shadowgirl Starania o cud 28 maja 2015, 15:01

31DC
Nic się dzieje, poza negatywnym testem. Czekam dalej, w te albo wefte :)

Marta-K Marzymy o Tobie Cukiereczku 28 maja 2015, 15:06

No nie ma dwóch ciałek żółtych bo jeden pęcherzyk się zniekształcił, ale jedno jest!! ;) Więc wierzymy w cud. Endometrium 13 mm więc git.

Chociaż zbyt dużej nadziei nie mam bo objawów zero- jak zawsze.

Po raz 4 zobaczyłam dwie tłuste krechy na teście ciażowym
Tylko czy tym razem będzie szczęśliwy finał ???
jezzu jeszcze się tak w życiu nie bałam :(

Dzięki snowhite za wsparcie ;-)

Już połowa tabletek na zapalenie za mną. Nic mnie nie boli więc mam nadzieję, że na tych tabletkach się skończy i będę mogła znów starać się o upragnione maleństwo... :-) trochę ten miesiąc przygnębiający dla mnie i mojego mężulka, ale damy radę :-) W niedzielę startuję z orgametrilem i tak przez 10 dni, a potem już będzie z górki :-)

Zaczęłam w tym cyklu brać wiesiołka i zaczynam dostrzegać różnicę! W tym miesiącu biorę go cały cykl bo nie staramy się o dzidziusia, a w przyszłym będą go brać tylko do 13 d.c.
Nigdy nie miałam śluzu w takich ilościach. Teraz zaczynają mi się dni płodne i śluz jest zdecydowanie bardziej wodnisty, narazie delikatnie rozciągliwy i jest go znacznie więcej. Wcześniej miałam problem z odróżnieniem czy to właśnie "ten" śluz. Teraz już to nie będzie takie trudne :-)

Od przyszłego cyklu, jak już skończę zażywać te wszystkie świństwa na zapalenia itp. to zamierzam dodatkowo wystartować z siemieniem lnianym. Może to mi pomoże...

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 28 maja 2015, 16:58

I na mnie przyszla pora...czytam ov juz jakis czas i caly miesiac zbieralam sie zeby cos napisac....wiec czas start :-)

Zaczelismy drugi cykl staran, obecnie wychodzi 3dc. Nie chce sie nastawiac ze sie uda, czeka nas pelen stresujacy miesiac a to nie wplywa dobrze na moj organizm...

W poprzednim msc cykl sie wydluzyl do 34dc ale wystarczylo zrobic test i bete i oczywiscie @ pojawila sie jak na zawolanie. Ciekawe jak to bedzie teraz?
Ostatnio bywa z tym roznie: 25, 29, 41...wszystko tlumacze stresem, przynajmniej tak chce tlumaczyc, mam nadzieje ze sie unormuje i nie bedzie problemow z ciaza...
Mowilam kolezance o obawach z zajsciem w ciaze ale skwitowala to ze smiechem mowiac zebym sie nie przejmowala, bo na pewno jestem plodna jak czarnoziem :-D OBY.

no i przyszla@ bolesna jak zwykle;((((

Chyba dziś ostatni raz odwiedziłam swojego lekarza, obieramy kierunek na Białystok eh

Jestem dziwnie spokojna...
Z drugiej strony głowy przelatuje mi taka oto myśl... nie jestem typową szczęściarą, co od losu dostaje wszystko od razu. Właściwie czemu miałoby się udać.
I kto tu zrozumie kobietę... ;)
Podłapałam dziś lekką 'deprechę' taki stan zawieszenia, wnerwia mnie to, czego zmienić nie mogę. Wkradło się uczucie zazdrości...

Gonalowe zastrzyki do przejścia, samopoczucie całkiem dobre, najsłabiej się czułam po ostatnim, przez jakieś 2-3 godziny, lekkie zawroty głowy, trochę mdłości. Taki kołowrót.

Nic mi się nie chce ale do paru rzeczy się zmusiłam.
Mam wrażenie, nie po raz pierwszy zresztą, jak ja się ze wszystkim uporam do końca roku. Nie ogarniam tego wszystkiego i tego co mam na głowie.

Projekt Grecja się robi, poprzeczka postawiona wysoko... Dwa lata temu z Hiszpanią wygraliśmy, w tamtym roku ze Szwecją nie, ciekawe co nam Grecja zafunduje... :)

No i dupa. Pęcherzyk nie pękł. W przyszłym miesiącu idę znowu na usg zobaczyć czy to tylko jednorazowy wybryk czy może wszystko poukłada się w jakąś makabryczną i bardzo kiepską układankę. Może mam spieprzone hormony i stąd testy owu pozytywne? Po co mam w ogóle robić te testy jak pęcherzyk i tak nie pęka?

