No więc ... Dziś rano sam tak od siebie powiedział ,że bardzo chce dzidzi ... Tylko nie chce z mojej strony nakrecen i byłby bardzo szczęśliwy gdybym nie liczyla tych dni nie wyciągała się w to - że co ma być to będzie ... Ufff ulżyło mi ... I pewnie że ma rację tylko to nie takie proste odstawić termometr
szyjki nie badam ,testów owu też nie robię ,ale temperatury póki co nie potrafię nie mierzyć ... Jutro idę do gina ... Trochę się boję obawiam się że nie będzie miał dobrych wieści jakoś tak to czuję ... Boję się że mam jakiegoś miesniaka albo huk wie co ... No nic ...
Dziś miałam gościa ... Była u mnie moja koleżanka z dziećmi / ma trójkę w tym samym wieku co moje/ rozpłakała się i mówi że jest w ciąży ,że nieplanowala i wogle wstyd jej nawet mówić o tym że wszyscy jej mówią że jest nieodpowiedzialna i wie jaka będzie moja reakcja ... A ja? Ja ją wysviskalam ,pogratulowalam i powiedziałam zeby się cieszyła a nie ryczala
była w szoku
pozytywnym ... Nie sadzila że tak zareaguje ... Wyszła uśmiechnięta i ciągle mi smsowo dziękuje ... I widzę że inaczej spojrzała na to wszystko
no i git
ależ jej zazdroszczę 
My też będziemy się starać do skutku bo kurcze kiedyś siew końcu musi udać prawda?????
No więc ... Dziś rano sam tak od siebie powiedział ,że bardzo chce dzidzi ... Tylko nie chce z mojej strony nakrecen i byłby bardzo szczęśliwy gdybym nie liczyla tych dni nie wyciągała się w to - że co ma być to będzie ... Ufff ulżyło mi ... I pewnie że ma rację tylko to nie takie proste odstawić termometr
szyjki nie badam ,testów owu też nie robię ,ale temperatury póki co nie potrafię nie mierzyć ... Jutro idę do gina ... Trochę się boję obawiam się że nie będzie miał dobrych wieści jakoś tak to czuję ... Boję się że mam jakiegoś miesniaka albo huk wie co ... No nic ...
Dziś miałam gościa ... Była u mnie moja koleżanka z dziećmi / ma trójkę w tym samym wieku co moje/ rozpłakała się i mówi że jest w ciąży ,że nieplanowala i wogle wstyd jej nawet mówić o tym że wszyscy jej mówią że jest nieodpowiedzialna i wie jaka będzie moja reakcja ... A ja? Ja ją wysviskalam ,pogratulowalam i powiedziałam zeby się cieszyła a nie ryczala
była w szoku
pozytywnym ... Nie sadzila że tak zareaguje ... Wyszła uśmiechnięta i ciągle mi smsowo dziękuje ... I widzę że inaczej spojrzała na to wszystko
no i git
ależ jej zazdroszczę 
My też będziemy się starać do skutku bo kurcze kiedyś siew końcu musi udać prawda?????
22dc
czterdziecha
rano obudziłam się czując na karku ten cholernie zapierdzielający czas,ale cóż tam,jest jak jest,czasu nie zatrzymam,ale mogę go super sporzytkować.
Zrobiłam wyniki,częściowo kiepścizna,ciąży teraz nie będzie ,a nadzieja to święta prawda,jak pisała Iza - nadzieja to dziwka!!!
Otóż z wynikami tak:
Estriadiol 161 -norma dla fazy lutealnej 22,3 - 341 czyli Q-wa kiepsko:(
Progesteron 5,89 - norma 1,83 - 23,9 czyli też Q-wa kiepsko
Prolaktyna 17,2 norma 4,8 - 23,3 więc niby OK
Tsh 0,193 norma 0,270 - 4,200 czyli za nisko,muszę zmniejszyć trochę Euthyrox
Ale co to do cholery się dzieje z tym progesteronem i estriadiolem?!
