No i mam dylemat. ..zapisałam się na wizytę u nowego gina,który ma kwalifikacje również endo, czyli taki jakby gin- endo.Trudno znaleźć takiego prawdziwego specjalistę, który jest ginekologiem endokrynogiem. No,ale teraz mam mętlik w głowie,córką dziś wysłana na kolonię, mąż póki co nie ma urlopu, syn ma swoje zajęcia,a mi trafiła się okazja pojechania
nad morze do mamy na tydzień.Jutro jedzie mój brat i mam ochotę się wybrać,a z drugiej strony ,nie poszłabym za tydz w piątek do tego lekarza.I miotam się,bo czy zmieniłoby coś w sytuacji związanej z zachodzeniem w ciążę gdybym została w domu???wątpię,bo dopiero jakbym wróciła,to będzie połowa cyklu. ..ale czy zmieniłoby się coś, gdybym pojechała do lekarza czy porobiła badania???Boże, tyle pytań, a kto zna odpowiedź???przydałby się ktoś, kto wie kiedy i jak,co lepiej teraz,a co może zaczekać, czy wyjazd i odpoczynek,nie odsuną jeszcze bardziej w czasie,zajścia w ciążę?czy w ogóle w niej jeszcze będę.Boże tak bardzo chcę być w ciąży,chcę mieć jeszcze dziecko...ale czy będę mogła,czy jak zrobię badania za miesiąc,to nie będzie za późno???Przede mną noc nieprzespana. ..


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2016, 22:06

NovaM Małe Lwiątko 21 lipca 2016, 22:14

Ciąża zakończona 15 lipca 2016


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2016, 19:21

Ciąża zakończona 22 lipca 2016

amaryvonne Będziemy rodzinką? 22 lipca 2016, 09:50

Ten cykl jest jakiś dziwny, owu powinna być 18-20dc, dziś jest 20dc a owu nie widać ani nie słychać. Śluzu plodnego jeszcze nie ma, testy wychodzą praktycznie niewidoczne. Ciekawe czy to owu się przesunela czy po prostu cykl bezowulacyjny :(
W dodatku nadal szukam pracy, ciągle nieskutecznie, ale się nie poddaje :)

W dodatku śniło mi się dzisiaj ze urodziłam chłopca ale cały czas się myliłam, bo wydawało mi się ze jest dziewczynka ;D ale ogólnie było super uczucie po obudzeniu do momentu uświadomienia sobie ze to sen :( ;D

34 + 0

Witamy się w 35tc :) Ależ ten czas zleciał... Nawet nie wiem kiedy. Ostatni miesiąc przede mną. Wczoraj byliśmy na usg 3 trymestru. Wszystko w jak najlepszym porządku :) Mój mały mężczyzna rośnie jak na drożdżach! Waży już 2230g! :O I jednak najwygodniej mu główką do góry, więc powoli nastawiamy się na cesarskie cięcie. W przyszłym tygodniu będę dzwoniła do szpitali i pytała jakie u nich są procedury przyjęcia do cc. W każdym razie niesamowicie cieszę się, że Mały jest zdrowy. Cała reszta się nie liczy. Już nie mogę się doczekać kiedy przytulę go do piersi <3
Hehe mój ślubny jak zobaczył obraz na usg, to powiedział: "Ale będziemy mieć ślicznego bobaska!" Chyba powoli do niego dociera, bo na zdjęciach już wygląda nie jak stwierdził "małe ufo" ale jak człowiek :) Już tak bardzo nie możemy się doczekać!

Torby do szpitala stoją już spakowane. Niedługo bierzemy się za przemeblowanie sypialni, żeby wstawić łóżeczko. Niestety jest dosyć mała i z łóżeczkiem zrobi się po prostu ciasno, ale jakoś to wykombinujemy :)

A na koniec foty naszego Jasia <3 Stwierdziliśmy, że podobny do tatusia :D

20160721_195921.jpg

20160721_195933.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2016, 10:36

naprawily mi sie cycki :)))) od 3 cykli nie bola :))) dawniej przed okresem phiiii od polowy cyklu nie moglam nawet chodzic bez stanika nie mowiac juz o innych rzeczach ....czary mary ..naprawily sie same :)))) za to brzuch mnie boli jak na @ juz od 2 dni !:)) chyba troche mu sie zapomnialo ze juz po sprawie :)))))hahahhahah cos za cos:)))


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2016, 12:22

Wenndi posłuchałam Twojej rady i po dzwoniłam trochę. Zazwyczaj nikogo to nie interesuje ale w jednym miejscu usłyszałam chyba kawał stulecia ;)

Termin na 2024 - ciekawe czy bombel poczeka hahahahaha
Bycie w ciąży zmienia czas czekania na tyle że muszę zrobić tsh, ft4, ft3 i usg tarczycy dołączyć do formularza zgłoszeniowego (wszystkie wyniki w oryginale) zaznaczyć ciążę i czekać. Endokrynolog zobaczy sobie wyniki i bez oglądania mnie podejmie decyzję czy przyjmie mnie we wrześniu czy już po porodzie.

