Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy

Dzisiejsze popołudnie nie przyniosło dobrych wieści,
20 lub 21dpo beta spadła na 154,20 mIU/ml

Wg kalkulatora belly:

HCG podwaja się co -5 dni -8 godzin (-104 godzin).
Średni dwudniowy przyrost to 154 mlU/ml (-27.4%) (poniżej normy).
Przyrost hormonu HCG jest poniżej normy. Uzyskany wynik może (ale nie musi!) świadczyć o tym, że ciąża nie rozwija się prawidłowo - skonsultuj to z lekarzem oraz najlepiej wykonaj powtórne badanie za kolejne 48 godzin, aby sprawdzić czy hormon HCG przyrasta prawidłowo.

A miałam dzisiaj nie iść już na betę, bo byłam pewna, że wszystko już powinno być OK.

Zapisałam się na jutro wieczór do mojej lekarki.
Znowu powtórka...


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2016, 19:16

Rośniemy a smyranie jest coraz mocniejsze czekam na kopniaczki od Małego <3 :) A imie chyba już zostaje Mateusz bo mojemu Mężowi typu Antoś i Mikołaj się nie podobają no cóż nie ma mocnych :D oglądałam ostatnio łóżeczka i do jednego jest gratis materac hmm tylko, który będzie najlepszy? Czytałam, że te kokosowe itd są do kitu ale mamy jeszcze czas ale wydaje mi się, że pomału możemy kupować, różne rzeczy bo mi będzie coraz ciężej i nie będzie mi się chciało chodzić po sklepach zresztą jestem kobieta, która idzie do sklepu po to po co musi :D po plamieniu się więcej oszczędzam i tak chyba zostanie na pare dni jeszcze. Cyce nie rośnijcie już! Zaczeliśmy dziś 16(17) tydzień następna wizyta 30 i mam nadzieje, ze badania wyszły ok a potem byle do połówkowych :D


Maluszku jeszcze Cię nie znam a już Cię Kocham <3

LadyRuuU Wiedźmi notesik ;) 23 listopada 2016, 19:42

Oj przesadziłam, pożarłam zdecydowanie za dużo- czuję się jak wydęty wieloryb :(
Serio mam tak wysadzony brzuch że śmiało mógłby uchodzić za 4 miesiąc ciąży.

Ooooj..... niech to będą chociaż prawdziwe ciążowe objawy

Zaraz tu zejdę w tej pracy, jeszcze półtorej godziny, heeeelp ;(


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2016, 19:39

Nakrecilam się strasznie !! Oczywiście już sobie wmawiam ciążę...po co?bo głupia jestem. Maśle każdego dnia czy się udało czy nie....na test za wcześnie ....obiecałam sobie że zrobię 6 grudnia jeśli miesiączki nie będzie .... A zakładam że jej nie dostanę.... Dlaczego my kobiety jesteśmy takie dziwne że same sobie komplikujemy życie chociażby takim wmawianie sobie wielu rzeczy.... Przecież nie mogę wiedzieć że 4dni po ovu jestem w ciąży....nie powinnam się nawet łudzić ale co ja na to poradzę.....już tak mam....nie cierpię siebie za to....A najgorsze że jeśli @ przyjdzie to chyba będę ryczec że 2 tygodnie....

Panie Boże błagam Cię żeby to był właśnie ten czas !!☺☺

monika_89 Mój pamiętnik 23 listopada 2016, 19:53

Ciąża rozpoczęta 30 lipca 2016


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2016, 19:51

monika_89 Mój pamiętnik 23 listopada 2016, 19:57

Nie wiem czy ktoś tu zagląda ale jakimś cudem okazalo sie, że Paulina będzie mieć rodzeństwo. Po prostu antykoncepcja poszła w kąt i stalo się!
Nawet się nie spodziewałam, szaleliśmy 22dc na pewno po owu nic się nie stanie a jednak! Tym sposobem w kwietniu/maju przyjdzie na świat nasze drugie dziecko :)

Niestety ta ciąża nie jest już tak łatwa. W 12tc szpital, krwiak, w1 16tc znowu szpital plamienia i nisko osadzone łożysko. Modlę się żeby się podniosło, nie wyobrażam sobie zalec w łożku na 3/4 miesiące mając w domu rezolutną wtedt już roczną córeczkę.
Byle do wiosny!