Czy to oznacza kiepskie ciałko żółte,kiepski pęcherzyk czy co jeszcze do cholery,bo już brakuje mi sił!!!
Są piękne wyniki - ciąży brak!
Są kiepskie wyniki - ciąży brak!
17 dc
Dzis kontrolna wizyta u gina owu jest
Wszysyko sie oczyscilo.
Mam brac acard ..
Zielone swiatlo na starania.
Postanowione!!! w tym cyklu daję "urlop" mojemu termometrze
. Skąd ta decyzja? Otóż w weekend mam wyjazd babski, a wiadomo na tym wyjeździe będzie duużoo % , żeby się odstresować
jakbym mierzyła w tym czasie tempkę, to pomiar byłby zakłócony, więc nie widzę sensu mierzenia. Przewidywaną owulację mam na przyszły wtorek, i tak mniej więcej będę ją przyjmować. W poprzednim cyklu termin ovu się chyba sprawdził. Co ma być to będzie
Ten miesiąc jest na odstresowanie i odcięcie się.
Ależ ten czas leci! Ledwo mieliśmy styczeń i naszą pierwszą stymulację do in vitro, a już prawie połowa roku za nami i lada chwila startujemy z kolejną stymulacją. Ani się obejrzymy, a lato zacznie się chylić ku końcowi, a wraz z nim przystąpimy do naszego pierwszego transferu...
Odzwyczaiłam się od tego portalu. Tyle razy w ostatnich miesiącach poraził mnie swoją "zawrotną prędkością działania", że w końcu zarządziłam separację. Miało to całkiem pozytywny wpływ na moją głowę, a co za tym idzie także na głowę m.
Pogrążyliśmy się w słodkim olewactwie i o dziwo było nam z tym bardzo dobrze:) W końcu porządnie naładowaliśmy akumulatory na dalszą walkę. Oczywiście łykaliśmy grzecznie suplementy, a ja mierzyłam temperaturę, gdy mi to pasowało, ale zeszło z nas ciśnienie. Robiliśmy wszystko na co mieliśmy ochotę, bo już nie wierzymy, że może się udać naturalnie, więc co nam szkodzi... i tak do sierpnia nic się nie wydarzy! Niestety skutkiem ubocznym było moje zupełnie odcięcie od informacji o Waszych ciążach i staraniach:( Nie raz kombinowałam, czy to już rodzicie? Czy któraś z Was nie podchodzi czasem do kolejnych stymulacji? Niestety obrzydzenie do ovufrienda przez długi czas było zbyt wielkie. W końcu jednak stwierdziłam, że nie mogę pozwolić, by to dłużej trwało. Nie wytrzymam bez wieści! Przecież możliwe, że właśnie umykają mi najważniejsze momenty! Oto więc jestem i zaraz rozprawię się ze wszystkimi wpisami!
Porada dnia
Kobiety przyjmujące co najmniej 40mg żelaza dziennie, mają większą szanse na zajście w ciążę. Żelazo jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania komórki jajowej i chroni przed niepłodnością owulacyjną. Zadbaj zatem o odpowiedni jego poziom w organizmie. Wybieraj warzywa i owoce bogate w żelazo (buraki, szpinak, pestki dyni, suszone morele, botwinkę, rośliny strączkowe). Żelazo zawarte w mięsie, choć bardzo dobrze przyswajalne, zawiera inny rodzaj żelaza, nie wpływający na płodność.
A, jeszcze dowiedziałam się jednej ważnej rzeczy na wizycie u dr Dońca. Otóż mam "macicę wędrującą". Cóż to jest? A jest to takie zjawisko, że moja macica "wędruje" sobie w obrębie brzuszka i potrafi być przez jakiś czas tyłozgięta, ale obecnie jest przodozgięta. Do niedawna była przesunięta na prawo, a obecnie jest centralnie.
