Przyl@zła.
33d.c. 4c.s.
Test negatywny a @ nie ma i cos się nie zanosi, wszystkie symptomy zapowiadające znikły. Niech przychodzi bo chce zacząć już nowy cykl!
Ostatnio mój organizm szaleje, wszystko się poprzestawiało 
25 dc 14 dpo
Wczoraj wieczorem przez chwilę kuł mnie prawy jajnik ale tak o wiele bardziej. Dzisiaj czuję wyraźnie prawy i lewy jajnik. Szyjka zrobiła się dzisiaj twarda i raczej jest wysoko. No i ta temperatura dzisiaj skoczyła do 36,81. Śluz kremowy. Już nie wiem co o tym myśleć...
No w morde, już bylo wczoraj 10 dni po ovu, a dziś 3... przeskoczyło z 22 kwietnia na 30. Za taką pomoc to ja dziękuje, miałam jutro jechac na bete ale po kiego... Nastawiłąm sie juz ze moge odpoczac od serduszkowania, a tu zonk. I teraz kolejny cykl psu w dupe. Czekam na okres. Nic nie zapowiada, że mogło się udac, wiec już wole @.
33dc
Czekam na @... powinna przyjść wczoraj (wg mnie- z resztą cykle zawsze miałam regularne). Wczoraj moje ciało zaprezentowało pięknie wszystkie objawy @, łącznie z atomowymi gazami, oraz obniżeniem odporności skutkującym przeziębieniem. A małpy jak nie było tak nie ma.
Czekam więc cierpliwie (choc miałam nadzieje ze pierwszy dzień zbiegnie się z wolnym, łatwiej mi cierpieć z bólu w domu).
A tymczasem piję herbatę z cytryną i nacieram się amolem, na wszelki wypadek unikając leków...
PONIEDZIAŁEK
Dziś szwagierka rodzi... A my jutro mamy wizytę w klinice ws in vitro. Takie koleje losu...
Razem z moim Kochaniem postanowiliśmy zrobić sobie spontaniczny wypad na parę dni nad morze. Wiem pogoda nie dopisuje, ale jedziemy tam odpocząć od codzienności i trochę się rozerwać psychicznie.
Nie nastawiam się jakoś specjalnie na ten cykl. Jeśli @ przyjdzie, trudno przynajmniej kupię sobie piwko, pójdę wieczorem na plażę i będę się rozkoszować widokiem i zapachem morza
.
Jeśli nie przyjdzie, to test zrobię dopiero po powrocie, czyli w czwartek.
Póki co nie myślę nad tym zbyt intensywnie
Co ma być to będzie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca 2017, 15:15
Ciąża rozpoczęta 3 kwietnia 2017
Witajcie, nie wiem czy to dzieje się na prawdę ale wygląda na to że tak.
Dziś obudziłam się o 5:20.
Poszłam do łazienki robić test, ale mi się ręce trzęsły, serducho waliło ale mówie robię!
siedzę czekam 1 min, 2 min nic biało... myślę oo to nic z tego, trudno. schowałam test do szafki wracam do łóżka. bez emocji
po 10 min znowu idę do łazienki patrzę na test tam już coś widać ale taki cień cienia cieniów. mówię sobie nie Aga to twoja wyobraźnia tak działa, schowałam test, poszłam spać.
godz koło 8:30 idę siku, patrzę i oczom nie wierzę! jest druga krecha! blada ale widoczna gołym okiem!
łzy mi stanęły w oczach, chwila zawahania czy mówić o tym mężowi czy nie ale powiedziałam, prawie płakał ze mną.
Boże nie zabieraj nam tego szczęścia!
Mam nadzieję że test nie kłamie i że jestem w ciąży. Jutro kupię kolejny test i powtórzę w pt a w pon robię betę.
nie chcę biec od razu do gin bo pewnie nic nie widać niech sobie rośnie, pójdę w drugiej połowie maja.
dziś po oddaniu stolca w toalecie na pierze śluz zabarwił się na różowo. boję się że to moje szczęście nie potrwa długo, ale wierzę że Bóg nas ochroni 
teraz patrzyłam ciągle ale jest czysto, może to po naszym
?
Dziękuję kochane za tyle komentarzy, i za życzenia
będę tu zaglądać do Was i przeciągać was na fioletową stronę
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 maja 2017, 15:16
15dc
We wtorek transfer. Do tego czasu biore leki:
3xduphaston
3xluteina dopochwowo
1xacard
3xestrofem
Po naszej wycieczce rowerowej czulam lekki dyskomfort w miejscu intymnym, delikatne pieczenie od czasu do czasu. Zrobilam wiec powtornie posiew stopnia czystosci pochwy o faktycznie stan sie pogorszyl. Wczesniej mialam poziom II a teraz II/III tzw stan posredni. Doktor napisal, ze transfer aktualny.
