Ciąża zakończona 13 lipca 2015

Mikołaj jest juz z nami :) Zrobił wszystkim niespodziankę i urodzil się 10 dni przed terminem. Ważył 3300gram miał 54 cm długości i dostał 10 pkt. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca 2015, 18:36

Dziś testowałam i jedna krecha:( Ale małpiszona nie ma,więc lece jutro na bete. W czwartek wyjeżdżamy i chce mieć spokojne wakacje.

Nadeszła @ a ja sie cieszę jak głupia no bo to oznacza, że niedługo startujemy :))))))
ach jeszcze nigdy chyba okres mnie tak nie cieszyl....:))))

Co ze mną jest nie tak?
Nie rozumiem! Śluz dwa dni temu miałam biały lepki, wczoraj bardziej wodnisty ale na pewno nie rozciągliwy, owulacyjne były mocniejsze dwa dni temu a teraz już definitywnie negatywne, chciałam wgrać zdjęcie, żeby ktoś mi powiedział czy to w ogóle można uznać za pozytywny wynik,ale nie mogE. Pobolewał mnie właśnie dwa dni temu brzuch, do tej pory momentami żałuję no ale nie wiem, nie Sądzę, coś jest nie tak. Może być owulacja bez rozciągliwego śluzu?

Dzis moja nastepna kolezanka podzielila sie ze mna cudowno nowina. W marcu bedzie mama. Ciesze sie ale gdzies tam gleboko we mnie czuje jakis zal. Tak bardzo chcialabym aby mi sie udalo. Czasami nachodzi mnie z tego powodu smutek. Mysle ze kazda z was tez ma takie chwile slabosci. Dlaczego zajscie w ciaze jest takie trudne? Dlaczego udaje sie szybko tym ktorzy nie chca dzieci? Niby przypadek a jednak.
Szkodza ze nikt nie wymyslil lekarstwa na bezplodnosc. Ile ludzi by to uszczesliwilo :-)




mk oczekiwanie 21 lipca 2015, 08:33

wczoraj, pomimo moich staranm nie doszlo do serduszkowania. wiem ze B. nie zawsze musi byc w humorze i miec ochote, ja przeciez mam tak samo. ale zasmucilo mnie to i nie wiem co o tym myslec. zblizaja sie dni plodne i wolalabym zeby sie ogarnal i ze mna wspolpracowal. chyba ze ma po prostu tych staran dosc... troche go rozumiem, bo tez mnie to wszystko przerasta i meczy. moze sprobuje wyluzowac i nie cisnac za bardzo i jakos to samo sie ulozy....
uf, byle do wrzesnia.

Dlaczego przestałam wierzyć że się uda? Chcę w to wierzyć, ale..... za dużo rozczarowań mnie to kosztowało. Czuję że moje samopoczucie znów spada gdzieś na dno.

Jestem po konsultacji w Warszawie. Zostałam zakwalifikowana i mam we wtorek stawić się na oddział. Powinnam się cieszyć ale jakoś nie jestem na 100% przekonana...być może dlatego że jednak te statyny są w ciąży odradzane... podczas badania okazało się że dzisiaj jest już bezwodzie 😭 pytałam o dolanie wód,powiedzieli że to nic nie da i chyba to mnie jakoś zniechęciło...ale walka trwa..poczytałam,popytałam i w poniedziałek udało mi się dostać na konsultację do dr. Szaflika w Łodzi. On dolewa wody przy bezwodziu, pojadę i zapytam..wiem też że próbował metody eksperymentalnej na wiagrze, podobno z powodzeniem.. wierzę że zgodzi się nam pomóc, jeśli stwierdzi że nic jie da się zrobić to pojadę we wtorek do tej Warszawy. Mała dzisiaj ważyła 215g...maleńka urosłaś ok 40g w 4 dni czy to znowu błąd pomiaru? Niby to prawie nic, ale jednak już nie ma 1 z przodu a 2... fakt jest już/aż 23tc więc waga tragiczna ale ja wierzę w cuda! Dobijemy do 31tc z wagą choćby 700g...

