Kochane moje dziewczyny!
Sama nie wiem od czego zacząć. Jeszcze 2 dni temu byłam przekonana, że dzisiejszy wpis będzie już napisany po fioletowej stronie. Wczoraj moje marzenie niestety zostało sprowadzone na ziemię, dzisiaj rano po negatywnym sikańcu moja wiara spadła praktycznie do 0, a później wszystko stało się już jasne, bo przyszła @.
Jeszcze wczoraj byłam bardzo smutna tym co się stało, wynik bety zszokował mnie nie mniej niż pozytywny sikaniec poprzedniego dnia. Nie wiem dlaczego mój organizm tak okrutnie sobie ze mnie zakpił, ale wiem, że dzisiaj jestem silniejsza. Ta historia utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że najbardziej na świecie chcę być mamą i jestem przekonana, że moje marzenie niedługo się spełni

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że ogrom Waszego cudownego wsparcia bardzo mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się aż tak wielu ciepłych i podnoszących na duchu słów. Jesteście wspaniałe, nieocenione i chociaż znamy się tylko w wirtualnym świecie, każda z Was jest tak cudowna, że aż brakuje mi słów
jestem przekonana, że każda z nas już niedługo będzie cieszyć się z upragnionego bąbelka
trzymam kciuki za wszystkie super babeczki i ślę mnóstwo uśmiechu 
Już się nie smucę, wiem, że tak miało być. Jeszcze niedawno, kiedy moje @ opuszczały mnie nawet na blisko rok nie mogłabym marzyć o tym, aby w ogóle mieć podstawy do testowania i przeżywania tego wszystkiego. Dzisiaj jest zupełnie inaczej i gdyby udało mi się w 2 cs byłoby po prostu zbyt łatwo 
Całuję Was i ściskam :*
22 dzień cyklu
Jeszcze tylko piątek,sobota,niedzielaaaa iii PONIEDZIAŁEKK!
<3
10+5
Bylam dzisiaj na kontroli i wszystko jest w porzadku. Dzidzia ma juz 3,5 cm i jest o trzy dni starsza nizna poczatku a wiec termin porodu mam na 28 pazdziernika. W imieniny mojego taty
Widzialam raczki, nozki i jak juz fikala. Pobrano mi krew, mocz do analizy. Zmierzono cisnienie i wage. Uwaga ciaze zaaczynam z waga 55 kg
Mam dylemat poniewaz przekroczylam 35 lat pani doktor zaproponowala mi badania penetralne i test z krwi. W sumie fajnie z tym ze tym razem za wszystko musze zaplacic i to sporo bo 230 euro. To duzo pieniedzy a zwazywszy ze przed nami sporo wydatkow to nie wiem czy nie zrezygnowac z tych badan. Z drugiej strony chlopcy te badania mieli robione to dlaczego dzidzia ma nie miec... Z tym ze przy chlopcach mialam robione w klinice za darmo ze skierowaniem a teraz mam placic tylko dlatego ze pani doktor zmienila praktyke i nie chce dac skierowania do kliniki tylko chce zeby kolezanka z praktyki je zarobila. Mowie do Arka zadzwon do kasy chorych, zapytaj jak to z tymi badaniami jest. Przeciez jak przekroczylam 35 lat to mi sie nalezy za darmo ale ten mi mowi ze nam powiedza ze nie musimy robic. No nie musimy ale czy nie bedziemy potem zalowac....
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2016, 08:54
Dlaczego ja nie jestem pracoholiczką, seksoholiczką, zakupoholiczką czy np hazardzistką lecz testoholiczką??
Testów robię tyle, że się Wam nie przyznam 
A potem robię nadzieję sobie i mężowi, widzę cienie, cienie cieni, potem nawet na ścianie je widzę!
Zwariuję, jeśli nie zajdę w tą ciążę 
Do zobaczenia w następnym cyklu...
dziś beta po 48 h urosła 50% i wynosiła 45,26 , przez cały dzien czysto a wieczorem krew
15dc
Owulacja tuz, tuz. Najpewniej w niedziele. Nalezaloby wspolzyc. Dzis niestety nici z tego. Maz kiepsko czuje sie po wizycie u okulisty. Mial zakraplane oczy. Zle na to zareagowal. Dobrze,ze z nim pojechalam, bo nie bylby w stanie prowadzic auta.
Wieczorem poczul sie nieco lepiej, wybralismy sie wiec do znajomych. W drodze powrotnej troche sie posprzeczalismy i nieco atmosfera siadla. Maz spi a ja wedruje po wykresach i pamietnikach.
