2+... Nadzieja nie umiera! 26 lutego 2016, 21:49

Dziś dowiedziałam się, że kolejna bliska mi osoba jest w ciąży. Dlaczego mój spokój burzony jest za każdym razem, gdy tylko uda mi się go odzyskać..?

Miałam nie płakać, miałam być silna. upadłam.

Ciąża zakończona 24 lutego 2016
Igorek urodzony o 18.01 przez CC. 3390 g, 56 cm, 10 pkt.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2016, 19:02

Mamax Walka o Bobo. 26 lutego 2016, 22:02

Spoznia mi sie @ a od roku to mi sie nie zdarza czyzby nam sie udalo zafasolkowac????

Maximilian dostal dzisiaj na wieczor goraczki a jutro ma isc do sali zabaw na urodziny Filiipka a na niedziele mamy zaproszenie do znajomych na urodziny ich synia. No i teraz nie wiadomo co bedzie :-(

Julianek zrobil dzisiaj pierwsze samodzielne kroczki. Od tygodnia sie do tego przymierza i juz potrafi sam stac. Pare razy udalo mu sie tez wstac bez podparcia. Uwielbia tez chodzic trzymany za jedna raczke zwlaszcza na zwenatrz czyli np. W przedszkolu Maximilianka czy w jakims sklepie. Ze wzgledu na pogode nie chodzi jeszcze po dworze bo nie mamy kozaczkow tylko polbuciki. Ogolnie zrobil sie ciekawski i bardzo ciagnie do dzieci ale jest tez bardziej niesmialy od brata i nie lubi sie ode mnie oddalac. Ot taki mamusi synio :-)

kasia03 Czy kiedyś się uda??? 26 lutego 2016, 23:20

Mam ogromne pragnienie bycia w ciąży.Dobranoc.

kasia03 Czy kiedyś się uda??? 26 lutego 2016, 23:21

Teraz zauważyłam,że to pierwszy wpis na 4 stronie pamiętnika:)

29dc - 11 dpo - 4 dni do @


Toż to szok!

Z wrażenia musiałam dwa razy zmierzyć tempkę!

Najpierw 36,97 a potem 36,98!

I jak tu spać, gdy oczy jak pięciozłotówki :D :P

Test - negatywny.

Ale dalej coś widzę,jakiś zarys...

Chyba, że to moje urojenia...

W poniedziałek idę na betę - muszę mieć 100% pewności.

A co do sikańców - myślę, że jak 7dpo było zagnieżdżenie to test pokaże coś mniej więcej koło 13dpo.

Przynajmniej ja sobie to tak tłumaczę...

Jejku... Żeby to była fasolka!

Tak, wiem...

Zaczynam świrować ;)

Mojego D. w czwartek wysłali przymusowo do Szwajcarii...

Kiedy wróci chciałabym mu powiedzieć tą cudowną wiadomość:

Że zostanie tatą <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2016, 06:25

coffee Czekajac na Ciebie... 27 lutego 2016, 08:10

Przytulanki byly ale o 1 rano, no i na wykresie mialam problem, czy wpisac wczoraj wieczorem, czy dzis rano hehe i dlatego zdecydowalam sie na pierwsza wersje ;) hehe

Almanah Wznawiamy starania 27 lutego 2016, 08:21

7 dc

Temperatura leci na łeb na szyję, aż mi przykro, że jutro nie będę mogła zmierzyć. Wczoraj zapomniałam o moich "suplach", jak to mówi M. :/ No trudno, dzisiaj wezmę od razu.

Śmieszna i dziwna sprawa mi się zdarzyła dzisiaj. Obudziłam się rano, zmierzyłam temperaturę, chcę zapisać w Ovii, a tutaj mi się wyświetla powiadomienie na facebooku, że osoba, z którą od dobrych 2 lat nie utrzymuję żadnego kontaktu oznaczyła mnie w poście. Myślę sobie: "Pewnie jakieś durne wspomnienie, albo rocznica znajomości na fb". Patrzę, a tam coś takiego (chyba o 4 rano opublikowane):

Quote:
Dziękuję, Alicja *nazwisko* Za wszystko, co mi dała nasza przyjaźń. Zatracona, czego do dzisiaj żałuję.
"Czas - Nie leczy ran
Świat - Do wesela się zagoić miał
I niby jest wygodniej a jednak czegoś brak".

Poza tym teraz widzę, że wcześniej wrzucała pełno piosenek, których kiedyś razem słuchałyśmy. Generalnie chyba miała bardzo sentymentalną noc, podejrzewam, że przy jakimś dobrym piwie/winie/wódce.

