albumina Keep calm and make love :-) 4 września 2015, 16:57

23 dc, wg ovu 7 dpo, jeśli wierzyć poprzednim wykresom 5 dni do miesiączki.

Ku pamięci objawy drugiej fazy cyklu (przy zabezpieczaniu się, wiec szanse na ciążę zerowe). Nie świrować podczas starań, tak właśnie u mnie wyglądają objawy zbliżającej się miesiączki:
-Jak biegnę na autobus to bolą mnie cycki
-ogólnie cycki są większe i bolą przy dotyku, czasami stanik uciska i tez bolą.
-Uczucie w cyckach - sa CIĘŻKIE!!! Czasami swędzą.
-Podbrzusze - Jakby wieczne wzdęcie bez widocznego balona. Po prostu uczucie pelnosci. Brak komfortu, wiecznie coś tam czuję.
- Nawet jak chce mi się siku to coś tam czuję w podbrzuszu, kłucie takie.
- ZAWSZE jak dłużej siedzę w jednym miejscu (nudna praca przed kompem) albo jestem w odległości poniżej 10m od łóżka robię się potwornie zmęczona :-( czy to oznacza, że jestem śmierdzącym leniem? :-( buuu
- Bardziej chce mi się pić (chyba zatrzumuję wodę)
- Dużo białego, gęstego, kremowego śluzu.
- Poza tym rewelacja :-D koniec objawów.

Pozdrawiam :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2015, 20:43

emmac Kiedyś będziemy rodziną 4 września 2015, 19:30

Lekarza nie było. Jest na urlopie i będzie dopiero we wtorek. Z mojego kalendarza wynika że będzie t końcówka dni płodnych. Miałam nadzieję ze w tym miesiącu lekarz pomoże już nam. Przepisze tabletki na moje niskie LH i będziemy się starać. Jeśli nie uda się w tym miesiącu, wstrzymuje się do przyszłego lata. Mam taka pracę że urodzenie w moju bądź w czerwcu popsuje mi kontakty z klientami i stracę dużo pieniędzy. Wiem że wiele z nas nie myślałoby w ten sposób, ale ja dopiero zaczynam pracę i nie chce sobie popsuć reputacji już na samym początku.

5t+5d
Śpię, śpię i jeszcze raz śpię. W międzyczasie leżę. Brak energii na cokolwiek. Innych objawów również brak.

Rośnij Maleństwo! <3

9 dc - male plamienie
troche dlugo to trwa..
dzisiaj waga pokazala -4kg :) jeszcze 1 i osiagne cel. Ale chyba nie przestane cwiczyc i zdrowo jesc..czuje sie lepiej. Nawet migren nie mialam. Tylko raz w miesiacu. A zazwyczaj mam kilka. Za tydzien na wesele. Kupilam mala czarna.. Musze kupic kawalek koronki i znalezc krawcowa zeby doszyla troche do dolu.. Bo oczywiscie mezulkowi nie pasuje, ze za krotka....
baba mi dzisiaj tak wyjechala na rondzie, ze musialam sie zatrzymac, co za ciemna masa. Moze myslala, ze ma pierszenstwo ? GRRRRRRRRRRRRRRRRrrrrrrrrrrrr... a pozniej przed sklepem jade za babka, dwa miejsca wolne na parkingu i co.. "inteligentna" zaparkowala na dwoch miejscach. Jeju jak mnie dobijaja tacy ludzie.. Chyba kupie sobie jakies naklejki w stylu karny kutas za parkowanie i bede tepakom przyklejac. A ja taki porzadny 'drajwer' ;p i mandaty dostaje. EKhm...

16 dc.
Pozytywnie!

Mam przeogromną ochote na seks co oznacza, że jestem w okolicy owulacji :D
Wyjeżdżamy na rocznice :) tak to juz dwa lata! Co prawda myślałam, że po dwóch latach małżeństwa będziemy już we trójke. trudno. ALE. może nie ma tego złego. Wyjeżdżamy do SPA za Wrocławiem. jeeeeej. Czekam aż M. wróci z pracy, zawozimy zwierza do rodziców, a jutro rano w droge :)

Udanego weekendu!