Kupilismy mojemu malzowi nowy rower, dzisiaj pogoda sprzyja bedziemy testowac
.
19dc
Wróciliśmy wczoraj z Polski. Pogoda pozostawiała wiele do życzenia ale na szczęście nie padało.
Udało mi się spotkać z Ginekologiem w minioną sobotę.
Więc:
Endometrium - w normie
Jajnik lewy - super są komórki
Jajnik prawy - super - komórka dojrzała - CZAS START !
Śluz - ok
Jak Pani doctor powiedziała u mnie książkowo... No ale czemu się nie udaje...
Dostałam skierowanie na badanie krwi. Niestety w UK mogę pomarzyć, więc jeżeli nie uda Nam się przez najbliższe dwa cykle, jade do Polski na badania.
Ze względu na moje nieregularne @, mam przepisane:
Luteina pod język od 15 do 25 dnia cyklu dwa razy dziennie
I jakiś suplement w proszku ( zapomniałam nazwy - podam jak wróce do domu) codziennie.
Oczywiście kwas foliowy, który już płynie w moich żyłach zamiast krwi 
Na USG widoczna była piękna i dojrzała komórka. Usłyszałam że mam wracać do domu i się starać!!! Oczywiście działaliśmy 
Teraz pozostaje czekać.
No i pytanie... ?? Czy to będzie ten cykl... Nastawię się i będę znów cierpieć, jak się nie uda...
FASOLKO !!! Ładnie proszę, znajdź sobie miejsce u mnie i siedź grzecznie przez najbliższe 9 miesięcy 
wcisnęłam opcję ignoruj temperatury i znów wróciło na 43 dzien cyklu;-) tak to oszukuje sama siebie. W prawdzie mogło na to wpłynąc to moje ogródkowanie.. jutro jade na hormony juz zdecydowane mąz powiadomiony tylko nie moge sie obżerać a własnie dziś mam spory apetyt, a na słodkie juz od trzech dni. Zrobie te pieprzone hormony bo prolaktyna pewnie wyjebana w kosmos przez mojego mikrogluczolaka. Cycki dziś ciężkie i jakos trudno mi się dopiąc w cyckonosz. Latam bez. A włąsciwie to cały dizeń spędziłam w łóżku łącznie z 2godzinna drzemka ok 15ej.
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 maja 2017, 17:55
2 DC
Tak naprawdę nie wiem czy to do 2 czy 3 dc. Nie mam pojecia. Wczoraj byłam tak bezradna że napisałam do gina. Ten mi kazał zrobić estriodal i progesteron. Facet myślał że jestem w ciąży. Ja wiedziałam że to obrzydliwe clo zniszczyło mi Endo i stąd zamiast @@@ plamienia.
Wczoraj pojawiła się mała kropka krwi więc uznałam to za 1dc. A dziś znów kropeczka.
A letrozal miałam brać od 2 DC a wyszło że wzięłam od 1 DC ehhhh więc niczego się dobrego po tym cyklu niespodziewanie. Te starania tak mnie wkurzają że mam dość.
Nic na mnie nie działa zadne leki.
Umieść się można że nie potrafiłam ocenić dnia cyklu. Ale stałam się bezradna.
Jakie nastawienie na cykl. To samo co w minionym. Wątpię aby wyszło. Nie mój czas są przeszkody więc nici z tego.
Jutro może będą wyniki nasienia i od tego będą zależeć starania. Jak wyjdą źle to już się poddaje nie będę walczyc z wiatrakami bo nie mam sił. W kolejnym cyklu będzie rok starań. Nie mam sił już mi ręce opadają.
Piecze mnie prawy sutek. Nam nadzieję żevto dobry znak
dawno mnie tu nie było , w sumie nic się nie zmieniło.....dwóch kresek dalej brak
od stycznia oprócz sioforu 850X2 i Bromergon raz dziennie na noc. Nawet waga stoi i za nic nie chce ruszyć w dół 
o tyle dobrze że okres mailam do tej pory równo jak w zegarku 31 dni . Dziś miałam do dostać i nic
mam nadzieje ze znowu się coś nie spieprzyło...
2dc
Wczoraj temperatura pokazała 36,33. Nie miałam już żadnych złudzeń. Dziękuję za wszystkie kciuki, dziewczyny. Teraz ja trzymam je za Was!
