18 TYDZIEŃ !!!!
Dotrwaliśmy razem do 5 miesiąca. Jestem w 5 miesiącu ciąży. Nigdy bym nie przypuszczała, że spotka nas takie szczęście.
Wizyta już za niecałe 10 dni. Nareszcie, teraz już zleci z górki 
Kasprze Robercie / Kornelio Diano .... Za 10 dni chcę wiedzieć jak mam się do Ciebie zwracać i nie ma żadnego ale!!
Oj przez chorobę troszkę się wszystko rozregulowało. Bo zawsze płodny śluz szedł w parze z bólem brzucha zwiastującym owulacje, a teraz całkiem inaczej... hmm... No cóż tak czy siak jedziemy dalej ostro z tematem
Pamiętaj przede wszystkim pozytywne nastawienie 
Ciąża zakończona 21 października 2016 23t6d
Niestety po konsultacji i kolejnych badaniach okazalo sie, ze Malenstwo jest obarczone takimi wadami genetycznymi, ze dano mi pod rozwazenie zakonczenie ciazy. Decyzje te podjelismy wspolnie z Damianem. Nie wiem czy dobra, czy zla. Czekam na porod swojego Dziecka.
@edit 22.10.2016 godz. 6.15 urodzil sie Henryk Aleksander
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2016, 07:48
Brzuch zaczal pobolewac mnie okresowo chyba nawet piekny wykres nic nie da no ale zobaczymy jutro
9+3d
Co u nas, nic nowego. Rzygamy jak wczesniej, kroplowki troche pomagaja ale zyl juz brakuje. Kazdy dzien podobny do poprzedniego. Leze przez wiekszosc czasu zeby mniej wymiotowac, zazwyczaj najgorzej jest wieczorami. No ale co zrobie, musze sie jeszcze przemeczyc, moze mnie za tydzien lub dwa zacznie troche puszczac.
Śniło mi się dzisiaj, że na usg połówkowym lekarz powiedział, że mały ma już 49 cm. Przeraziłam się, że będzie za duży przy porodzie. Śmieszne są te sny w ciąży 
Mąż umówiony na badania, suplementy zamówione, bromergon wzięty...i tak minął kolejny dzień. Pojawiły się skutki uboczne brania tego leku....straszny ból głowy.
Próbuje zarazić się optymizmem od męża...jesteśmy na dobrej drodze 
We wrześniu wykres ładny ..temp. niskie potem temp wysokie...serduszek tez kilka po drodze i nic. Badania tez zrobione. Wszystko w normie. Endokrynolog na TSH=2,69 dał euthyrox 50 i do zrobienia krzywą cukrowa i insulinową i tsh po miesiącu od zażywania tabletek. 8 dzień kolejnego cyklu...chyba brak mi cierpliwości w tym wszystkim. Zawsze wielki zawód gdy się nie udaje i niecierpliwość. A mąż zdziwony jak to okres? Do tego bratowa i siostra w ciążach..ech..cieszę się i zazdroszczę.Siostra z przypadku chyba po trzech miesiącach znajomości z nową love, a bratowa po 3 miesiącach starań...i tekst że już myślała że coś jest nie tak.. Panie Boże daj nam dzieciątko..o to proszę bardzo.Do tego korzonki mnie łapnęły za plecy i nie chcą puścić. Na początek listopada kolejna wizyta u endo z tsh i krzywą cukrową. Gin powiedziała ze wg niej wszystko ok i co pozostaje to się starać... heeh łatwo powiedzieć. Przynajmniej mąż już się nie buntuje i oddaje się przyjemności w pełni nie zadając już głupiego pytania...mogę do środka?? możesz..możesz..z milionem swoich dobrych komórek. Przedwczoraj urodziła znajoma z pracy dziecko 39 lat..tzn że się da.
Ciąża zakończona 23 października 2016
W środę dopadło mnie jakieś zatrucie pokarmowe, myślałam, że padnę. Ale na szczęście przeszło. Dobrze, ze to pierwsza faza cyklu, bo inaczej pewnie doszukiwałabym się jak co miesiąc mojej ciąży urojonej.
Mam już wyniki badań hormonalnych. Robiłam w 4dc ( czytałam, że wtedy najlepiej je zrobić i tak też mi kazał ginekolog jak robiłam poprzednie badania). Podaję wyniki. Normy podaję dla fazy folikularnej, bo w tej właśnie się badałam.
