aknis każdy doczeka swojego szczęścia 20 sierpnia 2015, 12:39

Em boi się diagnozy, powiedział że wie że coś jest nie tak skoro po prawie roku nie mamy dziecka. Chciał Jeszcze miesiąca zanim Zaczniemy się dogłębnie diagnozować. Znikam na ten cykl, to mi się przyda. Powodzenia dziewczyny.

Newsy z dnia wczorajszego:
Wczoraj była akcja "Peppa" :D Moja chrześnica, uwielbia tę bajkę, wszystko się kręci wokół świnki Peppy. No ale mała niezdara siedzi u dziadków (a Ci mieszkają na wsi i mają sporo pracy - na dodatek mój ojciec chory na zapalenie płuc) i zgubiła pluszaka oczywiście Peppę. Dziadkowie przez dwa dni szukali zguby (w domu, wokoło domu, na drodze, na polu - bo przecież nie rozstawała się z nią na krok no i kicha nie znalazła się... Myśleliśmy wszyscy, że pewnie na drodze gdzieś jej wyleciała i ktoś zabrał. Wczoraj rozmawiam z mamą, no i łobuziara przychodzi do tel i mi mówi co się stało, słyszę oczywiście płacz i: Ciocia wies co, moja świnka Peppa zniknęła, musisz mi kupić Peppę i Georga (czy jak to się tam pisze :P ), ja w śmiech i tłumaczę: Dziecko to jak pilnowałaś, Wiesz dobrze, że ciocia nie musi Ci nic kupować tylko co najwyżej może... A ona do mnie: To może Wujek mi kupi (ja w śmiech bo już wiedziałam, ze trafi w czuły punkt). Stwierdziliśmy z M. że pojedziemy na zakupy jak trafimy to może jej kupimy. My na zakupach, mojemu M. dzwoni tel "Teściowa" :P Odbiera, a tam mój siostrzeniec (starszy braciszek) i mówi do niego: Wujek sprawa jest i daje słuchawkę mojej chrześnicy. Oczywiście co, cwaniara do wujka: "Wujek ja Cię proszę, kupisz mi świnkę Peppę, bo moja zginęła i ja bez niej nawet spać nie mogę, a miała taką ładną czerwoną sukienkę... proszę Cię wujek..." Niewiele brakowało, zaczęlibyśmy się pokładać w CH ze śmiechu z niej... No i co, Wujkowi zmiękło serducho i jeździliśmy szukaliśmy wszczędzie Peppy, takiej jaką miała... Oczywiście znaleźliśmy i przy okazji trafiły się spineczki do włosów z Peppą więc też wzięliśmy bo nigdzie do tej pory nie mogliśmy znaleźć, a już kiedyś prosiła nas o nie.
Dzisiaj dzwoni moja siostra i mówi: Powiem Ci coś, ale się nie denerwuj... Peppa się znalazła wczoraj w nocy... Ja w śmiech ona w śmiech, no ale jak to przecież wszędzie była szukana, nikt nie mógł jej znaleźć i nagle się znalazła...
Dobrze, że metek nie oderwałam, to dzisiaj będzie akcja "Wymiana na Georga" :P

Jak to się można przekonać z opisanej sytuacji, jak dzieci działają na mężczyzn :P

mmarzenak Tak bardzo chce.. 22 sierpnia 2015, 12:31

no i test negatywny... jestem załamana.. okresu ciągle brak!

zastanawiam czy pic dzis alkohol, bo beda miała dziś u mnie w domku parapetówę.. test negatyw, ale okresu brak, jak myślicie?

Wczoraj byliśmy na ostatniej już wizycie :-)

Oliwka waży już 2850 gram :-), przepływy w pępowinie w porządku, serduszko bije jak dzwon. Jedyne co to nie pokoi dr ilość wód płodowych bo są na granicy normy. Mamy bardzo dużo pić. Nawet 4L dziennie i za tydzień w czwartek na 12.00 mam przyjechać do szpitala na KTG a wcześniej dr zrobi mi usg. Jeżeli wód dalej będzie mało lub mniej to na cito rozwiązuje ciążę. Czyli mam przyjechać po lekkim porannym śniadaniu i spakowana.

Więc być może są to ostatnie nasze dni tylko we dwoje :-). Cieszę się a zarazem jeszcze do mnie nie dociera że to już za chwilę :-). Mój Rafał strasznie się cieszy i już nie może się doczekać :-).
Dzisiaj przyszedł wózek więc w pełni jesteśmy przygotowani na narodziny naszej Księżniczki <3
Jutro dopakuję torbę do końca i niech się dzieje wola nieba :-)

Dzisiaj ostatnia tabl duphastonu. Jutro zrobie jeszcze test. Ale nawet sie nie nastawiam. Chodzi tylko o duphaston.

dziś 6 tydzień + 4 dzień...
wczoraj na wizycie 6tydz+3 dzień - jest pęcherzyk, jest ciałko żółte i jest zarodek..mój misiak ma 5,5 mm i bijace serce :)
wszystkie wyniki wirusów, moczu, morfologia, progesteron ok :)
Piersi mnie nie bolą..brzuch nie boli..zadnych plamień..żadnych nudności, mdłości a tym bardziej wymiotów..jakaś nietypowa jestem...tylko senna jestem i bardziej zmęczona niż zwykle. To wszystko jak na razie.

następna wizyta 9 września.

