Dawno tu nie pisałam :)
No więc tak wszystko jest na dobrej drodze bo dzisiaj jest 14 dni po owulacji i test ciążowy nie wykazał już bladej kreski ani ledwo widocznej tylko dwie mocne krechy ! Jestem ogromnie szczęśliwa a zarazem przerażona ! Nie mogę nadal w to uwierzyć . Już w tym roku zobaczę moją kruszynkę , moją upragnioną istotkę o którą tak walczyliśmy <3 a teraz przede mną przygoda z ciążą i milionami badań <3

CZAS ! START ! <3

No dawno mnie nie było....

Dni płodne sie zaczeły ;) jestem pełna nadziei ale i obaw czy sie uda...

Owulka juz sie zbliża i mam nadzieje ze ten cykl bedzie szczesliwy;)
Stwierdzilam ze nie bede sie juz tak przejmowac

Bedzie co ma byc przeciez w koncu sie doczekam kiedys tego dzidziusia kochanego;)

Choć chcialabym juz... Ale nic na sile, kiedys i do nas sie los usmiechnie

Moze juz niedlugo, w koncu dni plodne rozpoczete;)

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 28 lutego 2016, 21:35

I po wekendzie...wrocilam...miaalam sie zresetowac...I tak bylo pogadalam sobie moja przyjaciolke posmialysmy sie bylysmy naa zakupach,pojadlam pysznosci zmieenilam klimat na chwilke chociz...ale nie mialam pojecia ze takiego dola zlapie...widzialam jej brzuszek jak sie maly Tobi rozpychal jak jego tata troszczy sie o jego mame, jak rozmawiaja o dekorrowaniu mieszkania. Ciagle przed oczami mam zmieniajacy ssie ksztalt brzuszka...jak to male cudo nowe zycie malenkie nozki raczki serduszko...alee jesst mi ciezko...wnaa lotnisku e samolocie pelno malych babelkow ...aale mi smutno...zwatpilam ze kiedys bedee na ich miejscu...kurcze oddalabym wszytko...I jak tu byc cierpliwa...I spokojniie czeekac ja juz niee potrafie...bede plakkac

Renia7910 Jak walka z wiatrakami... 14 marca 2016, 18:40

Badania w klinice porobione, czekam na wyniki ostatnich wymazów. Sono-hsg, tak strasznie sie bałam, wykazało jeden jajowód niedrożny, udrożnił w trakcie badania. Bolało... :(
Dostałam pregnyl, testy ovu non stop pozytywne, twarz pełna wyprysków, piersi ciężkie, a po @ clostibelgyt. Mąż uważa że strasznie się poświęca bo bierze garść suplementów diety. O słodka naiwności!!

Edycja Moje marzenie.... 28 lutego 2016, 17:53

Podniosłam się.
Jest dobrze.Wróciła nadzieja i siły do walki.

Dziś 13 dc.
Mąż w pracy cały dzień.Wróci późno, ale w planach mamy znów spróbować.Owulacja powinna być za chwilkę więc jest nadzieja.
Dziś był piękny, słoneczny dzień.Szkoda że mąż w pracy i spędziłam go sama.
Biorę się za sprzątanie domku.Marzy mi się ciepła wiosna!


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lutego 2016, 17:50

18 tc (17 tyg.+3)

Jestem panikarą. Jestem nerwusem.
Od piątku wieczorem nie czułam ruchów synka, wczoraj (w sobotę) zupełnie nic. Nic nie pomogło- jedzenie słodkiego, picie zimnego ani nawet ćwiczenia. Troszkę się zaniepokoiłam, ale gdzieś resztkami zdrowego rozsądku tłumaczyłam sobie, że jest wcześnie, że ruchy są jeszcze nieregularne... Dzisiaj z samego rana jednak nie wytrzymałam i zadzwoniłam na IP, wyjaśniłam o co chodzi i co robić. Kazali przyjechać. Pojechałam. Położna próbowała znaleźć tętno maluszka, ale słyszałyśmy tylko moje... OK, czekamy na lekarza- lekarz zrobi usg. Ja oczywiście z nerwów już cała dygoczę, aż mnie brzuch z tego wszystkiego rozbolał..
Wchodzi lekarz i już widzę, że lekko nie będzie.

