MoNa_2603 Walka o Cud 29 czerwca 2015, 17:31

23 czerwca byłam też na wizycie u nowej Pani doktor ginekolog na kasę chorych. Jestem z niej bardzo zadowolona, bardzo miła sympatyczna i rzeczowa. Zastosowała podobną terapię jak mój ginekolog tylko w większych dawkach. Mój gin kazał mi brać metformax 850 raz dziennie, ona metformax 500 trzy razy dziennie, on kazał mi brać CLO 1x1, a ona 2x1 i tak to zastosowałam, do tego zaleciła Inofolic 1 raz dziennie, zleciła badania TSH, FT3, FT4, Anty TPO i glukozę. Dzisiaj byłam już u niej na monitoringu i jest pęcherzyk 20mm na lewym jajniku :) od jutra mamy się starać! Cudowna wiadomość. Dzisiaj idę jeszcze do swojego ginekologa na 19.30 zobaczymy co on powie :)

Mój lekarz powiedział, że jest pęcherzyk na lewym jajniku, tyle że ma 18mm, w środę zalecił kolejny monitoring i od czwartku mamy się starać.

I co mam teraz zrobić?
Emocje - zadowolona, podekscytowana


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2015, 20:49

Kocia kociowy pamiętnik 29 czerwca 2015, 18:03

nie chciałam się tu zadomawiać ale i tak wyszło że siedzę w ovu drugi rok. Zaczynam dzisiaj monitorowanie cyklu. Jutro drugi dzień. Czuję się trochę samotna z tym wszystkim i to zdejmowanie gaci przed lekarzem urywanie się z pracy i stanie w kolejce do rejestracji... nie narzekam. Tylko żalę się lekko.

Ita15 pogoń za gwiazdką 29 czerwca 2015, 18:15

n55to8.jpg

dziewczyny a może mi się po prostu wydawało? czy wy widzicie drugą kreskę, może to tylko wyobraźnia moja i męża zadziałały? Wg ovu był to 7 dpo, mi się wydaje że był 9 dpo. Po negatywnym teście jakoś nie mogę się zebrać żeby zrobić kolejny, poczekam do 3.06 bo dopiero wtedy ovu wyznaczyło mi kolejną @.
Oczywiście ciągle czuje że już dostałam @, lecę do łazienki i nic, bóle podbrzusza co jakiś czas... Dzisiaj były mdłości, ale popołudniowe i pewnie dlatego że namieszałam z jedzeniem. Próbuję się nie nakręcać, ale to jest silniejsze ode mnie...

Jolcia1985 .... bo ja chcę być mamą 30 czerwca 2015, 07:15

5 dc.
Wszystkie wyniki wyszły chyba ok. Lekko mnie martwi jedynie stosunek LH/FSH, który wynosi 0,62. Ostatnio tzn. w grudniu było dużo lepiej 5,1/5,3, zobaczymy w poniedziałek co oznacza taka zmiana.
Po południu "odebrałam" moje wyniki MAR (w grudniu wyszły słabo pozytywne), badania w innym laboratorium - negatywne 5 % :):).
Wieczorkiem odebrałam okulary :) nowe oprawki i o dziwo tylko jedno szkło się zmieniło.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca 2015, 08:36

Ja nadal zalatana jak sto pięćdziesiąt :) Nowa praca, wdrażanie się w system pracy i obowiązki, napięty grafik i wiecznie coś do zrobienia :)

Jest pozytywna wiadomość! Jacek dzielnie zniósł wizytę u urologa :) Nabawił się tylko małej traumy, bo nie był chyba świadomy, że wizyta obejmuje też badanie prostaty - per rectum rzecz jasna :D Jego komentarz to:

- Blgh!(wstrząs całym ciałem) Okropne to było! Nie mógłbym być gejem....

Ale prostata zdrowa, jajka zdrowe - fizycznie żadnych przeciwwskazań do produkowania zdrowych plemniczków i robienia zdrowych dzieci :) Teraz tylko androlog, powtarzamy badania w sierpniu i zaczynamy stymulację i do dzieła :) Do tego czasu będziemy regularnie trenować robienie dzieci, żeby przypadkiem nie wyjść z wprawy :P A nóż "trening uczyni mistrza"?

Zaglądam do Was, pamiętam, kibicuję! Uciekam robić obiad!

ma_lina Odwyk od termometru 30 czerwca 2015, 09:49

7dc.