18 dc

Jakichś zwiastunów owulacji brak. Jajnik coś tam czasem kłuje ale chyba nie jest to ból owu, śluzu brak i żelu w aptekach też (mogą sprowadzić z hurtowni ale przyznam że cena mnie trochę odstrasza :/ )szyjka jakby średnio ale raczej nisko. Wczoraj i dziś robiłam test owulacyjny, wczoraj wydawał mi się pozytywny a dziś negatyw ale nie jestem pewna tych testów 100%, sama nie wiem czy dobrze je interpretuję. Kurczę, że też nikt nie wymyślił przenośnego, małego domowego usg do wykrywania owulacji... a może wymyślił ale cena zwala z nóg? Tak więc dalej czekamy na rozwój sytuacji.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2016, 20:05

efta historia jak ich wiele... 23 listopada 2016, 21:25

4 dpo

dzień męczący i stresujący.
synek ma od prawie miesiąca guzowatą zmianę na powiece. coś jakby jęczmień ale dużo wieksze i twarde, okulista nazwał to gradówką. bylismy juz u 2 lekarzy, a dziś w szpitalu na oddziale okulistycznym. całe szczesie prawdopodobnie obejdzie się bez chirurgicznego usuwania. jest szansa na rozbicie tego lekami. uff oby się tak to skończyło.
łatwe to nie jest. chyba każdy potrafi sobie wyobrazić jak to jest podać krople do oczu 2 latkowi... i tak 4 razy dziennie plus okłady z liści kapusty. na noc okład udało się założyć a jutro w dzień to pewnie bedziemy bawić się w piratów.

cały dzień jem i chodzę głodna :/ dziś mam zdecydowanie zwiększony apetyt :/ już widzę jak kolejny kilogram przybywa na wadze. cholerna luteina.
o 17 z groszem jadłam kolację , a o 20:00 byłam juz tak głodna jak bym od śniadania nic nie tknęła. Poszłam wiec na spacer. Nie pomogło - dłubię słonecznik

jakoś podswiadomie wydaje mi się , że się udało. pewnie sobie to wmawiam ale dobrze mi z tym. z resztą mąż mnie w tym utwierdza , bo gada do mojego brzucha: "halo dziewczynki przysysamy się do mamy i nie puszczamy"
Boże , a jak on ma rację, że gada do brzucha w liczbie mnogiej i bedą bliźniaki?? ;)

Nie ma takiego dziecka we wszechświecie które by chciało mnie na matkę... Dlaczego?? ...

andzia86 Starania i ta niepewność 23 listopada 2016, 22:28

Dziś 21dc, dziwnego cyklu. Myślałam, że owulacji już nie będzie ale chyba jednak była tylko później niż zwykle. Wprawdzie nie robiłam testu ale miałam wszystkie objawy plus temperatura też wzrosła.

Niestety 2 dni temu się rozchorowałam i wczoraj leżałam z gorączką, dziś już lepiej ale rano było nie najlepiej. Zastanawiam się czy takie choróbsko może mieć wpływ na zajście w ciążę. Do tego dziś czuję dziwne napięcie w dolnej części brzucha - do terminu @ jeszcze kilka dni więć nie wiem co jest powodem tego dziwnego odczucia. Ehh dziwny ten cykl...

Śmiać mi się trochę chce z tego jaki los jest przewrotny. Ale czekam na upragnioną drugą kreseczkę na teście. Mam nadzieję, że tym razem się doczekam. Czytając pamiętniki innych kobiet mam większą nadzieję niż wcześniej. Żeby tylko malusieński skrzacik chciał zamieszkać w moim brzuszku...

Elaria W poczekalni do pełni szczęścia :) 23 listopada 2016, 22:43

W tym tygodniu codziennie jeżdżę do miasta (a właściwie 3 różnych). Byłam u diabetologa na kontroli, cukry mam dobre, ale raz orzeczona cukrzyca ciążowa to wyrok do końca ciąży. Dalej mam sikać na paski i wypatrywać ketonów oraz mierzyć cukier 4 razy dziennie. Na razie dieta idzie mi nieźle. Waga w zasadzie stoi, trochę ma się w dół, ale przecież nie o odchudzanie chodzi.
Dziś zaliczyłam też dentystę. Babka zmieniła mi plombę i zdjęła kamień.
I także dziś zadzwonił lekarz od badań prenatalnych z informacją odnośnie ryzyka ZD i dwóch innych trisomii. Akurat płaciłam w sklepie za bułki, więc przeprosiłam i wyleciałam na dwór, by móc swobodniej porozmawiać. Lekarz poinformował mnie, że ryzyko wyszło niskie, więc nigdzie mnie więcej nie kierują (w domyśle na amniopunkcję). Zapytałam, jakie zatem jest to ryzyko, a on mi powiedział, że około 1:2500, dokładnie nie pamięta, bo nie ma wyników przed sobą, bo dzwoni z innego miejsca. Ale wyniki prześlą mi pocztą. Ja nawet dopytywałam tydzień temu o możliwość odbioru osobistego, ale powiedział, że będzie dzwonił, a wyniki wyśle. No cóż, mam nadzieję, że się nie pomylił i ryzyko nie wynosi np. 1:250.

