RofTW Przegrałam bitwę ale nie wojnę! 23 października 2015, 03:31

11 tydz.,1 dz.

Uhhhh... Ta ciaza mnie normalnie wykończy :( Oficjalnie mogę powiedzieć,ze odkąd w moim brzuchu zagościł ten mały ktos jeszcze sie tak zle nie czułam jak wczoraj wieczorem... Co prawda sama sobie jestem winna bo postanowiłam poczekać z obiadem na męża. Upiekłam (podobno) pyszną zapiekankę ziemniaczaną, zrobiłam smaczną sałatkę i... wymiotowałam pół nocy, w sumie samą wodą ale ciagle po głowie chodziła mi ta cholerna zapiekanka :( a do tego takie zawroty głowy jakby ktos mnie z karuzeli ściągnął... Chyba moje poranne mdlosci postanowiły być mdlosciami wieczornymi bo dzisiaj byłam o krok od powtórzenia wczorajszej historii. Juz nie wiem jak sobie z tym radzić...
Udało mi sie upolować świetne spodnie po bardzo atrakcyjnej cenie :)

0cfc92170a2a6800med.jpg

Musze podkupować jeszcze pare bluzek i narazie jestem ustawiona. Widziałam,ze w H&M maja bardzo fajny wybór szmatek ciążowych wiec moze w przyszłym tygodniu sie tam wybiorę. A co do dzidzio-szmatek to po pierwsze wszystkie co widziałam było albo bardzo chłopięce albo bardzo dziewczęce, a pozatym chyba jeszcze nie mam odwagi by kupować dla malucha... Od kiedy zaczęliście kolekcjonowanie dzidzio-pierdułek?


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2015, 03:34

Dziękuję dziewczyny na wsparcie. Za pół godziny kończę pracę, idę się wyspać i jadę na ten wyczekany monitoring. Obawiam się, że Wasze przeczucia mogą być błędne i mimo tylu słów otuchy jajka jednak nie będzie. I na to się nastawiam, żeby nie przeżywać aż takiego rozczarowania.

Trochę dobiła mnie kolejna ciężarna u mnie w pracy. Jakoś to będzie. Miłego dzionka!

Hip hip hura :-) mozna powiedziec ze moje dziecko przespalo wlasnie swoja pierwsza noc! Mozna powiedziec bo za 10 szosta to ciagle dla mnie srodek nocy, ale 4letni chrzesniak meza tak wstaje codzien wiec zaliczam sen od 22 do 6 jako przespana noc :-) zwlaszcza dla 6 tyg niemowlaka :-) .
Co jeszcze u nas, z karmieniem piersia od ostatniego wpisu coraz gorzej. Cos mocno robie zle bo dokarmiamy sie coraz wiecej... chce isc na jakas porade laktacyjna zobaczymy co z tego wyjdzie.
A w niedziele chrzciny :-) niestety mamy spory problem bo chrzesna nie dostala rozgrzeszenia za mieszkanie z chlopakiem. Szkoda mi brnac w temat ale wg mojej parafii chrzesny do komuni musi isc bo ma byc wybrany taki co moze, dlatego nie prosilismy mojej siostry - rozwodniczki, oj jaka wija byla o to z moimi rodzicami, bo u nich w parafii ksiadz powiedzial ze on by ja dopuscil na chrzesna, ale nam zmiana parafii nie byla na reke zreszta moja siostre ostatnio widziano w kosciele na moim slubie. No i teraz okazuje sie ze chrzesna ktora naprawde wierzy i chodzi co niedziele do kosciola tez jest zla...ma podjac jeszcze jedna probe uzyskania rozgrzeszenia, trzymajcie kciuki! Jak sie nie uda to chyba moja mame poprosimy bo za pozno juz by zapraszac kogos kto jeszcze nie dostal zaproszenia na te niedziele na chrzest na dodatek za chrzesna, a z pozostalych gosci to niby 20 osob ma byc ale wymogow na chrzesna nikt nie spelnia poza babciami i zona przyszlego chrzesnego.

Anika27 czekamy 23 października 2015, 08:23

Jade do pracy a po drodze kupie test, chociaz pewnie nic z tego bo czuję dziś bóle jak na @ :( nastrój przez to mam grobowy, chandra mnie dopada :( wrrre nie wiem czy jest sens kupować ten test bo pewnie jutro rano to już na 100% będzie @

18cs
25dc
4 dzień plamień

Po mojej ostatniej wizycie u lekarza trochę powiało świeżością, tak delikatnie. Na lekko podwyższoną prolaktyne dostałam Bromergon pół tabletki na wieczór, witaminę D bo jest niedobór. Mąż ma brać Androvit. Badanie 17 oh progesteron muszę powtórzyć na innyn aparacie żeby mieć pewność że wynik nie jest fałszywie dodatni, mam zrobić marker ca 125 ale nie w trakcie miesiączki, ana2, krzywą cukrową, krzywą insulinową, mocz z posiewem bo chyba mam infekcję :-/.

