sikorka@ Taka tam pisanina.... 14 lipca 2015, 21:55

15 tydz I 4 dni( wg usg 16 tydz I 4 dni)
Tak jak Terraska mowila spedzilam milo dzien na meczu, co prawda nasza druzyna przegrala z kretesem ale podoga byla ladna I milo bylo pospacerowac ulicami Dublina jak za dawnych czasow:).
Chyba wezme zwolnienie z pracy na jakis czas, nie mam sily emocjonalnie zeby sie uzerac..najsmieszniejsze jest ze nie z pacjentami tyklo z recepcja???... Atmosfera jest straszna, laska tylko szuka pretekstu zeby na mnie kablowac szefowi..dzis na przyklad poprpsilam zeby przesunela ostatniego pacjenta na wczesniej bo mialam luke a ona poszla do szfa ze odmowilam przyjecia dziecka???wtf
Nie mam juz sil zeby sie z nimi uzerac, plakac mi sie chce bo zostalo mi 5 miesiecy. chce dobic do konca I potem pewnie juz tam nie wroce. Oni bardzo dobrze wiedza ze nie mam szans na zmiane pracy teraz z brzuchem wiec moga sie na mnie wyzywac do woli I zeby jepiej nie placic mi..
Jutro czeka mnie kolejna rozmowa z szefowa, sama juz nie wiem co jej powiedziec.

Marta-K Marzymy o Tobie Cukiereczku 14 lipca 2015, 22:08

No to pierwsza wizyta za nami. Lekarz potwierdził ciążę, choć nic tam jeszcze nie wypatrzył. Ale endometrium 2,1 cm więc ciążowe (koocham to słowo). Dostałam zwolnienie z pracy ponieważ najbliższe dwa tygodnie są decydujące. Torbiel na prawym jajniku nie wchłonęła się, ale lekarz kazał zachować zimną krew. Mam się totalnie obijać i leżeć ile się da :) Lubię to! :)

Powiedzieliśmy dziś rodzince. Rano zrobiłam test sikany i nareszcie zobaczyłam swoje dwa tłuścioszki. Dołączyłam kokardkę, włożyłam w ozdobne pudełko i w ten sposób oznajmialiśmy wszystkim.
Mama, teściowa i męża siostry płakały a ja z nimi. Tak bardzo wyczekiwaliśmy tej ciąży że wszyscy się wzruszyli.
Dla nas to naprawdę cud <3

largos gdzie jest moja kropeczka? 14 lipca 2015, 22:13

Moja milosc do dzieci jest ogromna, kocham dzieci a one mnie. Mówili o mnie kocia mama, zawsze bawilam dzieci sąsiadów. A teraz zajmuje się siostry dziećmi i szwagierki synkiem. Ale pragnę mojego wlasnego

largos gdzie jest moja kropeczka? 14 lipca 2015, 22:14

Dziś temperatura skoczyla do gory, wczoraj serduszkowanie no i czekanie...

2 wizyta w Gyn.
owulacja potwierdzona z prawego jajnika..jajowód prawy niedrożny..pani dr juz nie była taka miła jak na pierwszej wizycie ale oczywiście tez nie demonizuje ze była jakas nie miła..miła nie musi być...tylko żeby potrafiła Nam pomóc

zrobiła usg potwierdziła owulacje z prawego jajnika (8.07.15 wierczorem bolało jak cholera nawet siedzieć nie mogłam)......wyniki moje w porządku..moje AMH wynosi 2.38....(bardzo podskoczyło bo miałam 1,2) jak się troszkę odbije finansowo to zrobię powtórnie żeby się przekonać który wynik jest prawidłowy..wyszła mi jakaś bakteria dostałam bisteptol..z tabletek mam nic wiecej nie zażywać...na owulacje dostałam lamette..no i chyba teraz będzie inseminacja..nie wiem w sumie bo jak krowa o nic nie zapytałam..wiec nawet nie wiem co i jak...ale jakby co to wizyta w 10-11 dc

Jejku ten miesiąc ucieka mi tak prędko... a wszystko przez to, ze co dziennie cos sie dzieje . Nooo może prawie co dzień :-P

Otóż w miniony weekend mieliśmy gosci - siostry mojego lubego z mężem i narzeczonym. Byli od soboty do niedzieli. Jak przyjechali zjedli obiad, wypili kawke i moje ciasto o takie
11721831_906809462720646_2072980780_n.jpg
imageuploadPyszne bylo ;p potem pojechalismy nad wodę do Antonina ale nikt sie nie kapal bo jak sie okazalo we wodzie plywalo cos, co bylo podobne do koperku. Posiedzielismy na plaży i ogólnie milo bylo :-)

Teraz w weekend my wybieramy sie do nich na nocke i teraz oni zabierają nas do Chrzastawy obok Wroclawia :-)

Moje samopoczucie jest super :-)
O tym, ze jestem w ciąży przypomina mi mój dol brzucha kiedy zbyt gwaltownie wstaje z siedzenia. A tak ogólnie mioodzio :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2015, 22:22

Panienski sie udal :) Maz dal rade, mala smacznie spala jak wrocilam. Obudzila sie dopiero o 4 i dostala cycusia ;)

Szczepienia daja o sobie znac, bylo rozwolnienie (u mnie tez...) i mega marudzenie. Dzisiaj bylo jak za starych okropnych czasow :/

U znajomych Zosia narobila w pieluche, a ja sie zorientowalam, ze... nie wzielam jej torby! I byl bieg do sklepu po pieluszki i chusteczki.