Pocieszam sie tym, ze zalecane jest wspolzycie co drugi dzien. Jutro akurat wypadnie dzien dzialania, wiec nic straconego:-)
Bylam dzisiaj na wizycie. Nieplanowanej bo za czesto mi sie stawia brzuch. A w nocy boli krzyz i dol brzucha. Jakoes takie skurcze ale na szczescie szyjka jest ok. Dostalam nospe magnez i luteine dopochwowo. W pierwszej ciazy mialam krazek pessar dlatego wole dmuchac na zimne. I za 3 tyg wizyta mam nadzieje ze do tego czasu sie poprawi. Aktualnie dziecko glowka w dol i moze przez to tak napiera i mam skurcze. Zobaczymy jak to dalej sie potoczy:) pewnie jeszcze 20 razy fiknie hehe i mam jak najwiecej lezec i odpoczywac.
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 kwietnia 2016, 23:02
Oj zamiast się ogarniać to nabałaganiłam jeszcze bardziej.. Zaczęłam od przesadzania kwiatków;-) ale za to do każdego kto do nas przychodzi uśmiechają się stokrotki;-)
Dziś mija 23dc
Miało być bez starania jednak wydarzyło się coś czego nie chcieliśmy a jednak;)
W 14dc lało się ze mnie jak z wodospadu Niagara , pierwszy raz od dnia kiedy zaczełam sprawdzać swój śluz dokładnie wykonałam test a tam dwie grube krechy , postanowiliśmy zaryzykowac , znaczy ja próbowałam przytrzymałam udami mojego mężczyznę aby mi nie uciekł i stało się.
Temp nie spadła w 2dpo jak zwykle a do góry poszybowała co dla mnie jest dziwne
5 dpo temp. spadła pomyślałam że pewnie teraz będzie spadać , ale 6 dpo poszybowała znów do góry
7dpo (21dc) miałam dziwne plamienie dużo tego było i taki dziwny kolor, czyżby jakaś infekcja . Zapisałam się do ginekologa na czwartek.
od 7dpo(21dc) do dzisiaj 9dpo(23dc) temp utrzymuje cały czas na tym samym poziomie nadal wysoko (36,9)
Dziś zauważyłam dużo białego śluzu ,piersi strasznie bolą 
W poniedziałek 12dpo (27dc) wyruszam na betę trzymajcie kciuki bardzo mocno :*
Są! Są!!! Są wyniki AMH! Właśnie odczytałam w bazie danych:
AMH 0,86 ng/ml (norma dla 31-35 lat 0,07-7,35, mediana 1,86)
To znośnie czy źle?! Taka jestem zdenerwowana, że nawet nie potrafię znaleźć odniesień w Internecie! Pomóżcie!
Ciąża zakończona 7 kwietnia 2016
Na świat przyszły moje dwa skarby Nikoletta i Fabian

Z waga 2100g 50cm i 2600g 52cm
O godzinie 00:20 i 00:30
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 czerwca 2016, 22:31
Przeliczyłam dziś - to już 4 cykl starań.
Patrząc na mój pierwszy wykres z temperaturą całkiem nieźle się to układa. Może nie książkowo, ale widać prawidłowe zależności. Śluz również zmienia się odpowiednio do etapu cyklu. Przestałam doszukiwać się przepowiadających objawów
Zauważam je obecnie tylko gdy są odpowiednio silne.
A co w życiu codziennym? Dużo i wciąż więcej na głowie. Praca i prowadzenie firmy rodzinnej to spokojnie 3 etaty. Jednym z plusów rozwijającego się na dobre sezonu jest samoczynny spadek masy
Nie nadaję się do diet i wyrzeczeń, a tym bardziej do regularnego sportu.
6 kwietnia godziny poranne nie były najlepsze ponieważ ranki już od kilka dni , nocy były dla mnie koszmarem ! Nie mogłam spać wszystko mnie bolało , uwieralo....
I tego dnia nie miałam extra humoru wstałam z łóżka zaprowadziła synów do szkoły i coś mnie tknelo ze to chyba dziś nastąpi bóle w plecach do tego uwieranie i ciężar w podbrzuszu oraz tę nieszczęsne kłucia w szyjce ....
No ale tego dnia na zamiarze miałam zrobić tylko pranie i zmienić pościel u synów no i kiedy to zrobiłam mogłam odpocząć i tak sobie polegiwalam ale ta szyjka tak mnie dziobała że nie szło nawet leżeć ... 