Wyczytałam gdzieś, że niepokalanek może powodować mdłości i bóle głowy. Oba objawy u mnie występują. Mam nadzieję, że zaprocentuje to piękną owulacją i spadkiem prolaktyny. W piątek miałam iść na badania, ale w czwartek chyba będę miała lepszą ku temu możliwość.

Już w ten weekend pierwsza wyprawa z Małżonkiem. Nie mogę się doczekać ;)

Hedgehog Pamiętnik jeżyka 35+ 2 stycznia 2017, 19:29

.


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 października 2019, 12:08

taśta Jak nie My to kto??? 29 czerwca 2015, 19:28

Udało się podejść do pierwszej IUI :) :) :) teraz najdłuższe 2 tygodnie oczekiwań na efekty ;)

tak w skrócie przebieg przygotowań:

11 dc- pęcherzyk 15 mm- owulka będzie z lewego jajnika, test owulacyjny -
13 dc- pęcherzyk 16,5 mm, endo 7,5 mm, test owu -
15 dc- 8.30 zastrzyk Ovitrelle, test owu na maksa +
16 dc- pęcherzyk 20 mm, endo "piękne" ;), 11.45 IUI

ogólnie brak objawów owulacji a wszystkie przypuszczenia (kłucia w jajniku) nie pokrywały się z obrazem usg- nie ma to jak psychika ;)

23 dc- zbadać progesteron i ewentualnie włączyć duphaston
30 dc- beta w klinice ale znając siebie zrobię sama wcześniej ;)

Jakoś tak mi teraz lżej… nawet jeżeli się nie uda to ten pierwszy- najtrudniejszy krok mamy za sobą :) jeszcze ewentualnie 2 i decyzja o tym najważniejszym, ostatecznym ale może akurat nie będzie potrzebny :)

6t1d
44 dzień ciąży
50,1 kg

ciśnienie: 88/52
tętno: 70

Ten weekend był szalony! :)
W sobotę urządzaliśmy nasze wspólne urodziny dla rodzinki. Poranek był ciężki - od rana mnie mdliło i zaliczyłam pierwszy zwis nad toaletą (na szczęście zawartość żołądka pozostała na miejscu). Powiedzieliśmy rodzicom o ciąży. Wszyscy oszaleli z radości - były gratulacje i płacz radości.
Wczoraj miałam urodziny i świętowaliśmy je już we troje - a właściwie we czworo, bo Mufin też świętował ;)
Mam nadzieję, że taka radość nie opuści nas do samego porodu, a po nim tylko wzrośnie! W środę idę na wizytę na NFZ - mam nadzieję, że zobaczę już Malucha <3 Mdłości są coraz częstsze, a ja zasypiam w każdej możliwej pozycji i o każdej porze...więc mam nadzieję, że jest dobrze...Bo musi przecież tym razem się udać prawda?

32 sezon

Za nie całe 2 tygodnie przylatuje mój mąż - nie mogę się doczekać :)

Cykl który miał być z założenia stracony jest takowy podwójnie... Na USG wyszło że pęcherzyków brak, dostałam zatem legendarnego dupka i czekam na @. Od 2 odcinka 33 sezonu mojej telenoweli zaczynamy walkę z CLO...

Bohaterowie po przeglądzie nieco zmienili front. Albo wzięli sobie do serca że cykl stracony na starcie i pojechali na wakacje - korzystając z okazji - albo wszystko się unormowało ( no może po za LH który zaliczył mały wyskok)

Czekamy zatem na @ i wracamy do walki


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2015, 13:39

viowieczka Tak bardzo bym chciała.... 30 czerwca 2015, 07:11

Rozwalił mnie wczoraj mój mąż. Przyszedł do łóżka z pół godziny później niż ja i zaczyna mnie miziać po plecach, se myślę cholera seksu mu się chce, a ja ani ochoty ani chęci, dodatkowo gardło mnie boli, latam sikać co pół godziny, więc nie reaguję. Po jakichś dwóch minutach przestaje, kładzie się na plecach i mówi do mnie tak: kochanie jak my stoimy z tymi dniami starań o dzidzię, bo mi się nie chce i nie mam ochoty, ale bym mógł. Po prostu szok, chyba coraz bardziej zaczyna mu zależeć, bo wcześniej jak nie miał ochoty i mu się nie chciało, to seksu nie było. Wczoraj też nie było, stwierdziłam, że jak nam obydwojgu się nie chce to po co. I tak w tym miesiącu jakoś wyjątkowo dużo razy się kochaliśmy :P. Poza tym wydaje mi się, że jestem już po owulacji, więc to i tak nic by nie zmieniło, a jak nie jestem po owulacji to trudno, choć nie będę ukrywać, że mam ogromne nadzieje co do tego cyklu, choć życie i tak pewnie spłata mi figla i za 13 dni przyjdzie @ i tyle będzie z moich nadziei. No nic trzeba lecieć do pracy, obym się szybko przyzwyczaiła po dwutygodniowej przerwie :).

