Jak na złość @ nie przychodzi.
Jutro daleki wyjazd na wesele i znając życie malpa będzie jutro...
Mam mega osłabienie, nic mi się nie chce, nawet nie mam ochoty na balety... heh
ogólne kiepskie samopoczucie przed okresem.
Martwi mnie to, że w tym cyklu nie miałam szczególnych objawów okresowych typu: ból piersi, brzucha... jedynie osłabienie i zniechęcenie...
Pozytywna wiadomość na dziś: szwagierka rodzi
może za chwilę zostanę ciocią 
Fajnie byłoby gdyby było tak, że jak rodzi się jakieś dziecko... to w tym samym czasie ktoś dowiaduje się, że jest w ciąży
5 komórek jajowych z 6 pecherzykow (bo jeden pęcherzyk okazał się torbielą endometrialną). W pierwszej stymulacji mialam 3 a zapladniane 2. Jutro się dowiem ile mamy zarodków 
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2015, 12:34
Wyniki mężowe odebrane. I chyba są dobre 
Przede wszystkim markery negatywne!!!! Jak brałam tą kartkę do ręki to miałam miękkie kolana i od razu sprawdziłam właśnie te wyniki i wszystkie pięknie baaaaardzo daleko od górnych krawędzi normy. Mąż betę ma taką jak ja w tej chwili 
Jedynie co to prolaktyna jest lekko podwyższona a testosteron lekko obniżony, ale to nie są duże odchylenia. Mam nadzieję, że następny seminogram już nie będzie taki wyzerowany a ten poprzedni był jakiś walnięty czy cuś 
Myślę, że gdyby mąż miał uszkodzone jądra przez to wnętrostwo to pewnie miałby całkiem duży problem z testosteronem, a tak to mam nadzieję, że to jakieś chwilowe wahania i po wizycie u androloga wrócą do normy
Byłam dziś z koleżanką i jej córą na imprezie z okazji zakończenia lata,i stwierdzialam że w obecnym stanie już nie nadaje się na takie chadzanki
kręgosłup mnie nawala,brzuch się spiął i tyle było z tej imprezy 
No a jutro wesele
fajnie tylko ze będę cały czas siedziała i nie wyrywam się do tańca bo pożytku z tego nie będzie
no nic chociaż podjem pyszności weselnych hihihihi
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2015, 20:08
39+4
Całą noc męczyły mnie bóle z krzyża, zmieniałam pozycję, a one i tak powracały. Do godziny 13 siedziałam na piłce i już tak mnie darło, że co chwilka pojękiwałam...Poszłam do łazienki włosy zapleść w koczka...tak na wszelki wypadek, potem się zdrzemnęłam i wszystkie objawy porodu jak ręką odjął 
Jeszcze tylko kilka tygodni i Benuś powita nowego członka rodziny 

Dziewczyny podziękuje, wycałuje, wyprzytulam Was za wszystko jak tylko się uda 
Nie chce zapeszać...
Magic, lekarz nie poda mi więcej zarodków niż jeden ze względu na moją niedowagę
przy pierwszym podejściu powiedział bym wybiła sobie to z głowy xP
26 tc
I znowu szpital
Zakrzepica w lewej nodze...
obiecalam sobie ze przestane czytac pamietniki szczególnie te ciążowe, że zapomne o termometrze o testach owulacyjnych...
A dzis poczytalam pamietniki w tym kilka tych z fioletowej strony i poryczalam się jak glupia.... Myslalam ze juz przeplakalam swoje, ze juz powoli mi przeszlo ale nie, nie przeszlo..to nadal boli jak cholera... Dlaczego musialo mnie to sppotkac? Dlaczego nie udalo się?