Chyba nie pisalam tego ale moje mlode wazy juz 5,5kg. Oj, jest co nosic...

Mamy zaklepany termin chrztu. 2.08 bedzie wielki dzien :)

I dzisiaj przyjechali moi rodzice, a jutro chyba my pojedziemy sobie do nich na troszke.

Taki bez ladu i skladu ten wpis, wiem ze cos bardzo chcialam napisac, ale juz nie ogarniam bo jestem zmeczona...

LaLuna Z nowym rokiem nowe życe? 15 lipca 2015, 01:04

Pomocy... Proszę... Niech ktoś ze mną porozmawia na privie bo nie wytrzymam. Boję się ze coś zrobię...
Nie daje już rady...

Mimi1990 Czekajac na cud... 15 lipca 2015, 01:24

Ciąża zakończona 15 lipca 2015 nasza mała Lia jest juz z nami ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2015, 01:28

Witam sie z Wami w nowym dniu, który rozpoczął się w nienajlepszym humorze, ale ten etap odpuszczę i nie będę o tym pisać bo się wkurzam na samą myśl...

Podczytywałam Wasze pamiętniki i teraz mam tysiące pytań w głowie: czy Nam sie uda? Widzę, ze to, ze się ma już jedno dziecko wcale nie oznacza, że z drugim jest tak samo łatwo...
Chyba niepotrzebnie się nakręcam... Muszę spokojnie poczekać na @ i potem działamy :)))))
Tylko jak tu spokojnie czekać..?

W wielu artykułach piszą, że o syna łatwiej niż o córkę...cos mi się nie zgadza... no bo żeby spłodzić córkę, można serduszkowac nawet na kilka dni przed owulacją, (jesli mniej wiecej wie sie kiedy moze byc ovu no to "akcja" na 2 dni przed i już, a żeby miec syna trzeba dokladnie w dzien owu...ale jak ja niby mam sie wstrzelic w ten moment? Testy pokazują, że ovu moze byc za 24-36 godz. ale nie mówią dokładnie i cięzko tak się wstrzelic w dokladną godzinę... aj chyba trzeba sobie odpuscic to takie planowanie... Po prostu w okolicach ovu trzeba serduszkowac i czekac na dzidziusia obojętnie czy dziewczynkę czy chłopczyka :) Bardzo chcę mieć 2 dzidziusia i widze ze mój mężus też się już nakręcił i że tego bardzo chce- nie wspomnę już o naszej pierworodnej bo ona to juz od ponad roku domaga sie rodzeństwa :D ale powiedzcie mi czy to grzech, że gdzieś tam w głębi serca chciałabym mieć synka..?

moonshine minionki rozrabiają 15 lipca 2015, 07:56

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią „odpuść” - kolega z pracy od lat bezskutecznie próbujący poderwać koleżankę, moje wysiadające kolana i zmęczenie bieganiem, wpis Koci z 5 grudnia 2014...to ostatnie bardzo mi pomogło. Odkąd to przeczytałam czuję jakiś taki spokój. Wiem, że nie można za bardzo się spinać, bo wtedy wszystko się sypie. Niestety, w sprawie zachodzenia w ciążę na razie jeszcze nie do końca mi to wychodzi. Ale powoli się uczę i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.

Wczoraj wieczorem zasypiając myślałam, jak zwykle, o tym wszystkim i uświadomiłam sobie, że od paru lat tak naprawdę „nie żyję”. Ciągle na coś czekam, ciągle myślę o tym, co będzie jutro, za tydzień, za rok. Czekam na „ważne" wydarzenia, a kiedy już nadchodzą nie cieszę się nimi, bo znów myślę, co dalej. Przestałam cieszyć się tym, co tu i teraz. Muszę się tego nauczyć od nowa…

P.S. jeśli ktoś to czyta ;) - link do artykułu, który wstawiła Kocia
http://gosc.pl/doc/2258479.Jezu-Ty-sie-tym-zajmij


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2015, 08:21

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 15 lipca 2015, 08:03

Negatyw...100% negatyw. Ludze sie jeszcze ze jest za wczesnie, ze zle wyliczylam owulke, ze bledny test. Przez chwile doslownie chwilke wydawalo mi sie ze cos zobaczylam, ale musialo mi sie wydawac albo sobie wmowilam. Zatestuje jeszcze w sobote wtedy juz chyba bede miala 90% pewnosci. Na wszelki wypadek zamawiam dzisiaj ziola o.sroki, magnez bo sie skonczyl i cos dla meza poszukam. Do tego testy owu i lecimy dalej :-) jest mi tylko troche przykro..