A po co pani przyjechała? A nie mogła pani do jutra się wstrzymać i do swojego lekarza iść? No bo wie pani, my tu mamy tyle pacjentek a pani nam głowę zawraca. Oczywiście zbadam panią, jak już się pani tu pofatygowała. Ale jak ciąża będzie obumarła to ja pani nic nie pomogę, pani też już nic nie zrobi, no nie mam jakiegoś zastrzyku, który na to mógłby pomóc.

I wiecie co, słuchając tego pitolenia wezbrało we mnie takie wkurwienie, że miałam ochotę zrobić tam rozpierduchę. Wstrzymałam się i tylko wycedziłam przez zęby " To niechże pan tylko przyłoży tę głowicę do brzucha i sprawdzi czy dziecko żyje". Na szczęście na usg wszystko jest ok, młody się ruszał, serducho biło. Widocznie nie czuję jeszcze wszystkich jego ruchów. Kamień spadł mi z serca, ale jedno wiem na pewno- rodzić do tego cholernego szpitala na pewno nie pojadę.

Mąż stwierdził, że za bardzo się stresuję i kupił mi antystresową kolorowankę :) Siedzę teraz od dwóch godzin zatracona w tych pięknych obrazkach i koloruję. Super sprawa :)

Campari Niekończąca się walka trwa... 28 lutego 2016, 19:16

Koleżanka dziś pochwaliła mi się, że jest w ciąży:-) heh, a ja?? Nie było krępującej ciszy, łzy w oku, no chyba, że wzruszenia. Ucieszyłam się, naprawdę i myślę, że Ona to poczuła i zrozumiała moje ,,zazdroszczę ci". Ona, znając moją sytuację opowiedziała o swoich radościach i smutkach, wątpliwościach, obawach i cała rozmowa była jakś taka...normalna. Pierwszy raz na wiadomość o czyjejś ciąży nie pomyślałam w pierwszym momencie,,dlaczego nie ja" może już pogodziłam się na dobre, że nic z tego. Ostatnio nawet zagadałam w windzie z ciężarnymi sąsiadami. Chyba idzie ku dobremu, tak... A ku pokrzepieniu-mąż wspomnianej koleżanki też ma zdiagnozowaną teratozoospermię, tak że nigdy nie wiadomo;-)

heh..dziekuje Wam...7 marca powinnam testowac..chyba ze sie przestrasze ;)

etola Runął mi świat... 28 lutego 2016, 20:44

Dziś dostałam plamienia. Kilka kropel. Może rozkręci się na okres?

Dzisiaj niby 4dpo ale mam jakies lekkie plamienie, juz nie wiem o co chodzi:(

Samara Oprócz błękitnego nieba... 29 lutego 2016, 08:39

Uff , tempka się trzyma. Jutro spodziewany termin @. Cichy głosik w mojej głowie szepcze mi, że tym razem się udało. Zaczynam w to wierzyć. Gro objawów jakich doświadczam sprawia, że ten cykl jest inne niż pozostałe 25...
Najgorszym objawem jest wstręt do kawy... Mam swój poranny rytuał z kawą, a teraz nie mogę jej przełknąć...
Wczoraj zaczął się częstomocz, biegam do kibelka co godzinę... Masakra jakaś.
To postanowione jutro testuje, a jak pojawią się dwie krechy lecę na betę.

Steffci potrzebuje sie wygadac... 28 lutego 2016, 23:40

http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,103132,4001421.html

ket555 33 lata 2 poronienia 29 lutego 2016, 00:19

Jestem wyluzowana nadal :) fajnie jest sie wsłuchiwać w swoje ciało :)

31dc - 13dpo - 2 dni do @

No i mam pospane...

Cierpie na bezsennosc ostatnio ale dzisiaj to przechodzi wszystkie granice :-\

Krzyz i plecy daja mi tak w kosc ze juz nawet sie nie klade.