Kiedy boli brzuch.
Kiedy boli traci sie nadzieje, na cokolwiek. Znow przyjdzie okres. A bol bedzie sie nasilal..

Do dzisiaj nie wyobrazalam sobie nie miec dzieci.Nie dopuszczalam do siebie tej mysli ale wiem, ze moje zycie chyba nie mialoby sensu. No i zaczelam myslec nad tym powaznie. I gdyby tak sie stalo. To nie odkladalabym pieniedzy, na dom, na mieszkanie. Podrozowalabym. Pracowalabym tylko po to, zeby zwiedzic swiat. Musze porozmawiac o tym z mezem. Wydaje mi sie, ze moze jak pogodze sie z sytuacja, ze bedzie co bedzie, ze nie mam na to wplywu. Naucze sie zyc jakos z ta swiadomoscia. Moze moj organizm sie odblokuje. Moze w ten sposob bedzie latwiej, moze sie uda. A jak nie to coz.. Nie chce domu, pustego smutnego, bez tupotu malych nozek. Nie potrzebuje.Nie bylabym w nim szczesliwa. A jak bedziemy starzy i chcieli gdzies osiasc na dobre, to na pewno moj maz dostanie w spadku dom po rodziach, jak juz ich nie bedzie..
czy straszne sa te mysli? czy normalne ? czy pomagaja? czy ktos tez tak ma, czy tylko ja rozwazam takie mozliwosci ? moze nie powinnam.. nie wiem. Tyle pytan, zadnych odpowiedzi

Dawno mnie nie bylo. Zupelnie nie mialam glowy. Pewne wydarzenie wytracilo mnie z rownowagi na dlugi czas.

Dzialalismy przedwczoraj, wczoraj i dzisiaj. Wczoraj test owulacyjny wyszedl pozytywny. Teraz tylko czekanie. Co ma byc to bedzie.

Wczoraj dzwoniłam do mojego lekarza pierwszą wizytę będę miała 11 sierpnia czyli za 3 tygodnie na razie nie kazał robić żadnych badań tylko brać kwas foliowy, który i tak biorę już od dłuższego czasu :)
Cieszę się i boje zarazem mam nadzieję że fasolinka zdrowo rośnie i będzie rosła do końca ciąży.
O moim stanie wie już kilka osób (mąż oczywiście :) moje dwie siostry i najlepsza koleżanka) choć chciałabym pochwalić się już całemu światu to lękam się, ale wiem też że kolejne trzy tygodnie ciężko będzie mi trzymać to w tajemnicy :)
Jeśli chodzi o moje objawy to nadal spokojnie; piersi dalej bolą czasem krzyż i raz jestem senna a raz nie mogę zasnąć piję nadal hektolitry wody bo mnie suszy :)

29t3d


74 dni do TP!
W pasie bez zmian 91 cm, ale za to +1 kg w ciągu 2 tygodni. Rośnij zdrowo, Synu :)


Moje podsumowanie wizyty w Zabrzu w CZKiD:

- w tym szpitalu nie ma czegoś takiego jak regularne dni otwarte, można jednak przyjechać w każdej chwili i jeśli tylko jakaś położna będzie miała czas, to bardzo chętnie oprowadzi po oddziale położniczym czy porodówce - o ile jakaś sala porodowa jest akurat wolna; gdy my przyjechaliśmy, to na początku wszystkie były zajęte, ale potem jednak się zwolniła i mieliśmy okazję pooglądać

- szpital ma I stopień referencyjności, a nie wiem dlaczego wkręciło mi się wcześniej, że III stopień...; żyłam w błędnym przekonaniu do wczoraj ;) są jednak sale operacyjne blisko porodówki, jest oddział patologii ciąży

