Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 3 kwietnia 2017, 07:52

Ja osiwieje...teraz te dni strasznie wolno leca...masakra....jak tu nie myslec...wszystko co robie co jem co pije mi o tym przypomina bo przeciez "moge" byc w ciazy...zeby ten czas oczekiwania dalo sie przespac...

26t1d
Jesteśmy już w domu. Muszę dużo odpoczywać bo brzuszek często twardnieje i czuję skurcze. Za kilka dni wizyta u lekarza, zobaczymy co powie. Minęliśmy już magiczne 100 dni do porodu. Zostało już tak niewiele! Siedź sobie tam spokojnie, rośnij i nabieraj sił na Nasze spotkanie. Choć tyle jest do zrobienia przed świętami obiecuję Ci, że będę się oszczędzać. Wszystko może poczekać, najważniejsza jesteś teraz Ty! Twój tatuś jest cudowny i bardzo dba o Nas, bardzo dużo pomaga Nam w domu, robi zakupy, sprząta.. W sobotę ubraliśmy choinkę, jest piękna! Zawiesiliśmy nawet nową ozdobę dla Ciebie- biały konik na biegunach. To będzie już zawsze Twoja pierwsza ozdoba choinkowa. Pod choinką czeka już prezent dla Ciebie. Zaczęłam już powoli prać rzeczy dla Ciebie, ale na razie nie mam sił na prasowanie. Zdążymy, choć powiem Ci jest trochę tego prania. Tak bardzo Cię kocham córeczko i odliczam dni do marca. Siedź sobie grzecznie w mamusinym brzuszku!

Buko Wrzucić na luz i czekać na cud 19 grudnia 2016, 13:19

No żesz kurde, jak można na facebooku ogłaszać poprzez wstawienie zdjęcia usg ok. 7-tygodniową ciążę?
wiem, jestem okropna i zawistna, ale mam dość tego szczęścia dookoła, czemu wszyscy muszę nim tak emanować na prawo i lewo, żeby dobijać tych, którym nie wychodzą najbardziej "ludzkie" rzeczy na świecie jak zajście w ciążę. Aż nie chcę myśleć co poczuje mój mąż, bo widzę, że takie wiadomości dobijają go jeszcze bardziej niż mnie.

Paś październik 2017:) 19 grudnia 2016, 14:33

Jak to ja:)
po dogłębnej analizie poprzednich cykli widzę pewne podobieństwa do tych "ciążowych" cykli dzisiaj 15 dc i jest mokro.

Ha ha ha a oczywiście że wykupiłam sobie 20 testów z allegro to sobie myślę: a co tam, mam tyle to sie mogę bawić:)

Tak, tak no pewnie że widziałam kreske xD Moje oczy mają wbudowaną opcję dostawiania kresek :)

Owulacja nie wiem czy była, rozciągliwego śluzu nie widziałam.

Za to zamówiłam sobie testy clearblue te cyfrowe:) i chyba mnie powaliło 70 zł za 2 testy!!! masakra, ale uznałam że są bardziej eleganckie i wogóle. Chyba musze sie leczyć:D żeby tyle na testy wydawać??!! czubek!:)

omii Maluszek 19 grudnia 2016, 15:01

Straciłam wiarę we wszystko.
PCOS zawładnęło wszystkim, zrujnowało moje marzenia i plany.
Boję się, tak bardzo się boję że się nie uda, choć tak bardzo tego chcemy.
Nie umiem poradzić sobie z tym, że spotyka to akurat nas.
Obiecałam sobie że jeśli dalej się nie będzie udawało że odejdę, że pozwolę mu być z kimś kto da mu upragnione dziecko, choć tak bardzo kocham. On zasługuje, zasługuję na zdrową dziewczynę, nie kogoś kto jest nieuleczalnie chory.

11tc start

Jeszcze tylko 29 tygodni...

Jutro wizyta, dawno się tak nie denerwowałam. Boję się zwyczajnie złych wiadomości - krwiak zagraża albo co gorsza że ... eh nawet nie chcę na głos mówić ani otwarcie pisać :/

Chce wierzyć że to nasz czas, nasz rok i to co złe już jest za nami!