Tracąca nadzieję. cel do osiągnięcia 23 października 2015, 13:21

Nie ma dnia, godziny jak nie myślę o ciąży i dziecku boje się że zaczynam fixować. Jeszcze Mateusz mnie dobija. Irytuje każdym słowem. Potrzebuje dobrego słowa o przytuleniu nie mówie bo nie jest możliwe jak go nie ma w tyg. No ale na szczęście już weekend.


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 października 2015, 11:16

pati87 kolejne starania, czy warto? 23 października 2015, 09:47

nadal ciezko mi spac,
bylam przed wczoraj u kolezanki co ma synka 1,5 rocznego, wszystko bylo ok dopoki on sie nie zaczal do niej przytulac,
moj Ksawierek nigdy się do mnie nie przytuli...
to wszytsko jest takie straszne

ja czasami mam wyrzuty sumienia, ze nie widzialam synka,
bo po prostu sie balam go zobaczyc, ze bede miala widok chorego, smutnego dziecka do konca zycia (jego wady byly widoczne na zewntarz)

po porodzie Ksawierek wazyl 280g i mial 17cm, moja kruszynka,
moj ukochany widzial naszego synka, miał ciemne włoski po mnie...
do trumienki włozylismy takiego małego pieska (co Julcia podarowała braciszkowi, swoja jedna z ulubionych zabawek z dziecinstwa) oraz małego dinozaura (Olcia podarowala braciszkowi)

ubranka co kupilam dla Ksawierka nadal mam w szafce...
jego nie zdazylam w nie ubrac byl za malutki,
Ksawierek byl owiniety pieluszka tetrowa i okryty hostią w kształcie serca (taka co sie kupuje na Chrzest Sw)

Ewela0313 lottery ticket 23 października 2015, 10:33

Ciąża zakończona 22 października 2015


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2015, 10:35

dziś byłam zbadać krew. Lekarz prosił aby zbadać TSH, CA125 i prolaktyne. ja miałam na skierowaniu od poprzedniego lekarza jeszcze FT4 i morfologie z rozmazem. ja od siebie dodałam jeszcze glukoze aby sprawdzić jak ona wygląda odkąd na diecie jestem.

Denerwuje się tymi wynikami :(

Haluszka Kiedy nadejdzie moja kolej? 23 października 2015, 10:52

Cholera a może nam nie wychodzi bo po prostu nie trafiamy w te dni, tym bardziej ze testy owulacyjne na mnie nie działają o czym się wczoraj przekonałam. Podobna sytuacja miała miejsce ponad rok temu, lece do lekarza twierdząc ze jestem po owulacji.. a tu dupa. Teraz też dupa.
Na przeszło już 2 lata starań ze 6-8 cykli miałam monitorowanych, więc może nie jestem aż tak totalnie beznadziejna i nieświadoma.
Pogubiłam się.

Wizyta już jutro ;) Wyjazd 4 rano by na 12 być w Krakowie. Trzymajcie kciuki ;*

19cs
1dc

...

DzikaRoza Czterdziesci plus i pragnienie 23 października 2015, 13:11

No i znow czytam i czytam pamietniki dziewczyn.
W tym mcu chyba brak ovu, nie wiem raczej na straty posylam ten cykl.
Pewnie, ze w glebi serca mam nadzieje, ale raczej staram sie pielegnowac spokoj wewnetrzny.
Tylko ten spokoj wew zaczyna sie przeistaczac w powolne poddawanie sie, rezygnacje.
Nie uwazam tego za cos zlego. Mysle ze to poprostu kolejny etap zycia, do ktorego powoli sie przygotowuje.
Jak wspomonalam dalam sobie czas do invitro. Tak podswiadomosc chyba mnie powoli nastraja do tego aby jakos lagodnie pogodzic sie ze swoim losem.
Dzis dostalam koment, ze dobrze bym sie wyspowiadala u dobrego duchownego w zwiazku z moim poswieceniem macierzynstwa w intencji dziecka chorego na bialaczke. To dobra rada, tyle ze nie ma jak tu w skandynawi, poza tym jestem rozwiedziona, ksieza nie sluchaja takich jak ja.
Jestem wierzaca choc nie cierpie kleru zaklamanego. Tak sobie pomyslalam ze moze po prostu trzeba brac na siebie odpowiedzialnosc za swwoje decyzje. Jezus tez poswiecil zycie i nie wycofal sie ze strachu. Lzy mi plyna gdy to pisze ale chyba trzeba sie z tym pogodzic.
Niemniej jednak troche spokoju we mnie wiecej niz do tej pory.
Zawsze marzylamzeby moc odpuscic a wewnetrznie cisnienie i tak pozostaje. Jak tu sobie poradzic ze soba?
Czasem sie pomodle, czasem sobie sama tlumacze ze nalezy wyluzowac.
Po prostu chce sie w koncu uspokoic.
Doczekac do invitro i tyle.
Czasu coraz mniej zostalo mi...
By odnalezc serca swego drzwi..

maua7maua Chciałabym, ale boję się ... 23 października 2015, 14:43

28t5d

No to ja już po wizycie w poradni patologii ciąży w szpitalu nr 3.
Wizyta trwała do kupy może z 7 minut. W tym czasie była wizyta z dwiema lekarkami. Jedna mnie wypytywała i zapisywała informacje w karcie, druga robiła mi USG.