Chyba prywatna wizyta będzie rozsadniejsza ;)

Koszka Konwulsje umysłowe. 25 lipca 2016, 23:05

25dpo

Wg. ovu, gdybym była w CIONŻY, miałabym 35% szans na potwierdzenie tego testem. Jestem bardzo dzielna, miałam ze 3 okazje na kupienie testu, raz nawet powędrował do koszyka, ale ostatecznie wrócił na półkę. Mam założenie, żeby absolutnie nie testować przed terminem @. Chyba nawet się uda a weekend pewnie @ przyjdzie i przynajmniej zaoszczędzę 15 zeta. Kupie sobie za to jakieś pyszne wino w Lidlu na pocieszkę.

Tak sobie myślę, że lepiej żebym nie musiała się zbyt długo starać. Jeśli co miesiąc mam sobie fundować taką dawkę emocji, domysłów, kombinacji etc. to dziękuję, wysiadam. Oszaleć idzie!

Dziewczyny, jak Wy sobie z tym radzicie?

38 tydzień ciąży
Do terminu z OM 17 dni
Do terminu z Usg 7 dni
94%

Na szczęście u córki to nie ospa :) jeden problem mniej :)

Po wizycie. Rozwarcie około 3 cm. W każdej chwili może się coś dziać ale skurcze słabe i rzadko więc czekamy. Termin z usg mam na 29 lipca i moja doktorka się uczepiła tego terminu. Wg OM mam na 8 sierpnia a ona chce mnie od 1 sierpnia położyć w szpitalu chociaż to będzie jeszcze tydzień do terminu, masakra.

Balladyna Małe szczęście!! 22 lipca 2016, 14:28

5t3d

Niby wszystko jest dobrze, ale jakoś nie mogę cieszyć się dzieckiem, a przecież czekałam na nie całe moje życie! Myślę, że to jakieś zabezpieczenie, bariera odpornościowa bo chyba nie przeżyłabym gdyby coś poszło źle.

Piję coca cola life, słodzona stewią. Co myślicie? Czytałam, że picie light jest bardzo złym pomysłem, ale słodzona stewią? Powinnam przestawić się na wodę, ale ze wszelkimi zmianami czekam aż usłyszę serduszko...

5 dni do @. Coś mnie dziś kłuje. No zobaczymy. Jestem taka ciekawa, że najchętniej już bym testowala. Na szczęście mam tylko jeden test więc zrobię go dopiero w dzień planowanej @.
Oby urodziny okazały się szczęśliwe :)

Owulacja leci sobie ze mną w kulki. Jak tylko ustąpią objawy płodności odstawiam wiesiołka i zaczynam progesteron. 8 sierpnia mamy rocznicę ślubu, jak ten czas leci. Marzył mi się piękny prezent, który najprawdopodobniej skończy się na złudnych nadziejach.
12 cykl jest taki trochę przełomowy. Gdy zaczynaliśmy wczytywałam się w informacje mówiące "w ciągu roku w ciążę zachodzi aż 80% kobiet starających się o dziecko". Jak widać chyba mamy to 'szczęście' być w tej grupie 20% :/ Wcześniej starałam się nie dopuszczać do siebie tej myśli, ale skoro w rok się nie udało to jednak coś jest na rzeczy. Ten cykl spisuję na straty. Przynajmniej się nie zawiodę, ewentualnie będzie miła niespodzianka :)

13 Lipca odwiedziłam gina. Przepisał mi dupka na regulację i zlecił konsultację endokrynologiczną. taaa, tyle to sama wiedziałam...