Ezia90 Akcja bobas! 19 grudnia 2016, 16:14

Ja już po. No taka wizyta to mi sie podoba! :) dlugo badał dziecko z kazdej strony, wszystko mowił co i jak, serducho tez slyszelismy, po raz pierwszy widziałam jak niunia sie wierci, macha raczkami i w ogóle całe było w ruchu :D wyraznie widac było paluszki, nozki, oczka, kregoslupp, no rewelacja. Łozysko z tyłu wiec mozliwe ze odczuwam ruchy. Takze wszystko w porzadku :) Mierzy juz 9,5 cm jesli dobrze widzialam na ekranie.
Porównania nie ma co do wizyt na NFZ. Jakbym miała wiecej pieniazkow to bez wahania chodzilabym prywatnie. Tym bardziej ze ten lekarz akurat jest jednym z drozszych. Przy kolejnych wizytach brałby 100zł a inni lekarze w miescie po 70 zł.

Co do meża...hmm stał zestresowany troche i patrzył w ekran, usmiechał sie jak caly czas, jak uslyszał serduszko to kuknął zza lekarza z szerokim usmiechem. Po wyjsciu pytalam Go jak wrazenia a ten "aaa normalnie" wiec mina mi zrzedła. Wiec chyba Go to nie ruszylo zbytnio. Choc predzej bym powiedziała znajac jego charakter ze ukrywa w sobie wzruszenie :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 grudnia 2016, 16:57

Dzis dzien kiepski synek obudził sie o 3 i ani myslal dalej spac;/ i tak od 2 tyg;/. Chodze dzis mega zmęczona;/.Mój mąż remontuje nasz pokoj i czasu nie ma bo musi sie wyrobic do sylwestra bo znajomi z krk przyjezdzaja do nas;) Szkoda ze dzieci nie maja bo mialby sie z kim Alus bawic:)/ A o uczyłam tak jestem bardzo dumna bo uczylam synka machac i dzis mowie po obiedzie zrób tatusiowi pa pa i zrobil:D MEGA DUMNA JESTEM:) Dzis pierwszy raz stanął złapał sie odkurzarza i wstał:D mąż asekurował z tyłu:) A tak siedzimy teraz na ziemi synek przeszkadza mamusi pisac i spindra sie po mnie mój mały słodziak ale czasami mnie tak potrafi z rownowagi wyprpowadzic ze sie popłacze zmeczona jestem;/Ciężko mi ze nie ma tu mojej rodziny i nie mieszkam w Zakopanem a w Tychach no ale cóz wazne ze zawsze do wu dreszcze Zakopca w odwiedziny mamusie odwiedzic. |Jutro sie wybieram zrobic badania tsh, ob ,morfologia krwi bo cos wieczorami mam znowu dreszcze i serce mi kolącze i tj by mi lewa reka dretwiala e wyniki bede miec pewnie tez jutro popoludniu na stronie...koncze narazie bo Aleks sie spindra po mnie:) mały kaskader;p

W piątek miałam usg po owulacyjne.
Było widoczne ciałko żółte, endometrium 7,5 mm (spadło z 10mm) :/
Czyli w wigilię powinnam znaleźć raczej zapas podpasek pod choinką :(
Czemu Bóg ma mnie gdzieś ? Czy moja puszczalska kuzynka modliła się o ciążę ? Wręcz przeciwnie. To dlaczego ja nie mogę zajść ? Zresztą nie tylko ja się o to modlę- modli się mąż, moi rodzice i ta część rodziny i znajomych którzy już wiedzą o problemie. Do dupy z tym wszystkim :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 grudnia 2016, 16:35

efta historia jak ich wiele... 19 grudnia 2016, 16:50

2 dpo poniedziałek

byłam na usg u miejscowego gina. złapałam go w ostatnim momencie, bo już skończył przyjmowanie własnie miał wychodzic do domu.
Niestety z 3 pęcherzyków pękł tylko 1 :/
Na lewym jajniku nadal wielki 3,1cm pęcherzyk, na prawym jajniku 1 ślad po pęknięciu. trzeci pęcherzyk gdzieś wcięło. Nie ma ani śladu po pęknięciu ani pęcherzyka...
no i fiut miała być potrójna szansa, a wyszło jak zawsze :/
dobry humor i optymistyczne nastawienie poszło się jebać. Jest mi przykro, czuje zawód. Nie moge opanowac płaczu. Wiem, że powinnam się cieszyć, bo jeden pękł i on powinien dawać mi nadzieję. Ale niestety nie odczuwam tak tego. Wiem, że bedzie kolejna porażka.
Gdy powiedziałam mojemu gin , że jestem zawiedziona, że tylko jeden pękł to na mnie naskoczył : "a ile ty byś chciała? nie bądź pazerna!!"... bąknęłam tylko, że nie chcę mnogiej ciazy chcę tylko mieć większe szanse, że się uda. Nawet nie wiem co mi odpowiedział w szoku byłam.
Kazał jeszcze "zrobić ostry sex" żeby pęcherzy z lewego jajnika pękł. powiedziałam , że na pewno już nie pęknie , bo od od wczoraj luteinę biorę. Przytaknął.
:/

W piątek dostałam @ i teraz zaczynam nowy cykl.Dobrze,że nie dostałam później bo w piątek jadę do mojego doktora.Cały czas się zastanawiam co też zaszło w tym ciążowym cyklu,że udało się zaskoczyć. A teraz znowu się nie udało oto zagadka, może doktor będzie miał jakiś pomysł.W końcu już mogłoby się udać , niedługo będą 4 lata starań.
Dla pocieszenia zrobiłam sobie galaretkę z pianką jak Fum wróci z pracy to sobie zjemy.