I tak - wg usg dziecko odpowiada 28tyg + 5dni - czyli termin porodu z powrotem na 10.01 :) Poza tym żylaków nie oglądała - w ciąży się ich i tak nie leczy, w większości przypadków znikają samoistnie. Teraz nic na temat cc czy sn nie może powiedzieć, bo wszystko bliżej terminu się okaże - żylaki mogą się jeszcze pogłębić z powodu nacisku dziecka, a Ono chwilowo nie ma jeszcze żadnego konkretnego ułożenia - pływa sobie i fika jak chce - zresztą sama czuję, że czasem kopniaki mam w bok, czasem w kość ogonową ;)
Jeśli mam i nadal będę mieć tylko żylaki sromu, to mogę rodzić naturalnie, jeśli są / będą też żylaki pochwy, wtedy cc, ale to bliżej porodu. Kolejna konsultacja 19.11 i może wtedy już coś pooglądają i powiedzą.

Czyli generalnie wizyta wiele nie wniosła, no ale ... przynajmniej mi Agatkę zważyli (na dzień dzisiejszy waga - 1331g), sprawdzili przepływy (w porządku) i już widnieję im w kartotekach, o co konkretnie mojej gince chodziło. Co prawda miał być inny szpital. No ale cóż zrobić ... bo niestety wszystko wskazuje na to, że będę zmuszona rodzić jednak w szpitalu nr 3, ale dziś się tym jeszcze nie martwię. Zaczął się weekend i zamierzam go dobrze spożytkować na totalnym nicnierobieniu ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2015, 18:53

Sezon zapowiadał się świetnie - trzymał w napięciu do końca ponieważ wszystko wskazywało na to że miłość Temperatury i Progesterona przetrwa ... Cóż ... Nie udało się. W zwiastunie dzisiejszego odcinka w oddali widać Miesiączkę która postanowiła wpaść na weekend na Islandię ... Płynie już promem, a właściwie dobija już do brzegu...

do zobaczenia w 37 sezonie Telenoweli Igrzyska Poczęcia

Lila2703 Czekamy... 23 października 2015, 15:41

Dziś jestem już spokojniejsza, plamienia są ale jakby mniejsze, może leki działają. Staram się nie panikować przed każdą wizytą w toalecie. Mam ogromne wsparcie wśród rodziny, mama i brat dzwonią codziennie i pytają jak się czuję. Z moim bratem mam rewelacyjny kontakt od zawsze, coś jakbym miała siostrę, nie ma między nami tajemnic tabu, bez zażenowania wysłuchuje o moich babskich przypadłościach, dziś gadaliśmy 40 minut przez telefon :D Zwierzamy się sobie ze swoich problemów, znamy "mroczne sekrety", a jest ode mnie 6 lat młodszy...nie znam drugiej takiej pary rodzeństwa :D
Generalnie czuje się dobrze, ale tak mnie dziś głowa boli, że masakra, próbowałam się zdrzemnąć, ale obudził mnie listonosz.. Dziewczyny może macie jakiś dobry sposób niefarmakologiczny na ból głowy, bo aż mi niedobrze bleee...
Nie mogę się doczekać przyszłego czwartku, a jednocześnie boję się...

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 23 października 2015, 19:43

Wystawcie ciało na słońce! Jest to naturalna witamina D, która korzystnie wpływa na procesy biologiczne w spermie i komórkach jajowych oraz może mieć pozytywny wpływ na regulacje gospodarki hormonalnej organizmu. Dodatkowo bogatym źródłem witaminy D jest łosoś, węgorz, śledź, tuńczyk, makrela oraz ser i żółtko jaj.

iwi87 Wyczekuje i mam nadzieje, ze wyczekam. 23 października 2015, 19:43

97,96 mlU czyli idealnie? :D
Jeszcze czekam na wynik progesteronu. Bo cos sie nie pojawil razem z beta w necie.

Effa Zwariowane próby 23 października 2015, 16:07

L4

Tak sie wlasnie zastanwiam...L4 ciązowe jest 100% platne...no kusi mnie,kusi.
Pracuje w korpo, raczej prorodzinnej i pro matka...wiec nie sądze by byl problem z szybckiego L4...z drugiej strony...a jak zapesze chwalac sie ciąza w pracy?i co ja bede robic w domu??tydz na L4 gdy sie nie jest chorym to dam rade-filmy,ksiazki,troche sprzatania..ale czy mozna tak sobie brac na tydz i wrocici i za chwile znowu na tydz itd?
Z moich obserwacji jak ciezarna idzie na L4 to nie wraca...
Myslalam tez,ze raczej po 3 mies sie ewentualnie idzie na L4,a dochodza mnie sluchy ze dziewczyny nawet w pierwszych tygodniach ciazy biora...100% platnego...
hmm jak to rozegrac??????jak Wy planujecie?co robicie?

Po monitoringu. Dużo pęcherzyków ale żadnego dominującego. Walczę, żeby się nie rozplakac. Gdybym nie szła dziś do pracy w był się nawalila.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)