Dzisiaj zaczynam dupka i czekanie na @.
Dzisiaj świat pomalowany jest w wyjątkowo chu*owe kolory.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 maja 2015, 17:59

12 dzień cyklu
51,9 kg

ciśnienie: 90/61
tętno: 86

test owulacyjny: pozytywny?!

Nie spodziewałam się aż tak szybkiej owulacji! Dobrze, że udało się dzisiaj popracować nad Maleństwem...ale niedługo potem zasnęłam a M. obudził mnie dopiero teraz!
Dlaczego weekendy są takie krótkie i zaczynają się dopiero w piątki popołudniu?

W pracy mam zimno...i gardło postanowiło się zbuntować! Jutro muszę zrobić jakiś syrop.

____________
1 śniadanie: Kanapka z chleba razowego z pomidorem
2 śniadanie: Kanapka z chleba razowego z fetą, chorizo, rukolą, rzodkiewką, pomidorem i papryką + koktajl jagodowy i jabłko
3 śniadanie: Jogurt naturalny z karobem, rodzynkami, zarodkami pszennymi, chia, pestkami dyni, słonecznikiem i amarantusem
Obiad: Zupa serowa i sok jabłkowy (wyciskany) z miętą

Dawno nie pisałam,ale tak jakoś nie miałam czasu. Z maleństwem wszystko dobrze i oby tak już zostało ;) Niech ten cud trwa jak najdłużej :)

11 dc ciąg dalszy.
Już było miło rano, to znowu po poludniu wszystko na torpedzie, po robocie zdążylam zjesc az 4 pierogi z truskawkami i juz musiałam pędzić odwieść mojego ojca na pendziolino do Krk. Po powrocie pojechalam zrobic zakupy - i do domu i na impreze urodzinowa męża. Udzwigalam się jak wół z tymi sokami, wodkami itd. Przywlekłam to do domu i zabrałam się jednocześnie za robienie karkówki w sosie grzybowym (dobrze ze mialam juz wczesniej ja zamarynowana) oraz za sałatkę z paluszków krabowych i makaronu sojowego, który bardzo nie chciał ze mną współpracować i porozwalalam go po całej kuchni, feta kleila mi się do rąk i do wszystkiego czego dotknęlam, w między czasie ugotowałam Tekilce żoładki, pokroiłam w kosteczke i dałam zjesc (bo ona duzych kawałków księzniczka nie tknie) Następnie odkurzyłam cała górę, posprzątałam w łazience i umyłam podłogi. Przy okazji plułam sobie w twarz czemu nie kazałam coś zrobić do południa mężowi jak siedzial w domu i pewnie grał w fife :/ (niestety jak mu nie powiem co konkretnie ma zrobic, typu wyrzuć śmieci, umyj kibel, wlej domestos który jest w srodkowej półce pod zlewem to nie zrobi NIC)
Teraz w końcu padłam. A jeszcze pranie pasowało by zrobić no i spakować się na jutro! a tu paznokcie jeszcze nie pomalowane nic koło siebie nie zrobiłam, a najchętniej poszłabym spać przez te ostatnie nocne wojaże. Heeelp. Jak wróce po tych targach to chyba prześpie pół następnego tygodnia i prawie obudzę się w długi weekend :)

Dziś zdjęcie typu "komunikacja w małżeństwie to podstawa!"
DSC_0216.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 maja 2015, 19:32

monika_89 Mój pamiętnik 28 maja 2015, 20:15

Piękna beta dziś 4726! Idealnie wzrost o 100% wg kalkulatora. Powoli nieśmiało chyba mogę się cieszyć :)
ostatnio 6+4 dostałam plamień i wylądowałam w szpitalu, na drugi dzieńb beta 6+5 zaledwie ponad 2000, a w 7tc około 3000.

Dziś 5+5 już mam prawie 5000!
Fasolko kochana, dobrze! Proszę rozwijaj się tak dalej <3

26 MAJ 2015 <3

<3 mój pierwszy Dzień Matki <3

2mm9uyr.jpg

No KOCHAM Go tak mocno !!! <3 tak czekałam na ten dzień :) Jestem taka szczęśliwa, że mogę być MAMĄ <3 posiadanie dziecka to coś najcudowniejszego co może być.. Kocham na niego patrzeć i budzić się codziennie przy nim, a on obdarza mnie tym swoim szczerym cudownym uśmiechem ;) Już nie mogę się doczekać kiedy pierwszy raz usłyszę MAMO :D no ale do tego jeszcze troszkę :P
Tomcio w to święto zrobił mamie prezent, że aż w szoku byłam :P zasnął SAM przed 20 po nakarmieniu na naszym łóżku (w trakcie naszej rozmowy - mojej i męża) :D no SZOK! Obudził się o północy już no ale bardzo się cieszę z takiej niespodzianki :D

zaspamuje Was troszkę zdjęciami bo nie wiedziałam które wybrać :P wszystkie są takie słodkie <3 :D

