9 dzień cyklu.

Siedze przy drinku tzn. siedzimy :D
Siedzimy i oglądamy jakiś zjebany serial.. :P

Idę zaraz spać bo muszę jutro przed 5 wstać , niestety...
Ogólnie dzisiaj wzięłam się za konkretne sprzątanie ;)

Jest czyyyściutkoo :D Na błysk! :D

Kończę drina i idę Kimać , Pa. :)

29+6
71 dni do terminu porodu.

Ostatni dzień 30 tygodnia mogę uznać za udany. Wypad na wieś, popołudniowa drzemka z mężusiem, napisane dwie strony pracy, kolacyjka i powrót do domu.

Jutro o 16:30 seminarium, a w sobotę egzamin x 3 i niedziela na luzie, bo tylko wystawienie ocen... Ale godziny zajęć w długi weekend to jakiś koszmar. Sobota 8-17 a niedziela 15-21!!!!!

33+0
94 cm w brzuszku
58,4 kg (+5,4kg)
86bda48f48b34076med.jpg

62f165177fb36147med.jpg
Leci dzień za dniem. Ostatnie przygotowania trwają. Zamówiony Szumiś, wypełnienie pościeli i wanienka ze stelażem. Jeszcze brakuje karuzelki, maty edukacyjnej i łóżeczka turystycznego (na wyjazdy do rodziców) ale to już rodzice mają kupić i laktatora. Ale cały czas się zastanawiam. Chcę kupić Lovi Prolactis elektryczny co by się nie męczyć ze ściąganiem ale to jednak większy wydatek. Zobaczymy jak będziemy stać z kasą.

U Nas wszystko dobrze. Rośniemy jak widać ale trochę się martwię, że mało przytyłam. Za tydzień wizyta i mam nadzieję na USG. Chciałabym wiedzieć czy Ignaś prawidłowo przybiera na wadze. Już tak niewiele zostało a to chyba najbardziej będzie się dłużyć...

A tak dla porównania pierwsze i ostatnie zdjęcie w ciąży
30dd5704ecd2bfafmed.jpg
86bda48f48b34076med.jpg

Dobry (albo i nie) dzien.
od wczoraj chodze w stresie,zmartwiona cala ta sytuacja...wlasciwie kazde wyjscie na siusiu jest dla mnie przerazajace,bo moze znowu zaczne czuc ze leci i znowu odesla mnie do domu.
Sama juz nie wiem. Moze sacza sie powoli,czytalam ze zanim odejda calkowicie,moga minac nawet 3 doby.
Bola mnie plecy,krzyz i brzuch jak na okres.Zgaga dokucza jakby mniej ,maly na szczescie fika caly czas wiec wiem chociaz ,ze nic mu sie tam zlego nie dzieje.
Mieszkajac tutaj mam niestety ograniczony kontakt ze swoja polozna i ginekologiem,przyjmuje tylko we wtorki i czwartki i nawet na KTG musze czekac do wtorku...

Boje sie o niego...

Ł. tez juz wie,ze jak tylko cos znowu zacznie sie dziac to leci z pracy i jedziemy do innego szpitala.
On byl tak oburzony postawa tej piguly,ze nie macie pojecia. Obrazala mnie i jego,mnie nawet pod wzgledem wagi i mojej figury... Powiedziala,ze mam wiecej sadla niz brzucha ciazowego. Ja juz oczywiscie wiedzialam ,ze trzeba olewac takie gadanie i udawac ze to nie rusza bo inaczej beda jezdzic tam po tobie wszyscy,ale Ł.poczul sie urazony,ze ja tu cierpie i umieram ze strachu o dziecko a ona i takie uwagi robi.
Mielismy od poczatku ciazy ustalone,ze rodzimy w innym szpitalu,ale no niestety tak sie stalo,ze ten byl blizej a ze w panice,to pojechalismy do tego,ktory ma slaba opinie o personelu...

Nigdy wiecej niie chce tam trafic..