TSH 1,72
LH 5,71 (1,9-12,5)
FSH 8,67 (2,5-10,2)
TESTOSTERON 45,45 (14-76)
ESTRADIOL 58,59 (19,5-144,2)
ANDROSTENDION 2,38 (0,30-3,30)
DHEA-S 182,5 (25,9-460,2)
PROLAKTYNA 26,50 (2,8-29,3)
PROLAKTYNA po obciążeniu Metoclopramidem po 1 godzinie 271,00
Czyżbym miała hiperprolaktynemię ???? Wzrost po obciążeniu prawie 10-krotny. Czytałam, że prawidłowy wzrost po godzinie powinien być 2-5krotny. No to mam co konsultować z lekarzem. Pozostałe wyniki niby w normie, choć stosunek LH/FSH wynosi 0,66. Trochę jeszcze brakuje do 1, ale i tak jest lepiej niż wcześniej, poprawił mi się poziom FSH w stosunku do poprzednich badań. TSH też cały czas ładnie mi się trzyma na Euthyroxie.
No to za tydzień jeszcze krzywa cukrowa i insulinowa i rozważam jeszcze badanie poziomu żelaza we krwi. Witaminę D badałam, wyszły niedobory, więc od jakiegoś roku suplementuję.
Dziewczyny jak macie jeszcze jakieś pomysły, co mogłabym jeszcze zbadać, jakie badania zalecili wam Wasi zaufani lekarze będę wdzięczna za każdą sugestię.
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 października 2016, 20:49
Odebrałam dzisiaj wyniki.
Beta <2.0 mIU/ml - czyli standard, który przewidywałam:(
AMH 0,74 ng/ml (kwiecień 2016 - 0,86 ng/ml) - z jednej strony spadek wolniejszy niż w statystykach, czyli może modulator homocysteiny lub koenzym Q10 coś zdziałały, z drugiej jednak strony, gdyby nadal obowiązywała refundacja in vitro, byłabym na granicy kwalifikacji - to chyba coś oznacza? Czyżby zaczynało być aż tak źle, że już nawet specjaliści nie mają pewności czy się uda? Mało budujące:( Eh...
Zaczęliśmy dzisiaj z m. rozważać czy nie należałoby już wystartować z procedurą adopcji, (która może ciągnąć się latami) póki jeszcze mamy siłę i odrobinę względnej młodości... Na początku i tak przechodzilibyśmy roczny (o ile dobrze m. przeczytał) kurs, w trakcie którego moglibyśmy jeszcze przemyśleć sprawę... Bo co jeśli zmarnujemy kolejny rok i okaże się, że jednak nie ma szans na nasze własne? To może być nasza jedyna szansa...... Nie mogę uwierzyć, że jednak dotarliśmy do tego momentu:(((((
12dc
Wczoraj a właściwie dzisiaj, bo dopiero co minęła północ
byłam na pierwszym monitoringu przed IUI
w prawym jajniku lekarz widział pęcherzyk 16mm wiec jestem mega zadowolona bo to dopiero 11dc
w poprzednim miesiącu w 11dc miałam pęcherzyk 11mm wiec owu bedzie wcześniej jupiii 
Kolejny monitoring w poniedziałek i wg lekarza we wtorek/środę przystępujemy do inseminacji! nie mogę sie doczekać
w poniedziałek na monitoring zabieram ze sobą męża, bo mam jakieś dziwne przeczucie, że do IUI może dojsc nawet w poniedziałek, wolalabym wtorek ale los jest zawsze przeciwko mnie wiec wszystko jest możliwe
starania naturalne oczywiście równolegle pełną parą 
Wierzę na prawdę wierzę, że w tym cyklu sie uda!
http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/84-zycie-przed-zyciem-gdzie-byles-zanim-przyszedles-na-swiat/
7dpt 23:00 bhcg<0,1
12t2d
Groszek.
Z okazji plamień i mokrzeń pojechałam na dodatkową wizytę, gdzie nie dość, że czekałam ponad 40 minut aż wejdę, to jeszcze zostało ze mnie zdarte 150zł, gdzie w sumie liczyłam na 100... Ale nie ważne, z Groszkiem jest absolutnie wszystko ok, dostałam w końcu jakieś zdjęcia i no spokój ducha
Głupio tylko, że teraz mam wizyty co tydzień
Czasami w określonej pozycji poczuję takie smyrnięcie delikatne od środka, może to już Groszek? Z Zosią też takie czułam... Ah, no i na ten moment ja tam widziałam dziewuszkę
Chociaż dalej mam przeczucie na chłopka
Zobaczymy co będzie dalej.
Zosia.