- szpital jest bardzo ładny, czysty, przestronny, wszystkie sale dla świeżo upieczonych mam są 2-osobowe i na prawdę ogromne, wygodne

- podobnie na sali porodowej jest dużo miejsca, wszystkie przydatne sprzęty dostępne (piłka, worek sako, wanna, prysznic), nawet łóżko do rodzenia wygląda na wygodne :)

- wszyscy napotkani pracownicy, czy to na izbie przyjęć, czy położne na oddziale były miłe, otwarte, chętnie odpowiadały na wszystkie pytania i oprowadzały

- jest zzo, tylko jest wymagana konsultacja z anestezjologiem w 35-37 t.c. - dostałam telefon, pod którym można się umawiać na konsultację

- kiedy rozmawialiśmy o tym, co należy przywieźć do porodu, padła prośba, by osoba towarzysząca przywiozła sobie ubranie na zmianę: koszulkę, spodnie dresowe, kapcie - aby nie chodziła po oddziale w tym samym ubraniu, w którym przyjechała z domu - cenne info, wcześniej o tym nie wiedziałam; chociaż wiadomo, że przyjechalibyśmy w czystych, świeżych ubraniach

- na położniczym położone to były bardzo młodziutkie dziewczyny, dałabym głowę, że w moim wieku; na porodówce nieco starsza babeczka - wszyscy mieli dla nas czas i chętnie rozmawiali.


Chyba tyle :) Chciałabym tam rodzić, dojazd to niecałe 30 min. Chyba, ze działoby się coś bardzo gwałtownego, to do SIMIN mamy 5 minut dojazdu - ale zakładam to jako ostateczność ;]

Sehnsucht Bobaskowo 21 lipca 2015, 09:56

Jej, czemu ten czas do testowania tak strasznie się dłuży... Wszelkie objawy oprócz delikatnego trądziku przeszły. Pewnie to były objawy na owulację... Nie chcę się nakręcać i mierzyć temperatury itd., ale jeśli w tym cyklu nie będzie fasolki, to w sierpniu zacznę mierzyć.

Marta-K Marzymy o Tobie Cukiereczku 21 lipca 2015, 09:56

Wczoraj byłam u lekarza po receptę na Euthyrox N50. Mam brać 1 tab dziennie i za dwa tygodnie sprawdzić znów poziom TSH. Niestety nie chciał mnie jeszcze zbadać i powiedział że mam wytrzymać do wizyty poniedziałkowej (27.07) :)

Ale ja się nie mogę doczekać żeby zobaczyć moją Kruszynkę :)

Lekarz dodał też że betaHCG i progesteron mam bardzo ładne i mam się obijać na maxa :) ehe ehe to mi odpowiada :)

Panna_anna Projekt "Magdalena" 21 lipca 2015, 09:59

Powoli zaczynam godzić się z tym, że jednak sie nie udało. Nie mam siły zrobić testu i znów wpatrywać się w tą paskudną jedną kreskę. Wiem,że to niemożliwe, żeby się udało. Muszę zebrać siły na kolejne próby, powtórzyć badania hormonów i przygotowć się do wizyty w poradni.
Wczoraj pilnowałam synka szwagierki, a kiedy wróciłam do domu, nie mogłam się uspokoić...To nie chodzi o zazdrość, nie zazdroszczę jej tego konkretnego dziecka, ale chciałabym też móc utulić własne i dlatego tak mi ciężko, kiedy wracam do do domu, w którym oprócz Niego czeka na mnie tylko pies.
Marzyłam o domu pachnącym różami i miłością, a kiedy wreszcie go mam, okazuje się, że to cholernie za mało...

No nic pozostaje mi juz czekanie na @.

