Mój okres oszalał. Czy to normalne, że przed miesiączką mam 4 dni plamienia potem 7 dni krwawienia i potem 2 dni jeszcze plamię ? Czy tylko ja mam tak wkurzające okresy ?

18dc popołudniowy test- kreska słabsza, co oznaczałoby że pik LH jest już na ramieniu spadkowym, czyli owu jest albo właśnie teraz, albo za moment. Męęęeżu, heloł!!;D

Nie rozumiem... co jest grane... 3dc pierwszy dzień mało intensywne krwawienie, mocno czerwone... ale to się zdarzało.
Drugi dzień to już bardziej plamienie... bardzo delikatne bardziej bure jak na koniec okresu a dziś tylko śluz różowawy...

O co chodzi? Co się dzieje?

dziękuję kochane za tyle wsparcia :* jesteście nie zastąpione. mam wrażenie że moje życie to jakaś równia pochyła leci w dół a ja stoję i się patrzę, nie mam na nic wpływu. nikt nie widzi mnie każdy skupia się na swoich uczuciach problemach mąż, rodzice, teściowie. ehh za dużo by tu pisać, to skomplikowane. konflikt męża i moich rodziców odbija się na mnie...
mam ochotę zostawić ten burdel i pojechać gdzieś sama daleko a oni niech się żrą...

Dziś dowiedziałam się że następny jedynak z zerówki syna będzie miał rodzeństwo zostanie jedynakiem tylko mój syn i jego koleżanka ciekawe jak długo jeszcze koleżanka będzie jedynaczką znając nasze szczęście już niedługo
Przykre te strasznie żal mi synka;( dostałam dola życie jest niesprawiedliwe

Dzien mamy ❤️

2cffwv9.jpg
2lka5u1.jpg
34fbfj6.jpg
2hx4qqd.jpg
33xvwox.jpg
2wg698h.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 maja 2017, 07:27

chcebardzobycmama Nie poddam się. 27 maja 2017, 07:08

21t2d
Spalaz 1,5h. Nie wiedziałam,że kobiety mogă aż tak chrapać. Jestem padnięta. Rano miałam pobieraną krew,teraz leżę.
Po tej luteinie mam straszne upławy,aż musiałam wkładki zacząć nosić.
A maluch raz na jakiś czas sie powierci. O 1 i 3 w nocy dawal czadu. Teraz jest spokojny,chyba jest gľodny jak jego mama. Dlatego nie buszuje :)

Jeszcze co do jedzenia to wczoraj nawet było zjadliwie.. dobra zupa była ,natomiast wodnisty kisiel I czarne ziemniaki porażka.. czekamy na obchòd po 8 chernie bym wyszla do domu.
Ogolnie dzis powinnam byc na weselu brata a nie w szpitalu. Mimo tony rozkurczowych tabletek brzuch I tak twardy.q


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 maja 2017, 07:00

15 dzień cyklu (przypuszczam, że dziś owulacja)

Sobota, a ja od 6:00 oczy jak 5 złotych. Szkoda, że jak w tygodniu dzwoni budzik do pracy to tak łatwo mi się nie wstaje!

Pozłościłam się od rana na OvuFriend, bo mi na wykresie jakieś cuda na kiju zaznacza. Śluz mam typowo płodny, rozciągliwy jak stąd do Warszawy a ten mnie tu straszy, że owulacja była 3 dni temu! Może sama jestem sobie winna, bo 12dc wyjątkowo zmierzyłam temperaturę o 4:00 rano - zawsze mierzę o 6:00 - wyszła mi wtedy bardzo niska. Podejrzewam, że to jest cały spiritus movens, bo gdy dziś włączyłam opcję zignorowania tamtej temperatury to owulacja się anulowała. Nie jestem ekspertem, ale śluz to chyba ważny czynnik i skoro jest książkowo płodny to jak do diabła owulacja mogła być 3 dni temu? Czasami mam wrażenie, że prowadzenie wykresu może nieźle namieszać w głowie...

„Widziałam już koty bez uśmiechu – pomyślała Alicja – ale uśmiech bez kota widzę po raz pierwszy w życiu. To doprawdy nadzwyczajne!” - Alicja w Krainie Czarów <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 maja 2017, 07:26

Nie piszę ostatnio bo nie mam czasu.. W pracy masakra, projekt za projektem.. Modlę się o koniec bo padnę.. Było tak intensywnie, że nawet pamiętników nie czytałam, dopiero dziś nadrobiłam..

