s1985 walcząc 22 czerwca 2017, 12:28

Ciąża zakończona 22 czerwca 2017

Byłam wczoraj na wizycie mój dorodny synuś waży już 1400g i ma się bardzo dobrze;) ja też nie narzekam bo czuję się super;) wiadomo ze coś tam zakluje,zaboli ze w nocy ciężko się przewrócić z boku na bok przez bol sppjenia lonowego i więzadeł ale to wszystko pikus;) za największą dolegliwość ciążowa uznaje moje tycie hehe ale mój kochany lekarz powiedział ze mam się nie przejmować ze zrzuce wszystko przy karmieniu;P no oby oby;)
Czas ucieka strasznie już najwyższa pora żeby brać się za wyprawkę ale narazie kończymy remont pokoju przy którym nie ukrywam troche pomagalam i nawet kilka razy wchodziłam na drabinę ale cciiiii.Sama też przemalowalam łóżko,grzejnik,komode a to wszystko żeby było pięknie dla Dominiczka;)jeszcze trochę i moje największe marzenie się spełni...będę tulic swoje maleństwo <3

agusiaw - mój mąż bierze Fertilman Plus. Słyszałam, że nie każdemu pomaga, ale mojemu wyniki nasienia podskoczyły o drugie tyle co było. Pewnie zależy od organizmu i problemu, który obniża parametry. U mojego to niski testosteron.

emi2016 Nasze marzenie 22 czerwca 2017, 08:12

8t3d
Dziś czeka mnie wizyta u ginekologa. Musi już być zarodek i serduszko. Jeśli nie będzie to się załamię :( Strasznie boję się tej wizyty .... Nie wiem jak wysiedzę do 18:30...

Z objawów - trochę mnie mdli na czczo, ale mija po zjedzeniu śniadania. Wczoraj mdliło mnie wieczorem po kolacji, ale przeszło. Po za tym jestem ciągle potwornie zmęczona i śpiąca.

Matko Różańcowa z Pompejów - miej nas w swojej opiece !


Po wizycie:
Serduszko bije 164 bpm :)
Maluszek ma 14,76 mm :D Czyli prawie 1,5 cm człowieka ! :)
Termin porodu na 02.02.2018 :)
Gin założyła mi kartę ciąży i dała skierowanie na badania prenatalne (nfz z racji cukrzycy typu I)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2017, 19:47

39 tydzień ciąży
14 dni do terminu porodu
6 dni do wizyty

O chuj za przeproszeniem! Jakim cudem zostało tak mało?!
Wczoraj byłam na wizycie. Ogółem to wczoraj jakoś dziwnie się czułam. Duszno, gorąco, śmierdząco to normalka, ale coś mnie zaczęło ćmić w dole brzucha tak okresowo, no i plecy nawalały. No ale przeszło na jakiś czas. Po południu pojechałam na wizytę i czekając na swoją kolej już nie ćmiło, ale napierdalało. Se myślę dobrze, że zaraz wchodzę to w razie czego powie mi, że na porodówkę. Byłoby by cudnie. Taaa chciałabyś. Jak weszłam do gabinetu oczywiście bóle ustały i w ogóle było ok. Więc to tylko przepowiadające. Ginka powiedziała, że teraz to już nawet fajnie by było jakby szyjka puściła i rozwarcie się zrobiło. Siadam na fotel i jest! Zgładzona, i rozwarcie na 2 ciasne palce! No modnie! <3 Ale..jak mnie badała mówiła, że może mnie zaboleć i robi to celowo, żeby jeszcze rozbić szyjkę. Osz kurwa zabolało jak jasna cholera! Mówiła, że mogę po tym trochę plamić, mieć bóle itd, itp..no ok. Umówiła nas na następną wizytę w następną środę, ale uważa, że wcześniej spotkamy się na porodówce :) dała mi w razie czego skierowanie na szpital, mówiła jeszcze kiedy jechać, co spakować, czym wywołać poród (tylko i wyłącznie seksem i konkretnym masażem brodawek!) i żeby się nie martwić. A no i paciorkowcem też mam się nie martwić, bo podadzą antybiotyk i wszystko będzie ok.
Wracając do domu czułam jakbym miała okresu dostać. Ale po powrocie do domu..to była jazda. Odszedł mi czop taki konkretnie brązowy (z resztą do tej pory jeszcze trochę mi odchodzi). Plecy, podbrzusze nie moje..nie wiedziałam czy to skutek badania czy akcja porodowa. No, bo bolało, ale tak ciągiem przez jakiś czas, a nie rytmicznie, no i w ogóle nie czułam spinania brzucha. To jest mój największy dylemat. Że nie wiem jak to wygląda. Czy brzuch tylko boli ciągiem czy ma boleć razem ze spinaniem, puszcza i znowu? Kurde pomóżcie :(
No, ale tak czy siak przeszło, jakoś usnęłam. Poszłam siku po 3 w nocy i rozbolały mnie plecy, tyle, że raczej bez brzucha. Trochę się pomęczyłam ze 40 min, robiąc obczaje czy nie jest to regularne i usnęłam. Narazie jest cisza. W ogóle to najlepiej jakby ktoś mi powiedział, że to już i jedź, a nie ja taka zielona..
Więc może moja panna jednak zrobi swojemu tacie największy prezent w życiu i urodzi się jutro w dzień ojca? Myszko mama już nie może uwierzyć, że za parę chwil będziesz w końcu z nami. Z mamą i tatą. Bo my bardzo na ciebie czekamy wiesz? <3

