16 dc, 3dpo?
Smutno mi:( Ovu wyznaczyło na moim wykresie dzień owulacji w najgorszym z możliwych momentów:( Mianowicie na wtorek, dzień przed naszą niedoszłą inseminacją, kiedy to z m. obowiązywała nas wstrzemięźliwość, a od ostatnich starań z racji wymuszonej przerwy minęły ponad 2-3 doby:( Wychodziłoby więc na to, że nasze próby w środę na niewiele się już zdały...
Czuję, że nic z tego nie będzie:(
Jakby powodów do smutku było mało, wczoraj znowu nasłuchałam się wieści odnośnie 2 dziecka szwagra i jego partnerki... Czy ja jestem podłą osobą, że zupełnie nie potrafię się z tego cieszyć? M. co rusz mnie karci, gdy wyrażę choć cień swego niezadowolenia, mówi, że on się cieszy i ja też powinnam, a ja nie potrafię! Przykro mi. Przecież oni wyglądają na osoby, którym zupełnie na posiadaniu dzieci nie zależy, a tu bez problemu wszystko im się udaje! My za to bardzo, bardzo chcemy, a wychodzi jak wychodzi... W dodatku okazało się, iż termin porodu wypada na 2 dni przed moimi urodzinami. Wiem, że to trochę dziecinne i może egoistyczne, ale lubiłam mieć ten dzień tylko dla siebie, a wygląda na to, że mogę go stracić... Eh, tu też jestem zupełnie nierozumiana:(
Dorzucając kolejną cegiełkę do ściany płaczu, wspomnę jeszcze, że u m. właśnie zdiagnozowano boleriozę i nakazano natychmiastowe rozpoczęcie brania antybiotyku. Na razie 3-tygodnie, a co potem - to się okaże. Sprawdziłam w Internecie i niby w jednym miejscu napisali, że ten, który mu przepisano nie ma wpływu na jakość nasienia, ale nie potrafię się do końca uspokoić. Z drugiej jednak strony nawet jeśliby szkodził, nie możemy przecież ryzykować, że m. coś się stanie. Musi więc zacząć to choróbsko leczyć...
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2016, 21:42
Ciąża rozpoczęta 17 lipca 2016
nie mogę w to uwierzyć...
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2016, 22:17
W końcu weekend!! Wkońcu chociaż te dwa dni wolnego! Uwielbiam piątek od godziny 15! Jestem meega zmęczona. Dzisiaj po pracy nie miałam na nic sił. Po prostu przyjechałam i poszłam spać!! Ojj tak tego mi brakuje! A wieczorem przyszli sąsiedzi na grilla i piwko. Wypiłam jedno. Przecież przez pół życia nie bede sobie wszystkigo odmawiała bo....może sie udało!! A może tak jak przez 3 cykle w 4 tez bedzie lipa i co? A pozatym to dalej mam ten bialy śluz. Dziwne. No ale coż. Czekamy. Booże prosze niech ten cykl bedzie dla nas szczesliwy!! Fasolko czekamy na Ciebie kochanie! ❤
12t6d.
Oj jak niestrawnie ! Zgaga sie bardzo nasilila.
nadal czekam na okres, na testach "biel wizira"
26 dc.
@ jeszcze się nie pojawiła. Mam cały czas to delikatne brązowe plamienie. Wczoraj odezwał się delikatnie prawy jajnik a dziś lewy, ale to dopiero początek dnia. Czas pokaże. Tylko cierpliwości potrzeba! 
Pracuje dziś króciutko i chcemy z mężem spędzić dzień razem. Kończę i czas na relaks. Słonko wyjdź zza chmur!
Bylam w czwartek na podgladaniu u mojej ulubionej polskiej ginekolog, w 3dc endometrium jeszcze troche za grube no i pecherzyk 12mm wiec nie wiadomo co to sie wyprawia. Zastanawialam sie nad braniem clo ale sytuacja to wykluczyla. Nastepny minitoring w srode wiec zobaczymy rozwoj sytuacji.
