coffee Czekajac na Ciebie... 13 marca 2016, 18:54

ostatnio coraz rzadziej mysle o dziecku... bo zwyczjnie moj mozg wie, ze mi z tym zle i odpycha mysli... musze zaczac zastawiac sie co jesli nie bedzie tego Szczescia w moim zyciu... milego wieczorku Kochane :)

coffee Czekajac na Ciebie... 13 marca 2016, 18:54

ostatnio coraz rzadziej mysle o dziecku... bo zwyczjnie moj mozg wie, ze mi z tym zle i odpycha mysli... musze zaczac zastawiac sie co jesli nie bedzie tego Szczescia w moim zyciu... milego wieczorku Kochane :)

23 dni po odstawieniu Visanne

Nadal brak @

W sobote dajemy nasienie męża do badania. boje się o wyniki :(

kasia03 Czy kiedyś się uda??? 13 marca 2016, 19:20

13dc
Długi spacer brzegiem morza,obiad w tawernie.Odwiedziliśmy decatlon i kupiliśmy Młodej hulajnogę.Przejechała nią 5 km.Ładna,słoneczna pogoda,czuć już wiosnę.Aż miło.Szkoda,że weekend tak szybko mija.
Miłego tygodnia.

Edycja Moje marzenie.... 13 marca 2016, 20:26

Narobiłam mężowi nadziei i pojechał do miasta po test.Poczekam do rana.Cały czas boli mnie brzuch.

Kocham mojego męża.

Który to już dzień cyklu?Szczerze nie pamiętam. Jakoś staram się o tym nie myśleć. Sprawa wyjaśniona z moim M, jest lepiej ale nie chce zapeszac. Jakoś to chyba będzie, staram się nie myśleć i nawet mi to wychodzi.

Dziś 35dc póki co czuje się całkiem nieźle choć zmęczenie mnie dopada. Wieczorem szybko jestem zmęczona a rano wcześnie się budzę 5-6 rano już jestem wyspana. Objawy jakie mam to głównie bieganie częste do wc i bolące nabrzmiałe piersi. W środę idę do mojej pani doktor i mam nadzieję, że będzie dobrze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2016, 20:47

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 13 marca 2016, 21:27

Jaa nie wyrabiam z ta hustawka nastrojow....raz mam sile do walki raz jestem zrezygnowana...raz nie moge sie doczekac wiztyty zeby w koncu dzialac a raz jesstem zalamana...wkurzaja mnir wszyscy dookola....
Jak po 2.5roku przyznalismy sie ddo naszego problemu bylam przygotowana na pytania bylam gotowa naa to psychocznie....nikt ani sie niir zapytal...poczulam sie olana...a teraz jaak wychodza coraz to nowe przeszkody nagle milion doradzcow I pocieszycieli... tym bardziej ze niektore rzeczy postanowilismy zachowc dla siebie..wiem ze chca dobrze ale slowaa typu bedzie. Dobrze popatrz ci sie starali tyle lat I maja...u tamtych byl problem I doczekali sie...widze ze siie poddajesz a trzeba wierzyc w cuda...dobijaja mnie takie teksty:(

Dziś pierwszy dzień yasmin - 1 dzień przygotowań do in vitro ...
2 dc. O dziwo wczoraj brzuch zaczął boleć mnie jak dostałam @, w ogóle nie boli mnie tyłek, kość ogonowa, zrosty na więzadłach... o co kaman, może to ten orthonol natal mnie tak podciągnał... może to było jelito drażliwe ?

