Alicja 28 Niepłodna wtórnie 9 stycznia 2017, 13:12

Dziewczyny proszę o pomoc bo cała sie trzęse ze strachu, zrobiłam dzisiaj test ciążowy i ta druga kreska wyszła bardzo słabiutka jestem w 9 tyg ciąży, beta musiala spaść ;((( tak bardzo się boje ze to coś złego, pomocy

Alicja 28 Niepłodna wtórnie 9 stycznia 2017, 15:24

Dewa za Twoją radą kupiłam inny test-faktycznie spanikowałam. W zeszłym roku poroniłam dlatego teraz tak bardzo się boję.

Karo-Linka My też chcemy być rodzicami 9 stycznia 2017, 15:26

W sobotę endometrium miało 8,5 mm a pęcherzyk na prawym janiku 15 mm.
dziś była kolejna wizyta już u mojej Pani dr. pęcherzyk ma 21,5 mm, owulka dziś lub jutro. Wizyta jutro lub pojutrze zależy jaki będę czuła ból owulacyjny. Transfer zależny od owulki czwartek, piątek lub sobota.

Biotech Spełnić największe marzenie :D 9 stycznia 2017, 16:49

Oto wyniki:

TSH 3-cia generacja 1,530 uIU/ml (0,38 5,33)


Kobiety ciężarne (według zaleceń PTT,PTE,PTG):
1. trymestr - 0,01-2,32 uIU/ml
2. trymestr - 0,10-2,35 uIU/ml
3. trymestr - 0,10-2,65 uIU/ml

FSH 7,01 mIU/ml


Faza folikularna 3,85 - 8,78
Środek cyklu 4,54 - 22,5
Faza lutealna 1,79 - 5,12
Po menopauzie 16,7 - 114,0

LH 7,91 mIU/ml


Faza folikularna 2,12 - 10,89
Środek cyklu 19,18 - 103
Faza lutealna 1,20 - 12,86
Po menopauzie 10,87 - 58,6

Estradiol 50,87 pg/ml


Faza folikularna 27 - 122
Środek cyklu 95 - 433
Faza lutealna 49 - 291
Po menopauzie 20 - 40

Progesteron 0,87 ng/ml


Faza folikularna 0,31 - 1,52
Faza lutealna 5,16 - 18,56
Po menopauzie 0,08 - 0,78
Ciąża 1-trymestr 4,73 - 50,74
Ciąża 2-trymestr 19,41 - 45,3

Prolaktyna 5,57 ng/ml

przed menopauzą 3,34 - 26,72
po menopauzie 2,74 - 19,64

DHEA SO4 150,00 ug/dl


wiek 18-21 lat: 51-321 ug/dl
21-30 lat: 18-391 ug/dl
31-40 lat: 23-266 ug/dl
41-50 lat: 19-231 ug/dl
51-60 lat: 8-188 ug/dl
61-70 lat: 12-133 ug/dl
>71 lat: 7-177 ug/dl

Testosteron 37,13 ng/dl (10 -75)


Wygląda na to, że wszystko ok. Co myślicie?

Skończyła się dobra passa wyników. Sięgam powoli dna, nie wiem czy podniosę się kolejny raz. Odebrałam wynik posiewu z pochwy, a tam bakterie e coli i streptococcus z grupy B. Jedyna pociecha, wyleczyłam candidę. Wyleczyłam pęcherz, nerki, grzyba, a tu kolejna niespodzianka. Czy to się kiedyś skończy? Pół biedy e coli, ale ten paciorkowiec? Być może jestem jego nosicielem. Wyślę jutro wynik do lekarki, zobaczymy co ona na to, czy będzie kolejny antybiotyk, a po nim kolejne leczenie grzybicy i tak w kółko i tak w kółko i tak w kółko. Przecież ja nigdy w ciążę nie zajdę... czy ginekolog zrobi mi z tym paciorkowcem laparoskopię? Nie wiem... Raz już leczyłam to świństwo w pęcherzu i on wrócił, ponoć zawsze wraca wcześniej czy później. A jak wróci w ciąży? Całą ciążę, jeśli kiedykolwiek w niej będę, to będę drżała o zdrowie maleństwa, o donoszenie tej ciąży świadoma co we mnie siedzi i jakie niebezpieczeństwo stworzyłam dla dziecka.
Siedzę i ryczę, mam 37 lat, a płaczę jak dzieciak. Już z bezsilności.