Dreska Moja droga do szczęścia. 19 grudnia 2016, 18:12

36 za nami coraz bliżej do spotkania z Tymusiem.

Dziś kolejny depresyjny dzień. Chociaż to 5 dp owu to i tak czuje że, się nie udało. To normalne? Jakoś sciągam negatywne mysli do siebie. Nie wiem czemunpozytywne do mnie nie lgną :p Dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pusta. Eh...muszę nad tym popracować. Tylko jak? Moj lekarz powiedział, żeby nie traktować miesiączki jako roczarowania. U mnie jeszcze do okresu daleko, a i tak czuje, że się rozczaruje. Powinnam się chyba udać do psychologa. Coraz częsciej myślę, że nie radzę sobie z rzeczywistością. Dla osoby, ktorej w zyciu raczej się udawalo (bo ciężko na to poracowałam), takie porażki są cholernie bolesne.
Przez te starania zmieniłam się. Nie chcę spotykać się z ludzmi, chodzić do pracy, bo boję się, że ktoś zapyta o starania. A jeśli nie zapyta to i tak wiem co mysłi: "Zrobiła doktorat,koncentruje się na sobie i karierze, ciekawe kiedy się zorientuje, że jej czas przeminął". Kiedys bratowa mojego meza powiedziala mi (zapewne trochę z zazdrosci), kiedy wspomniałam jej o swoim doktoracie, że "po doktoracie może już być za pozno na dzieci". Wtedy byłam na nią zła, a teraz się boję, że wykrakała. Nie cieszę się swoim sukcesem naukowym, bo ludzie go umniejszaja do bólu, mówiąć "ja też zrobię", "a po co Ci on własciwie?" albo zmieniaja temat. Czasami nie mając innych możliwosci, wywyższają się swoimi sukcesami tzn. dziećmi.... i wtedy czuję się jeszcze gorzej. Czuję jakby kobieta, chocby z profesura na karku, była niczym bez dziecka.... albo wrecz, nie była kobieta- kobietą szanowaną w naszym spoleczeństwie. I tu dochodzimy do tego, że można się probowac wypierac tego faktu, ale prawda jest taka, że spoleczenstwo wymaga od kobiet posiadania dzieci. Istnieje presja spoleczna, a odejscie od schematow (na wlasne zyczenie czy nie) spotyka się z brakiem tolerancji. Pytania takie jak "a Wy sie staracie juz?", "kiedy dzieci?", "kiedy zostane babcia?" są tego ewidentnym dowodem. Dowodem na to, że jak nie masz dzieci, to nie pasujesz do reszty. Z doktoratem czy bez...


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2017, 12:57

???


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2018, 19:24

19t5d

Mielismy dzis polowkowe. Dziecko pieknie sie prezentowalo z kazdej strony, nie bylo problemu uchwycic narzady do zbadania. No i pokazalo to na co tak czekalismy:-) Nasze przeczucia sie sprawdzily, scan w 13 tygodniu rowniez sie potwierdzil. Synek:-) Dzis kilkakrotnie lzy plynely mi ze szczescia. Wspaniale uczucie moc ogladac swoje dzieciatko na ekranie.

Ja czuje sie bardzo dobrze. Juz codziennie czuje ruchy malego. Czyli juz ponad dwa tygodnie jak to trwa. To jest dopiero swietne uczucie:-)
Wczoraj kupilam pierwsze ciazowe spodnie. W normalnych juz mi ciasno.

Oto nasz Maly.
c2725a3ffae6a7d6med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 grudnia 2016, 22:47

justyna23 W oczekiwaniu na szczęście! 25 grudnia 2016, 20:40

Własne mieszkanie przeprowadzka święta....wszystko pochłonęło tyle czasu że nie miałam czasu pomyśleć o pamiętniku.

Coraz częściej zaczynam sie martwic jak to bedzie czy dzidzia bedzie zdrowa, czy wszystko będzie ok. Mąż wspiera on zawsze uważal zr wszystko będzie dobrze. Jednak mimo wszystko obawy sa....

