Na szczęście straszny młyn zrobił się przedtem w pracy i mogłam nie myśleć o tym... A teraz znów spokój... I znów myślenie
O 10:20 powitaliśmy na świecie nasz cud!! Filip jest przepiękny!! 3700g i 56 cm! Poród SN - było ciężko ale to warte jest wszelkich wysiłków!! 
16dc
A wiec starania mialy byc odlozone ale...
Mojemu D. wlaczyl sie Wirus I love U 
Tak wiec, w tym miesiacu jeszcze spontanicznie probujemy ale jak sie nie uda to starania zawieszamy na jakies 3 miesiace a w miedzyczasie skocze do ginki po recepte na clo 
Bo raczej bez nich nie ma szans na malenstwo 
Juz 16dc a ja dalej mam negatywne testy owu..
No zobaczymy jak sie sytuacja rozkreci
Miałam nie myslec bo co to da, ale jednak myślę...boje się jak cholera..
Dlaczego ostatnio sie nie układa? Chyba czas najwyzszy zeby juz teraz bylo dobrze!
Boje sie jechac na usg, boje się samego zabiegu, kurde no..
Elonva (2148,08)342,68
Menopur 1200 (1637,14) 262,39
Cetrotide 5 szt.(655,70) 327,85
po 1 marca te same leki będą kosztowały
Elonva 434,49
Menopur 331,07
Cetrotide 327,85
to syny!
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 marca 2016, 14:54
Prawie dwa tygodnie zbieram się by napisać co się dzieje u nas ale jakoś ciągle coś odwracało moją uwagę.
Tydzień za Tygodniem płynie a ja nie mogę się nadziwić że czas tak szybko i zgrabnie umyka przez palce.
Każdego dnia przybliżam się do wielkiego dnia jakim jest 16 marzec.
Judytka - rośnie. Dzisiaj miała 1985 gram. Mieści się na 10 Centylu.
Serduszko bije miarowo a łożysko i płyn owodniowy co tak naprawdę każdej z nas czasem zmywa sen z powiek w normie. Ja oczywiście ważę 68.7 kg tyle ważyłam 14 sierpnia 2015 roku będąc w 7 tygodniu ciąży. Jednak wyniki krwi i moczu są w idealne więc nie przejmuję się tym zbytnio. Ważne że Judytka rozwija się poprawnie 
Ogólnie czuję się dobrze. Nic mi nie dolega oprócz bóli kręgosłupa ( co u mnie byłoby dziwne gdyby nie bolał) i zgagi. Jednak pocieszam się myślą że jeszcze 4 tygodnie więc dam radę. 
Oto parę zdjęć z drugiej sesji ciążowej oraz z dnia dzisiejszego 



Jestem bardzo szczęśliwa
W niedzielę zaczynamy 35 tydzień 
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego 2016, 15:23
Kolejny odpowiedni moment
Nasza córa niedawno skończyła 2 lata (ale ten czas leci!!) i przydałoby się jej towarzystwo 
Masakra... kochane... zrobiłam z głupot test ... i jest bladak kreska, wyszła po minucie... i co teraz?
Drugi wyszedł tak samo...
W Poniedziałek beta...
I patrzcie ludzie, tak to jest. Starań dwa lata. List we wtorek z ośrodka adopcji ( w koncu) ... wieść o nowotworze, który ponoć jest niezłośliwy... rezonans i rentgen... i pozytywny test, dwa testy. Tylko dlaczego wyszły akurat w tym cyklu? Wtedy kiedy nie myslałam o objawa srawach.. wtedy kiedy seks był z przyjemności...
I powiedzcie czy to nie jakas masakra? Jaki czas ! Miałam miec operacje do trzech miesiecy... Mielismy isc na kurs zeby zaadoptowac dziecko ( idziemy tak czy siak) ... Póki co ogarnął mnie strach... paniczny strach
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego 2016, 17:52
30t0d
Mieliśmy dziś USG III trymestru i wszystko jest dobrze!!!
Nasza Kruszynka, choć już nie taka kruszynka, bo waży ok 1558 gram, pięknie rośnie i rozwija się prawidłowo 
Serduszko biło dziś średnio 140 ud/min.
I doczekaliśmy się w końcu, by nasze maleństwo pokazało co, ma między nóżkami, bo od 15 tc niestety nie chciało pokazać
i nie mieliśmy żadnego potwierdzenia... I tu NIESPODZIANKA, bo nasze maleństwo okazało się być DZIEWCZYNKĄ!!! Także będziemy mieć CÓRECZKĘ 
Z chłopczyka zrobiła się dziewczynka 
Na początku zaskoczenie, niedowierzanie, ale lekarz pokazał nam dwa razy naszą dziewczynkę, więc już chyba nie ma wątpliwości 
Także przeczucie mnie zawiodło, bo cały czas czułam, że to będzie chłopczyk... Trzeba więc zmienić nastawienie...
Oczywiście cieszymy się ogromnie, choć jesteśmy cały czas zaskoczeni 
Nasza najwspanialsza, najpięknięjsza, najkochańsza córeczka - najprawdopodobniej Emilcia (Emilia)
KOCHAMY!!!
28 TYDZIEŃ