Mam tez zaczac brac witaminy prenatalne ktore przywiozlam z USA. Wszystko w jednym i specialne na MTHFR z duzymi dawkami folianu. Aspiryne juz biore no i Clexane od pozytywnego testu a z inofoliku przeszlam na Miovarian bo ma methylowy kwas foliowy. Jak pomysle sobie jak jeszcze rok temu zadnych lekow nie bralam i przez gardlo mi nie przechodzily a teraz mam tego cala liste.
Minal wlasnie rok odkad poszlam do lekarza, 2 histeroskopie, HSG, MRI przysadki, 5 ginegologow i 2 endo plus akupunktura od marca, w PL bylam chubs 9 razy, masa badan, lekow i te nieszczesne wyniki meza. Teraz przygotowanie do IVF. Jakbym stracila ten rok z zycia, ale poznalam wirtualnie wiele dziewczyn z podobnymi problemami i doswiadczeniami. Mam dni zazdrosci i rozpaczy ale czuje ze nam tez sie kiedys uda, moze tylko najpierw osiwieje.
Wszystkim czytajacym dziekuje i zycze wytrwalosci a ja lece na sniadanie bezglutenowe:)
Ciąża rozpoczęta 4 sierpnia 2016
Pierwsza wizyta - pierwsza diagnoza - pierwsza wyrocznia. Od marca uważano, że moje wyniki są za wysokie, że stanowię problem bo hormony... Okazuje się, że jestem oznaką książkowej zgodności i wszystko jest w normie. A wysokie hormony - to nie żadne wysokie tylko lekkie odchylenie od normy co nie stanowi problemu. Ja jestem gotowa!
Problem jest po drugiej stronie, diagnoza brzmi Oligozoospermia. Zostaliśmy poddani głębszym badaniom. Dostaliśmy od dr 3mc na zmianę trybu życiu, tzn. mąż. Rzucenie palenia, o dziwo wziął sobie do serca i już na drugi dzień zaczął działać w tym kierunku. Zostały narzucone nam witaminy, które też już są wpisane do jego diety.
Przed nami jeszcze przerzucenie się na dietę bogatą w dużą ilość warzyw i owoców za czym mąż nie przepada
oraz większa ilość ruchu. Nie poddajemy się, będziemy walczyć.
Bylismy na zakupach w ikei. Niby po wanienke dla Chrstianka, poduszke, koldre i posciel dla Maximilianka i pare innych drobiazgow a przy okazji kupilismy chlopcom lozko pietrowe. Maximilian bardzo sie z niego cieszy zwlaszcza ze bedzie spal na gorze. Julian narazie bedzie jeszcze spal w lozeczku ale za jakis czas przejdzie na dol pietrowki a wtedy Christianek pojdzie do lozeczka. W ten sposob w przciagu tego roku cala trojka bedzie juz razem w spolnym pokoju
Do tego lozka mozna dokupic dostawke na trzecie lozko co z czasem zrobimy a dzieki temu zostanie jeszcze sporo miejsca na biurka dla chlopcow, no ale to za pare lat....Urzadzilam sobie tez przedpokoj z czego sie ciesze bo wrescie po osmu latach dorobilam sie polki na buty ( chociaz chce dokupic jeszcze jedna) , lustra a co wazne wieszaka na kurtki. Wstyd przyznac ale do tej pory jak przychodzili goscie to nie mieli gdzie powiesic kurtek. Poniewaz przedpokoj jest maly to wiecej w nic sie w nim nie zmiesci a jednak nie chce juz pozbywac sie polki na buty zdecydowalam wiec ze wozek Christiana bede trzymac w piwnicy. Na poczatek bede tam zostawiala kola a malego w gondolce tachala do domu a jak przejdzie na spacerowke to juz caly wozek. Troche bedzie komplikacji ale jakos ten rok sie przemecze. Przynajmniej w domciu bedzie czysto bo kola czesto brudne nie beda mi wiecej brudzic podlog a to fajne nie bylo....
Aż łzy mi napłynęły do oczu czytając Wasze komentarze... Dziękuję za Wasze wsparcie... Czytałam różne historie dziewczyn i większość po krótszej lub dłuższej drodze starań kończyło się "happy end'em" Chciałabym bardzo, żeby u mnie też tak było... Czekam z niecierpliwością na poniedziałek i laparo W końcu się okaże... Nadejdzie chwila prawdy... Mam nadzieję że nie będzie tak okrutna dla mnie...