We wtorek została zaszczepiona, jak się okazało na pneumokoki! Więc 6w1 nadal przed nami. Tak się ocknęłam rychło w czas jakoś 
Byłyśmy w czwartek na zajęciach z rytmiki no i będziemy chodzić. Jestem zła, bo babsztyl przed nami zajął ostatnie miejsce w starszej grupie na 11:30, a nam by to idealnie pasowało. Ale w końcu wyszło tak, że będziemy chodzić w poniedziałki na 10:30 i w czwartki na 17:00. Zosia dość długo się aklimatyzowała, zanim się porządnie rozkręciła to zajęcia się skończyły, bo ponoć takie małe dzieci nie dają rady dłużej. Noooo, nie moje. Moje potrafi się 40 minut skupić na tym jak mu czytam książeczkę... Dzisiaj myka z tatusiem na basen, już od wczoraj o tym mówi. Basien? Z tatusią?
Wczoraj była też pierwszy raz u fryzjera, troszkę podcięłyśmy tył i grzywkę. Była bardzo zainteresowana... wszystkim dookoła, więc pani miała nielada challenge.
Gada mi coraz więcej. Mało tego, pamięta wierszyki które czytamy i potrafi czasem wsadzić słówko odpowiednie, albo pokazać co ma się stać. Typu: "wolonoć Tomku w swoim..." i Zosia powie "domku". Albo "jest taka jedna..." "Dzosia"
Teraz hitem jest dzik jest dziki i każe sobie puszczać akademię pana kleksa jak śpiewają tę piosenkę.
Byłyśmy wczoraj u znajomych. Kubuś (którego Zosia przechrzciła "Pukuś")próbował się do niej dobierać
Łapał ją i chciał dawać buziaki, a ona nie wiedziała co ma zrobić. (Kubuś ma 11miesięcy). Zosia natomiast jest zachwycona Kubusia starszym bratem i cały czas chciała się z nim bawić. Może nam się uda odkupić od nich chustę i fotelik do auta:)
Chyba kupimy Groszkowi nowy wózek, bo starego nienawidzę 
A ogólnie? Pogoda masakryczna. Ciemno, zimno, leje co chwilę. Nie wiem co mam robić z Zosią, zwłaszcza dlatego, że nic mi się nie chce, bo zaraz się męczę, albo mi ciągle niedobrze
29dc, 13dpo
Przeanalizowałam mój wykres i porównałam z poprzednimi miesiącami. Doszłam do wniosku, że całkiem możliwe jest, że mam dziś dopiero 11dpo. Wszystko się wyjaśni jak przyjdzie @, bo moje fl. trwają zawsze 15dni. Dzisiejszy test (-), ale cień nadziei zawsze jest ze mną do samego końca, więc czekam na rozwój wydarzeń.
Jakieś dziwne objawy: brak. No, może senność. Dużo więcej śpię od kilku dni, ale to akurat może być spowodowane pogodą. Piersi wciąż bolą, podbrzusze też momentami czuję, ale jakby mniej. Brzuch też zmalał.
U mnie to jest tak: niby jest nadzieja i jeszcze broni w tym cyklu nie złożyłam, to jednak już snuję plany na kolejne cykle, tak na wszelki wypadek.
Mąż dostał nowy zestaw supli. Bierze już 3 dzień 4 dodatkowe tabsy
Stwierdził, że jak mają pomóc, to będzie brał nawet i 10 dodatkowych, złoty facet
Całe szczęście on jest z tych, których prosić nie trzeba, by się przebadali czy poszli do lekarza. Robi wszystko co trzeba, tym bardziej, że on zdaje sobie sprawę z tego, że jego wyniki nadal pozostawiają dużo do życzenia. Jak się dowiedział, że kofeina wzmaga ruch szybkość i ruchliwość plemników, to zawsze w płodnym czasie przed
pije kawę
Zawsze też przed płodnymi kilka dni (3-4) postujemy, nawet jak ja wtedy chcę, to mąż pyta jak daleko jeszcze do owulacji, bo on musi zbierać żołnierzy na TEN czas
Nie mogłam lepiej trafić, naprawdę.