Teoretycznie dzisiaj powinna przyjsc @. Ale kiedy przyjdzie zobaczymy. Czekam na nia, bo nie moge doczekac sie staran. Mam jakies przeczucie, ze tym razem sie uda.

Ralpina Matylda? 4 września 2015, 20:54

Dziewczynki Kochane!

Ostanie słowo na niedzielę, przed odlotem...
Dziękuję Wam za to, że Was tu mam. Mało miałam czasu ostatnio, żeby się tu udzielać, ale myślę Ciepło o Was.

Kehlana - żeby Młode grzecznie swoją obecność światu ogłosiło, zanim się zwolnienie skończy. I powodzenia z niemieckim - będę do Ciebie na konwersacje dzwonić, jak się w końcu sama zabiorę!

Julita - niech Ci ta córa szbyko i sprawnie z brzucha wyskoczy. I niech się grzecznie zachowuje po przyjściu na świat. Pamiętam tą ekscytację na końcu, kiedy to lada moment miałam poznać Majkę. Powodzenia!

Sikork@ - spokoju :) Niech telenowela stanie się nudna :) Ściskam Cię dziewczyno!

Dżejn - aaaaa, zaszalej moja droga ;) Należy Ci się ;)

Madzik - wiem, że Cię nie ma, ale jakbyś była... To wiedz, że oczekuję na wieści od Ciebie.

Wiedźmy Moje - O Was też nie zapominam, tylko żywcem nie mam kiedy nawet do Was zaglądać... Wrócę, usiądę w spokoju i nadrobię... A tym czasem będę o Was myśleć ciepło mocząc pupę (w nowym zupełnie rozmiarze) w lazurowym Adriatyku... :)

Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

zbikowa i znowu nic 4 września 2015, 21:13

Badania nasienia po ovitrelle wyszły tragicznie (0,025mnl/ml).To było już jakiś czas temu. zostawilismy badania i starania, poza tymi naturalnymi (w końcu coś tam jest, a i proces całkiem przyjemny) w listopadzie jedziemy na urlop. Długi lot a potem miesiąc w Australii powstrzymuje mnie od wizyty w klinice niepłodności przed powrotem z niego. Jednak głowa co raz cięższa. A co jak in vitro sie nie uda? z pustego to i salomon nie naleje. Do adopcji jeszcze tyle czasu - mamy dopiero rok stażu małżeństwa. Ostatnio czytałam artykuł, który sugerował, że nie bardzo nadajemy się na rodziców dziecka z "przeszłością".

Przejrzałam swoje cykle. Pierwszy który tu zanotowałam był w listopadzie 2012 roku, prawie trzy lata temu. To masa czasu... Ile kobiet sie przez tą strone przewinęło, część już o niej nawet zapomniała, ciesząc się swoimi dziećmi z dala od ovu/belly. Niektóre z nich są już w drugiej ciąży. Tyle historii...


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2015, 21:33

Mimi86 No więc ivf 4 września 2015, 21:13

no i znow kapa, iui sie nie powiodła mimo iz pekly obba pecherzyki :( dzis dostalam @ .
We wrzesniu wizyta w sprawie in vitro :/

Mimik runda druga 4 września 2015, 22:03

Pierwszy wniosek dzisiejszego dnia: po pierwszej ciąży znikł mój biust. Szukałam z przodu, z tyłu nawet w pobliżu kolan. Nie nie ma.
Wniosek drugi. Chce te drugą ciąże przejść spokojnej. nie wiem jak to precyzyjnie określić, po prostu sobie żyć, bez biegania po testy owulacyjne, bez testów ciążowych, liczenia dni cyklu, łykania cudownych suplementów diety i robienia tysiąca badań (co trzeba zrobić zrobię, w końcu od 2 lat badań nie robiłam więc warto). Niech sobie życie płynie a ja z nim, a ciąża wydarzy. ZEN.

RofTW Przegrałam bitwę ale nie wojnę! 4 września 2015, 22:08

4tydz., 2d.