Chciałabym zrobić badanie typu NIPT (Nifty, Harmony czy inne), ale to kosztuje 2500 zł. Może lepiej już nie drążyć. Chciałabym poznać płeć. Może poznam na usg połówkowym.
A najbliższa wizyta u mojego gina już w piątek rano. Poproszę go o dalsze zwolnienie, mam nadzieję, że da bez problemu. W robocie, z tego co słyszę, nic lepiej, a tylko gorzej. Z resztą czytam w e-dzienniku wiadomości od dyrektorki skierowane do ogółu i aż skóra cierpnie.

andzia86 Starania i ta niepewność 24 listopada 2016, 08:13

Ehh dzis przyszło zwątpienie. To chyba jeszcze nie teraz. Nie wiem czemu ale czuje to w kościach i po sygnałach jakie wysyła mi mój organizm. Znam go już od wielu lat i czuje ze jeszcze troche i @ sie pojawi. Aż mi sie ryczeć chce - tak bardzo chciałabym sie mylić, tak bardzo chciałabym już poczuć w sobie nowe zycie.

Obiecałam sobie ze w tym miesiącu płakać nie będę ale nie wiem czy mi sie to uda. Nigdy nie myślałam ze to bedzie takie ciężkie.

ma_pi Demotywator 24 listopada 2016, 08:21

Wczoraj rano zrobiłam pakiet tarczycowy. Wyniki były dostępne przed rozmową z dr Lewandowskim i były idealne (np. TSH 1,09). Wszystkie wyniki, łącznie z tymi przedwczorajszymi, przedstawiłam doktorowi w rozmowie. Zapytał, czy wcześniej miałam jakieś większe problemy z prolaktyną. Odpowiedziałam, że nie, dopiero teraz. Stwierdził, żeby na razie nic z tym nie robić, skoro mam jeszcze kilka miesięcy do stymulacji, ale powtórzyć badanie najpóźniej za 2 miesiące. Jeśli nadal będzie prolaktyna podniesiona, to mam iść do endokrynologa.


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2016, 08:19

1dc no nie bylo szczesliwej trzynastki rozpoczynamy 14 cykl staran.
Boli,boli jak nie wiem co :(

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 24 listopada 2016, 08:37

Oddałam krew na b-hcg i progesteron. B-hcg, bo w poniedziałek wizyta startowa do in vitro i chcę mieć pewną pewność, że płacąc setki złotówek za leki do stymulacji nie zrobię głupoty, a progesteron, bo dwa ostatnie cykle pokazały, że mimo PCO mam normalnie owulację, więc chcę potwierdzić, że mimo tego całego PCO funkcjonuję w miarę normalnie. Wszyscy lekarze się dziwią mojemu PCO i insulinooporności. Podobno nie jestem standardowym przypadkiem - za szczupła jestem. Obecnie z przemiłą panią dietetyk walczymy, żeby udało mi się trochę przytyć, bo schudłam już ze dwa kilogramy po wyeliminowaniu cukru, co przy mojej sylwetce licealistki jest wielce niepożądane i raczej też niezdrowe.

kamika23 Zale niecierpliwego trolla 24 listopada 2016, 08:54

7t2d

Dzień wizyty....denerwuje się okropnie, a mój organizm już to odczuł i rano mnie posadził wiadomo gdzie...:P teraz mi z nerwów jeszcze nie dobrze :/ Żeby wszystko było dobrze, żeby był zarodek, albo chociaż pęcherzyk odpowiednio urósł .... do 11:00 osiwieje z nerwów :O

