7t1d

Jeszcze jeden dzień, jeszcze jedna noc...

Fakty na temat owulacji czyli mity wyprostowane

1. Owulacja nie występuje w każdym cyklu nawet u kobiet, które regularnie miesiączkują.
2. Owulacja nie występuje zawsze ani w środku cyklu ani w 14 dniu cyklu ani na 14 dni przed rozpoczęciem miesiączki.
3. Owulacja wystąpić może w niemal dowolnym dniu cyklu menstruacyjnego ale jej prawdopodobieństwo jest niskie w pierwszych i ostatnich jego dniach.
4. Nie można przewidzieć dnia owulacji.
5. Tylko niektórym udaje się wyczuć dzień owulacji.
6. Czasem w trakcie jednego cyklu uwalniane są 2 komórki jajowe - stąd biorą się bliźnięta dwujajowe.
7. Orgazm nie wywołuje owulacji - o tym było w ostatnim poście
8. W dniu owulacji kobieta może stać się demonem seksu ale może to również sprawić wino albo udane zakupy na wyprzedaży.

Przez dwa cykle, kiedy to skupiałam się bardzo na fazach cyklu - mierzenie temp, śledzenie wykresów itp. czułam bardzo silnie coś, co uznawałam za moment owulacji, czyli silne bóle jajnika, w 1 cyklu był to ból prawego w 2 cyklu lewego jajnika.Teraz, gdy starałam się wyluzować, nie liczyłam dni cyklu, ćwiczę 3 razy w tyg na orbitreku i wyeliminowałam cukier...nie czuję zupełnie NIC. Mam już 16 dc i żadnego kłucia, ciągnięcia, bólu.O co chodzi, co jest grane???Czyżby cykl bezowulacyjny???
Dziewczyny, ciekawa jestem, ile z was ma objawy owulacji i jakie one są? A ile z was, nie czuło zupełnie nic, a jednak się udało?

Tak sie cieszylam...

Niestety...

Z przyczyn o ktorych tutaj za bardzo nie moge napisac - przerywam starania.

I jest to tylko i wylacznie moja decyzja...

Tak to niestety bywa, ze za bledy mlodosci placi sie wysoka cene.
U mnie ta cena jest zapomnienie o staraniach...

Moze kiedys...

Jak juz wszystko wyjdzie na prosta...

A teraz chcialabym zebyscie wiedzialy ze licze na Was. Nie poddawajcie sie!

Walczcie do ostatnich sil, lez...

A zobaczycie ze sie Wam to oplaci :-* :-* :-*

Samara Oprócz błękitnego nieba... 2 lutego 2016, 12:00

Wróciła córka marnotrawna na OF łono :)
Za 3 dni powinna zjawić się @ i jako, że nie specjalnie się w tym cyklu przykładaliśmy, a ja odstawiłam wszystko co brałam nie liczę na nic. Podczas tego miesiąca odpoczęłam psychicznie. Wizyty na siłowni zwiększyłam do 3 tygodniowo. Bieżnie okupuję jak szalona... Ponoć nie wskazany jest nadmierny wysiłek fizyczny przy staraniach bo prolaktyna szybuje do góry, ale wisi mi to i od poniedziałku zwiększam wizyty na siłowni do 5 tygodniowo.
Przez ostatnie 2 lata uważałam na siebie, nie forsowałam się i gówno z tego wychodziło. Teraz mam zamiar wypocić się tak, że nic ze mnie nie zostanie na koniec dnia po siłowni. Skoro mam być bezdzietna to chociaż z zajebistą figurą!!!!

Doktorek przepisał CLO i od 3-go dnia cyklu będę to świństwo łykać... Jak mój P przeczytał jakie są efekty uboczne zabronił mi to brać...
A ja do niego:
- widzisz, Ty miałeś jedno badanie i to zakończone happy endem, a ja to się namęczyć muszę...

Wyśmiał mnie jak zawsze i machnął ręką, dając do zrozumienia "a rób babo co chcesz".