Odkryłam kilka dni temu o co właściwie mi chodzi z tym podobieństwem w przypadku adopcji komórki.. Przyszła do pracy ostatnio koleżanka, która jest na macierzyńskim.. Wiadomo, że wszyscy dopadli do wózka.. ochy i achy.. I się zaczęło, a do kogo maleństwo jest podobne.. Ruszyli nie tylko rodziców i dziadków, ale również pra dziadków i całą wodę po kisielu.. Ja się boję chyba czegoś takiego, że nie wiem jak się zachować.. Boję się pytań skąd, co i jak.. Boję się siebie i swoich reakcji.. Żebym się nie popłakała albo coś.. Boję się swojej słabości psychicznej.. Bo co do codziennego życia tylko w relacji ja-dziecko to się tego nie boję.. Wiem, że czasem jest tak, że dzieci podobne są zupełnie do nikogo i to rozumiem.. Słyszałam też, że dzieci upodobniają się do rodziców, ale trochę w to nie wierzę.. Charakterem może i tak, ale wyglądem no raczej nie.. Nikt mi nie powie, że słodkiej blondynce zciemnieją włosy do kruczoczarnych bo adopcyjna mama tak wygląda..

Nie wiem czy pisałam, ale ostatnio z psychologiem rozmawiałam o tym, że wiele moich obaw wynika z mojego braku pewności siebie w tym wąskim zakresie.. Czuje się wybrakowaną kobietą, czuję się gorsza od tych menelówek.. Miałam pracować nad tym, żeby jak zobaczę, poczuję taką sytuację, spróbować powiedzieć sobie, ze jej jedynym osiągnięciem jest dziecko, a ja mam wiele innych, dobrych cech, wiele innych osiągnięć na innych polach.. Oczywiście żadna pijana panna z dzieckiem ostatnio nie nasunęła mi się przed oczy.. Zatem w głowie niby ogarnięte.. Jednak czy działa w prawdziwym życiu to nie wiem..

I ostatni temat.. Adpocja.. Cały czas o tym myślę.. Chciałabym rozpocząć procedurę i równocześnie czekać na komórkę.. Boję się po prostu, że ucieknie nam czas na czekaniu, że potem nam powiedzą, ze jesteśmy za starzy, że nie dadzą nam noworodka, a G. boi się starszego dziecka, dla mnie ramy czasowe są bardzo krótkie, maks do końca roku.. Ja jestem niecierpliwa, mój charakter chce działań.. Czuję, że czas ucieka mi przez palce, a ja nic nie robię, marnuje go.. G. jest o wiele bardziej cierpliwy.. On dałby radę czekać 3 lata!!!! Boże skąd on ma tyle cierpliwości i sił? Nie może się trochę podzielić?
Podsumowując ten temat na razie nic się nie zmienia.. Ja nadal się modlę, żeby zadzwonili.. Zmieniłam tylko nazwę miesiąca, maj już mija, modlę się o czerwiec, a czytając pamiętnik zizi i jej drogę po adopcję jeszcze bardziej boję się świrów, które pracują w ośrodku adopcyjnym..

An1 Mama dwòch aniołkòw 27 maja 2017, 08:48

4 dc
Dzisiaj już tylko plamienie. Wczoraj jakbym czuła pracę jajników. Plan na dzisiejszy dzień: zakupy, odwiedziny nowego członka rodziny- skończyłam dla niej kocyk na szydełku,obiad, porządki w domu. No i cierpliwie czekać do czwartku na wizytę

15dc

Nasienie mojego M. oddane. Teraz czekanie do 15 i stres.

Wczoraj poczytałam odrobinę o hormonach. Wszystkie moje 'objawy' wskazują na zaburzenia hormonalne pierwszej fazy cyklu, więc postanowiłam postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić badanie estradiolu. Oczywiście jest za niski - 82,1 pg/ml. W 14dc to zdecydowanie za mało. Nie dziwota, że pęcherzyka dominującego nie ma, że śluzu nie ma, że endometrium jest za cienkie. Nie rozumiem tylko postawy lekarki u której byłam. Mimo moich pytań o dalsze badania lub leczenie olała temat. Już powoli mam dosyć szwędania się po lekarzach, którzy są nastawieni tylko na zarabianie hajsu. Zamiast znaleźć problem, ona kazała mi przyjśc na USG za kilka dni (prywatny gabinet:))). Śmiech na sali.

Paś październik 2017:) 27 maja 2017, 15:13

Dobra.

Jutro luby ma urodziny. Planowaliśmy wakacje itp a tu zdziwko lekkie. Test miałam zrobić jutro ale tych allegrowych nie szkoda i taki widok.

http://www.fotosik.pl/zdjecie/usun/uCXnnX2nxMXer59WfG13amLRrHdxza


Myślicie żeby powiedzieć ku jutro? Już 2 razy miałam biochemiczną...A okres we wtorek

http://m.fotosik.pl/zdjecie/b820a00c1b6e5816 -lepiej widac poprawione kolory;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 maja 2017, 21:37