Hej dziewczyny...
Dzisiaj jest jeden z tych dni w których wszystko traci sens, znów dopadło mnie rozgoryczenie i żal. Ale do rzeczy... Cały dzień w pracy czułam się dziwnie: trochę było mi niedobrze i wracało co chwilę a na dodatek czułam takie ciągnięcie w brzuchu. Zaświeciła się iskierka nadziei a może jednak... Czekałam tylko kiedy wrócę do domu i zrobię test. Pomyślałam, że to będzie najlepszy prezent dla męża na urodziny, które ma dzisiaj. Że jak będzie pozytywny to polecę po malutkie buciki, zapakuję i będzie miał najlepszy prezent. Ale kuźwa nie może być nigdy dobrze. Tylko się popłakałam jak mąż wrócił z pracy i nadal mi się ryczeć chce. Gdyby się udało już powinna być ta pieprzona druga kreseczka, jest już 9 dni po owulacji.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2015, 19:53

triste Hope 29 czerwca 2015, 20:01

Ech pojawiło się plamienie :( a taką miałam nadzieję że w tym cyklu uda się...
Tzn dopóki nie ma @ to jest nadzieja ale przez to plamienie mam załamkę :(
Proszę niech to będzie plamienie implantacyjne...

Koniecznie zrobić badanie: progesteron i prolaktyna
+ Monitoring cyklu

Będę walczyła do końca! Nie pozwolę aby @ znowu wygrała!

Jutro jest wielki dzień .Wejdę na wagę :/. Boję się co zobaczę,ale trudno.. Sama do tego dopuściłam.
Wydawało mi się,że w tej pracy schudnę. Owszem, ale jest jeden problem. Jem po powrocie do domu i nie kończy się na samym obiadku, bo zawsze łapię się czegoś słodkiego :/ . Czuję,że boczki mi urosły,a brzuch streczy nawet z rana :/ .
Postanowiłam,że od jutra koniec. Muszę się ogarnąć. Mam miesiąc,bo w sierpniu jadę poszerzać suknię,a nie chciałabym usłyszeć że się nie da :/ .
Wiem,że potrafię..

Może ten wpis mnie zmotywuje :D

Mam jakieś problemy ze stronką ;/
Tyle się napisałam a wszystko zniknęło ;P

Ale kij w oko i piszę jeszcze raz ;D

12+2

13 tydzień dopiero a brzucholek rośnie:D Wiadomo, że nie jest jakiś ogromny, ale już widać ;)
Mimo, że kończy się pierwszy trymestr ja nadal z rana odwiedzam panią łazienkę i obojętnie czy coś zdążę zjeść czy nie... No cóż, zdążyłam przywyknąć takie uroki :D

Widzę po sobie, że zrobiłam się nerwowa :D Bożenko... jak oni ze mną wytrzymują?? :D
Sama siebie nieraz nie rozumiem ale to chyba już tak jest :D

Ostatnio moim celem na wyrzucenie złości okazała się koleżanka, która też jest w ciąży tyle, że już w połowie. Powiedziałam jej, że w lipcu po wizycie zacznę !powolutku! kupować jakieś drobne rzeczy dla Małego/Małej takie jak np. pieluszki tetrowe, może smoczki, butelke takie niedrogie najpierw. i z każdym miesiącem coś, żeby nie zostawiać wszystkich wydatków na koniec. Bo musimy się liczyć z tym, że wesele zapasem a około 30 tys trzeba miec niestety. I nie da rady wszystkiego na raz kupić.