W dzień słaby apetyt no i ta myślę że coś ruszy ale w duchu sama sobie tłumaczyłam ze nie urodze przed 18 kwietnia bo miałam mieć wizytę u lekarza .... Ale dzwoniłam do niego i wiecie odrzucal połączenia ! >
wiedziałam że jest na urlopie ale bez przesady mógł chociaż smsa napisać ze nie może rozmawiać czy coś ... A ja chciałam tylko się umówić na wizytę no i powiedzieć jak potraktował mnie lekarz w bialymstoku oraz to że mam dodatni wynik posiewu z pochwy drozdzyca w obfitym wzroście i chciałam by coś mi na to wypisal .....
Ale nic ! Nie wskoralam i miałam takiego nerwa ze lepiej nie trzeba na tym nerwie ucierpieli moi panowie 
Cóż tak bywa a ja jak sierotka nie miałam sił wejść po schodach do mieszkania ...
( uwieranie i pelnosc w kroku) przeglądałam ubrania w szafie moich pociech
taki jakiś instynkt , dopakowalam torbe do szpitala , spazylam smoczki , między czasie często biegalam do kibelka i siku a później grubszą robota tak mnie czyscilo ale sobie myślę no tak już powoli się organizm oczyszcza mi i skoro odpadł mi czop w święta w sumie tak myślałam bo masa śluzu z plamkami krwi 
No ale spadając na fotel czy sedes czułam jak bym dziecku na głowę siadala bo i ciężar i uderzenia w zebra nóżkami a że córcia główka w dół leżała i nóżki toz pod zebrami wiedziałam że to ona i takie miałam przeczucie że pierwsza będzie ma świecie 
Wieczorem postanowiłam jednak wejść do wanny się zrelaksować bo i ból pod zebrami wyciskal mi łzy od kilku dni ;( i kiedy nalalam sobie pełną wannę cieplej wody od razu zrobiło mi się lżej ...pomyślałam chłopcy śpią , M odpoczywa przy piwku i tnie komara ,
A ja blogostan wylegiwania .... Kiedy już wyszłam z tej wanny dostałam biegunki kuzwa mać ! Jeszcze tego brakowało do reszty dolegliwości ! Ale wołam M może też chce poleżeć w wannie chciał i to dobrze mu zrobiło a ja mówię do niego może nie potrzebnie piłeś piwko a on mówi pytałam czy moge ... Ja mówię no tak wiem w sumie jedno piwko o 19 mógł wypić po pracy tym bardziej że byliśmy już naalercie porodu 
Mało tego wszystkiego jeszcze dzwoni sąsiad z dołu ze to chyba zalewa
nosz kurde ! Fakt cała wanna wody aż się przelewalo a nasz syfon pod kranem jest nieszczęsny a przez niego uciekala woda
zdenerwowałam się tym mój poleciał jeszcze sprawdzić no ale mówi że na suficie odstaje farba z niego i woda podcieka Ale nie jest to jakoś dużo ok sobie myślę do wymiany sąsiada sufit ...
A ja już po całej akcji z ogarnieta łazienek zebrana woda z pod wanny M sprzatal bo ja nawet na kolanach bym nie dała rady nic zrobić , zjadłam na sedes i znów widzę różowy lekko śluz taki jak kilka dni temu i taki jak w święta .
Ale skoro to czop to ma prawo 2 tygodnie odchodzić 
Położyłam się spać była już godzina 22 Ale ta biegunka mi nie dawała żyć co siku to i ona Ale nie miałam żadnych boli , ani skurczy i nawet skrętu jelit .
Zjadłam na sedes zrobiłam co trzeba kolejny raz siku też wylecialo a jaslysze jak coś jeszcze kapie :~ Ale miałam papierki lakmusowe więc włożyłam jeden a on zamalowany na niebiesko ocho ! Już wiem że to wody .. Ale które porodowe czy z wanny ? Wiec by to sprawdzić założyłam świeżą wkladke i poszłam usiąść na fotel bo jeśli to tylko sączenie to nie poczuje na lezaco bo nie wiadomo gdzie pękł Ale budze M bo on już dawno spał , zlapalam to za nogę i mówię że chyba wody mi odchodzą a on taki zaspany po ciężkim dniu i zmulony piwkiem ledwo się podniósł stał nademną i patrząc mówi i co ? No nic czekam czy coś poleci a to była już godzina 22:45 i raptem czuje wilgoć i to już nie miałam złudzeń ze to są wody plodowe i znów biegunka
a wody chlustaly w kibel jak z wiaderka wstałam szybko by wszystko nie uciekło bo dostanę mega skurczy i M się ubiera Ale dostaje torsji za stresu i biegunki
jejku jak on się przejął całą sytuacją a ja dzwonie po rodzinie by ktoś mi do dzieci przyjechał albo przyjechał zabrać bo niestety maluszki miały na babcię poczekać dwa dni która dziś właśnie dotarła do Polski z zagranicy
Ale nie poczekaly małe lobuzy 
Dzwonie siostra , brat , ojciec wszyscy po wieczornym piwku nie no masakra !