15 Lipca odwiedziłam Klinikę Macierzyństwo. USG - wszystko wygląda wzorowo. Na TSH dostałam Euthyrox 50. Dodatkowo Metformax 500. Nie wspomniał nawet o dupku. Kazał skupić sie na obniżeniu TSH i przyjść na kolejne USG miedzy 3-5 dc. Podpatrzymy jak się złuszczam i rozpoczniemy kuracje od początku cyklu.
Tylko że ja przecież nie chcę @ :(

Łykam tą chemię. Miałam wrażenie, że pobolewają mnie nerki. Chce mi się jeść...
Od jutra chyba zaczne post Dąbrowskiej, inaczej niebawem nie zmieszcze sie w drzwiach...
[IMG][/img]Peter-too-fat-for-door.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2016, 17:42

31 dc

Zaczęłam plamić... Smutku ciąg dalszy...
Brzuch boli już okresowo...
Następny cykl odpuszczam... Muszę skupić się na badaniach T. który w ogóle nie chce tego słuchać...
A no i dziś zaczęłam urlop :-) w następnym tygodniu wyjeżdżamy na urlop :-) choć tyle dobrego.

s1985 walcząc 22 lipca 2016, 18:26

dawno nie pisałam z waga jest roznie miedzy 60,5 a 61,5 i tak staneła w miejscu

Karolcia86 "Moja droga na K2" 26 lipca 2016, 12:22

Nie udało się tym razem, ale nie tracę nadziei, nie poddaję się. Musi się w końcu udać !!
Nie udało się na urodziny męża, uda się na rocznicę ślubu we wrześniu :)
Dziś zaczynam nowy cykl, nowe starania, bez obserwacji tylko dlatego, że chcę się porządnie wyspać :)

Czytam po kolei pamiętniki, szukam słów związanych ze słowem "spermia" i zazdroszczę..
Nawet jeśli zdiagnozowano jakąś chorobę to w większości opisywanych tutaj przypadków istnieją jakieś plemniki.. Coś się uda znaleźć, wybrać, wykorzystać.

U nas pustka. Nigdy nie będziemy mieli dziecka, które w 100% będzie nasze. Człowiek w takiej sytuacji traci wszelką nadzieję.

Zazdroszczę każdej z Was, że macie nadzieję.
Że macie powody, które tą nadzieję pozwalają mieć.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2016, 18:32

Renia7910 Jak walka z wiatrakami... 23 lipca 2016, 14:47

Wczoraj minęły 2 tygodnie od punkcji. Beta w 7dpt - 15,12, 9 dpt - 39,30. Za 3 dni następna, już w klinice.
Test ciążowy razem z bucikami wręczony mężowi. Przyszły tatuś skakał pod sufit, oczywiście wiedział że będę w ciąży, przecież to było oczywiste. No tak, jasne.

Staram się leżeć jak najwięcej, niepokoją mnie te brudzenia. To już 5 dni. Na szczęście nie świeża krew, a czarne, jakby strzępki (endometrium?). Czuję że to bliźniak od nas odchodzi, ale potwierdzi jedynie lekarz. Wizytę mam we wtorek, zdecydowanie za wcześnie na usg, ale niech chociaż sprawdzi skąd to się bierze, czy to nie krwiak, niech powie co mam robić. Gdy dzwoniłam to kazał więcej odpoczywać. Co też robię.

Po wizycie pojadę do pracy, porozmawiać z managerem. Zasugeruję żeby znalazł kogoś na moje miejsce, przez 2 lata nie wracam.
Tak boję się marzyć, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie że i tym razem nasze kochanie odejdzie. Tak się boję... Odbiera mi to całą radość z mojego stanu. To będzie długie 9 miesięcy...


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2016, 11:40

efta historia jak ich wiele... 22 lipca 2016, 18:35

15 dc
wizyta w klinice.
Pojechalam samochodem męża i co i padał deszcz, a ja się upału spodziewałam...
Pęcherzyk na prawym jajniku 28mm - taki sobie jeden kolos urósł.
endometrium 10mm
2 zastrzyki na pękniecie : gonapeptyl i ovitelle
według gin mamy działać jutro wieczorem i pojutrze rano.
A ja tak sobie myślę, że ten kolos może pęknąc jeszcze dziś w nocy. działamy tez dzis wieczorem. na pewno nie zaszkodzi.
W tym cyklu pierwszy raz bede brała zastrzyki w brzuch clexane od owulacji :( pieprzone mutacje... tak się męczyć. a jak test ciązowy bedzie pozytywny to zastrzyki całą ciążę..