Od tego cyklu wprowadzam dong quai - zobaczymy co to za cudo i czy pomoże na za małe endometrium.
A więc: dong, wiesiołek, magnez, witamina D, B6 i B12, zioła O. Sroki oraz leki na tarczyce. Mam nadzieję, że nie przesadzę?
Jesteśmy na półmetku 7 miesiąca. Niunia rośnie....nie da się ukryć
kopie wierci się wypina pupcie:) Mamusia to bardzo kocha
. Wyprawka jest w połowie gotowa
8 maja wizyta u doktorka zobaczymy naszą Michalinkę i zobaczymy ile przytyło:) nasze największe szczęście.
MIŁOŚĆ MOJA 
3.05.2017
Rok temu pożegnałam moją Córeczkę. W tym roku mam pod sercem dzieciątko.
beta 12 dpo 38.3, 16 dpo - 307.9 - jest dobrze!
Nie mam wpływu na bieg zdarzeń, nie cofnę czasu, mogę o siebie tylko dbać - oby jak najdłużej 
22 d.c
Witam Was kochane,
jak ja kocham drzemki po pracy
.
Owulacja prawdopodobnie wykryta, dzien wczesniej niz poprzednia, bo poprzednia po kilku dniach przesunela sie o dzien. I coz. Teraz pozostalo wcielic sie w nimfomanow i czekac na (mam nadzieje) dobre wiesci.
Pora na kąpiel, włosy i do spania. I tak dziwne, ze jeszcze nie spie. A pobudka na 3, yeah. Nie macie pojecia jak posranie jest wstawac, kiedy wszyscy jeszcze moga przewrocic sie na drugi bok. Dzieki Bogu, ze jestem nocnym markiem.
Christiankowi przebil sie dzisiaj pierwszy zabek. Dolna prawa jedynka. Troche jestem zaskoczona bo starsi chlopcy pierwsze zabki dostawali na 8 miesiecy. A tu prosze dwa miesiace wczesniej. Maly jest troche niespokojny ale obeszlo sie bez wiekszych problemow zwlaszcza ze w buzce widac ze niebawem przebije sie tez lewa jedynka.
Jutro zaczynam pierwsza probe odpieluchowania Juliana bo niestety nadal jeszcze smiga w pieluchach. Boje sie tego bo w tym jestem kiepska. Maximiliana nie dalo mi sie bo pomimo ze mlody wszystko rozumiem to sie uparl ze nie bedzie robil do nocnika a ja nie umiem na sile dziecka zmuszac. Dobrze ze przyjechala do nas moja mama i sie za wnusia wziela bo do dzisiaj by nosil pieluchy. Teraz Juliana kolej. Ogolnie przydaloby sie za niego wziasc i oprocz pieluch zabrac smoczek, pieluche i wieczorne mleko. Tylko jak to zrobic zeby nie bylo stresow i zebym sie nie zlamala.
Ciagle sie drecze tym ze chlopcy maja wspolny pokoj i ze nie mozemy im stworzyc lepszych warunkow. Chrisian narazie jest u nas w sypialni ale za rok tez przejdzie do chlopcow wiec w trojke bedzie im ciasno. Teraz poki sa mali to jeszcze ok ale co pozniej zrobic. Jak rowiazac ta sytuacje. Wiem ze w lotka nie wygram I ze nasza sytuacja mieszkaniowa sie nie zmieni. A Maximilian za rok pojdzie juz do szkoly i przydalby mu sie jakis spokojny kacik do nauki. Zwlaszcza ze biurko juz sie nie zmiesci w ich pokoju. Obmyslilam wiec dwie moliwosci. Pierwsza to zrezygnowac z sypialni na rzecz pokoju dla Maximiliana, a druga to wstawic biurko do naszej sypialni a z czasem ja mlodsi tez zaczna nauke zrobic dzieciom pokoj do nauki. Poniewaz sie wachalam jak bedzie lepiej zdecydowalam ze zapytam sie Maximilianka czy chcialby miec swoj pokoj. A ten mi mowi ze nie chce. On chce byc w pokoju z bracmi. Zdziwilam sie bo myslalam ze perspektywa wlasnego pokoju mu sie spodoba a tu prosze jaka niespodzianka. Widac tylko my dorosli marzymy o luksusach a nie dzieci. Z czasem pewnie to sie zmieni ale ciesze sie ze teraz mlody nie odczuwa tej ich ciasnoty a przeciwnie pomieszkiwanie z bratem go tak bardzo cieszy. Uff jestem spokjńiejsza 
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 maja 2017, 21:39
Zaczynam odliczanie - 5 dni do USG genetycznego. Co zobaczę?
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.