Sama mam obawy przed tym bo to paskudny lek jest, a skoro owulacje niby jakąś tam mam to czy jest sens łykania czegoś co wybije Cię z rytmu na 5 dni?
No ale łykniemy a w 12 dc mam monitoring...
Tym razem nie mam zamiaru się na nic nastawiać. Będzie to będzie, nie to nie. Przynajmniej przebiegnę w końcu ten półmaraton...

Pracuje dzisiaj z domu no i pogoda piekna za oknem.
Wybiore sie na progesteron zeby sprawdzic czy ovu bylo bo jakos temperatura niska jest no i jajnik troche czuje.

inaa Mama,Tata i ...? 2 lutego 2016, 12:32

Haha .. co za los...

Odwołali mi wizytę :(
Agrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Wczoraj wróciłam do starego nawyku słuchania piosenek rihanny ( tej zbuntowanej troszke ) i nie wiem czy tak macie, ale ja jak słucham jakichs piosenek, które kojarzą mi się z jakimis czasami, wspomnieniami to odrazu to wraca i czuje sie jakbym znow tam była, tak się czuła. Kocham to uczucie. Słuchałam non stop pare godzin. Czułam się świetnie... jakbym znów miała 19 lat . TO te czasy imprez z najlepszymi przyjaciółmi- męża jeszcze nie znałam... byłam chudzinka, ale tak pewna siebie jak nigdy !

rosax3 Nadal wierze.... 2 lutego 2017, 14:33



16+1
My juz po wizycie .
Serduszko nie ma szmerow bije jak dzwon ! 143 uderzenia .
Lozysko nisko ale w normie . Nic niepokojacego !
Na usg siedziala sobie wypieta duoka do nas wiec na pierwszy rzut lekarz mowi a co pani ma w domu ? No syna. To tu jest corka . O widzi pani ? Nie ma pisiaczka sa wargi. A wiec 3 lekarz potwierdzil corcie. Nelly bedzie Nellą.
Wazy 173 +/-25 g. Mierzy 10.22cm odpowiada na 16+5 a dzis 16+1 . Zelazo mi sie podnioslo bo bylo niske ale jest dobrze. Cisnienie ciut za niskie ale w normie. Bole sa bo sie rozciaga macica. Nic niepokojacego nie ma.
"Pani corka rozwija sie zdrowo "
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b7546c8253e2.jpg



17+0 18 tc
Wstawiam zdjecie z 17+0
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9a71fe011316.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f97372214bbb.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2017, 12:04

Już miałam wcześniej napisać, ale jakoś tak nigdy ani ochoty ani natchnienia na to nie mialam. Podjęliśmy decyzję, że w tym cyklu się nie staramy. Chcę odpocząć. Niby odpuściliśmy, ale były płacze, kłótnie... Tak źle i tak nie dobrze. Zresztą los i tak decyduje za nas. Szykuje się chyba cykl bezowulacyjny. Są dni kiedy z tym wszystkim daje się radę wytrzymać. Ale są też takie gdzie sznurek i pętla to za mało... Za równy tydzien minie rok od wyłyżeczkowania. 12 miesięcy jak straciłam swoje nienarodzone dziecko. Te 12 miesięcy nauczyło mnie bardzo wiele, czasem mam wrażenie, że zbyt wiele. Nauczyłam się kogoś kogoś kogo nigdy nie mogłam przytulić, tęsknić za kimś kogo nigdy nie widziałam.. Stałam się znieczulona na cudze dzieci.. Fakt że denerwują mnie kobiety ciężarne, lub mające więcej niż jedno dziecko to o tym już lepiej nie będę wspominać. Na każdą wiadomość o ciąży w rodzinie/ u znajomych / na fejsie. reaguje bez entuzjazmu. Może to i kiedyś się zmieni. Nie wiem. Mam żal do samej siebie i myśl w głowie, że więcej tej szansy nie dostanę. Czuję to, że już nigdy nie zostanę matką. Mam nadzieję, że moja intuicja mnie myli, ale nic już na to nie mogę poradzić. Minął rok, a ja się czuje jak by to było wczoraj... rok temu byłam w ciąży... a dziś nie ma ani ciąży, ani dziecka.. jest tylko rana na sercu, która się nie goi. Znalazłam ciekawy blog pewnej kobiety o życiu bez dziecka.. Nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu tak. Ona opisuje o życiu bezpłodnym. bardzo pomaga mi czytanie tych wpisów. Jest silna, wie co w życiu chce, a zarazem jest krucha i delikatna. Ta kobieta określa siebie i swoje czytelniczki -kiedysmama . te "kiedys" oznacza dla mnie "nie w tym życiu".