(((
Byliśmy dzisiaj w odwiedzinach u siostry i siostrzenicy:-) mała rośnie w oczach:-) panieneczka Kochana
dostalismy w spadku duży worek ubranek 2 paczki pampersow małych i kilka nowych bawełnianych pieluszek:-) niektóre rzeczy są całkiem nowe ani razu nienoszone:-) fajnie zawsze będzie miej do kupienia 

No kochane dziś miałam pierwsze badanie prenatalne dzidziuś ma śliczny nosek i usteczka i generalne nie chiał dziś współpracować z lekarzem wybierał sobie pozycje bardzo dla lekarza niewygodne nawet gdy ten usilnie staral sie go zmusic do zmiany to moje dziecko owszem zmienialo pozycje ale na jeszcze gorsza.
Po prostu nie lubi być zmuszany do niczego i robi to co uważa za słuszne zupełnie jak jego rodzice. 
A teraz troche informacji :
Wszystkie ważne organy które być powinny są , serce ok ,mózg ok ,watroba, pecherz moczowy ok
nie stwierdzono żadnych wad a ryzyko zespołu Downa i i innych chorób genetycznych jest bardzo bardzo niskie nie ma powodów do obaw bo wszystko jest ok.
Strach o ciąze odszedł, po prostu ja wiem ze bedzie ok bo gdyby cos mialo byc nie tak to juz by było. Spotkało mnie juz wszystko co wkreciłam sobie jako niebezpieczne (choc wcale takie nie było) i dzidziuś to przetrwał jest zdrowy a ja moge być spokojna .
Czytałam ze mdłości powinny odejść w zapomnienie w drugim trymestrze ale w moim przypadku to guzik prawda
prawie codziennie rano przytulam sie z muszlą ale wcale mi to nie przeszkadza przeciez ja właśnie na to tak długo czekałam na te wszystkie ciązowe objawy
Moje pierśi są wieksze i juz teraz naprawde to widze, widze żyłki i jestem dumna ,jestem dumna i szczesliwa ze mi sie udało a pamietam przecież dni gdy dostawałam ataku rozpaczy gdy sie nie udawało ... Najgorsza była końcówka gdzie jeszce wielu moim znajomym sie udawalo a nam nie, wtedy moja rozpacz była ogromna ...Pamietam to i z ulgą oddycham ze to już za mną .....że udało mi sie przetrwać i poradzić sobie z tym wszystkim.
Dobrze ze poszłam do invimedu bo dzieki temu pół roku później spełniło sie moje marzenie ale ciesze sie też że już nie musze tam chodzić
Każda z nas która podjeła rekawice i rozpoczeła walke o dziecko w końcu ją wygra .... mimo ze czasem w to nie wierzy .... bo ile razy ja watpiłam w to ze to mnie czeka ....a przecież sie stało i sie doczekałam tej ciazy.....bo mimo bólu , zniecierpliwienia i flustracji robiłam wszystko co mogłam i to jest jedyna recepta na sukces .... Nie przestawać walczyć
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2015, 09:30
17 tydzień + 5 dzień
Ok 57 kg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d412bbbc9de4.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/281d9fa93c01.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 sierpnia 2015, 09:42
"Pozytywne myślenie, przyciąga dobre rzeczy" tego będziemy się trzymać przez najbliższy tydzień 
Ciąża zakończona 28 sierpnia 2015
W niedzielę 23.08 o godz 21.48 siłami natury przyszła na świat cudowna Zuzia:)2600 kg i 50 cm 10pkt 
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2015, 21:45
2DC
Nowa praca, nowy grafik dnia i w efekcie szlag trafił pekne cykle. 33DC a teraz 27DC !!!