A jutro siadam w pociąg i nad morze na urlop :D

ciri22 Dziecko bez seksu? 20 sierpnia 2015, 14:06

20 sierpnia -> 11t6d

c7afeabb2e1aa35fmed.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2015, 08:40

mmarzenak Tak bardzo chce.. 20 sierpnia 2015, 14:55

Już nie mogę się doczekać testowania.. siedzę w pracy jak na szpilkach, od razu po niej lecę do apteki po teścik, rano zatestuje, oby były dwie kreski...


mój mąż niby chce bardzo dziecka, ale w ogóle nie czuje jego wsparcia, nie chce słuchać o moich odczuciach, tylko interesuje go to abym nie piła kawy i nie piła alkoholu..
czy wasi mężowi was wspierają?? jeśli tak to w jaki sposób?

Ita15 pogoń za gwiazdką 20 sierpnia 2015, 15:20

kolejny stracony cykl, a wszystkie gwiazdy wskazywały że to będzie ten miesiąc, czekam na @ i zapisuje się do lekarza, dobrego lekarza, który będzie chciał mi pomóc... nie wiedziałam, że to będzie takie trudne dla mnie, że tak bardzo będę to przeżywać. czuje się "pusta"...

Długo była tu cisza...
Nie powiem, czas zleciał szybko, bardzo szybko, 2 miesiące temu ostatni wpis, wydawało mi się wtedy że do września tak daleko, a wrzesień już za rogiem... Trochę chorowałam w tym czasie, niestety wystąpiły u mnie powikłania, zapalenie przydatków i 16 dni byłam na antybiotykach. Dziś byłam na kontrolnej wizycie i doktor dał nam zielone światło! Pytaliśmy o nasz lot samolotem w październiku, powiedział żebyśmy najpierw zaszli a potem będziemy się martwić :)
Owulacja za około tydzień, z prawego jajnika, więc działamy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2015, 18:00

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 20 sierpnia 2015, 15:52

Lalalalla 34dc a u mnie nadal cisza. Czuje sie jak balon. Czekam na @ czuje ze juz niedlugo i zaczne wtedy kolejna walke :-)

Dziewczeta drogie mam problem i prosze o pomoc :-) otoz chcialabym mojego biednego meza nafaszerowac jakims skutecznym suplementem na rozruszanie zolnierzykow. Tylko jest problem poniewaz nie chce nic w formie tabletek lykac. W ogole stosowanie jakichkolwiek lekow w formie tabletek to jest rytual. Zanim przelknie mija z 10min. Pomijam fakt ile przy tym marudzenia ze probuje go zabic takimi duzymi tabsami. Szukam zatem czegos do rozpuszczenia. Znacie cos?

kredeczka91 groszki, fasolki i inne 20 sierpnia 2015, 16:02

No i postanowione zapisalam sie do lekarza na nfz, termin nie wiele szybszy bo 1.09 ale zawsze ;) dzisiaj jestem bardzo zmeczona i piersi daja sie we znaki, brzusio rosnie ale na szielecie to nie trudne :P babcie juz wiedza i wszyscy czekaja na naszego kropusia ;) a bym zapomniala ciagle chce mi sie jesc!! :D

- Co byś kupił gdybyśmy dziś wygrali 1/5 lotka?
- a ile jest?
- 25mln
- kupiłbym samochód, dom z ogrodem, spłacił kredyt, i kupił drugi dom nad morzem...
- czyli dziecka tak naprawdę nie chcesz... :(
- czemu? no przecież teraz się udało :)
- a kto Ci tak powiedział?
- idź z psem...