Co za pogoda ostatnio jest dziwna... aż się z łóżka nie chce wychodzić .. No ale trzeba jednak podnieść się z łoża i zacząć coś robić . Mężczyzna w pracy to trzeba trochę ogarnąć mieszkanie . Właśnie może niedługo będziemy się wyprowadzać ! Boże już się tak tego momentu nie mogę doczekać , bo mieszkanie z mamą i babcią to trochę średnio to wychodzi a tak to już razem na swoje . Spełnienie moich marzeń <3 już to widze jak będziemy razem remontować , stroić nasze małe przytulne mieszkanko :) wczoraj rozmawialiśmy to rozrysowane wszystko już było co gdzie postawimy a on nagle " a łóżeczko ? " a ja no tu będzie przy oknie a on " ale nie nasze tylko dla naszego maleństwa :) " boże jak mi zaczęło być cieplutko w serduszku :) Co dzień się przekonuję że mam Najwspanialszego mężczyznę na świecie . To skarb mieć kogoś takiego ! <3


Dzisiaj zaczął się 7 cykl . Niedawno wstałam i myślałam że już skończyły mi się plamienia ale chyba nadal nie bo siedząc i pisząc tu , poczułam jak znów coś leci ... zaraz pójdę do toalety to sprawdzić . Kiedy byłam wcześniej od razu jak wstałam poszłam zrobić siu siu zrobiłam test owulacyjny , oczywiście negatywny chociaż ja to juz czasem tego nie ogarniam bo niby jest jasna kreska ale cały czas w sumie się pokazuje jak robie je codziennie to na pewno oznacza to że negatyw . Dobra zw. ide do WC! :p


Są plamienia i ... jest ŚLUZ <3 oh jeszcze chyba w życiu się tak nie cieszyłam na jego widok jak dzisiaj haha Jest wodnisty czyli już niedługo jeszcze trochę będzie owulka ! :) JUPI !

Według OVU mam już dzisiaj zielone światełko ! :) ZACZYNAMY DNI PŁODNE ! <3 <3 <3

Przed chwilą mierzyłam sobie temperaturę , wiem że powinno się dosyć wcześnie rano ale też człowiek musi się wyspać jak ja to mówię . Mierzyłam temperaturę w pochwie i wynosi ona 37,7 . Nie wiem czy to wysoka czy nie . Badałam również też teraz szyjkę macicy i według moich obserwacji jest ona wysoko bo dosyć głęboko musiałam sięgnąć , jest ona raczej otwarta ale tego do końca nie umiem zdiagnozować jak i jest miękka no i jest dużo śluzu wodnistego w środku jak i troszkę plamień ale już mniej niż wczoraj co mnie trochę cieszy . :) Boże czuję się trochę jak taki własny doktorek . ; pp

Spadam do apteki bo niebawem kończą mi się witaminki Vita-min plus Mama :) lecę po następną dawkę ! <3

etola Runął mi świat... 2 lutego 2016, 17:14

A może to i dobrze że tak się stało? Może nie jestem jeszcze gotowa? Nie wiem już sama co o tym myśleć... Z jednej strony chciałabym i to bardzo, ale z drugiej się boję... Jeszcze ta presja otoczenia.. "Zróbcie sobie dziecko" - łatwo powiedzieć...trudniej urzeczywistnić...