We wtorek zaczynamy 11 tydzień. W środę wizyta tak bardzo nie możemy się doczekać. Czekam na dźwięk mojego malutkiego serduszka.

Moje kochane maleństwo❤

atena1987 Wszystko po 10.07.2016 19 grudnia 2016, 20:02

24 dc 10 dpo i powtórka z rozrywki ... Plamienie.

Tak mi jest przykro. Dlaczego życie daje mi tak w kość.
Nie chcę tych Świąt nie chcę choinki opłatków i gości

Chcę tylko cofnąć czas, cofnąć go do lipca 2016...

Tęsknię tak bardzo

13dc...cyklu,z którym nie wiążę zbyt dużych nadziei, nie nastawiam się na nic,wręcz już czekam na następny cykl bo...
1. miałam dziś wizytę u innego ginekologa, pan nie jest zbyt rozgadany, trzeba go podpytywać,ale jako jedyny jak do tej pory ginekolog, po przedstawieniu przeze mnie problemu i wyników badań, był zdziwiony, że nie miałam do tej pory monitoringu
2.powiedział, że samo Clexane nie wystarczy, dał mi receptę na Clo...od następnego cyklu mam brać od 2 do 6dc po jednej tabletce
3.ok 9dc mam dzwonić do niego i umówimy się na monitoring i wtedy na bieżąco będzie mi mówił co dalej, co z Clexane itp
4.kiedy robił mi usg, nic nie mówił, dopiero po wszystkim, kiedy spytałam czy teraz jest pęcherzyk, powiedział, że tak, że jest z jakimś wzgórkiem, ale nie nastawiam się właśnie dlatego, że te owulacje jak potwierdził ginekolog, przy zbyt dużej insulinie, mogą być zaburzone, niepełnowartościowe


Czyli od stycznia działania, coś konkretniejszego mam nadzieję,a nie ciągłe stanie w miejscu.

Jeszcze 30.12 kolejna wizyta u jeszcze innej ginekolog - naprotechnolog.
Relację zdam po wizycie.

Jutro kolejna wizyta kolejne 100zł i wielka dupa!!!!Testuję już 4 dzień owulację ale niestety cały czas tylko kreska kontrolna. Jestem tak strasznie zła i zdołowana:(:(. Na początku cyklu jak zaczynałam brać Clo i Estrofem byłam pełna nadziei, że w końcu się uda, że pęcherzyki urosną i pękną. Na monitoringu było widać, ze rosną chociaż cienko ale rosną. Niestety nie chcą pęknąć:(.Jescze moje endometrium beznadziejnie cienkie. Miały być super świeta z nadzieją ze sie w końcu uda że będziemy mieć maluszka a tu wielka DUPA!!!!Obawiam się że nie stanie się to szybko, bo jesli teraz rosnące pęcherzyki nie pękną to wszystko odłoży się w torbiel. I znów wszystko się zacznie od poczatku 2 miesiące antykoncepcji zeby zlikwidować dziadostwo a potem znów stymulacja:(. Ten czas tak szybko leci. Pamietam jak rok temu byłam pewna ze właśnie za rok będę w ciązy. Niestety nadal jesteśmy tylko we dwoje:(. Boli mnie brzuch ale co z tego jak śluz wodnisty, nie rozciąga się i 16 dzień cyklu czyli po ptokach:(. Już nawet mi się nie chce iść do tego lekarza. Powie że mu przykro .....cóż znów się nie udało....Koleżanki z pracy zachodzą w ciążę cieszą się a ja mogę im tylko pozazdrościć szczęścia i cichutko popłakać w poduszkę:(. Jeszcze do tego wszystkiego złapało mnie przyxiębienie tak bardzo źle się czuję. Na sylwestra mamy jechać na bal ale jak przyjdzie @dostanę strasznej migreny po tych hormonach i nie wiem czy będę w stanie pojechać?

Sheis 2 niepowodzenia 19 grudnia 2016, 20:52

Zrobilam.test. 5 dni po dniach plodnych. Negatywny. Z jednej strony rozczarowanie a drugiej ulga. Chyba nie jestem.gotowa.na kolejna walke. Od kilku dni wciaz rycze. Moj obecny stan psychiczny tylko mi szkodzi. Naprawde stracilam nadzieje. Potrzebuje wiary, jak mam ja wydobyc. Chcialabym zrobic jeszcze jakieś badania ale nie wiem jakie. Moj obecny stan: zagubienie, zrezygnowanie, poddanie sie.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)