Dzieki dziewczyny
Nieskonczonosc - ja znalazlam babke w polskiej przychodni na polydniu Londynu i naprawde moge polecic, wiem ze pomaga tez dziewczynom w ciazy bardzo i nawet mozna do niej dzwonic:) moge dac namiary
Ciąża zakończona 04 sierpnia 2016
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 sierpnia 2016, 15:29
Witamy was w sobotę!
Dziadkowie już wiedzą, tak samo nasze rodzeństwo. Wszyscy są zakochani w tym małym człowieku po uszy ! 
Pieczemy ciacho! Z jabłuszkami
Jabłoń się w tym roku postarała i nieźle "obrodziła".
@ nadal nic. Drugi dzień się spóźnia. Robić rano test, nie robić, robić, nie robić, robić, nie robić... MASAKRA! Jeszcze się dzień nie skończył. Natura lubi zaskakiwać. Zobaczymy co kryje dla nas w tym miesiącu.
Bratowa mojego męża jest w drugiej ciąży. Jej termin przypada pod koniec sierpnia. Tak... czyli w sumie w każdej chwili. Widzimy ją codziennie i widzimy jak się zmienia. Ja też tak chcę! Już mają wszystko prawi gotowe na przyjęcie synka (mają już córeczkę). Moja siostra podarowała mi jakiś czas temu wszystko po swojej córeczce, bo nie miała gdzie tego trzymać (przewijak, krzesełko do karmienia, ciuszki, zabawki, nieużyte smoczki, śpioszki etc.) i leży. I czeka to wszystko. A moja siostra mi dokłada. To z czego mała wyrośnie lub co jej się już nie przyda. Pytanie kiedy mi się to przyda? No i kiedy mi zabraknie na to miejsca 
Czas iść sprawdzić ciacho!
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 sierpnia 2016, 11:47
Dzis mam zmiany nastroju. Nie bola mnie cycki co mnie martwi bo nie mam zadnych objawow ciazy. A jutro wkraczam w 5 tydz. Jutro tez wracamy z wakacji. W pon mam zamiar isc do gina. Opryszczka zniknela. Martwie sie czy nadal jestem w ciazy. Nie mam plamien. Czasem cos poczuje w brzuchu ale to takie delikatne sciaganie.
29 dc, nie pamiętam którego już...
Jestem zmęczona. Nie mam sił, dosłownie... Chodzę jak mumia.
Ponad tydzień temu wróciliśmy z cudownych wakacji w Turcji. Było super 
@ powinna być w poniedziałek. Oby przyszła wcześniej... Albo w ogóle.
Ostatni tydzień czułam się okropnie, ciągle mi się chce spać, mam mdłości i bolą mnie piersi i brzuch pobolewa. Jak okres nie przyjdzie w poniedzialek test zrobię rano we wtorek. Ten cykl odpuściłam, nie liczyłam nie zastanawiając się czy owulacja blisko, ale jakoś na początku sierpnia mnie zalało śluzem płodnym. Nigdy tak nie było. Było go mega dużo.
Pożyjemy zobaczymy.
Miłego weekendu
Złe przeczucia... Płacz 
Mój synek ma już 16 dni
męczą Go kolki
a mi się kroimserce jak tak płacze 
Jezu! Jak ja tęsknię za stanem błogosławionym. Tak strasznie tęsknię za momentem kiedy pierwszy raz przytulilam moją córeczkę. Teraz kiedy widzę patrze na nią śpiąca widzę jak urosla, jaka jest już duża i chce mi się płakać. Ludzie chyba coś ze mną nie tak.
Kocham ją ale tak szybko rośnie! Za szybko! Boże niech ten czas leci wolniej. Proszę ! Ociupinke wolniej! ( po policzku plynie lza) Ciesze sie ze moje słoneczko rozwija się, uczy. Jest taka mądra i sliczna. Niestety czas umyka mi przez palce. To tak szybko się dzieje! Za 3 miesiące minie rok! Jezu juz rok!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.