6dc
Dzisiaj u Nas smutny dzień. Rano samochód potrącił mojego ukochanego kotka, znalezionego jako ok 2 tygodniowe kocie, wykarmione i uratowane z trudem.. Kochającego Nas tak, że przybiegał na dźwięk Naszego samochodu jak wracaliśmy z pracy albo przychodzący jak pies wołany po imieniu.. Był z Nami kilka lat.. Wiem, że dla niektórych osób to tylko kot, ale dla Nas to był członek rodziny.. Płakałam jak bóbr.. I pewnie nie raz zapłaczę jak mi się coś przypomni..

Samopoczucie lepiej.. Obudziłam się z bólem głowy, ale w pracy minęło.. Za to zaczęło kręcić mi się w głowie.. Jak jechałam z pracy przez moment mój prawy jajnik zakuł kilka razy bardzo mocno.. Mam nadzieję, że jajeczka tam wariują.. Jutro się dowiem na wizycie:)

25t5d czyli dzisiaj studniówka :)

Wszystko jest ok, czasu ostatnio trochę brak, rosniemy, w poniedziałek kolejna wizyta:)

Wczoraj kupilismy wozeczek i.musze sie pochwalic:)
Zafunduje wam gimnastyke szyi bo.nie moge na telefonie obrocic zdjec:)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/40f5aed99375.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c0fe6be399a3.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/99a4e57844f0.jpg
W rzeczywistości jest bardziej mietowy na zdjęciach w niebieski wpada.ale ogólnie to.mieta jak sie patrzy:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2017, 08:05

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 2 lutego 2016, 14:18

7dpt

Chciałam zrobić dziś hcg, ale zwyczajnie się pobojewałam i nic z tego nie wyszło. Taki ze mnie twardziel... :( Dziś zrobiłam kolejny zastrzyk z ovitrelle, więc poziom bety odłożony do terminu wyznaczonego przez dr, chyba, że wcześniej nastanie D-day (zwany również @). W sumie nie wiem skąd się u nas wzięła ta nazwa. To Mąż wymyślił.

Z jednej strony jestem dziwnie spokojna, a z drugiej już nie mogę się doczekać wyników naszych działań.

Od wczoraj leczę się antybiotykiem, ale internista stwierdził, że przy encortonie wyleczenie tego przeziębienia nie będzie łatwe, bo ten steryd 'zdusza' mój układ odpornościowy. Yummy! :/


ass100 dziękuję! U nas jest szansa, że to będzie trzypak ;)


EDIT: Dowiedziałam się, czym jest D-day. Tak się nazywał dzień lądowania aliantów w Normandii :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego 2016, 14:17

mmarzenak Tak bardzo chce.. 2 lutego 2016, 14:28

22 tydzień 6 dzień

Wczoraj miałam kolejną wizytę. Moja córeczka zdrowa i pięknie rośnie:) Ma już 445g :)
Nie mam również żadnej infekcji, grzybicy itp wow sukces! hehe Wyniki też w miarę ok. Od lekarza wyszłam cała w skowronkach.

Byłam na dworze i aż wracać mi się tam nie chce ... jest niby ciepło ale akurat jak wyszłam jak na złość spadł deszcz -.- dobrze że mam blisko bo za nim na prawdę się rozpadało ja już jestem w domku :D Fajny ten pamiętnik , polubiłam tu pisać ! :) mam nadzieję że niedługo podzielę się z Wami nowiną i moimi odczuciami jak zobaczę dwie kreseczki na teście <3

Dziś nastrój gorszy, choć powinnam skakać pod niebiosa, bo jestem w ciąży (o czym wiem od 2 dni).
No jestem, ale się boję. Boję się, że coś pójdzie nie tak.

Boję się, że bHCG nie będzie przyrastać.
Boję się, że zarodek umiejscowi się nie tam gdzie trzeba.
Boję się, że nie będzie serduszka.
Boję się, że mam za niski progesteron.

Generalnie dziś "boję się" wzięło górę nad radością. Smętna chodzę, energii brak, spać się chce. Smutno mi.