Maleństwu bije serduszko.
Na tę chwilę to bardzo wiele.
Moja ostrożna natura każe mi powstrzymywać emocje. Bóg otworzył okno, pytanie czy na dobre.

Dzisiaj stała się niesamowita rzecz...

Stoję w sklepie, czekam aż mamuska zrobi zakupy i nagle zamarłam...

Poczułam delikatne smyranie pod pepkiem ciut po prawej...

Tak jakby malutka rączka przejechala...

Czyżby to byla Ona?

Nigdy nie miałam takiego uczucia...

Moja intuicja mówi mi, że to właśnie moje serduszko dało o sobie znać <3

Tak wcześnie?

Niby mam łożysko na tylniej scianie...

Hmmm...

Będę ją obserwować ;)

Dziękuję dzabuch za Twoją obecność :*

Wczoraj musiałam jechać do pracy niespodziewanie, wróciłam i P. poszedł do kolegów. Jak wrócił potem, to nam się nic nie chciało, nie było poprawki serduszkowania. Jak zaciążę w tym cyklu, to będzie cud ;)

Wreszcie mam wyniki bety z soboty. Było to badanie po 72 godzinach od poprzedniego. Beta wynosi 3078,8. Policzyłam przyrost na kalkulatorze przyrostu bety i według niego przyrasta prawidłowo. Decydującą będzie jutrzejsza wizyta. Umówiłam się, że pojadę z koleżanką, żeby nie denerwować się znowu, czy mąż da radę ze mną pojechać czy nie. A do poniedziałku czekać nie mogę, w mojej sytuacji jutro wizyta jest konieczna

Dziękuję Wam za wsparcie, modlitwy i ciepłe myśli, jesteście kochane <3

17dc.
Monitoring g.17:40. Ginka w szoku, ja też, choć jednak bardziej wierzyłam niż ona :) Pęcherzyk ma 25mm, więc od czwartku się podwoił, choć nic na to nie wskazywało, bo rósł bardzo powoli. Dziś ovitrelle na pęknięcie, choć nie wiem jak ja sobie wbiję ten zastrzyk. Nie mam doświadczenia w tej kwestii, ale jak już go kupiłam i wydałam na niego te 80zł, to się ukłuje, nie mam wyjścia :) Jutro IUI. Szybki telefon do kliniki i mąż o 8 oddaje nasienie (oby dał radę), ok 10tej IUI. Wykona je osobiście moja gin, co również bardzo mnie uspokaja i cieszy. Chciałabym by pęcherzyk był jeszcze niepęknięty, bo od momentu jak pęknie jest niby te 12 godz. na wykonanie inseminacji, by miała jakąkolwiek szansę powodzenia, a dokładnej godziny pęknięcia przecież nie sposób określić... No nic, decyzję podjęliśmy, jeszcze tylko mąż musi jutro stanąć na wysokości zadania i potem "tylko" dwa tygodnie czekania na wyrok...

Ze stricte ovu newsików... zapomniałam w tym miesiącu z tego wszystkiego o luteinie na wywołanie, przypomniałam sobie jakoś w 23dc i poszłam na żywioł. I małpiszcze zaczyna się rozkręcać dzisiaj, w 32dc!! Jest to dla mnie mega pozytywne zaskoczenie, bo to pierwsza taka naturalna @ bez żadnych leków chyba od kilku lat :) Jeszcze na studiach brałam tabsy bo się zatrzymała, co odstawiłam to nie przychodziła, a potem jak przestałam łykać pigułki to ciągle lutka albo dupek... A w tym miesiąciu nic!! :) Przez parę dni na początku piłam inofem ale to chyba raczej zasługa tego, że na dzień dzisiejszy mam już -12kg na liczniku w porównaniu z "najcięższym" momentem mojego dotychczasowego żywota ;) Za miesiąc też zaryzykuję, co mi tam :)