Starania? Raczej nie przykładamy sie do tego. Niech los mnie zaskoczy 
Zapożyczone od jednej z forumowiczek
Modlitwa matek oczekujących dziecka:
Panie Jezu, proszę Cię z miłością, za to powierzone mi życie, które noszę w łonie. Z pokorą dziękuję, że wybrałeś mnie jako narzędzie Twojej miłości. W tym pięknym oczekiwaniu pomóż mi żyć w nieustannym zawierzeniu się Twojej świętej woli. Daj mi serce matki: czyste, mocne i hojne. Ofiaruję Ci wszystkie obawy o przyszłość: lęki, niepewności, oczekiwania względem dziecka, którego jeszcze nie znam. Spraw aby narodziło się zdrowe, oddal od niego wszelkie zło fizyczne i niebezpieczeństwa duszy. Proszę, obdarz pełnią życia wiecznego dzieci, którym nie pozwolono się narodzić, otaczaj opieką rodziny, by mocą Twej łaski skutecznie oparły się zasadzkom złego ducha, z miłością przyjmując każde życie i chroniąc je od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci.
Ty, Maryjo, która poznałaś niezliczone radości świętego macierzyństwa, daj mi serce zdolne do przekazania wiary żywej i gorącej. Uświęć moje oczekiwanie, błogosław moją cichą nadzieje, spraw by owoc mojego łona wzrastał w łasce i świętości.
Przez Chrystusa, Twego Boskiego Syna. Amen.
11t5d
termin porodu z OM 13 marca a dziś z USG wychodzi na 11 marca 
a więc już jesteśmy po prenatalnych 
Nie stwierdzono podwyższonego ryzyka wystąpienia u płodu trisomii 21, 18 i 13 chromosomu Hura! :Hura!:
Serduszka biją idealnie a właśnie problem z serduszkiem mój gin wpisał na skierowaniu żebym miała je na nfz
nic tylko się cieszyć
CRL, przezierność karku, wymiar dwuciemieniowy, serduszka, żołądeczki, pęcherze moczowe wszystko ok, rączki sztuk 4 i nóżek tyle samo do kompletu
jedyne zmartwienie to główki trochę poniżej normy, na razie się nie martwimy bo może taki urok naszych dzieciaczków poza tym myślimy że może to dziedziczne bo oba maluchy mają mniejsze łepetynki 
Gwiazda nr 1 ma 5,86 cm a Gwiazda nr 2 mierzy 4,9 cm
obie mieszczą się w normach mimo 1 cm różnicy
kości nosowe są, przepływy na zastawkach trójdzielnych prawidłowe, łożyska mam oba na przedniej ścianie, płyn owodniowy w normie, przezierność wewnątrz czaszkowa obecna i to tyle jeśli chodzi o cyferki, dane i parametry 
Teraz emocje i uczucia, właściwie coś czego opisać nie można, maluchy skradły nasze serca co ja pisze nas całych do tego stopnia że mój mało wylewny mąż który nawet nie mówi mi że mnie kocha bo jak to on twierdzi przecież ja to wiem! coś do czego przywykłam no bo faktycznie to wiem
dziś poprosił żebym mu filmik z prenatalnego USG zrzuciła na telefon
no w życiu męża bym nie podejrzewała o takie uwielbienie
np dla porównania nie ma ani jednego mojego zdjęcia na telefonie
no ale ma prawo też się zakochałam
według nas filmik zasługuje na Oscara, maluszki odbijały się, wierciły, no i cudownie machał jeden do nas rączką

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2015, 22:03

Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2015, 01:50
Cześć laseczki,
Ten wyjazd do mojej siostry narazie robi mi bardzo dobrze ☺ powiem Wam szczerze, że myślałam, że przyjazd tutaj trochę ostudzi mój instynkt, ale dzieje się wręcz przeciwnie. Co prawda jedno dziecko ma 6 lat a drugie zaraz skończy 4 i to juz troszkę większe dzieci, ale nabiegać się przy nich trzeba.
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2015, 06:50
Kurcze nie wiem czemu jak pisze na tel ucina mi wpis. A co do cyklu to wykres zapowiada się pięknie, ale z testowanie czekam przynajmniej do terminu @, czyli do 06.09. Narazie nie mam żadnych objawów ani na @, ani na fasolkę. Staram się o tym nie myśleć żeby jakoś przetrwać ten czas do terminu małpy, bo obiecałam sobie, że przed testu nie robię...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.