Podczas hysteroskopii dr ma opracować dla mnie najlepszą technikę do zastosowania podczas transferu. Bosz, o czymś takim to jeszcze nie słyszałam 




















Wiadomość wyedytowana przez autora 18 maja 2017, 23:51
Marzenie/życzenie urodzinowe
Nie ma co dyrdymalić,że jak będzie to będzie,jak nie to nie,trudno...żadne trudno,ja z całą odpowiedzialnością pragnę tego malucha,którego brakuje w naszej rodzinie,na którego jest miejsce w naszych sercach,w naszej rodzinie,przy naszym stole.Nie ma co gadać,że może kiedyś...kiedyś będę stara,teraz czekam,jestem gotowa psychicznie,emocjonalnie,nie pragnę sukcesów,nie mam w swoich celach na pierwszym planie,zwiedzania świata.Moim światem jest rodzina - mąż i dzieci,te które już są i to małe,na które czekam już 5 lat. Świat mogę zwiedzać w między czasie,sukcesy mniejsze i większe osiągam stopniowo.Wiem,że będę drżała całą ciążę,że ciąża wcale nie musi być dla mnie bezpiecznym i spokojnym czasem.Wiem,że będę miała nieprzespane noce/przerabiałam już to,wiem,że będę nasłuchiwała każdego oddechu,przeżywała każdy odruch,każdy płacz i krzyk,ale wiem też,ile będę miała miłości,ciepła,czułości.Pragnę tego i czekam...za rok,15 maja przeczytam ten wpis jeszcze raz i albo poleci łza bezgranicznego szczęścia,taka ciepła łza, albo...żadnego albo,bo wtedy nie byłoby już sensu pisania tego pamiętnika.
1dc, 16cs, 3cpp
Wstając rano @, dała mi się ogarnąć i tuż przed wyjściem zawitała.W sumie cieszę się,że nie musiałam na nią dłużej czekać. Widzę,że po poronieniu cykle mi się znów wyregulowały i równiutko mają 28 dni.
Wczoraj rozmawiałam z koleżanką. Dawno się nie widziałyśmy. Zapytała jak tam te nasze starania. Dodam,że nie dawno urodziła zdrowego Maluszka. Powiedziałam bez oporu (bo jakoś ostatnio łatwo mi to przychodzi),że do niedawna byłam w ciąży...ale,że już nie jestem. A moja koleżanka się przede mną otworzyła...że ten Maluszek, to 3 ciąża po kolei, która się udała. Raz straciła Maluszka w 6tyg, po paru miesiącach znów zaszła, ale to było puste jajo płodowe, a w 3ciej ciąży powiedziała sobie, że to ostatni raz...i na świecie jest jest Dzieciątko. Pocieszyła mnie bardzo
Powiedziała,że o 1szą ciążę starali się 2 lata, a po poronieniach zachodziła bardzo szybko-w przeciągu pół roku,ale zaleciła mi WYLUZOWANIE.Żadnych testów owulacyjnych, czy mierzenia tempki. Po prostu czekać. Chyba ma rację.
Także mam swoje następne postanowienie - w zeszłym cyklu udało mi się nie mierzyć tempki, a w tym odpuszczam również testy owulacyjne. Dopiero w następnym cyklu myślę,że przejdę się do swojej Pani dr i zobaczę co mi powie.
Zaczęłam zdrowszy tryb życia i lepiej się jakoś czuję. Zamierzam troszkę schudnąć by na wakacje się nie wstydzić ;P A starania dalej niech podążają swoją ścieżką. Chyba nawet tak jest lepiej.