Po wizycie.


torbiel ma 23mm, jajnik lewy zrośnięty z macicą, widoczny zrost, więc "na pewno są inne ogniska endometriozy", mam się wstrzymać z laparo na rzecz immunomodulacji od strony endometriozy - mam się szczepić limfocytami i podchodzić do kolejnych transferów.

oszaleję. umawiam się na szczepienia.

Dziś zaczynam kolejny cykl stymulowany, być może ostatni. Najprawdopodobniej wszystko okaże się na wizycie u doktorka (23.01) choć zapewne co nieco będzie wiadomo jak mąż odbierze swoje wyniki - one determinują wszystko - czy będę dalsze stymulacje czy już tylko IV. Emocje jakie towarzyszą? Sama nie wiem, jak zwykle obiecuję sobie, że nie będę się nakręcać ale to chyba złudne nadzieje. Natomiast chciałabym chyba już wiedzieć w którym kierunku mamy pójść, czy naprawdę została nam już tylko ta jedna droga. Zobaczymy. Od jutra łykam mój zestawik dropsów.

Witajcie Kochane próbuje coś do was napisać,ale moje wpisy giną. Nie wiem o co chodzi, mam nadzieję, że ten się wreszcie doda. Zepsuł mi się laptop i ciężko mi się pisze na tel.

U mnie dalej nic nie wiadomo. W sobotę po raz trzeci zrobiłam betę. Wyniki miały być po południu, ale nie ma ich do tej pory. Jak loguje się na stronę to pojawia się wpis, że wynik jeszcze nie gotowy i proszę czekać. Jutro tam zadzwonię.

Z mojej dzisiejszej wizyty u profesora nic nie wyszło. Szybko leciałam do domu po pracy, żeby się ogarnąć i czekać na męża. Niestety mąż miał kłopoty w pracy i nie mógł wyjść i nie miał miejsce kto zawieźć. Normalnie jestem wściekła i zła. Wszystko pod górę. Muszę czekać do środy, bo jutro profesor nie przyjmuje. Obstawiam koleżankę na środę na wypadek gdyby znowu coś. Nie wiem czy jutro znów iść na betę, czy już czekać do tej wizyty, bo na niej na pewno wszystko się już wyjaśni.

Do endokrynologa też nie udało mi się dostać, bo akurat teraz nie przyjmuje. Sama zwiększyłam sobie dawkę Euthyroxu. Wcześniej brałam 5X50 i 2x75. Teraz biorę codziennie 75 i co jakiś czas 100. Mam nadzieję, że to dobra dawka.

Muszę wytrzymać jakoś te 2 dni. W dzień jest ok. Zajmuję myśli czymś innym, najgorzej w nocy i nad ranem. Mało tu zaglądam, nie czytam nic w necie, żeby sobie niczego nie wkręcać. Ale czuję się normalnie i to mnie niepokoi. Aby do środy...

Dzis mam lepszy dzień, może dlatego że swieci slonce, a moze dlatego że Tanara ma cholerną rację. 30 lat to przecież wcale nie tak duzo... tym bardziej , ze moja mam urodziła mnie w wieku 33 lat. Wyobrazam sobie co mowili ludzie w tamtych czasach. Tyle, że moja mama swiadomie zdecydowala sie na pozne macierzynstwo i udalo jej sie za pierwszym razem!
Dobrze nazwałam swoj pamietnik... niecierpliwa histeryczka...

