.


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2014, 12:43

byłam dziś w laboratorium- oddałam krew i jutro odbiorę wyniki. Zaklinam w myślach, żeby wszystko było dobrze. Dziś mija 34 dc- myślę że to ważne bo to na ten dzien ovufriend wyznaczyło mi @- i nie ma jej:) a tak w ogóle, to myślę,że w tym ostatnim szczęśliwym cyklu musiałam mieć ovu w 15 lub 16 dc bo inaczej by nie bylo dwóch kreseczek na teście- później technicznie ciężko by bylo- chyba że mamy do czynienia z plemnikami bardzo długodystansowymi:)więc program nie zaznaczyl jej dobrze
złapałam się dzis na tym, ze jak czegoś rano nie zjem to mnie mdli no i mam od dziś ulubiony stanik- taki bezszwowy w środku- dzięki temu nie podrażnia piersi:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2012, 20:19

CassieMK Spełnić ostatnie marzenie 28 czerwca 2014, 22:48

Bardzo dawno tu nie pisałam, bo właściwie nie było o czym... Jeden test może się pomylić, ale czy mogą się pomylić 3 testy? Co prawda na każdym jest to bardzo blada, ledwo widoczna kreska, ale jest... Nie potrafię dziś myśleć o niczym innym, mam tylko nadzieję, że jutrzejszy dzień rozwieje wątpliwości. Ta niepewność jest chyba nawet gorsza od @ :P

klamka Co ma byc, to bedzie 14 listopada 2012, 06:16

Tempka troche poszla w dol, a za nia trop w trop moj humor. Wiem, ze to nic nie znaczy, moze pojsc w gore i tak dalej, wiem tez ze moze spasc jeszcze nizej... I wiem, ze nie mozna sie az tak bardzo przejmowac kazda indywidualna temperatura. Ale sie troche wkurzylam.

Dzisiaj rano moj m, obeznany z wykresami, stwierdzil, ze przeciez to moze byc ten jednodniowy spadek. I ze zobaczymy. Noooo wiem, ma racje...

...ale nadal jestem wkurzona resztka progesteronu.

Zaczęłam dziś nowy cykl, z nowymi nadziejami. Zdałam sobie też sprawę, czy tak de facto to staramy się dopiero trzeci cykl - z wszelkimi możliwymi pomiarami: temperatura, szyjka, śluz, testy owulacyjne. Niby trochę żałuję, że przez pięć pierwszych cykli starań nie analizowaliśmy tego wszystkiego tak dogłębnie, ale z drugiej strony cieszę się, że na początku wrzuciliśmy na luz. Luz się nie sprawdził - nie udało się zajść w ciążę - więc trzeba było wytaszczyć cięższy sprzęt ;)

Ciekawa też jestem, czy w końcu moje cykle przestaną przypominać Tatry Wysokie... Patrzę na moje stare cykle, nawet te sprzed ponad 5 lat (zaczęłam obserwacje na początku 2007 roku) i jestem pod wrażeniem tego, jak były one czytelne! Żadnych "zębów" na wykresie, w I fazie temperatura grzeczniutko oscylująca w granicach 36.1-36.3, potem wyraźny skok i grzeczniutka oscylacja w granicach 36.6-36.8... A teraz co chwilę odnotowuję jakieś dziwne nielogiczne skoki. Doczytałam ostatnio, że wg Roetzera, aby pomiary były wiarygodne, trzeba spać prrzynajmniej 6 godzin na dobę. I tu chyba jest pies pogrzebany, bo mi często zdarza się spać 5 godzin, czasem trochę mniej. I tu kolejne postanowienie na ten cykl: chodzić spać przed 23!

Przepis na sangrię już mam: http://zielonykoperek.blox.pl/2012/07/Klasyczna-hiszpanska-sangria-urodzinowa-zguba.html, może w weekend zrobimy sobie popijawę w stylu hiszpańskim :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2012, 07:57

Trochę mnie rozczarowała ta wizyta u pani doktor- owszem pani bardzo się ucieszyła, że przyszłam po potwierdzenie przypuszczeń, ale niestety na USG nic na razie oprócz bardzo pogrubionego endometrium nie widać:( to znaczy pani dr bardzo się starała coś zobaczyć i w ostateczności zapisała że widoczny pęcherzyk płodowy ze znakiem zapytania- następna sesja USG 28 listopada. Natomiast dowiedziałam się że wynik B hcg- 408 oraz progesteron na poziomie 38,5 wskazują na bardzo wczesną ciążę:) więc zaczynam odliczanie do 28 ,żeby zobaczyć tę upragnioną fasolkę:) Ja tam się czuję w ciąży i tego się będę trzymała:) a zapomniałabym- tsh spadło do 2,75 :)

Dzisiaj zaczęły się bóle brzucha tak jak przy@, temp nadal się utrzymuje, ale pewnie lada dzień spadnie i znów nic z tego. Takiej nadziei jaką miałam w tym cyklu to chyba jeszcze nigdy, mimo to, ze nie dopuszczałam jej do siebie. Znów będzie rozczarowanie. I skąd wziąć nadzieje i siłę na kolejne wielkie starania.