Co do mojego planu B:
6.12. histeroskopia, by sprawdzić, czy przegroda została usunięta cała i nie trzeba już niczego docinać
9.12. wizyta u mojej gin, z wynikiem histeroskopii i prośbą o zaplanowanie listy badań do wykonania przed IUI
W trakcie bieżącego cyklu, który powinien rozpocząć się za kilka dni (OBY NIE!!!) zamierzam kontrolnie zbadać hormony, bym mogła pokazać gince na wizycie
Tak więc ok 3dpo tradycyjne LH, FSH, estradiol, prolaktyna po obciążeniu.
po owulacji: progesteron, TSH, ft3, ft4
po wypłacie: różyczka, toxoplazmoza i cytomegalia (nigdy nie badałam, a i tak trzeba będzie to zrobić jakbym w ciąże zaszła)
A, z tego co się dowiedziałam, w jeden dzień u nas w szpitalu wojewódzkim jest -50% na wszystkie badania krwi w labie. Zadanie na najbliższe dni: dowiedzieć się czy to prawda i kiedy można z promocji skorzystać 
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2016, 11:46
Mój mąż właśnie nazwał mnie idiotką i że znowu pier*oli mi się w tym pustym łbie, tylko dlatego że oznajmiłam ,że jutro nie idę do kościoła .
Miło.
I co z takim capem zrobić?
Myślałam że wybuchnę,ale nie będę zniżać się do jego poziomu.
Właśnie to poczułam i dlatego muszę zapisać, żeby nigdy mi do głowy nie strzeliło nic z pesymistycznych myśli.Poczułam przypływ takiego optymizmu, poczułam, że teraz zajdę w ciążę, będę w niej długie i nudne 9 mscy i będziemy mieli swojego trzeciego wyczekanego, wymarzonego maluszka. Tak to czuję.Nie zaszłam w ciążę w październikowym cyklu bo widocznie to nie był ten czas, jeszcze mój organizm nie był gotowy, ale teraz mimo tego stresu w pracy, czuję, że mój organzim jest gotowy tak samo jak i ja.Wyobrażam sobie, jak to będzie cudownie na święta wiedzieć już, że jest we mnie nowe życie. Będzie dobrze, za niedługo będę w ciąży. Ten cykl będzie tym właściwym tylko muszę rozpocząć serduszkowania:)
A z innej beczki, może to i niepoważne/głupie, ale zastanawiam się czasami nad strategią współżycia, jakbym opracowywała jakąś strategię wygranej gry:)Ale bardziej chodzi mi o to czy częstość współżycia ma wpływ na zajście w ciążę, czy "lepiej" współżyć po dłuższej wstrzemięźliwości, w okolicach dni płodnych, czy "lepiej" od początku cyklu co 2-3 dzień - ale to nie na moje siły, czy nie ma to w ogóle znaczenia. Może te moje i wasze długie starania są właśnie po to, byśmy już będąc w ciąży, opracowały taką strategię na podstawie naszych doświadczeń/badań???No bo przecież czemuś to długie czekanie ma służyć, może mamy takie zadanie?
Wczoraj podczas prysznicu okropnie bolały mnie piersi.. zwłaszcza prawa.. jak polewałam je wodą to pojawiał się taki palący przeszywajacy ból..
nie przypominam sobie żeby mi się kiedyś coś takiego już przytrafiło..
Z zainteresowaniem śledzę swój wykres - pierwszy raz dokonuję tych wszystkich pomiarów i jestem ciekawa, jak temperatura zmienia się tuż przed okresem.
Z racji, że się trzyma na poziomie a teoretycznie jutro mogłabym dostać @, to nie wytrzymałam i zrobiłam test. W miejscu gdzie powinna pojawić się druga kreska wyszedł bardzo słaby cień (tuż po wykonaniu testu). Tak lichy, że trzeba patrzeć pod światło. Mąż stwierdził, że nie ma się co podniecać i że sobie wmawiam.
Wieczorem przychodzą znajomi i ma dylemat rangi alkoholika: pić albo nie pić? Chodzi o wino, czerwone i nie będę tłumaczyć (jak większość ludzi mających coś na sumieniu, za usprawiedliwiający każdy najmniejszy alkoholowy wyskok "ale niech Pani nie myśli, że jestem alkoholikiem czy coś"). Alkohol zaburza odczyty temperatur i ten sam fakt działa zniechęcająco, bo strasznie ciekawska jestem jak ten wykres kształtuje się u mnie.
A jak kreska się potwierdzi, to będę miała wyrzuty, że przyszłe dziecko opijam i jestem wyrodną, nieodpowiedzialną matką. Czytałam, że na tak wczesnym etapie alkohol nie szkodzi. Ponoć.
Brzuch mnie przestał boleć. Mniej się denerwuję (ale jestem praktycznie sama w domu). Biust mnie nie boli. Nic mi się nie chce i mogę to poetycko ująć, że jestem rozwalona jak gnój w polu. Zwłaszcza, że musiałam trochę popracować intelektualnie. Nie cierpię pracy w soboty bo wszystko zajmuje mi 2-3 razy więcej czasu niż zwykle.
Muszę jeszcze posprzątać. Trzeba wziąć się w garść.
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2016, 12:43
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.