Ciąża rozpoczęta 6 stycznia 2017
33 tydzień ciąży (32+5)
51 dni do porodu
30 dni do ciąży donoszonej
Wychodzę dzisiaj do domu. Oczywiście na własną odpowiedzialność. Moja gin tylko zapytała kiedy mam u niej następną wizytę, czy w razie skurczy ktoś będzie miał możliwość przywieźć mnie do szpitala i zleciła co mam brać. Może to nie rozsądne, ale moja szyjka pewnie i tak się ciągle skraca i leżąc w szpitalu czy w domu nic na to nie zaradzę. Wczoraj pytałam wieczorem na obchodzie lekarza czy nie ma możliwości założenia jeszcze szwu albo krążka to tylko powiedział 'eee nieee, za późno' i sobie poszedł. Trochę mam żal do mojej gin, że nie założyła mi szwu w 22 tc jak się okazało, że moja szyjka ma 25 mm tylko liczyła, że nic się nie wydarzy. Fakt ciągle była na tym samym poziomie przez 10 tygodni, ale wiadomo, że po 30 tc dziecko gwałtownie rośnie i zaczyna coraz bardziej napierać. Ehh no cóż, teraz byłabym mądrzejsza i walczyła o szew, ale już za późno i zostało mi liczenie na to, że nie urodzę zaraz i że leżenie coś tam jednak da. Pogodziłam się z faktem, że pewnie urodzę przed czasem. Kwestia tylko kiedy. Narazie modlimy się żeby wytrzymać do 1 czerwca, albo chociaż do 29 maja, do następnej wizyty.
Ps. Dziękuję dziewczyny za wsparcie i jak możecie trzymajcie kciuki.
Czuje się tragicznie, najchętniej bym spała i jest mi nie dobrze. Masakra. Zmuszam się do czegokolwiek. Dzisiaj cud że pojechałam na uczelnię, chociaż łóżko mnie ciągnęło spowrotem 🙈 a to tylko przeładowany hormonami okres heh no nic trzeba to przeżyć w ciąży może być gorzej 🤣
38 dc okresu brak
Umówiłam się na pierwszy wolny termin do ginekologa czyli 1 czerwca. Mam nadzieję że zleci mi badanie hormonów. Starania z pomocą ginekologa czas zacząć!!!
15/16
Ale wczoraj byłam wściekła.
Ojciec do mnie - kiedy zostanę dziadkiem. Ja na to mamy problemy, a ten mi każe zmienić partnera iść w cug i zrobić dziecko z kimś innym.
Wiecie co wściekłam się powiedziałam mu że jestem bezpłodna i od razu konie tematu.
Mam nadzieje że więcej tego tematu nie poruszy.
Do tego mój do pracy dziś nie pojechał, auto mu się popsuło. Dzięki Bogu że 2 ulice dalej a nie w trakcie jazdy.
Ehh jak nie urok to sraczka.
Jestem tak niewyspana po 4 mnie obudził 
22 dc 5 dpo
Cykl odpuszczony, a bardziej bez spiny, bez zbędnego zwracania uwagi na oznaki organizmu. Mieliśmy dziś z mężem być na konsultacji od ovu w INVICTA, ale mąż mi się przeziębił i przełożyliśmy to na 30.05. Chcemy też wtedy zrobić badanie nasienia dla porównania i chcemy by lekarz nam podoradzał co porobić by zwiększyć szanse na maleństwo.
Uwielbiam czas z moim kochanym mężem. Zawsze to czas radości
a wczoraj usłyszałam "jesteś piękną kobietą, śliczną kobietą i cudowną i wspaniałą żoną". Słysząc codziennie takie lub podobne zapewnienia, wiem że cokolwiek by się nie działo mam przy sobie kochającego mężczyznę, cudownego i wspaniałego męża 
Jestem szczęściarą
mówie Wam 
Wpisałam w wykresach zakres 24-26 lat i z endometriozą, ciążowe. Wyskoczyło mi 5 stron. Pocieszające, udaje się.
Później ten sam zakres wieku, ale bez endometriozy. Wyskoczyło... 217 stron. Ekhem.
Cały dzień mnie lekko kuje w podbrzuszu, raz prawa strona raz lewa, częściej prawa.
dużo śluzu kremowo-rozciągliwo-wodnistego...
senna jestem...
czuję się znajomo...
aż się boję... bardziej czuję strach niż radość z tego stanu...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.