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 20 marca 2013, 12:05

No i tak beta na poziomie 2,95 więc o ciązy mowy nie ma :( tylko czemu tak długo trzeba czekać na @ to już 7 tyg :(....

Dziś dołączył ból brzucha.To że dostanę okres jest takie normalne, dostanę bo przecież co miesiąc dostaję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, że może być inaczej. To , że mogłabym być w ciąży, zobaczyć 2 kreski to jest jakaś abstrakcja, coś niemożliwego coś co się nie stanie. Boże co musi czuć dziewczyna robiąc test ciążowy widząc powili pojawiającą się na nim drugą krechę? Pewnie niesamowite uczucie a ja nie wierzę w to że kiedyś tego doświadczę. Może w tym jest problem, może powinnam mieć nadzieję, wierzyć, ale ja nie potrafię chciałabym ale nie mogę bo po co znowu , kolejny raz się rozczarować:(

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 15 listopada 2012, 08:15

Ciężko jest żyć z myślą że niema już bliskich ci osób. Pojechaliśmy jednak do Polski i ciesze się z tego wyjazdu bo bynajmniej teraz jestem bardziej spokojniejsza o babcię która została sam, to znaczy nie sama bo ktoś jest zawsze przy niej ale dziadka już niema. A przy tej wizycie zahaczyłam o ginekologa i dowiedziałam się że lek ładnie zadziałał owulacja była. Nie wiem ile dokładnie było pęcherzyków z tego co czułam to mogły być 2 z lewego jajnika bo ten bardzo mocno bolał i 1 z prawego. Lekarka powiedziała że były z obu jajników. Endometrium mam książkowe bo było 0,83 cm.Jedynie mięśniak się ciut powiększył ale tak poza tym to to wszystko jest dobrze. Kazała nam działać jeszcze ale niestety w ten dzień wyjeżdżaliśmy już do domu wiec nie było mowy nawet o serduszkowaniau bo czekały nas do pokonania prawie 2000 km. Ten cykl i tak jest stracony bo przez wyjazd odpuściłam sobie serduszkowanie było może z 3 razy ale to nic w następnym będziemy więcej działać :).

klamka Co ma byc, to bedzie 15 listopada 2012, 08:49

No coz, tempka w gore, humor w gore... rano czulam sie znakomicie, a teraz czuje sie coraz gorzej... jakbym miala stan podgoraczkowy i do tego jest mi troche niedobrze. No coz, moze to przeziebienie. Chociaz juz kilka dni temu mialam bol gardla i tempka byla normalna, teraz czulam sie bardzo dobrze rano, a tempka by byla wyzsza? Ja zazwyczaj raczej mam temperature normalna zawsze, nawet jak zaczyna sie choroba, dopiero jak naprawde mnie cos zaatakuje to mnie zmaga...

Teraz boli mnie z lekka glowa, jest mi niedobrze, chetnie bym sie polozyla i to by bylo na tyle.

Nic to, zagadka dlugo zagadka nie pozostanie.

chyba jednak się udało ... dziś zrobiłam drugi test bo nadal @ nie ma a brzuch mi rozsadza na strzępy od wczoraj tak konkretnie i myślałam że to już @. A jak dziś zrobiłam test to pokazał mi drugą ale bardzo bardzo słabiutką drugą kreseczkę bardziej przypomina cień tej pierwszej ale mam przeczucie że to jednak ciąża... przekonamy się w przyszłym tygodniu....

Anutka A miesiące mijają 5 stycznia 2014, 20:26

chyba znowu szykuje się cykl 40 - dniowy :(

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 15 listopada 2012, 08:58

Odebrałam dzisiaj wynik AMH tzn rezerwy jajnikowej,czekałam aż cały miesiąc ponieważ próbka krwi jechała aż do Łodzi. Szczerze powiem ,że się na tym nie znam ,wynik mam 4 natomiast wg tego co tam jest napisane powinnam się zmieścić od 1-8. We wtorek sie dowiem ide na monitoring cyklu i przy okazji zapytam czy to dobry wynik.