Tak wiec mysle,ze jestem "zarobaczkowana" :) aż trudno mi w to uwierzyć,ze w koncu sie udało i to bez żadnej interwencji lekarzy. Byłam pewna,ze mam jakis większy problem z płodnością, ale życie po raz kolejny udowodniło mi, ze sie mylę. Tym razem jednak wcale nie czuje sie zawiedziona. Zganicie mnie pewnie za to co teraz napisze, ale naprawde mysle, ze moim lekarstwem na zajście w ciaze były...papierosy. Zaczelam palić od zeszłej miesiączki, nie dawałam sobie rady ze stresem. Dzieki nim przestałam sie denerwować każda drobnostką, co wpłynęło bardzo pozytywnie na moj związek z K. oraz na moje samopoczucie. Naprawde poczułam sie szczesliwa :) oczywiście odstawiłam je jak tylko zobaczyłam tą moją cienio-krechę. Co do cienio-kreseczek to powtórzyłam test rano i oto rezultat:

73babe3a0c011458med.jpg

Swoją drogą wierzycie,ze inne kobiety mogą "wyczuć" czyjaś ciaze? Bo moja teściowa od paru dni ciagle podsuwa mi jedzenie pod nos (co nigdy wczesniej jej sie nie zdarzyło), a jakos tydzien po owulacji zapytała: - Wszystko u ciebie w poządku? Bo jakaś taka ostatnio jestes...-


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2015, 22:18

muminka83 My 7 września 2015, 07:43

Doczekałam się. Dziś poniedziałek a co za tym idzie kontrolna wizyta u lekarza ginekologa.
Nie mogę się już doczekać kiedy przywitam się z maluszkiem i zobaczę jego małe serduszko.
To niesamowite ile w głowie krąży myśli i ile człowiek musi sobie tłumaczyć.

Ja zamierzam iść na wizytę z uśmiechem. Codziennie powtarzam sobie że moje dzieci są zdrowe i nie mam czym się martwić.

W oczekiwaniu na wizytę.

Godzina: 15:30

Wkizyta u mojej ginki nie jest dobrze ani zle dzidzia jest na styku w pomiarach jak 8 tc to to nie jest tylko 6 tc.... Jestem poddlamana choć dr mi mówiła jest raczej na tak niż na nie ale i tak sie denerwuje brak zdjęcia bo byłam tak zesrana że zapomniałam ...
Leki acard 1x1 clexan zastrzyk duphaston 3 z1... Kolejna wizyta 2.10 plus w poniedziałek beta...
Jezu czemu mnie to spotyka ....
Płakać mi sie chcę :-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2015, 22:20

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 5 września 2015, 04:45

25 tc (24t1d)
4t4d do zakonczenia pracy
3 dni do zakonczenia L4 :/

Dzis granica przezywalnosci plodu. Cieszy mnie to w kontekscie moich problemow szyjkowych, ale... z drugiej strony jestem swiadoma ile problemow przynosi urodzenie dziecka w takim czasie... Wystarczy wejsc na wczesniak.pl i poczytac sobie ich historie. Rzadko ktore dziecko wyszlo z tego bez szwanku, a znaczaca ilosc jest kalekami juz do konca zycia... Bardzo sie boje, ze ta moja szyjka nie wytrzyma, a tutaj lekarze bagatelizuja sprawe. Tymbardziej, ze wiem, ze tu reanimuja maluszki od zakonczonego 26 tygodnia, wczesniej zwykle nie - bo sa za wysokie koszty w porownaniu do "spodziewanych korzysci". No i jeszcze mam Synka, a dziewczynki maja ogolnie lepsza przezywalnosc... :(
Do tego moge jeszcze dopisac, ze w pracy mam dwa audyty i zamkniecie miesiaca we wrzesniu... Plakac mi sie chce na sama mysl, a cos czuje ze mi lekarka nie da drugiego L4 :(

Poza tym, standardowo juz, budze sie po 3ciej w nocy i nie moge zasnac... Moze to wlasnie ze stresu?