Nie wiem co mam o tym myśleć. Przyjaźnisz się z kimś przez x lat, potem ten ktoś zaczyna cię olewać, rezygnować ze spotkań, przestaje odbierać telefony, odpisywać na smsy, a po kolejnych kilku latach wasza przyjaźń w ogóle sprowadza się do paru piosenek i pijackich podziękowań na facebooku. Gdyby chociaż zadzwoniła żeby mi to powiedzieć. No dobra, mogła napisać. Numer mam cały czas taki sam. Zamiast robić z tego facebookową dramę dla wszystkich znajomych. Sama na fb udostępniam tylko ogłoszenia ze zwierzętami do adopcji i co pół roku nowe profilowe, więc w ogóle strasznie żałośnie się poczułam kiedy ktoś oznaczył mnie przy czymś takim. Jeszcze brakuje Adele "Hello" w tle. :)

Inna sprawa, że wtedy obie byłyśmy bardzo młode i niedojrzałe. Teraz widzę, że jej życie (jak i moje) bardzo się ustabilizowało. Jesteśmy na zupełnie innym etapie niż te 2-3 lata temu, gdy nasza przyjaźń wygasała. Może się zmieniła? Nie potrzebuję teraz stresów i zawirowań, ale może jedna kawa do zorientowania się w sytuacji nie zaszkodzi?

tumblr_nc2n3bNFvv1thrsnxo6_250.gif

2ep6o3d.jpg
Tak spędziłam wczorajszy dzień, spontaniczny wyjazd :)
Dobrze mi to zrobiło :)

19.04.2016 r. Od jakiegoś czasu nie mogę dodawać wpisów do pamiętnika, a autor strony nie raczy odpowiadać na moje zgłoszenia. Jak coś się poprawi to dam Wam znać co u mnie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 kwietnia 2016, 13:23

Testuje za siedem dni. Trochę bolą cynku i ciągnie podbrzusze.Dziś myje tylko podłogę i odpoczywam. Jutro do dzieci od rana więc muszę na dziś przełożyć poranne leniuchowanie.

Renia7910 Jak walka z wiatrakami... 27 lutego 2016, 20:58

W poniedziałek pierwszy dzień pracy na nowym stanowisku. I oczywiście biegiem przed pracą na badania przed IUI. Nie zdążę na bank, muszę coś wymyślić żeby manager nie zadawał zbyt dużo pytań.
@ przyszła 18 dni po ovu, niech żyje duphaston. 5 testów i żaden szczęśliwy :(
Boję się. Boję się dokąd nas to wszystko zaprowadzi, czy jesteśmy wystarczająco silni. Nie planuję przyszłości. Podobno to jeden z objawów depresji.

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 27 lutego 2016, 12:32

Ciąża zakończona 27 lutego 2016

I tutaj koncze pamietnik na bbf. Dzisiaj od dwoch lekarzy na IP uslyszalam ze ciaza sie zatrzymala w rozwoju ok 7 tygodnia.
Najgorsze slowa..wg lekarzy byla to ciaza blizniacza. Tez widzialam 2 zarodki bez akcji serca. Jak to strasznie boli...

Jeszcze w nocy modlilam sie di Boga. Mowilam zeby zaopiekowal sie moim dzieckiem bo wie co dla Niego i dla mnie jest najlepsze.

Rano zaczely sie plamienia. A mi serce peklo..


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2016, 14:02

Dziś jest prawdopodobnie (jestem w zasadzie pewna) ostatni dzień 15 cyklu starań. Wczorajszy test był negatywny, temperatura spada, mam pms a szyjka robi się miękka.

Dzisiaj mam zamiar zachlać smuta i spróbować nie rozpłakać się ze złości jak mało taktowna matka koleżanki powie "no zróbcie se dziecko" no żesz kurwa ja pierdole..

Chce mi się płakać i odechciewa mi się wszystkiego:/

W poniedziałek może uda się ruszyć na siłkę i się wyżyc albo przyjedzie kumpela i pofarbuje mi włosy, postanowiłam na prośbę męża zostać przy czarnych na razie.

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 27 lutego 2016, 13:27

Leczenie zawieszone. Na jakieś 3-4 miesiące.