Ralpina Matylda? 15 lipca 2015, 12:48

Środa

4t0dc

B-HCG z poniedziałku - 20,99
B-HCG dzisiejsza - 99,76

Średni dwudniowy przyrost to 99 mlU/ml (395%) (w normie)

Aaaaaa... Mam atak paniki!! :)

agu1003 Czekajac... 14 lipca 2015, 23:40

🙄


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2019, 16:51

długo mnie nie było..nic się nie wydarzyło w miedzy czasie....nie nadaje sie do pisania pamiętnika gdyż nie robię tego regularnie..nie mam takiego zacięcia ehh....

1 wizyta w Gyncentrum dr Bednarska- miłe wrażenie...zaproponowała dwie inseminacje, jeśli się to nie uda to możemy się zdecydować na in vitro..powiedziała ze nie powinnam mieć laparoskopii przy moim amh i ze mogło mi to zaszkodzić. Ehh....szkoda gadac...wizyta 700zł usg dopochwowe + samolot...za tydzień kolejna wizyta zobaczymy co i jak
Wrzesień 2014 AMH 1,2
ps. brak pęcherzyka dominującego ..zobaczymy co będzie..
Wyniki Dawida ok..tylko ruchliwość ma trosze słaba ale Pani dr mówiła zeby robił zimne okłady godzinkę dziennie


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2015, 09:34

roletka Łódką do Groszka... 15 lipca 2015, 12:51

39dc, 5t3d

wizyta umówiona na 22.07 jak wszystko będzie dobrze do mój tata w swoje urodziny dowie się że zostanie dziadkiem :) do tej pory byłam dobrej myśli ale dziś jakoś mi się zwątpiło ale tylko troszeczkę ;) bo nie mam żadnych objawów poza sporadycznie wrażliwymi sutkami i zgagą którą często miewałam i przed ciążą więc jej nie liczę :)

tak bardzo proszę niech wszystko będzie dobrze <3

Dobry dzien.
Ciezko mi sie jakos rozstac z tym pamietnikiem;/
Nie wiem,czy to nie bedzie glupie,ze po urodzeniu Antka pisze go dalej,ale co mi tam.
Mały Mis chyba byl za wczesnie okrzykniety mianem grzecznego dziecka,bo teraz tak nam daje w kosc,ze olaboga.
W dzien rozrabia a w nocy nie chce spac bo lezy i macha rekami i nogami i gapi sie w tv chociaz przeciez jeszcze dokladnie nie widzi.
Meczylismy sie dzisiaj ze soba od 5 rano i dopiero udalo mu sie zasnac,gdy dalam mu herbatki z kopr wloskiego. Podejrzewam,ze musial bolec go brzuszek bo strasznie sie napinal i marudzil.
Zastanawiam sie kiedy bede mogla wrocic na zumbe.Szczerze mowiac,nie moge na siebie patrzec. Gdy ide sie wykapac to mam wielkie opory przed rozebraniem sie,bo to co mi zostalo z ciazy nie jest wcale fajne. Skora wisi jak pranie na lince.... Ja wiem,ze to sie da niby brzuszkami naprezyc i wrocic do normy,tylko ze persektywa oczekiwania jeszcze 3 miesiecy zanim bede mogla wziac sie za siebie,lekko mnie doluje...


Boje sie,ze nie bede potrafila sie przelamac i pokazac sie Ł... to jak wygladam jest po prostu obzydliwe. Wiem jednak,ze nie zaluje, ani nic z tych rzeczy. Antek jest calym moim swiatem i kocham go calym sercem.

uciekam.

czekanie.
chyba wiele z nas ma go dosc....

viowieczka Tak bardzo bym chciała.... 15 lipca 2015, 10:11

Wczorajsza beta trochę urosła, ale niewiele. Jestem po konsultacji z panią doktor. Od dzisiaj luteina 2 razy dziennie. Jutro beta i progesteron w innym laboratorium, w poniedziałek powtórka i zobaczymy co dalej. Na usg było ładne endometrium, bez cech złuszczania. Poza tym było widać ciałko żółte, czyli owulacja była. Przy tak małym stężeniu hcg nic więcej widać nie było. Dziękuję dziewczyny za Wasze wsparcie, kciuki i słowa pocieszenia :*. Wybaczcie, że nie odpisuję na Wasze komentarze i nie czytam pamiętników. Nie mam na razie do tego głowy, potrzebuję wyciszenia i ogarnięcia się. Już nawet miałam całkiem zrezygnować z ovu, ale jeszcze trochę z tym poczekam heh. Będę tu zaglądać, ale rzadziej. Trzymam za Was mocno kciuki dziewczyny i jeszcze raz bardzo dziękuję :).

siostra86 UDAŁO SIĘ.... 15 lipca 2015, 10:14

Ciąża zakończona 15 lipca 2015

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)