Ale wiadomo że wolno im było skąd mogli wiedzieć ze to dziś i w końcu młodszej siostry chłopak ofiarował się ze przyjedzie ale 50 km to nie tak blisko więc czekamy spakowalam chłopców i nic tylko ich budze i mówię jaka sytuacja
zadowoleni są ze to już !
A ja pakuje kosmetyczkę do torby mój panikuje bo ja mam już skurcze chyba co 6 min nie było nawet czasu liczyć
a szwagier nadal nie przyjeżdża mówię do M że poczekamy chwilę na niego a on bo nie zdążymy dojechać ... I postanowiliśmy wezwać pogotowie za 20 min bo będzie szybko dlatego ze szpital mamy za blokiem Ale w nim nie będę rodzić nam do dyspozycji dwa o 60km oddalony gdzie był plan rodzenia oraz o 20 km a skurcze szalej ! M mówi ja już wzywam Ty się ubieraj , pomógł oczywiście a ja jeszcze raz kibel a wody jak głupie się leją już nie dałam rady założyć skarpetek M wezwał pogotowie i po 23 chyba 20 już była pod domem informuje ich ze jestem w końcówce 35tc więc zapadła decyzja ze szpital oddalony o 20 km i zważywszy na skurcze nie dojadę bo były chyba co 4 min ja M został bo dzieci musiał oddelegowac . Ja na boki w tej karetce po dziurawej drodze wytrzepalam się jak głupia biegiem na porodowke ! A chcieli na gonekologie a ja mówię wody mi odeszły !! No ale patrząc na mój brzuch można było się pomyslic
to odwrotna na porodowke tam mnie rozbierali bo na izbie nie było mowy ! Rozegrali położyłam się a ja miałam już 5 cm rozwarcia o godzinie 00:00 może chwilę przed coś takiego nie mija 10 min a ja mam 8 cm i położna anioł mówi jeszcze chwilę poczekamy bo dopiero 8cm ona ściąga rękawiczki a ja mówię że muszę przec a ona jeszcze nie Ale zakłada już drugie 1+a rekawiczki minęło 2 min a ja ma pelne i parlam 2 wdechy io godzinie 00:20 moja lalka się urodziła śliczna drobna
poplakalam się Ale na brzuchu nie płakała dopiero jak zabrali ją do kącika rozległ się płacz mojej maleńkiej córeczki
no i czekamy na drugiego malca skurcze ustały ja poczułam ulgę i myślę ale długo nie mam skurczy ... Brak mi już sił
A oni zaglądają jak on jest ułożony noże myślałam że mi flaki wywroca obracali go no miał chyba pupke przy kanale cały okrecony jeszcze okrecony jeszcze pepowina przebijali Sri g i worek chlusnely wody no ale już musieli naciąć by widzieć jak on się rodzi czy dobrze się wstawił główką i ciap ! dostałam od razu partych też dwa wdechy i co wyparlam położyli na brzuch też próbował płakać Ale nie dał rady za to płakać zaczął w kąciku Ale już ich nie zobaczyłam no zabrali na noworodkowy i mój w tym czasie dojechał do szpitala był na korytarzu jak syna wywozili
Ale nie wiedział że to nasz ! 
Przyszedł do mnie a ja obolala itp. Macica się nie kurczyla krew się lala a one sprawdzaly czy w środku popekalam matko co to za ból i wylyzeczkowali mnie na żywca Boże ! Wylam z bolu i tyle co mi ujezdzili ten brzuch to skóra na nim dretwa Ale macica dalej glupiala oxy w kroplowce i 3 tabsy na raz cytotec w odbyt na obkurczenie kuzwa skurcze porodowe na nowo aż mi słabo było zwijalam się bolu a ona podkrecona aż ręką mi marzla do tego zimno mi było po porodzie i to szycie krocza brrr... Lekko znieczulila i do dzieła . położna zaprowadziła M na noworodkowy żeby dowiedzial się wszystkiego o ich stanie sami oddychaja bez żadnej pomocy waga ładna oboje dostali po i pkt. Jestem z nich dumna !
Tatuś się poplakal z wrażenia , szczęśliwy przyszedł opowiadać jak maluszki a ja gniłam na tej porodowce do prawie 03:20 obolala i słaba bez sił . Ale dziękuję Bogu ze moje skarby same oddychaja już cyca sokaja Ale leżą się w inkubatorze grzeją bo słaba mają twrmoregu l acie Ale może już jutro w mydelniczki i będą ze mną na sali !