Na mojego stresa/nerwicę/stany lękowe (co kto lubi) i jego objawy dostałam leki, które mogą mieć wpływ na rozwój ciąży i często powodują wady wrodzone, tak więc czekamy. W sumie to nawet jest ok. Leki zaczynają działać, duszności powoli ustępują :) Miła pani doktor, jak usłyszała moją historię powiedziała, że postara się "postawić mnie na nogi" w przyspieszonym tempie, żebyśmy nie musieli długo czekać na kolejne podejście do ivf. Pierwszy ludzki lekarz, którego spotkałam w ostatnim czasie.

Mąż mimo, że nie możemy teraz zacząć kolejnej procedury, chce pojechać do nowej kliniki na wizytę startową, żeby, jak to malowniczo ujął, "obwąchać się" z nowym lekarzem i zobaczyć, czy to normalni ludzie są, żeby mógł zdecydować, czy może im żonę (znaczy mnie) oddać pod opiekę ;)

Zaczęliśmy organizować dokumentację medyczną ze starej kliniki. Czekam na resztę, bo nie wszystko nam skserowali i wtedy będziemy się umawiać na "obwąchiwanie" w Białymstoku ;)

Może ktoś nam poleci jakiegoś fajnego lekarza z Bociana? :)

W międzyczasie mój ukochany Mąż postanowił o mnie zadbać i poprawić mi samopoczucie i w zeszły weekend zabrał mnie na super wypasioną kolację do bardzo fajnej knajpki w Kazimierzu D. (Akuku, polecam, chociaż ceny z kosmosu), a za dwa tygodnie jedziemy na ślubno-rocznicowy wypad weekendowy do Szwajcarii :)
kurcze, on chyba mnie naprawdę kocha :)

muminka83 My 27 lutego 2016, 13:31

Nie mam ostatnio weny twórczej by cokolwiek pisać.
Cały czas poświęcam swoim bliskim w tym swojemu synkowi bo lada dzień nie będzie go z nami 2 tygodnie a chce się nim nacieszyć na zapas. Tylko dochodzę do wniosku że chyba tak się nie da. <3
Tak więc chodzimy na spacery, czytamy książki, wspólnie się uczymy, gramy w gry planszowe. O dziwo naszą ulubioną grą i mojego prawie 6-latka jest chińczyk. Dzieją się sceny Dantejskie :P

Ja czuję się dobrze.... ciągle jedynie ten sam motyw kręgosłupa ale daję jeszcze radę. Nie mam wyjścia przecież.

24 lutego byłam na ostatniej wizycie u swojej ginekolog przed CC
Judytka ma 2200 gram. Cały czas mieści się w normie jak na ten tydzień ciąży ale jest drobniutka i nie będzie wielka w dniu CC.
Przepływy, łożysko jest super :D

Pozostaje tylko czekać na 16 marca kiedy to przywitamy się z maleństwem :D
Wszystko już zapięte na ostatni guzik .... cyk cyk cyk

czekamy <3

Jestem po..dostałam 2kropki bo drugi sie zaczął dzielić..:) dr M robił transfer...
Jupi!!

Kroplówke z Atosibianem dostałam przed transferem s następnie duza dawkę dostałam po transferze. Weszłam do pokoiku na 1kroplowke ok 10.30, o 11 miałam transfer..a skończyłem kroplówkę ta druga dawkę ok 13.30



1150 zl (atosibian +embrioglue)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2016, 16:07

świeżnka sinusoida uczuć 27 lutego 2016, 20:03

w ciąży jest mi fajnie :-) wszyscy mili, troskliwi, :-)...

Steffci potrzebuje sie wygadac... 27 lutego 2016, 16:48

Fazy cyklu miesiączkowego i towarzyszące im zmiany fizjologiczne

http://www.myfertiledays.com/pl/content/fazy-cyklu-miesiaczkowego-i-towarzyszace-im-zmiany-fizjologiczne


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2016, 16:45

Steffci potrzebuje sie wygadac... 27 lutego 2016, 16:58

Sprawdź swoje kosmetyki. Pożegnaj się z kosmetykami, które zawierają składnik zwany Butyl Benzyl Phthalates obecny w niektórych lakierach, pomadkach, błyszczykach oraz perfumach. Może on negatywnie wpływać na funkcjonowanie niektórych hormonów odpowiedzialnych za płodność.

25.02 - czwartek - estradiol spadł do 52 pg/ml
wymazy pobrane do cytologii, na chlamydię i czystość
od czwartku zaczęłam stymulację menopurem
1 zastrzyk 150 jednostek wieczorem i w dalszym ciągu gonapeptyl rano
02 marca kolejny estradiol i usg


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2016, 18:04

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)