Może ja jestem jakaś dziwna, ale po poronieniu płakałam tylko około tygodnia i tylko czasem. Jakoś od początku ciąży mówiłam sobie "może być różnie". Naprawdę uwierzyłam w tę ciążę w 7tc, jak zobaczyłam serce, potem z niepokojem czekałam na usg w 12 tc (nie doczekałam się :( ) Jak mi w szpitalu powiedzieli, że maluch nie żyje, przyjęłam to spokojnie. Zaraz zaczęłam sobie tłumaczyć, że natura zdecydowała, że coś było nie tak. Trzymałam się takiego myślenia, chwilami łzy wygrywały, potem znów stawiałam się do pionu. Dopiero na ovu poczytałam, że przyczyn może być więcej niż genetyka, bo myślałam, że jeśli nie chorowałam, nie piłam, nie palę, to winna była genetyka.
Obecnie jestem jakby w zawieszeniu, sama się dziwię, że nie łapię doła, że mam chęć śmiać się z mężem i córeczką, że nie czuję żałoby... żal tak, ale nie żałoba.
Niedługo wracam do pracy, trochę się boję, bo jest dość stresująca, a w między czasie zmienił się szef. Nowy szef, nowe porządki, a ja po przejściach, czy zdołam się skupić na pracy i zrobić dobre wrażenie na szefie? A może to wtedy dopadnie mnie depresja? Jeśli okaże się po badaniach, że coś mi jest, że drugie dziecko to mrzonki, jeśli nie uda się zajść w ciążę?
Pisałam na jednym z wątków, że boję się wpadnięcia w "syndrom staraczki", czyli wszystko to, co czytam w wielu postach na forum i u wielu dziewczyn w ich pamiętnikach: nadzieja i jej utrata, rozpacz z powodu @, wyszukiwanie najmniejszych objawów ciąży, maniakalne testowanie, odarcie seksu z przyjemności i sprowadzenia go do roli prokreacji, co może odbić się negatywnie na związku.

Może to wszystko mi się nie przytrafi? Może już samo to, że znam zagrożenia, pomoże mi ich uniknąć. Jestem uważana za niezłomną osobę, twardą kobietę, rozsądną, obym nie zmieniła się w emocjonalną galaretę.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2016, 23:32

Dziś sobie pomyślałam, że nic nie dzieje się przypadkiem... w sumie to mój organizm szybko dał mi znać, że leczenie nie jest ok i teraz przy nowej dawce wszystko się wyrówna...mam nadzieję ;)
A skoro miesiączki mi się skróciły do 21 dni to zakładając, że teraz wrócą do normy (mam nadzieję ;)) to dokładanie za 6 tygodni powinnam mieć kolejną owulację.... :D
A teraz będę się obserwować, żeby potwierdzić owulację - od jutra temp., śluz, testy ovu... i badanie hormonów w 22 dc...

ale to sobie sprytnie wymyśliłam - brawo ja! ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2016, 22:54

20 tydzień
Do terminu z OM 148 dni
Do terminu z USG 138 dni
47%

Mamy połówkę! :) Jesteśmy po usg połówkowym. Wymiary idealne, widzieliśmy rączki, stópki, buźkę :) Wszystko ok. Niestety Bąbelek był tak ułożony że płeć zasłonięta więc nie mamy potwierdzenia :/ Następne usg pewnie dopiero po 30 tyg więc czeka nas 10 tygodni niepewności :P

Córka miała ropną anginę, dostała antybiotyk i już jest ok. Wczoraj pół nocy wymiotowała,chyba idą ząbki bo po ostatniej takiej akcji wyszły czwórki i to cztery na raz.

Jesteśmy już u rodziców w kochanym świętokrzyskim, odwiedzamy stare kąty, czekamy jeszcze na jakąś lepszą pogodę :)

Hej....
Dziś jest dzień 14,03 myślałam że jestem w ciąży ale dostała okres :(
Dziwnie się czułam i w głowie mi się kręciło. teraz czekam na termometr będę mierzyć temp.
Eh.. a myślałam że będzie tak łatwo ale jak się ma PCOS to w cale nie jest tak łatwo.



Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2016, 20:20

Dobrze że chociaż mój się zaangażował. nawet powiedział że będzie pić mleko a go nie cierpi słyszał tylko że produkty mlecznie poprawiają nasienie :)
on jest w ogóle super ma swoje wady z zalety ale jest ok.



Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2016, 20:22

wczoraj chciał się nawet poprzytulać ale ja jakoś nie miałam ochoty
jakoś jestem załamana ;(chyba tym że się nie udało ale będziemy próbować dalej
no bo jak nie my to kto? :)

Marlena Szukając motyla. 14 marca 2016, 05:45

Ciąża zakończona 13 marca 2016

Moja Roszpunka przyszła na świat o 2:50 :-)
57 cm, 3340g :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2016, 05:44

Edycja Moje marzenie.... 14 marca 2016, 07:04

28 dc.