Alicja 28 Niepłodna wtórnie 10 lutego 2017, 14:51

Dziś przypada rocznica- rok temu straciłam cię Maleństwo, rok temu pękło mi serce.
Nigdy nie zapomnę... nigdy.
Aniołku wiem że jest Ci dobrze tam na górze.
Proszę opiekuj się mamą i siostrzyczką albo braciszkiem. Kocham Was !!!

omii Maluszek 11 stycznia 2017, 08:28

Wyniki badania krwi:

Insulina na czczo: 14,20 mU/l (n:3,00-25,00)
Insulina po 1h po obciążeniu 75g glukozy: 273,10 mU/l
Insulina po 2h po obciążeniu 75g glukozy: 267,90 mU/l

Zna się ktoś na tym i umie zinterpretować moje wyniki? Widać, że jest tu coś nie tak..
Będę bardzo wdzięczna

Wizyta u ginekologa-endokrynologa 17 styczeń.

gozik "Miłość na szkle" po stracie 10 stycznia 2017, 07:42

Po wczorajszej wizycie u Pani dr, podobno PCOSa nie mam, bo okres w miarę regularny jest - co 26-31 dni, może jest lekki PCOS, ale mam się tym nie martwić i ona w niego wątpi. Co do endometrium, sprawdzimy to w przyszłym cyklu, choć jej zdaniem mogę być już w ciąży po HSG- moim zdaniem - z pewnością nie, bo tak zrytego wykresu to dawno nie miałam...;'( same góry i doliny i chyba 1szy raz ovu nie wyznaczył mi owulacji...także tego - nastawiam się na przyszły cykl i ....UWAGA...podchodzimy do inseminacji ! mam zacząć od nowego cyklu stymulację, przyjść na monitoring około 10dc, zrobić zastrzyk z pregnylu, i zjawić się za 1-2 na inseminację w szpitalu. Powiedziałam,że boję się,że nawet do inseminacji te moje endometrium się pewnie nie nadaje, to zapewniła mnie ,że jak nie zajdę po 1szej, to zmieni lek do stymulacji na taki, który przyjmują chore na raka piersi,przez 5 dni, bo on nie wpływa negatywnie na endometrium- nie będzie ubogie jak po innych lekach do stymulacji.
Ślepemu zawsze wiatr w oczy...nie przyszło mi nawet na myśl,że po HSG nie będę miała owulacji...A jeszcze Pani dr mi powiedziała,że w sumie tylko tak na prawdę ten 1szy cykl jest najważniejszy i w jego czasie jest najbardziej możliwa ciąża...Płakać mi się chce...Czy kiedyś będzie nam dane ??

justyna23 W oczekiwaniu na szczęście! 10 stycznia 2017, 10:41

Tygodnie-miesiące ciąży :)

Prawidłowo powinno się przyjmować poniższe wytyczne.

1 miesiąc - 0-4,5 tyg.
2 miesiąc - 4,5-9 tyg.
3 miesiąc - 9-13,5 tyg.
4 miesiąc - 13,5-18 tyg.
5 miesiąc - 18-22,5 tyg.
6 miesiąc - 22,5-27 tyg.
7 miesiąc - 27-31,5 tyg.
8 miesiąc - 31,5-36 tyg.
9 miesiąc - 36-40 tyg

Z uwagi na ból gardła, mróz i krakowski smog dostałam zwolnienie do przyszłego piątku. Ten jeden etap mam za sobą, przede mną kolejne. Raczej nie wytrzymam dwóch czy trzech tygodni do następnej wizyty, namierzyłam nowy gabinet w sąsiedztwie i wybiorę się tam w przyszły poniedziałek.

Dziewczyny, z mojej strony mam do powiedzenia tyle, że tzw. "wyluzowanie", "odpuszczenie" naprawdę pomaga. Mając na horyzoncie umówioną wizytę u naprotechnologa, wyluzowałam i odpuściłam ;) Mierzyłam temperaturę przez trzy dni, głównie o to, by upewnić się, że skok wypada u mnie dzień po tym, co model Craightona określa jako "dzień peak". Nawet trochę martwi mnie to, że nie zdążyłam się w pełni zdiagnozować, ale cóż, nie będę teraz o tym myśleć. Pod moim sercem bije nowe serce. Niech tak zostanie jeszcze przynajmniej przez 31 tygodni.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)