10dpo..żadnych objawów..temperatura spada powoli..tak wiec u mnie bez rewelacji.

nadzieja92 oczekiwanie na kropusia :) 5 czerwca 2015, 07:28

3 dzień cyklu.
poprzedni cykl jak w zegarku.
książkowo.

w poniedziałek telefon do profesora i startujemy próba nr 3 !
znów poproszę o 2 bąbelki, tym razem cykl odczekałam, dokonaliśmy scratchingu endometrium.
zobaczymy czy coś to da...

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 5 czerwca 2015, 07:58

Dziewczyny, jakie pierwsze badania zlecil Wam lekarz po informacji, ze staracie sie o dziecko?
Ostatnio bylam u dwoch lekarzy. Jeden zlecil usg narzadu rodnego i wykonal cyto a drugi odebral i dal zielone swiatlo. W sumie to bylam zdziwiona ze tylko to zlecili. Na pytanie o toksoplazmoze, hormony i inne badania laboratoryjne byli wielce zdziwieni i stwierdzili ze dopiero jak zajde beda mogli dac skierowanie...dziwne jak dla mnie ale to nic :-) jestem z tych niecierpliwych wiec juz jestem na lipiec zapisana do ginekologa-endokrynologa, 2 dni po slubie ruszam na badania krwi i dodatkowo umowilam wizyte do kardiologa na moje bole w klatce (chociaz mysle ze to nerwobole ale warto sprawdzic) no i dentysta dentysta i jeszcze raz dentysta :-P

______________________

Milego dnia! Ja dzisiaj niestety w pustym biurze bede siedziec ale Wam zycze udanego wypoczynku i jeszcze wiecej slonca ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2015, 08:20

vintoyra o obawach i nadziejach 5 czerwca 2015, 08:10

Czuje się jak suka. Jak zwierzę. Wysterylizowana suka.
sama operacja, szpital, lekarze byli cudowni. Ale podczas operacji okazało się ze trzeba wyciac oba jajowody. Podczas operacji okazalo się ze mam tam jeden wielki zrost. Lekarz stwierdził że poprzednia operacje 2 lata temu wycięcia torbieli robil rzeźnik a nie ginekolog. Jestem bezpłodna. Teraz juz nawet się nie ludze ze moze sie uda. Teraz zostało tylko in vitro. A program się kończy i nie wiadomo czy ...
jestem zalamana.

Dzisiaj 30dc. Jeszcze nie mam żadnych plamień ale jutro biorę dopiero ostatniego dupka więc pewnie w niedzielę albo zaraz na początku tygodnia przyjdzie małpa. W następnym cyklu polegam tylko na usg, nie myslę o testach ani w ogóle o niczym skoro owulacja i tak stoi pod znakiem zapytania. Cóż, może przynajmniej jesteśmy o jeden krok bliżej do rozwiązania zagadki.

30 dc 12 dpo

Witam wszystkie :)

Siedzę dziś w pracy do 15, jestem sama, 2 pielęgniarki i jeden lekarz. Może jakoś szybko minie :)

W noc z wtorku na środę śniła mi się Anna Lewandowska :D Że przyszła do nas umówić się na badania medycyny pracy. Przychodzę w środę do pracy i pierwsza osoba jaka do mnie podeszła to kobieta o nazwisku Lewandowska a imię też na "A". To ja w śmiech :D

Dziś też śniły mi się głupoty. Rano pamiętałam więcej, teraz przypominam sobie tylko kolegę z liceum, który cichaczem do mnie pisał i nie chciał się ujawnić :D miał na NK zamiast imienia i nazwiska jakiś pseudonim. A zdjęcie miał takie że oczy tylko było widać. Po jakimś czasie wyczaiłam kim jest. Sympatyczny chłopak. Niestety został policjantem.