Test negatywny.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2016, 19:02

Edycja Moje marzenie.... 14 marca 2016, 07:47

Przygaszona dziś jestem.Tylko tyle.Dam radę.

Kaczuszka86 Aniołkowa mama 14 marca 2016, 09:23

Dziś 33 dc a @ ani wid ani słychu ;( nie ie mierzyłam tempie tym cyklu, zapisuje tylko śluz. Niestety znów przesunely mi się cykle. Wcześniej miałam owu tak 20dc i @ 30-31 a teraz o zgrozo owu jakoś 24 dc a @ pewnie 34-35
Nie podoba mi się to 1 faza jakąś taką długa a druga ledwo w normie

Magdi Jak się robi dzieci? 14 marca 2016, 09:49

Ciut historii...
Mam dwie siostry. I. Ma teraz 30 lat, B. 23.
I. Urodziła swojego synka dwa miesiace przed swoimi 18 urodzinami. Ani ona ani jej mąż (pobrali się 7 miesięcy pozniej) nie podolali temu wyzwaniu. Małego wychowaywała nasza mama.
B. Urodziła swojego synka mając lat 21. Był rok 2014 ( 3 rok naszych staran), B. Przyszła z wizytą. Stanęła w drzwiach od salonu i oznajmiła, ze musi mi coś powiedzieć. Ja już wiedziałam co. "Jestem w ciazy".
- "Tak? To fajnie"- rzuciłam po czym dodałam, ze muszę iść siku. Zamknęłam za sobą drzwi od toalety i poczułam jak ogromny ból rozrywa mnie od środka. Wszystko wokół wirowało. Zamknęłam oczy i z trudem udało mi się powstrzymać łzy. Wysmarkalam nos i wróciłam do pokoju. " To dobrze, ze tak mowisz"- powiedziała B. -"bałam sie , ze mi nawrzucasz, ze za młoda, nieodpowiedzialna itp". W myślach chciałam, żeby już sobie poszła. Nie docierało do mnie. Nawet nie zapytałam czy wszystko w porządku ani który to tydzień. Nic. Jetem bardzo skrytą osoba. Nikt nie wie o naszym problemie, ani siostry ani rodzina czy znajomi. Nikt. Trudno mi o tym mówić
Miałam i chyba nadal mam żal. Mimo że B. Stara się być jak najlepsza mamą to widzę, ze to nie ten czas. Nie pytałam nigdy ale w przypadku I. to była raczej wpadka, B. Świadomie podjęła decyzję mimo że w jej związku nie układa się najlepiej. Mam wrażenie, ze to miało być " dziecko na ucementowanie zwiazku"- jakkolwiek okrutnie to brzmi.
Wiele razy zabolało kiedy chciałam coś doradzić albo mówiłam, ze robi coś źle, ze trzeba inaczej a w odpowiedzi słyszałam " jak jesteś taka mądra to zrób sobie sama dziecko a nie ucz mnie jak wychowywać!" Kiedyś nie wytrzymałam i w smsie napisałam, ze gdybym mogła to dawno byłabym mamą. I. też nie raz wyrzadzila mi przykrość w podobny sposób i też dałam jej dobzrozumienia aczkolwiek nie dosłownie, ze nie mogę zajść w ciążę.
Do czego zmierzam, to nie jest tak, ze im zazdroszczę, obu pomagam jak mogę ale jest we mnie ogromne rozgoryczenie i pytanie: dlaczegooooo one tak a ja kurwa! nie??? Przecież to ja jestem ułożona, mam wspaniałego męża i warunki by zapewnić bobasowi wszystko potrzebne do zycia. Kocham moich siostrzencow i opiekuje sie nimi kiedy tylko mogę. Ale mysl, ze zawsze bede tylko ciocią a nie mamą przeraza mnie.
One nie potrafią docenić, nie widzą jaki cud je spotkał. Nie wiedzą jak to jest pragnąć dziecka i nie móc go mieć. Im to przyszło łatwo. Może za łatwo?
Ciężki post. Pełen goryczy, wiem. Ale musiałam to z siebie wyrzucić.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2016, 09:48

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)