Przepraszam, ze dzis tak przygnebiajaco, ale nastroj mam jakis marny...

--- update 18h30

Juz mi jest odrobine lepiej. Odpoczywalam caly dzien, to i humor mi sie poprawil. Az mi wstyd, bo w miedzyczasie moj maz:
- kupil rzeczy na sniadanie i podal je do lozka
- pomyl z grubsza wszystkie 7 okien
- zrobil pranie i rozwiesil je
- poodkurzal
- przyniosl pizze na obiad (cale szczescie, ze nie zabral sie za gotowanie - pamietacie jak w tej dziedzinie jest utalentowany? :) )
- zniosl czesc klamotow i roznych rzeczy do garazu przed przylotem rodzicow
- zrobil kawe
- zrobil liste pytan w sprawie przyznanego kredytu w jednym z bankow...

No, ekhm, troche mi juz glupio tak lezec ;)

Aaa i wczoraj zapomnialam sie pochwalic. Jego szefowa zgodzila sie na prace z domu przez okres jednego roku! :) juz dostal nawet laptopa w piatek popoludniu... Nie wiem jak on to zrobil... Jestem pelna podziwu :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 września 2015, 18:31

Ciąża zakończona 4 września 2015

8:05 po 36h na świat przyszła SN ważąca 3730 i mająca 54 cm Alicja. Z Małą wszystko dobrze 10/10 za to mama bliska była zejścia z tego świata bo straciła dużo krwi. Obecnie leżymy na położniczym, Ala musi być dokarmiana. Mnie czeka transfuzja krwi jeśli morfologia poleci jeszcze bardziej. Na razie dużo piję, sok z buraków i inne wynalazki. Opis porodu niebawem :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 września 2015, 07:12

Jeśli marzysz o chłopcu planuj współżycie jak najbliżej owulacji, tak aby lekkie, szybkie plemniki z chromosomem Y („chłopcy”) dotarły do komórki jajowej jako pierwsze. Jeśli natomiast myślisz o dziewczynce, kochaj się jak najdalej owulacji, tak aby zapłodnienie wciąż było możliwe, ale aby oczekując na komórkę jajową przetrwały tylko plemniki silniejsze i bardziej żywotne, czyli „dziewczynki”.

:) :) :)

Jeśli marzysz o chłopcu planuj współżycie jak najbliżej owulacji, tak aby lekkie, szybkie plemniki z chromosomem Y („chłopcy”) dotarły do komórki jajowej jako pierwsze. Jeśli natomiast myślisz o dziewczynce, kochaj się jak najdalej owulacji, tak aby zapłodnienie wciąż było możliwe, ale aby oczekując na komórkę jajową przetrwały tylko plemniki silniejsze i bardziej żywotne, czyli „dziewczynki”.

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 5 września 2015, 09:16

Zbliżamy się do końca ósmego tygodnia :)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ba59e87d625d.jpg

Sanna Ja i On rowna sie moze jeszcze KTOS :) 9 października 2015, 08:59

Nigdy tak nie czekałam na @, chciałabym żeby to wszystko się już zaczęło.
Mąż dodatkowo zrobił w invicie CFTR i AZF teraz maja promocję :)
Moje AMH nie powala 1,11, tsh powtórzone
dziś zrobiłam jeszcze raz FSH,LH, Estradiol, i prolaktynę ale to pewnie i tak w nieodpowiedni dzień cyklu ale niech będzie ze są świeże, dotego morfologia.
W tym tygodniu byliśmy jeszcze w przychodni i do segregatora naszych badan u mnie doszla toksoplazmoza, grupa krwi, wirusologicznie HIV,HSB ,HCV, chlamydia (choć nie wiem czy z krwi wystarczy) mąż toksoplazmoza, wirusologiczne i PSA.
Nigdy w życiu nie mieliśmy takiej książeczki zdrowia - mam nadzieje ze badania wykażą zdrowie
Moje odwzorowanie emotikona - ludzik który przebiera nogami w miejscu gotowy do startu :)

Kocia kociowy pamiętnik 5 września 2015, 10:36

motyle w brzuchu

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)