Mam kawke ktora mnie dobudzi juz w 100%

Temp przez to musialam zmierzyc o 4:30,
Ale i tak jest dalej wysoko a ja nie wiem o co chodzi :-\

Test facelle - negatywny

A na wczorajszym bobo tescie dalej cos widze pod katem :-\

I badz tu czlowieku madry!

Dobrze ze ide dzisiaj na bete i wszystko sie wyjasni.
Bede musiala jeszcze babeczce powiedziec zeby jeszcze dzisiaj byly wyniki bo przewaznie sa na drugi dzien :-\ co mnie wcale a wcale nie pociesza :-\

Na szczescie mam juz obmyslona gadke :-) powiem jej ze wynikow potrzebuje na dzisiaj bo nie wiem czy mam brac dalej lutke i tyle :-P

A Wam za kazde wsparcie dziekuje :-*
Jestescie niesamowite :-)
Nawet gdy czlowiek traci nadzieje to Wy dalej potraficie sprawic, ze w czlowieku zapala sie ta iskierka nadziei ;-)
Tak wiec, jak tylko bede miec wyniki bety - od razu Wam daje znac ;-) :-*

Kocia kociowy pamiętnik 29 lutego 2016, 07:23

71% :) wow wow wow. Malutka od soboty robi takie fikołki, czuję że urosła. Czuję mocno jej pląsanie a kopniaki tak bardzo punktowo. Nóżkę niedaleko biodra kiedy leżę na boku. Słodkie uczucie.
<3

inzynierka 1 29 lutego 2016, 07:24

10t+1d

Mieszczę się tylko w 2 pary spodni. W spódnicy po prostu widać, że jestem w ciąży, a tu dopiero 11 tydzień.
Chciałabym już iść za zwolnienie... Już mam dosyć, pracy, szefa, współpracownika (tylko jednego). Potrzebuję błogiego odpoczynku. Teraz, zaraz, już!
Wypatrzyłam wczoraj wózek, który baaaardzo mi się podoba. Coto baby Aprilia. SZARY. A czy myślicie, że jak będzie dziewczynka to szary też pasuje?

8 dzień cyklu
Dostaliśmy wyniki badania ogólnego nasienia- są bardzo dobre :) Bardzo się cieszę :) U mnie też w podstawowych badaniach wszystko jest w porządku, także są szanse, że będzie dobrze.
Przerażający jest fakt jak dużo w procesie zapłodnienia zależy od losu, od przypadku. Sytuacje na które nie mam wpływu mnie stresują i denerwują. Wszystko może być dobrze ze zdrowiem kobiety i mężczyzny a i tak starania mogą trwać długie miesiące. Moja mama twierdzi, że zachodziła w ciążę niemal od razu jak postanowili mieć z tatą dzieci. Nie przeżyła też świadomie żadnego poronienia. Miałam nadzieję, że w związku z tym ja też nie będę mieć większych problemów, ale życie pokazało inaczej :(

Melduje się ze szpitala. W nocy okropny ból pleców ze skurczami, wymioty. Okazało się że to kamień na nerce z dużym zastojem. Szyjka b. krótka i miękka. Dostaje zastrzyki ze sterydami na płuca dla Kamilka, magnez w kroplówce i jakieś zastrzyki przeciwbólowe. Plecy już w ogóle nie bolą jednak brzuch mimo magnezu dalej twardnieje ( chociaż teraz już bezboleśnie) kurcze...nie bagatelizujcie problemów z oddawaniem moczu i lekkim bólem w boku pleców. Ja tak miałam od 3 dni i brałam na to nospe bo pomagała, a jednak ból mimo tego zrobił się taki że dostałam skurczy. Jakbym się wcześniej zgłosiła pewnie ominęło by Nas to wszystko...I Synek nie lubi KTG, biedactwo przez całe badanie kopało w urządzenie by mu je zdjeli. Wiercił się okropnie, tak było mu niewygodnie :( Dalej jest prawie 2 tygodnie różnicy między brzuszkiem a główką i kością udową jednak lekarz mówi że nie jest to jeszcze duża różnica Ale że będą Go obserwować.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 lutego 2016, 07:47

Wiec wyniki beta HCG i progesteronu beda dzisiaj na necie w godzinach popoludniowych badz wieczorem ;-)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)