Kochan dziś mam zaganiany dzień, cały na dworze, mąż mnie w nocy przeleciał :D trochę mi lepiej, tak jak napisała koleżanka Bonita odcinam się od spraw na które nie mam wpływu i umywam ręce! niech się dzieje co chce, ja mam być spokojna!
spać, ciągle bym spała... ehh
of przesunęło mi termin ovu tak jak i ja obstawiałam ;) zobaczymy co będzie dalej ;)

lady_evelona Cel - test na dwa ! :) 27 maja 2017, 10:16

25 DC
Noo troszke mnie tu nie było :-)
Nie działo się u nas nic czym mogłabym się tu podzielić- praca-dom ,praca-dom czyli polska rzeczywistość ;-) aż do czwartku. Z pełnym kompletem badań udaliśmy się do urologa. Pełni nadziei ,że w końcu uda nam się coś dowiedziec , że będziemy mieli trop , że coś się dowiemy z uśmiechem na twarzy poszliśmy na wizytę. Pierwszy raz w życiu jestem tak zawiedziona z wizyty u lekarza. Nie mógł wykonać mojemu M badania USG w celu sprawdzenia czy nie ma żylaków powrózka nasiennego ,ponieważ zapomniał odpowiedniej głowicy do USG (o zgrozo co za lekarz!) Spojrzał na hormony - FSH nieciekawe i prolaktyna pomimo że w granicach normy to i tak za wysoka. Ogólnie powiedział że on się za bardzo w tematach niepłodności męskiej nie obraca , koniec końcem powiedział że on tu nic nie zrobi ,zlecił wizytę u endokrynologa z racji na prolaktyne i FSH (wizytę mieliśmy umówiona już tydzień temu , idziemy w ten poniedziałek hehe) ale powiedział że może nam tylko pomoc dając nam numer do urologa-androloga który powinien nam pomóc ,ponieważ on w tym temacie siedzi cały czas i nie jednego chłopa postawił już ,,na nogi" . Tak więc z poradni urologicznej wyszliśmy zieloni , nic się nie dowiedzieliśmy. Zobaczymy jaka będzie decyzja endokrynologa w poniedziałek, a z doktorkiem na którego namiar dał nam miejscowy urolog umówiliśmy się na 5 czerwca bo dopiero wtedy miał wolny termin. Ciągle tylko czekanie i czekanie... :-(

Jastin76 Moj ANIOŁEK [*] 27 maja 2017, 10:24

Wylam wczoraj cały dzień po kątach w pracy , wieczorem pojechałam na lyzworolki aby wyrzucić złość i żal ...wracam a tu mój A przyjeżdża z bukietem kwiatów i mówi " zawsze juz będziesz mama nawet jeśli nie bylibysmy razem co roku o tej porze dostaniesz kwiaty " popłakałam w jego ramionach i pomyślałam że mam wspaniałego człowieka którego nie zawsze doceniam ...

Mija dzień za dniem, u mnie bez zmian. Tkwię w martwym punkcie...wszystko jest dobrze, ale nic nie jest dobrze :) Emocji - brak ! Tak bynajmniej mi się wydaje.

Widocznie wszystko ma swoje miejsce i czas - trzeba się w tym pogodzić.



Wiadomość wyedytowana przez autora 25 października 2017, 19:38

6t 5d
Wczoraj pierwsze USG:) Jest nasz wymarzony Skarb tam gdzie być powinien!:) Serduszko bije! :)❤ Jakoś nie mogę jeszcze w to wszystko uwierzyć...:)
Co prawda troszkę się zmartwiłam bo serduszko biło wczoraj 109/min, ale lekarka powiedziała, że powinno być powyżej 100 i jest. Mam nadzieję, że na kolejnej wizycie będzie już biło szybciej:)
Wczoraj powiedziałam dopiero o ciąży mężowi:) 2 tyg musiałam ukrywać bo chciałam zrobić mu niespodziankę ze zdjęciem z USG:) Opowiem dokładnie o tym w kolejnym poście:)


.......
Jezu ufam Tobie i DZIĘKUJĘ za nasz Cud!
Św. Maryjo módl się za nami.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 maja 2017, 11:22

6 tc (5t2d)

Dziś jedziemy do moich rodziców, żeby im powiedzieć :) Wczoraj byliśmy u teściów, byli bardzo szczęśliwi choć to będzie już ich czwarty wnuczek ;)

Trochę zmartwiłam się niskim poziomem progesteronu po przeczytaniu kilku informacji w internecie i postanowiłam umówić się na poniedziałek do ginekologa żeby to skonsultować. Przy okazji chcę zrobić usg - może serduszko już będzie biło? A jeżeli nie, to chociaż skontrolujemy, czy wszystko ok :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 maja 2017, 08:39

15dc C.D.

Odebrałam wyniki nasienia męża. Są ŚWIETNE! Jestem w szoku. Mimo żylaków powrózka nasiennego, ma dobre wyniki. 219 mln żołnierzyków, większość parametrów grubo ponad przeciętna, reszta OK :)

Paś październik 2017:) 27 maja 2017, 15:13

Ciąża rozpoczęta 4 maja 2017

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)