Byłam u ginekologa w poradni leczenia niepłodności, bo dziś miałam planową wizytę. Pani dr zrobiła mi usg. Endometrium od 10 do 12 mm (parę razy sprawdzała), zarodka nie widać. Widać natomiast, że jajeczkowanie było z lewego jajnika, bo jest większy i jakaś pozostałość (jakby ciałko żółte, nie wiem aż tak się nie znam, a nie załapałam o co chodzi). Poza tym czysto. Nigdzie niczego nie ma.
Na mój progesteron pani doktor powiedziała, że jest prawidłowy jak na fazę lutealną. Wskazuje on na to, że owulacja była i że ma prawo być jeszcze taki niski (16,8), bo ja dopiero wychodzę z fazy lutealnej - jestem w 4 tygodniu ciąży - a dokładnie 3t5d. Mówiła, że będzie przyrastał i że na razie nie ma go co dokarmiać Duphastonem, bo jeśli by się okazło, że to ciąża pozamaciczna, to nie ma co na siłę wzmacniać nieprawidłowej ciąży. No gdzieś tu jest sens, tego co powiedziała.
Wczoraj wzięłam 2x1 Duphaston. Dziś wzięłam 1 tabletkę i chyba zostanę przy jednej.
Co ma być to będzie.

Jutro i za kolejne 2 dni powtarzam bHCG, a w przyszły poniedziałek idę na monitoring zobaczyć, czy widać jakąś kropeczkę w macicy.

Oprócz tego udało mi się dostać do ginekologa na NFZ na 18 lutego :), u którego będę prowadzić ciążę (i mieć badania za darmo).
Oprócz tego będę chodzić prywatnie do mojej lekarki, która mnie skierowała na hsg i do poradni, bo zrobiła na mnie najlepsze wrażenie jak dotąd ze wszystkich moich doświadczeń z ginekologami.

To wszystko plany. A jak będzie? Nie mam pojęcia. Bardzo mało zależy ode mnie w tej chwili.


LucyM Jednak to nie takie proste. 2 lutego 2016, 15:17

Kontrolne TSH - 1,99. W normie, ale jednak trochę wzrosło od ostatniego badania. jednym słowem zostaję przy tej samej dawce Euthyroxu.

Szpikuję się w tym cyklu wszystkimi witaminami i suplementami z możliwych. Nawet nie chcę liczyć ilości połykanych przeze mnie tabletek. Nie zaszkodzą, a może pomogą.

Mam nadzieję, że czwartek-piątek uda mi się zapisać do ginekologa w celach opracowania dalszego planu. Jestem ciekawa co też ciekawego może mi powiedzieć.

Pewnie, że krótko się staram i powinnam wyluzować.

Wtedy zrobię w tył zwrot ;P

21 (20+4)

Połowa za nami <3

Jesteśmy po wczorajszej wizycie z usg połówkowym :) A więc tak. Na 100% będzie synek! Mamusi synuś :) Jesteśmy bardzo szczęśliwi że wpierw będzie chłopiec :)

Według ostatniej miesiączki wczoraj było 20+6 a wg usg 20+3. Maluszek akrobata nogi na głowę zakładał :) Waży 357 g. Serduszko czterokomorowe, wszystko na miejscu :) Kość nosowa 8 mm. Żółądek, nerki, pęcherz moczowy prawidłowe. Pępowina trójnaczyniowa. Łożysko bez cech przodowania i odklejania. Szyjka dłuuuga. Infekcji nie ma :)

Hitem było jak na 4D nasz maluch pokazał buzie i pani doktor powiedziała że nosek nie podobny do mamusi. Raczej do tatusia. No kurczę sisior i nos po tacie. A co będzie po mamie? :)

Dobrze że potwierdziło się że chłopak bo z teściową poszalałyśmy w ciucholandach. Tu wcześniejszy zakup :)
2daaoid.jpg


Tu nasz bąbel z nogą prawie na głowie i z nosem tatusia :)

2wgaw51.jpg
A tu moje miłości <3 W niedzielę kupiłam 2 kolejne - jeden przekwitnięty :) Kolekcja rośnie. Celem jest niebieski i czarny. Narazie szkoda mi było pieniędzy :)

2edt9bo.jpg

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)