A śniło mi się że mieszkałam u niego, bo nie miałam gdzie. Nie wiem jakim cudem miałam klucze i weszłam jak jego nie było. Mieszkanie na pełnym wypasie, apartament - super. Chyba to był Kraków. Późny wieczór, on wraca do domu a tu ja :D Nie był zadowolony. Wręcz był wściekły, zaczął krzyczeć co ja tu robię. No ja zrobiłam oczy Shreka i pozwolił mi zostać. Mówiłam że nie mam gdzie iść. Miałam dziwne wrażenie że nasz stosunki były trochę jakby to ująć... No że ja z nim sypiałam i on chyba już nie chciał takiego układu, bo ja nie zgodziłam się być z nim na poważnie. Kurde no mogę tylko przypuszczać - zdradziłam męża, wyrzucił mnie, nie miałam gdzie iść więc poszłam do niego, on chciał się ze mną związać a ja nie chciałam, więc taki układ "z doskoku" mu nie odpowiadał. W sumie mu się nie dziwię.

Ostatnio dziwne rzeczy mi się śnią :D obudziłam się koło 3 w nocy, chyba pełnia była, nie mogłam dalej zasnąć. Jak już zasnęłam to śniła mi się ta historia, chciałam żeby jakoś się skończyła to zadzwonił budzik :/

Aaaa drugi sen to był znowu o policji! Złapali mnie na kontrole, dmuchałam pierwszy raz :D Wyjechałam z tego zakrętu a za kolejnym znowu mnie złapali no i mandat za brak pasów bo nie zdążyłam zapiąć :D

Dziś 12 dpo, wczoraj robiłam test i ani cienia więc się nie łudzę chociaż powinnam dziś dostać @ a najpóźniej jutro. Temperatura jakoś znacząco nie spadła, ale to pewnie przez wczorajszego radlerka przy grillu :D

Miłego weekendu dziewczynki :)

20 dzień cyklu
51,6 kg

ciśnienie: 88/52
tętno: 70

Dziś wpis z wynikami :)
Moje przeciwciała przeciwplemnikowe - ujemne :)

A to wyniki nasienia M. - czekamy tylko na posiew. Chyba niezłe prawda?
4192f1b0fbff6017m.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2015, 19:27

14 tc.
Dolegliwości ciążowe odchodzą w niepamięć, energia powróciła, pracuję na pełnych obrotach (ku niezadowoleniu mojej p. doktor...). Zaniedbałam swoje notatki bo wylazłam wreszcie z wyra i rzadko zaglądam w prywatny obszar mojego komputera :) Nawet pozwoliłam sobie na wycieczkę z okazji Dnia Dziecka - byliśmy w ZOO w Gdańsku-Oliwie. Uwielbiam to miejsce, byłam tam już niezliczona ilość razy ale zawsze lubię tam wracać. No i będzie syn! To teraz mamy komplet:) Na przestrzeni kilku lat trzeba będzie zorganizować poddasze, pokoik dla Nieletniej co go sobie upatrzyła :) I znowu jakieś dwa lata wyjęte z życiorysu, wyjazd w Bieszczady znów odroczony... Ale czego się nie robi dla dzieci...

pati87 kolejne starania, czy warto? 5 czerwca 2015, 10:11

u mnie to nie wiem nadal czy owu byla, niby system mi ja wyznaczyl, ale od wczoraj mam temp 36,8 tj o 1 kreske wiecej niz maxymalna sprzed niby owu, nastawiam sie ze ten cykl byl bez owu :(

jeszcze mnie szlak trafia, bo wczoraj dowiedzialam sie ze byla mojego meza jest w ciazy, i to w dodatku ona jest alkoholiczka pijaca nawet mimo tego ze jest w ciazy to pije codziennie i pali (moj maz sie z nia rozstal przez nałog alko)