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 21 lipca 2015, 22:25

A więc ciociunie spieszę z informacją że córcia pozostała corcią :-D <3 nasza dzidzia była niesforna bo niechciala pokazać swojego łepulka żeby doktorek pomierzył i całe usg trwało 1,5 godz :-P :-P córcia jest zdrowiutka i oczywiście długonoga po mamusi :-D :-D no i waży 456 gram naszego szczęścia :-D <3 Pan doktor powiedział żebym jej zafundowała słuchanie muzyki i wtedy zobaczę jak fajnie będzie reagować :-D :-D
Ależ jestem szczęśliwa :-D :-D <3

15+4
Witajcie dziewczyny.
IMG_20150721_095049.jpg
screencast

I byliśmy nad wodą, nie bylo źle. Jak widzialam, ze tyle kobiet w ciąży tam jest to jakoś odwazniej sie czulam. Mieliśmy miejsce w cieniu pod drzewami, nawet udalo mi sie uciąć drzemke :-) Ze 3 godz bylismy ,bo nas burza wygonila. I dobrze,bo już mi sie nudzilo. Reszta sobie plywala a ja siedzialam :-P

Woda czysciutenka, polecam jak ktoś latem będzie w pobliżu niech wybierze sie do Chrzastawy Wielkiej :-) Są tam 3 jeziorka specjalnie wykopane do celów kapieliskowych (4 sie już kopie) ;p

Czekam na ruchu a konkretniej jak to mamuski określają musniecia rybim ogonem czy skrzydelkami motyla. Ale ja chyba na razie tego nie mam albo nie zauwazam :-) :-P a szkoda,bo sie nie mogę doczekac. WIADOMO :po

Jak tylko takie cos poczuje na pewno zanotuje w pamiętniku :-)
Do wizyty jeszcze 2 tyg;) dwa dni przed wizytą pojade na krew żeby świeży wynik mieć ;-)

Kolejne zdjęcie dodam w 20 tyg :-) ale juz w tych samych rzeczach :-)

Beta dalej rosnie - wczorajsza niecale 9800.
Spojrzalam na moj wykres na ovu - jestem chyba rekordzistka portalu w ilosci badan hcg w jednej ciazy...
Czekamy na kolejne usg, moze jutro? moze w czwartek?


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2015, 10:07

PRZEPIS NA PLACEK (TEN U GÓRY)

SUKCESEM JEST WTEDY KIEDY WSZYSKIE SKLADNIKI SA SCHLODZONE

2 paczki herbatników

Dolny krem : 1 serek mascarpone, 200 ml mleka, 1 śnieżka, 3 łyżki cukru pudru, pół opakowania cappuccino, 150 ml wrzątku, 5 łyżeczek żelatyny.

Górny krem :
300 ml mleka, 2 sniezki, 1 serek mascarpone, 1 smietanfix,140 ml wrzatku, 6 lyzeczek zelatyny, 2 lyzki cukru pudru

Okrągla blaszke wysmarowac odrobina margaryny zeby papier do pieczenia sie trzymal. Wylozyc herbatniki. Smialo je mozna polamac zeby dziury pozatykac.

Dolny krem ;
Mleko wymieszac z capuccino, cukrem pudrem i podgotowac zeby sie rozpuscilo. Odstawic zeby porzadnie wystyglo. ( musi byc BARDZO zimne). Jak ostygnie wsypac sniezke i miksowac do ubicia. Dodac serek mascarpone i nadal ubijac. Na koniec dodac wczesniej rozpuszczona we wrzatku zelatyne, ktora rowniez musi ostygnac. Mase wylac na herbatniki.

Przykryć herbatnikami.

Gorny krem ;

Zimne mleko miksowac ze sniezkami i smietanfixem, jak sie ubije dodac cukier puder, potem serek i na koniec wymieszana ze wrzatkiem ostudzona zelatyne.
Wylac na ciastka. I do lodowki kilka godzinek i juz jest gotowy. Mi sie nie chcialo dlugo czekac to wlozylam do zamrazarki na krótko i szybciej zastyglo.
I gotowe :-)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)