x3eb9y.jpg

mój Tygrys :D :P

34i4tqq.jpg

169kjh5.jpg

292pj6c.jpg

Kocham te duże oczyska ! :D

iw2goy.jpg

Mój Superman <3

szy0b9.jpg

4k8zde.jpg

2ij6pes.jpg

2ey9te0.jpg

2dguzo1.jpg

htiqah.jpg

330cspf.jpg

2repmdz.jpg

15qbzx4.jpg

2nsbdc4.jpg

33yqnon.jpg

70z8jr.jpg

Dwa Misie Pysie :D

aot05y.jpg

A tu robiliśmy odcisk stópki w naszym pamiątkowym albumie :D niestety tylko stópki bo rączka twardo zaciśnięta i się nie dało :P

2z3yys6.jpg

Ewela0313 lottery ticket 28 maja 2015, 20:23

19 tydzien uwazam za rozpoczety
Przybylo nas z jakies 3 funty i cycki juz sa mniejsze od brzycha, to znak ,ze rosniemy ;)
cbd2007409d54550med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 maja 2015, 20:24

shadowgirl Starania o cud 29 maja 2015, 11:51

32DC
Już jakieś plamienie wieczorem pewnie się zacznie. W nowym cyklu sprobujemy 4 podejscie do inseminacji. Mam nadizeje ze M dostanie wolne, a jak nie to pól dnia sie spóźni :)
Za 2 tygodnie zdam relację z wizyty gin.
pa!

Edit - a jednak 1DC.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 maja 2015, 15:11

cati Ja będę Mamą ? 8 czerwca 2015, 14:18

Ciąża zakończona 8 czerwca 2015

57 dzień Okruszka <3 <3 <3
Dziewczyny dziękujemy za pamięć i troskę <3 spokojnie spokojnie u Nas dobrze :) Po prostu nie było jakiś bardzo dużych zmian i ogólnie zabiegana jestem i tak wyszło, że nic nie pisałam. Postaram się poprawić ;)

an-27F2e05F2e2015F20F2dF20skoFc5F84czyFc5F82emF208F20tygodniF20F3aF29F20-000000ffffffxxxxxx20002-2-1-204-purple031.gif

I Nasze Serduszko jest na kolejnym etapie - tak długo wyczekanym przez Nas a mianowicie dziś zaczął się dla Smyka tzw. etap łóżeczkowy <3 <3

20r1cut.jpg

Już wszystkie karmienia są ze smoczka. Mały czasem je co 3h a czasem domaga się co 2h. Nie zawsze wypije całą porcję od razu więc później sobie dopija - ważne, że na wadze przybiera chociaż wczoraj miałam chwilę "załamania" bo jak dzień wcześniej wprowadzili Małemu wszystkie 8 karmień z butli to w ciągu doby zgubił 25 g ale już nadrobił :)

Waga z 27.05.2015 - 1790g wiadomo, że teraz może się wahać (spadać) bo Dominik karmienia ma z butli co jest dla Niego jeszcze ogromnym wysiłkiem (dobrze, że Mu apetyt dopisuje) no i teraz na etapie łóżeczka może tracić wagę po przez regulację temperatury ciała. Zobaczymy mam nadzieję, że nie będzie wielkich spadków i z termoregulacją nie będzie problemów i Smyk sobie będzie ładnie leżał w łóżeczku do tych magicznych 2kg :)

Przed wczoraj mąż rozmawiała z położną i mówiła, że teraz aby dziecko wyszło do domu muszą być spełnione takie warunki:
- waga min 2kg,
- szczepienie przeciw gruźlicy,
- bezproblemowe jedzenie z butli/cyca - i to byśmy my umieli Go nakarmić
- dobre wyniki badań
- brak antybiotyków
I według tej położnej Dominik może wyjść do domu nawet za 2 tyg :) - chociaż wiadomo ona lekarzem nie jest więc nie ma co się napalać aż tak. Ale wiadomość uskrzydliła Nas na kolejne dni :) i mocno wierzymy w Nasz CUD <3 i tak już jesteśmy coraz bliżej domku. Teraz czekamy na kolejną wizytę okulistyczną - możliwe, że w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że będzie tak pozytywna jak dwie poprzednie i nie pokrzyżuje Nam planów "wyjściowych". Będzie dobrze - BÓG CZUWA !! <3 <3 <3

Jestem taka DUMNA z Naszego Małego - Wielkiego - Dzielnego WOJOWNIKA <3 <3

2mgqr1k.jpg

A no i nóżka nie jest już usztywniona <3 i Maluszek ładnie nią porusza :)

Jesteśmy na dobrej drodze - oby już tak cały czas <3

16cs rozpoczęty 15 maja 2015 r. Co raz mniejsza nadzieja

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)