27t0d

Siódmy miesiąc nas nie rozpieszcza a mianowicie dziś go przywitaliśmy i ból spojenia łonowego daje się we znaki ledwo rano wstałam z łóżka i po schodach ciężko schodzić
i ogólnie co raz gorzej się czuje bo i zgaga męczy i nic mi na nią już nie pomaga a jedynie delikatnie łagodzi wypróbowałam gaviscon jest obrzydliwy jego łyk sprawia że mam pełne usta
bleee....
kręgosłup jak u starej baby mnie boli niby ten brzuch wcale nie jest taki wielki bo jak mnie widzą znajomi to się dziwią że ja już blisko końcówki
a jeszcze większe zdziwienie że mieszka tam dwójka sporych wiercipięt

kopią na opak gdzie popadnie nawet w nocy i te kopy już są bardzo bolesne aż czasami podskoczę a co będzie za kilka tyg. jak już te nóżki będą bardziej precyzyjne kopy dawać 
ogólnie mam z dnia na dzień coraz bardziej dość tej ciąży ....cieszę się z brzuszka że rośnie że moje skarby tam są i to dwa !
I daj boże aby tam jeszcze trochę posiedziały to mimo to mam dość ! nie mogę końca się doczekać .
Mój najstarszy synek też nie może się doczekać co dzień przychodzi głaszcze brzuch i czeka na kopniaki
a jak już dostanie to się śmieje jak szalony 
a to my :

Dzisiaj obudziłam się w podłym humorze, bo kot nasikał mi na torbę na laptopa. Przysięgam, kiedyś drania powieszę za ogon. Potem zrobiłam test, tym razem czułość 25 i okazało się, że wkładka w teście jest źle włożona i wyniku nie widać
Testów mam więcej, ale pęcherz był już pusty
Więc przypomniałam sobie, jak jedna z dziewczyn na forum rozbierała testy na kawałki i poszłam za jej przykładem. Jest piękna wyraźna krecha, już nie żaden cień, i to na teście o mniejszej czułości! Dziewczyny, zaczynam mieć taką nieśmiałą nadzieję, że może jednak tym razem pójdzie dobrze.
Z tych pozytywnych emocji nawet wybaczyłam kotu 