Ah ten mój mężuś <3
ostatnie 2 tyg były tak piękne, uśmiechnięte i w ogóle mmmmmmmm że aż chcę zatrzymać czas ;)

Dziś mała refleksja o mężczyznach ;)
Tak czasem obserwuję mojego męża i zazdroszczę mu tego normalnego życia mimo nieudanych starań. On nie płacze, nie rwie włosów z głowy jak znów się nie udało, potrafi żyć tak jak wcześniej znajdując radość w małych przyjemnościach. Czasem mnie to denerwuje i smuci. Czasem chciałabym, żeby on płakał ze mną i rozpaczał jak jest źle, ale przecież to by nic nie dało. To dobrze,że on to znosi lepiej. Mężczyźni porostu są inni, inaczej przeżywają różne sprawy, inaczej radzą sobie z problemami, nie lubią ich rozdrapywać.Tak porostu jest i musimy się z tym pogodzić. Chyba chciałabym czasem być facetem, oni mają lepiej bez tych wszystkich naszych humorów i zmiennych nastrojów itp. Ale bycie kobietą też jest czasem fajne ;)

Patrzę sobie na mojego męża i choć czasem tak strasznie mnie denerwuje, czasem mnie nie rozumie i rani, to kocham go najbardziej na świecie :)

Sytuacja z rana, budzi mnie przed 8.00 i mówi:
-wstawaj, jak będziemy mieli dzieci to nie będziemy mogli tak długo spać, dzieci bardzo wcześnie wstają
Niby kilka słów a dla mnie to informacja, że on naprawdę chce tego naszego dzieciątka i wierzy, że ono będzie ;)

We mnie też wstąpiła dzisiaj jakaś taka wiara, że będę mamą. Wiem,że pewnie jeszcze to nie będzie ten cykl i pewnie nie następny, ale kiedyś to się wydarzy. Mam jakieś takie wewnętrzne przekonanie.
Czytałam dziś komentarze na temat lekarza do którego się wybieram, same pozytywne. Tyle kobiet pisało, że pomógł im, mimo, że inni lekarze odbierali im nadzieję. Wierzę, że tak będzie i ze mną, że Bóg zsyła mi tego lekarza, aby mi pomógł.Wiem, że nie nastąpi to po pierwszej wizycie, ale kiedyś nastąpi. Ja muszę się tylko wyciszyć, uspokoić i zaufać, więc ufam Ci Panie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2015, 16:19

Dzisiejszy test owu dalej negatywny ale w obecnej sytuacji jest mi to nawet na rękę. Dobrze jeżeli dwie wyraźne kreski się pokażą najwcześniej w sobotę :) A jeszcze lepiej w niedzielę.
Ale lewy jajnik już boli, wczoraj nie dawał mi zasnąć, uczucie wilgoci w pochwie powoli się nasila i śluz z lepkiego robi się wodnisty. Może coś z tego będzie :) Z jeszcze większą niecierpliwością czekam na wtorkowe usg.
W ogóle w tym cyklu brakuje mi cierpliwości. Tak sobie myślę, że już 1/3 za mną i niedługo mogę testować a tu nawet nie wiem czy owulacja na pewno jest. Ale niedługo się dowiem :)

Pierwszy wpis to podziękowanie...

Dziękuję Wam: Panie Boże, Matko Boża i Św. Dominiku - dziękuję za wysłuchanie mych próśb...

Proszę Was: miejcie mnie i moje maleństwo w swojej opiece i chrońcie nas przed wszelkim złem. ..


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2015, 08:08

muminka83 My 20 sierpnia 2015, 18:51

Tak więc spotkałam się z bliską koleżanką. Spotkanie było miłe jednak przerwane przez siusiu.
Teraz czeka mnie wieczór w ramionach męża więc jestem już bardziej zadowolona niż rano.

I tylko jedna myśl nie daje mi spokoju.... że coś bym zjadła ale co?

Czekałam na drugi wynik BHcg aż przejdę na fioletową stronę i się doczekałam i mam nadzieję, ze teraz już będzie tylko dobrze :-)

Moje wyniki:

18.08.2015 r.
BHcg - 810,3
Progesteron - 40,32
TSH - 1,41

20.08.2015 r.
BHcg - 1617,0

przyrost - 99,6%

A pozytywny domowy test ciążowy otrzymałam 16.08.2015 r. ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2015, 08:08

ból głowy mnie przerasta od kilku dni... nawet mruganie oczami boli.. :(

Rotenkopf Walka. 20 sierpnia 2015, 19:02

ROBIĘ POSTĘPY! ;)
W końcu udało mi się wejść do kuchni na dłużej niż minutę i umiałam tam wysiedzieć bez zatkania nosa bo... (i tu kolejny postęp) po raz pierwszy odkąd wiem o ciąży udało mi się coś upichcić ;) nie koniecznie zdrowe i niskokaloryczne ale za to jakie niebo w gębie! <3
Zapiekanka z boczkiem, cebulą, ziemniakami, pieczarkami, parówkami i sałatką szwedzką z sosem pomidorowo- śmietankowym ;)
Trochę czasochłonne bo najpierw boczek trzeba pokroić i przesmażyć z cebulą, obrać, pokroić i ugotować ziemniaki, pokroić i wyparować wodę z pieczarek, pokroić parówki i wszystko wymieszać z sałatką i sosem, posypać serem i do piekarnika, aleeee dla takiej dobroci mogę się poświęcić ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2015, 19:03

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)