6dc

No i znowu zostaje słomianą wdową... mąż wraca na kurs, a ja do piątku zostaje sama z dwoma psami :) Przez to nie lubię niedzieli wieczorem i poniedziałków... smutno mi wtedy.
Poserduszkowaliśmy trochę, ale że tak powiem bardziej "rekreacyjnie" ;) bo na owulacje nie ma co liczyć tak szybko.
Liczę, że wypadnie w przyszły weekend, jak mąż będzie w domu, a nie w środku tygodnia jak już wyjedzie :/ co prawda zapowiadają się goście dwa weekendy z rzędu więc może być mały problem z serduszkowaniem, ale nie ma to tamto, trzeba działać ;)
Wstawanie o 5 na mierzenie temperatury jest upierdliwe, gdy mam do pracy na popo. Ale chce ten cykl rzetelnie prowadzić.
Jednak mam problem z obserwacją śluzu, o obserwacji szyjki macicy nie wspominając... na to drugie nawet się nie porywam.

Dziennik pokładowy:
48 dc, po skonfigurowaniu belly pod datę porodu z usg (nie pytajcie!) wychodzi na to, że kończę 6 tydzień.



Dobra. Dzisiaj nie będzie o wyimaginowanych problemach z czapy, ale o tych prawdziwych.

Napiszę tak, jak napisała jedna z Was w którymś pamiętniku i zapadło mi w pamięci to sformułowanie - mam złamane cycki. Nie mogę się położyć na bok, bo jeden zgniata drugi! HORROR!

Drugą, poważniejszą sprawą jest totalny brak apetytu, który przeradza się w jedzeniowstręt. Wczoraj mojego ulubionego łososia z parowaru, którego wielbię nawet bardziej od pizzy, męczyłam godzinę. Rano zaatakował mnie "smród" zamarynowanego kurczaka leżakującego w lodówce - o mało się nie spawiałam. Patrzę na sałatę - fuj. Hummus - ble. Brokuł - a idź mi z tym! Myślę sobie "maliny"... ok... może być... ale już po sezonie! JA PIERDZIU!

Macie jakiś sposób na to? Do jedzenia póki co zmusza mnie tylko i wyłącznie odgłos burczącego brzucha.


Przy okazji "luźniejszego" tematu zdradzę Wam sekret - moja rodzina nie wie o ciąży NIC! Wymyśliliśmy sobie z mężem, że zrobimy rodzicom prezent na Wigilię (ot, taka ekonomiczna wersja, która bije na głowę jakością wszystkie graty, świeczuszki i zestawy kosmetyków). Zastanawiam się, czy uda się nam dochować tajemnicy. Całe szczęście jestem obarczona genetycznie niezbyt miłymi dla oka proporcjami, i liczę na to, że zapytana o to, co tam chowam pod koszulką, dam radę innych przekonać, że to fasolka z cebulką.

Czeka nas naprawdę dużo zmian - za miesiąc lądujemy u rodziców, a za tydzień rezerwujemy mieszkanie, które chcemy wziać na kredyt z początkiem roku... Czuję podekscytowanie i lęk. Czyli w sumie zupełnie tak samo jak z ciążą.


Nie mogę się doczekać sobotniego USG! :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2016, 08:54

2 CS, 3 DC:
W niedziele testowałam mimo, że okres miał byc dopiero w czwartek ale 11 dpo wydaje mi się że już powinno wyjść gdyby coś tam było ;) Oczywiście biel rażąca w oczy wyszła, a we wtorek, dwa dni przed czasem przyszedł okres.. w sumie to się ucieszyłam bo 2 dni szybciej rozpoczęłam nowy cykl starań. Obawiam się tylko, żeby mi się faza lutealna nie skróciła, bo w tym cyklu wynosiła niecałe 12 dni a moim zdaniem to troszkę mało. Wcześniej mialam prawie zawsze po 14 dni.

Cały czas mam huśtawkę nastrojów. W jeden dzień myślę sobie, że to tylko jeden cykl nieudany i innym dziewczynom udaje się mimo podobnych chorób jak moje więc jest szansa. W drugi dzień spadek nastroju i myślę sobie, że nigdy mi się nie uda i że jestem beznadziejna ;(

Od zawsze moim największym marzeniem było mięć kochającą się rodzinę: Męża i Dzieci. Nie jakaś tam kariera czy to, aby się wyszaleć w młodości. Nie! Dla mnie zawsze najważniejsze było założenie Rodziny (najlepiej z 3 zdrowych dzieciaczków ;D )... Boże, dopomóż aby nam się to udało...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)