W ogóle dzisiaj jestem raczej spokojna, nie świruję jak w drugiej ciąży. Chyba wtedy w kwietniu rzeczywiście jeszcze było dla mnie za wcześnie na kolejną ciążę, psychicznie byłam w zupełnej rozsypce. Nie mówię, że się teraz nie boję - bo boję się jak cholera - ale ten strach, przynajmniej chwilowo, nie pochłania mnie całkowicie. Jestem w stanie w pracy skupić się na raporcie, na kawie z koleżanką na jej życiu uczuciowym i plotkach, na zakupach z mężem na wspólnych żartach - nie myślę obsesyjnie cały czas, czy na pewno z tą ciążą wszystko w porządku. Jeżeli tylko tak będzie dalej, może jakoś dotrwam do końca pierwszego trymestru bez chodzenia po ścianach
Ale znam siebie i raczej nie mam złudzeń - będą jeszcze jazdy 
4 dzień stymulacji i nie czuję się najlepiej
od 2 dni mdli mnie
brzuch mnie boli jak na okres, nie bardzo, to raczej na zasadzie takich nudności, mielenia
booooosz co to będzie pod koniec stymulacji??!
no i zastrzyki tym razem mnie bolą
zaciskam zęby i do przodu! dla Dziedzica!
19 stycznia, gdy już byłam w ciąży (no albo zaczynałam być)
Marti_88 napisała taki komentarz pod moim wykresem na różowej stronie:
marti_88 19 stycznia, 20:44
szkoda, że nie mierzysz temperatury miałabyś potwierdzenie czy rzeczywiście nie ma owulki. Ziółka raczej wspomagają owulację nie wiem czy aż tak by wpłynęły. Sama wiesz, że zdrowa kobieta miewa w roku nawet 2 cykle bezowulacyjne. Rutelko wiesz, że śniło mi się że zaglądałam na Twój cykl a tu zielona kropka. Jak się rano obudziłam to aż mi się śmiać z tego chciało to pewnie przez to, że pomyślałam, że w staraniach idzie nam tak równo to może i równo się uda
No i wiecie co? Marti_88 miała sen, który ja nazwałabym proroczym.
Mało tego myśli Marti też bym nazwała proroczymi.
Bo właśnie w tym cyklu mi się udało. Ale to nie wszystko. Udało się też jej.
(czyli w staraniach idziemy równo - bo u niej też 24cs i też pierwszy cykl na ziółkach o. Sroki).
Marti_88
dzięki za tamten wpis.
Spokojnej ciąży kochana.
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego 2016, 22:33
kochane kupilam sobie castangus-a, od jutra zaczynam ... tylko zastanawiam sie co kupic mojemu... cos, ktos mi poradzi? 
Cykl 3 w zasadzie zakończony...
Raczej bezowulacyjny, z kiepskim progesteronem...
w 26 dc z brązową plamą, która mówi, że i tym razem się nie udało...
Smutek, żal:( i nadzieja na nowy, pomyślny cykl.
Tym razem już myślę o monitoringu i badaniach, a smutek zaowocował godzinnym spalaniem kalorii na orbitreku i lampką czerwonego winka.
Dziś po raz kolejny zamiast zabawki kupimy znicz.
To nie tak miało wyglądać.
Maleństwo, wszystkiego anielskiego z okazji Twoich pierwszych również anielskich urodzinek! Mama i Tata bardzo za Tobą tęsknią i jednocześnie dziękują za Twoją opiekę nad siostrzyczką. Dołożymy wszystkich starań, żeby Hania o Tobie też pamiętała i znalazła choć troszkę miejsca w swoim serduszku dla Ciebie.
Kochamy Cię!
Niewydolność ciałka żółtego – objawy
Za niewydolnością ciałka żółtego, oprócz niemożności zajścia w ciążę lub powtarzających się poronień, mogą również przemawiać:
plamienia z dróg rodnych przed spodziewaną miesiączką,
Piąta nad ranem. Moze sen przyjdzie, może mnie odwiedzi.
Obudziłam Cię jak wstawałam w nocy, zawsze się wtedy budzisz i kopiesz bum bum. ♡
Ciąża zakończona 12 lutego 2016
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lutego 2016, 08:44
Ovufriend jednak postanowił zaznaczyć owulację i nawet jestem w stanie się z nim zgodzić.
Czytam pamiętniki innych dziewczyn i czasem im zazdroszczę. Wszystkie mamy ten sam problem, ale niektóre piszą : staramy się z mężem, robimy badania... Już nie wspomnę o ilości serduszek...
Ja mam wrażenie, że staram się sama. Owszem mój mąż mówi, że chce dziecka, ale chyba myśli, że biorą się z księżyca. Zupełnie nie zwraca uwagi na leki, które przyjmuję, a do lekarza pójdzie ze mną: jak przyjdzie czas. Na seks ma największą ochotę po dniach płodnych....
Mężczyźni....
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.