Z kliniki wyszłam wkurzona najpierw gin kazała powtórzyć "test po stosunku" przed pierwszą ciążą wyszedł super plus bardzo dobre nasienie męża wykluczało inseminację. Teraz ona mi nagle chce inseminacje wcisnąć choć 2 miesiące temu mówiła, że testu nie bedziemy powtarzać i inseminacja w naszym przypadku nie ma sensu. No i bądź tu człowieku mądry.
A do tego pielęgniarka wkurzyła mnie tak, że aż się czerwona zrobiłam!!! Wyszłam z gabinetu od gin podchodze do biurka pielegniarki i mówie jej że ide do apteki po zastrzyki i że zaraz wracam i czy bedzie miała czas mi je zrobić, ta popatrzyła na mnie jak z kosmosu i mówi, że za podanie zastrzyku trzeba zapłacić. Zrobiłam wielkie oczy i spytałam "a od kiedy" ? a ona że "od zawsze". (pierwszy raz ją widziałam) Ja jej na to, że piąty miesiąc mam podawane te zastrzyki i nigdy nie musiałam za nie płacić. Ta gdzieś zadzwoniła i odparła, że iniekcja kosztuje 20zł. Powiedziałam jej , że w takim razie za chwile podam je sobie sama w samochodzie. Zrobiłam szyderczy uśmiech i wyszłam.
No co za chamstwo. podanie zastrzyku z ampułkostrzykawki ma kosztować 20zł czyli w moim przypadku 40zł bo 2 szt. Przecież do cholery nawet igły i strzykawki nie marnują bo lek jest już przygotowany do podania. !!!
A najlepsze jest to, że pobranie krwi kosztuje 3zł gdzie marnują igłę i strzykawkę.

efta historia jak ich wiele... 22 lipca 2016, 18:35

15 dc
wizyta w klinice.
Pojechalam samochodem męża i co i padał deszcz, a ja się upału spodziewałam...
Pęcherzyk na prawym jajniku 28mm - taki sobie jeden kolos urósł.
endometrium 10mm
2 zastrzyki na pękniecie : gonapeptyl i ovitelle
według gin mamy działać jutro wieczorem i pojutrze rano.
A ja tak sobie myślę, że ten kolos może pęknąc jeszcze dziś w nocy. działamy tez dzis wieczorem. na pewno nie zaszkodzi.
W tym cyklu pierwszy raz bede brała zastrzyki w brzuch clexane od owulacji :( pieprzone mutacje... tak się męczyć. a jak test ciązowy bedzie pozytywny to zastrzyki całą ciążę..

Z kliniki wyszłam wkurzona najpierw gin kazała powtórzyć "test po stosunku" przed pierwszą ciążą wyszedł super plus bardzo dobre nasienie męża wykluczało inseminację. Teraz ona mi nagle chce inseminacje wcisnąć choć 2 miesiące temu mówiła, że testu nie bedziemy powtarzać i inseminacja w naszym przypadku nie ma sensu. No i bądź tu człowieku mądry.
A do tego pielęgniarka wkurzyła mnie tak, że aż się czerwona zrobiłam!!! Wyszłam z gabinetu od gin podchodze do biurka pielegniarki i mówie jej że ide do apteki po zastrzyki i że zaraz wracam i czy bedzie miała czas mi je zrobić, ta popatrzyła na mnie jak z kosmosu i mówi, że za podanie zastrzyku trzeba zapłacić. Zrobiłam wielkie oczy i spytałam "a od kiedy" ? a ona że "od zawsze". (pierwszy raz ją widziałam) Ja jej na to, że piąty miesiąc mam podawane te zastrzyki i nigdy nie musiałam za nie płacić. Ta gdzieś zadzwoniła i odparła, że iniekcja kosztuje 20zł. Powiedziałam jej , że w takim razie za chwile podam je sobie sama w samochodzie. Zrobiłam szyderczy uśmiech i wyszłam.
No co za chamstwo. podanie zastrzyku z ampułkostrzykawki ma kosztować 20zł czyli w moim przypadku 40zł bo 2 szt. Przecież do cholery nawet igły i strzykawki nie marnują bo lek jest już przygotowany do podania. !!!
A najlepsze jest to, że pobranie krwi kosztuje 3zł gdzie marnują igłę i strzykawkę.

wrociłam do domu po 6 godzinach w podróży, padnięta marząca o drinku i kanapie a tu synek marudny, rozpalony, płaczący ... gorączka 39 stopni , powód bliżej nie znany...
podałam mu ibuprofen i czekam aż gorączka spadnie, jak do 21:00 mu nie zejdzie lub podrośnie pojade z nim na pogotowie


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2016, 18:41

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)