A ona do mnie z tekstem i takim oburzeniem, ze "nie za wczesnie na kupowanie czegokolwiek? Przecież jesteś na początku ciąży i coś się może stać i po co ci to. "

Heloł!!! To ja mam codziennie myśleć negatywnie, ze cos sie stanie? Nie no nastawienie mega super pozytywne.... A ona twierdzi, że jej Małej już nic nie grozi bo jest w 20 tyg. Tak samo, może jej się coś stać obojętnie w którym tygodniu... Ale mnie laska wpieniła :D Szoook

Dobra uspokajam się, bo znów się uniosłam :P

8 lipca mam wizytę, mam nadzieję, że powie mi już kto tam sobie mieszka :D
Mi to obojętne, byle Orzeszek zdrowy był. Nie mam żadnego przeczucia co będziemy mieć.
Tak chciałabym poczuć ruchy maleństwa, ale wiem, że jeszcze dłuuugoo. A czas wlecze się jak głupi...

Jem wszystko nie patrzę na kg. Na razie nie tyje aż tak bardzo. Dwa kg przytyłam a na te moje jedzenie to wydaje mi się, że mało..

Cycuchy rosną jak oszalałe chociaż mniej już bolą :))

Wrzucę fotkę mojego brzuchola jak tylko mi się uda :D

Buziaki !


witam z wieczora;)
jestem tu od rana i faktycznie respondi tak jak mowisz mam calkowicie inne nastawienie.
nie beczalam ,pozegnalam sie z Ł i jestem calkowicie na luzie. jutro zabieraja mnie o 8.30 na zabieg i maluszek bedzie w koncu ze mna;)). dzieki za kciuki,przydadza sie;)).



dobranoc

Haluszka Kiedy nadejdzie moja kolej? 29 czerwca 2015, 20:56

Jutro wielki dzień, czeka mnie badanie HSG. Dowiem się też czy bardzo nabroiłam bo zapomniałam wziąć jedna dawkę Clo. Oby były jakieś pęcherzyki. Poprzednim razem ładnie zareagowałam, ale też nie zapomniałam o żadnej dawce :P

Początek pełen emocji i strachu. Beta niska ale przyrasta prawidłowo. W 13 dpo 16mlU/ml, po 38 godz w 15 dpo 29 mlU/ml. Progesteron w normie. Kochanie trzymaj się mamusi i rośnij zdrowo! Musi być dobrze!

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 22 sierpnia 2015, 12:22

Już tak wyglądamy ;)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ab1078ac2500.jpg

Nawet nie wiem który dzień cyklu :D
Do I terminu @ 2 dni
do II terminu @ 7 dni

Przepraszam, kłamałam :( Nie odzywam się często. Ale to przez zabieganie. Nie mam czasu myśleć, chodze niewyspana, nogi mnie bolą :(

Weekend był na maxa wykorzystany. Sobota - Warszawa. Wyjazd o 7 powrót o 1:30. Niedziela - powrót do domu, obiad, kościół, FESTYN :D Był Łukasz Świrk, Feel i BAJM :D Stanie od 18 do 23:30. Musiałam usłyszeć moją piosenkę - Ta sama chwila, która leciała na końcu :) Później jeszcze pokaz fajerwerków - było SUPER, chociaż nogi do tej pory mnie bolą.
Wrzuciałbym jakieś zdjęcie ale za bardzo nie ma jakiego :) Jutro jak będzie w miarę pogoda to zrobię moich kwiatusków śliczniusich :)

Jak na @ za 2 dni to jakoś sie nie zapowiada, ale czasem lubi przychodzić z nienacka :) Czekam spokojnie. Mam nadzieję że najpóźniej w piątek przyjdzie.

Jechaliśmy dziś do domu i widziałam 2 bociany razem! Bliźniaki? Mąż też je widział i odrazu to samo pomyślał, ale dodał że on wtedy się wyprowadza :D Żartowniś :P


Przyszły dziś moje kolczyki do pępka :D Zamówiłam 3 już jakiś czas temu. Odezwałam się do gościa kiedy je otrzymam, a on na to że nie dostał przelewu. Jak wysłałam potwierdzenie to napisał że gratisy będą i przeprasza za niedopatrzenie. No i co dostałam - jeszcze 4 kolczyki!! :D Właśnie założyłam ale dziwnie się czuję :)

Za to bardzo dobrze czuję się odpoczywając od termometra :) Co jakiś czas jak sobie przypomne to zmierzę, ale jakoś się tym nie przejmuję :)

Pozdrawiam dziewczynki <3

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)