No i dzień wizyty. Kurcze naprawdę zaczynam się bać. Obudziłam się o 6 i już nie zasnęłam...
Serduszko niby bije ale ze wzgledu na kiepski sprzet bardzo trudno bylo uchwycic. Jutro kazal przyjechac do szpitala gdzie na lepszym sprzecie zrobi usg
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia 2016, 14:47
Nigiel, emmac dzięki za wsparcie wykres postaram się udostępnić tamperaturę mierzę codziennie dziś spadła znowu i jakoś tak brzuch mnie zaczął bolec małpowo więc mam nadzieję że już nie będzie @ zwlekać tylko się rozkręci by nowy cykl zacząć.
W tym cyklu spróbuję wrzucić na luz(choć nie wiem czy mi się uda z moim nakręcaniem się) będzie to 6cs. Wyczytałam gdzieś że zdrowa para stara się o dziecko 6 miesięcy czyli to będzie mój decydujący cykl. Jeżeli się nie uda zapiszę się do gina i zrobię podstawowe badania. A mojego M może uda mi się przekonać do USG jąderek(trudno będzie).
No i mam zamiar zakupić sobie w tym cyklu testy owulacyjne zobaczymy co pokarzą.
W każdym bądź razie jestem optymistycznie nastawiona dziś piątek weekend przede mną dwa dni odpoczynku jeżeli @ się rozkręci to chociaż w sobotę i niedzielę nie będę musiała tempki mierzyć i sobie pośpię.
Tylko nie wiem dlaczego na weekendzie synkowi włącza się tryb rannego wstawania a na tygodniu to by spał i spał jak do przedszkola trzeba wstawać. Hehe taki chyba jego urok.
w poniedziałek monitoring na nowym leku i u nowego ginekologa. ciekawa jestem jak będzie, czy w ogóle coś zareaguję ale raczej średnio to widzę bo mam za dużo stresów ostatnio, problemy z pracą mojego męża itp, jak on zostanie bez pracy to chyba przestaniemy się w ogóle starać bo nie będzie nas stać na dziecko... i jak tu się wyluzować....
test negatywny 
czekam nadal. coraz mniejsza nadzieja ale jeszcze jest bo tempka wysoko.
bylam dzis oddać krew do badania TSH i progesteronu. kusiła beta ale po negatywnym sikancu odpuściłam sobie. może jutro powtórzę test rosmanowski i albo jutro albo poniedziałek beta.
Boje sie 
Jest wynik AMH ... 1,21 a norma 1,3 - 7... game over??? :'( :'( :'(
18 dzień cyklu/ 7 (6) dpo
Wczoraj wracałam z pracy do domu spacerem. Pogoda była ładna, więc dlaczego nie. Idę około 40 minut, więc to sporo czasu na rozmyślania. I tak rozmyślałam. O tym, że już wiosna, piękna, pachnąca, pora nadziei. I o tym, że ja tej nadziei już chyba nie mam. Nie mogę już uwierzyć, że cokolwiek się ułoży. Od roku tylko się wali, więc niby dlaczego miałoby nagle być dobrze? Wszyscy mówią: nie może ciągle być źle, musi się z czasem ułożyć. Ok, załóżmy, że tak, ale gdzie jest powiedziane, że akurat teraz? Może taki stan będzie jeszcze trwał i trwał...
Boję się końcówki przyszłego tygodnia- wtedy wypada @. Bardzo się boję. Przeżyłam już wiele negatywnych testów, wiele niechcianych @, ale myślę, że ta będzie bolała najbardziej. Dlatego, że nie mam już siły na to wszystko.
19+0
Zaczynamy 20tc
Za równe 2 tygodnie mamy badanie połówkowe. Już nie mogę się doczekać 
Dziś wolne w pracy, w zasadzie już mam weekend. Jutro z mężem idziemy na "Wierną". I to w sumie ostatni gwizdek, bo zaraz przestaną to grać :p tak się zebrać nie możemy. Potem wyjście ze znajomymi. Mmm relaksik. Poszła bym już na zwolnienie, ale jeszcze popracuję. Ostatecznie planuję iść od połowy czerwca, bo wtedy też chcemy jechać na wakacje.
I chyba czuję już pierwsze smyrania i nieśmiałe kopniaczki, aczkolwiek jeszcze do końca nie jestem pewna :p Dziś Ślubny chce puścić Synkowi muzykę i zobaczyć czy będzie tańczył 
A tak na dokładkę tacy my 

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.