pytam sie gdzie jest Bóg?
gdzie jest sprawiedliwosc na swiecie

Oczywiście w środę pojawiła się @, ale w sumie czego się spodziewałam... nowy cykl, nowe nadzieje :) Myślę, że muszę wyluzować przestać wszystko analizować i iść na żywioł, co ma być to będzie :D Teraz rozpoczyna się czas sesji tak więc mam nadzieję, że nie będę ciągle myślała o jednym :) Do tego remont zaczyna się pełną parą więc trzeba wybrać kafelki, podłogi, farby itd więc myślę, że to skutecznie wypełni mi czas :D Taka piękna pogoda, a ja muszę siedzieć z książkami, ale cóż trzeba poświęcić 4 tygodnie, żeby potem cieszyć się 3 miesiącami wakacji - mam nadzieję :) Życzę udanego weekendu :D

rah Dam szansę i nam. 5 czerwca 2015, 11:53

23 maja byliśmy u Halinki na urodzinach, 24 maja odpoczywałam. Na szczęście przeziębienie przeszło. Na zapas łyknęłam też ten antybiotyk na drogi moczowe.
29 maja była u nas mama, na moje imieniny, Jakca urodziny, dzień matki i wszystko razem :) 30 maja była Jacka mama z babcią, a wieczorem znajomi. Jacuś poszedł na Hypodermic i grzecznie wrócił po 2:) Ani sięnie zgubił, ani nie awanturował, anie nawet nie uchlał ;p W niedzielę to ja od niewyspania czułam się bardziej jakbym miała kaca.
01.06.2015
Od kilku dni mocniej czuję Kluska. A dziś pierwszy raz go nagrałam, podskakiwał cały brzuch i to dość widocznie.
05.06.2015
Klusek się rozbrykał i już mocno kopie. Wyraźnie widać jak wypycha brzuch, podskakuje, ale wypina pupę! Sporo się rusza, rano gdy się obudzę, w południe gdy po pracy leżę, potem jak się najem, albo idę na słońce. No i obowiązkowo przed zaśnięciem.
Od kilku dni bardzo mi duszno, pogoda nie pomaga bo zrobiło się gorąco, po 24-28 stopni. W dzień mi duszno i zauważyłam, że już nie mogę leżeć na plecach. Najwyraźniej faktycznie uciskam żyłę, mały kopie, a ja czuję jakby mi ktoś siedział na klacie i ściskał gardło. W nocy też mi dość duszno...W ostatnim tygodniu znowu brzucho wyraźnie urósł i sterczy. Od 2 dni zaczyna mnie pobolewać krzyż a od dłuższego czasu mocno garbię się w łopatkach. Jakoś nie umiem prosto stać, ciągnie mnie pod cyckami i brzuch. Włosy od tygodni wypadają garściami. Mam ochotę je obciąć teraz, już! Poza tym czuję jak Mały ugniata pęcherz. Nie chce mi się siku, a nagle jakbym prawie sikała, czuję nacisk na cewkę. Poza tym objawów brak. :) Jest super, tylko nie mogę chodzić :( Znowu przytyłam nieco ponad normę i mam już 112 cm w brzuchu. No ale nie ma się co dzwić jak tylko leżę i jem. I mam okropny cellulit na udach ;p Za to linea negra niemal brak, może jakiś mini cień.
Już nie mogę się doczekać wizyty i usg. Pewnie znowu pójdę optymistycznie nastawiona, a okażę się że nie jest lepiej :/ Oby tylko nie gorzej...
Stresuję się też tym ZUSem, przecież naprawdę nie mogę wychodzić, mam leżeć itp. ale oni pewnie powiedzą, że ściemniam i jestem zdrowa jak ryba. :(