Chyba wariuję już. Zrobiłam dzisiaj test, mimo, ze wiedziałam, ze jest za wcześnie i wyjdzie negatywny. Pani w aptece w mówiła mi ze to juz odpowiedni czas. Oczywiście to dopiero 10 dni po owulacji i oczywiście 1 kreska. Mimo, ze wiedziałam to zalałam się łzami. Tempka podskoczyła dzisiaj znów. Niepokoi mnie tylko, ze brzuch mnie boli jak przy@. Cóż zobaczymy.

Dzisiaj nowy cykl...zobaczymy czy tym razem sie uda. We wtorek wizyta u gina i pewnie stymulacja od 5 do 9 dnia...a więc do dzieła!

rudzielec DAMY RADĘ :):) 15 listopada 2012, 20:51

Ovu oVu się zbliża :) kolejne staranka przed nami mam nadzieję, że się uda :) ale już się tak nie spinam. Przez to, że zaczęłam kolejne studia nie mam tyle czasu żeby za dużo myśleć :P tralala starania uważam za rozpoczęte :)

klamka Co ma byc, to bedzie 16 listopada 2012, 06:13

Spektakularny wzrost i po nim tym bardziej spektakularny spadek. ZOOOOOOOOOOOOONK!!!

No coz, fajnie bylo, ale sie skonczylo... jeszcze nie definitywnie, ale nie czuje nic, ani nadchodzacego okresu, ani jakiejs ciazy... czuje sie jak w pierwszej fazie cyklu: spokoj, brak jakis boli, itp. Czy to normalne?

Czy normalne nie wiem, ale jakos mnie to dzisiaj nawet nie zdolowalo. Nie tym razem to moze w kolejnym cyklu sie uda:)

milola86 "Mamo..." 16 listopada 2012, 10:36

Czwarty dzień w szpitalu...Początki były całkiem optymistyczne.Beta we wtorek przyrosła, progesteron też podskoczył, w środę na usg widziałam serduszko mojego dziecka...Pomyślałam że wszystko na pewno bedzie dobrze...ale wczoraj wyniki były bardzo słabe, beta praktycznie nie przyrosła...Lekarz powiedział, że bez obrazu usg po takich wynikach mozna przypuszczac ze ciaza obumiera.To brzmiało jak wyrok, dotarło do mnie ze wszystko zaczyna sie powtarzac.Załamałam się, nie mogłam powstrzymać łez...Już zaczęłam myśleć o tym co ze mną jest nie tak, co jeszcze nie dziala jak trzeba?A może jest coś czego nie da się u mnie naprawić lekami i nie będzie mi dane mieć dziecka...Ale z drugiej strony czułam podswiadomie, ze to nie moze tak sie skonczyc, nie teraz, jeszcze nie teraz.Zaczęłam szperać w necie i okazało się ze po przekroczeniu 10000 beta hcg juz tak nie przyrasta i rzetelny jest tylko obraz usg, który mialam miec na drugi dzien.Dziewczyny na forum też mi to powtarzaly. Prosiłam Boga żeby nie zabierał mi kolejnego dziecka.Dziś od rana czekałam na badanie jak na szpilkach, kiedy mnie zawołali szłam z duszą na ramieniu, całą droge modląc się o łaskę...Pomogło, na obrazie widziałam znów to samo maleńkiee serduszko, które biło miarowo.Płakałam ze szczęścia, wielka ulga, wielkie nadzieje...czy dalej będzie nam sprzyjało szczęście? jak długo? czy damy radę do końca?Lekarz powiedział, ze dzieciaczek całymi siłami chce żyć, że ja wszystkimi siłami chcę to życie mu dać.Ma rację, niczego innego nie chcę, o niczym innym nie marzę.Lekarz powiedział, że zależy mu zebym została na weekend w szpitalu, w poniedziałek powtórzymy badania, zrobimy usg.Oczywiście zostanę, jesli to ma pomóc, zrobię wszystko.W czwartek konsultacja u prof. mam nadzieję że dotrwamy do tego czasu, na pewno łatwo się nie poddamy...

Kurcze co się ze mną dzieje... przez dwa dni tak bolał mnie brzuch że ledwo to wytrzymałam a dziś cisza tylko lekko lewy jajnik mnie za kuje tak dla przypomnienia.... Mam już test w domu ale czekam do niedzieli... będę wytrwała....

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)