O kurde.. dziewczyny czy u was tez jest tak gorąco? Masakra nie da się wytrzymać, duszno jak nie wiem, a u mnie w pracy jeszcze nie ma okien otwieranych, niby nawiew włączony, ale co z tego jak to Vi piętro i wschodnio-południowa strona. Za wiele to nie daje. ja co prawda należę do zmarzluchów, ale bez przesady :P
A co do mojego cyklu to ja już sama nie wiem jak go interpretować. Temperatura niemalże stoi w miejscu, śluz niby rozciągliwy, ale jakoś go tak strasznie mało... Ja już sama nie wiem... Zaczynam się martwić, że znów będzie cykl bezowulacyjny. Nigdy nie miałam objawów owulacji, żadnych bóli brzucha, kłucia jajników - nic z tych rzeczy. We wcześniejszych latach jedynie co miałam bardzo silne bóle miesiączkowe, ale po tabletkach antykoncepcyjnych jakoś ustąpiły. Ostatnimi czasy, mam coraz większy problem z suchością, poza tym w ogóle nie mam żadnych objawów niczego. Sama już nie wiem co o tym myśleć.

Za mna ciężki tydzien... ;(
W nocy z niedzieli na poniedziałek zmarł mój dziadek Robert , za 2 tyg miał mieć 78 lat...
w niedziele zabrało go do szpitala pogotowie z podejzeniem zawalu, w nocy dostał kolejnego i nie potrafili go uratowac... ;( nie doczekał się az przyjdzie na świat mój Maluszek... ;( .... a tak się cieszył... wiedzial że długo się staraliśmy i modlił się za nas... na dzień dziadka jak byłam złożyć mu zyczenia powiedział że wygladam jakbym byla w ciąży i że teraz nam się udalo... później zrobiłam test... miał rację... jak poinformowałam rodzinę to mocno mnie uściskał i się popłakał... wiadomo że ze starszymi ludźmi bywa ciężko i róznie ale mimo wszystko bardzo kochałam mojego dziadka...

w środę ( 3.06. ) odbył się pogrzeb... coś strasznego... trumna była otwarta... bardzo źle w niej wyglądał... ale może nie będę tego opisywać... ludzi było bardzo dużo... duzo go znało i kochało... hodował gołębie, baral udzial w zawodach... nawet w tą niedziele wygrał lot :(.... zawsze nosił cukierki w kieszeni i rozdawał ludziom - za to go głównie pamiętali... był dobrym czlowiekiem...

dziewczyny nie ma co pisać niestety :/

1 czerwca tak przy okazji okazji dnia dziecka nasiusiałam sobie na "zielono"...
później jeszcze 2 dni temp wysoko i @ brak, coraz bardziej zaczęłam wierzyć że może jednak bo przecież moja fl trwa 11dni max a tu 12dpo i nawet plamień nie ma... do czasu :/
13dpo pojawiło się plamienie a wieczorem już wiedziałam że dziś na Bhcg nie ma po co iść...
nie chcę myśleć, domyślać się i szukać inf co to było. Było minęło trzeba żyć dalej.

Kiciusiowa ......... 5 czerwca 2015, 15:07

Pierwszy cykl z luteiną. Biorę jedną pod język - nie wiem czy to dobra dawka, bo moja ginka, o niej wspomiała w trakcie wizyty, ale potem zapomiala wypisać mi recepty i instrukcji. luteinę kupiłam na Ukrainie, tam bez recepty można dostać nawet ketonal. Chyba kują mnie po niej jajniki. Biorę masę tabletek i mam już trochę tego dość. Rano euthyrox, potem seropeptaza i nattokinaza, tran lub olej z wiesiołka w zalezności od fazy cyklu, pictogentol - podobno cofa endometrioze, co którys dzień zelazo z vit b 12 lub inne, castingus o 11, serapeptaza i nattokinaza po raz drugi, teraz doszła luteina, a przed snem bromek. Kwas foliowy mnie znudził, wiec już go nie biorę. W tym tyg. byłam u gina z NFZ, nie dał mi skierowania na HSG, bo stwierdził, że nie zna mojej histroii, i żebym poprosiła lekarza prowadzącego. Na razie chyba sobie to odpuszczę. Zaczynam wszystko powoli olewać, już tyle przeszkód zostało usuniętych a ciązy nadal brak. Może nie warto się tak starać.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)