Zapożyczone.
Wklejam żeby sobie co jakiś czas przypomnieć.

Dieta ta jest pomocna podczas zapłodnienia pozaustrojowego jak i starań naturalnych.

!!!Przy staraniach naturalnych stosować te dietę od 1szego dnia ostatniej miesiączki (wtedy kiedy komórka jajowa zaczyna dojrzewać) po około 12tu dniach zacząć dietę jak po transferze.


Moja dieta - jem wszysko co zawsze +

Gdy zaczynam wyciszacze zaczynam pic minimum 2l wody dziennie
Gdy zaczynam stymulacje pije nadal 2 l wody + 1l mleka , minimum 2% (nie wskazane odtluszczone) (opcjonalnie mozemy pic maslanki, jogurty,budynie)) oraz jem lody robione z mleka + zaczynam dietę:

Jem kazdego dnia :
garść orzechów brazylijskich (selen) bardzo wazne! Właśnie ten rodzaj orzecha jest bardzo wskazany przy stymulacji.
2 lyzki masla orzechowego (nie mylić z nutellą)
2-3 jajka
tłuste ryby / na przemian z kurczakiem (nienasycone kw.tluszczowe+proteiny)

RYBY TŁUSTE
węgorz
łosoś
śledź świeży
śledź solony
makrela świeża
tuńczyk
pstrąg tęczowy świeży
sardynka świeża

wiadomo owoce i warzywa
wszelkiego rodzaju warz. strączkowe (fasole,kukurydza)
sery/twarogi
kasze - najlepsza jaglana i gryczana

Nie pije alkoholu i kawy od 1wszego dnia stymulacji (lub szybciej, jak kto woli). Nie tyczy sie czerwonego winka, ktore mozemy pic jedną lampkę dziennie od zaczęcia stymulacji do dnia przed punkcja - wpływa super na ukrwienie i pogrubienie endo.

Dodatkowo biorę witaminy i moj partner tez bierze. Bardzo wazne sa nienasycone kw. tluszczowe omega3 i 6, najlepszym zrodlem oprocz tlustych ryb i orzechow jest wyciag z lnu ( ja bralam i nadal biore 1000mg kapsulke /dziennie) przed starankami, w ciazy i podczas karmienia. Omegi sa jednym z wazniejszych suplimentow!

Po transferze jem wiecej czerwonego miesa i buraki, szpinak, suszone morele (kilka sztuk dziennie), jajka (mozna juz tez ograniczyc do kilku tygodniowo), mleko (juz trochę mniej). Z suplimentacji juz tylko wit dla ciezarnych zawierajace folik oraz omegi.

Najwiekszy nacisk w tej calej diecie kladzcie na jedzenie wysokobialkowych posilkow w tym mleko, morele i orzechy brazylijskie oraz omegi czyli najlepiej wyciągi z lnu.

Witaminy dla Ciebie i partnera :
Kobieta: Brac min 3 miesiace przed zaplodnieniem DOBREJ JAKOSCI zestaw wit dla kobiet ciezarnych zawierajacy folik. Oraz omege 3 i 6 najlepiej w postaci wyciagu z lnu np Linocomplex NNKT kapsulki (link do kapsulek ponizej)1000mg/dziennie(przed staraniami jak i w czasie calej ciazy) Uwazajcie by nie brac omegi wyrabianej z watroby ryb! Zawiera toksyczna witA (retinol), jezeli jednak wit A jest w postaci betakarotenu to jest ok.

Mezczyzna : Wit A,C,E,Cynk,Selen - najlepiej kupic taki zestaw + brac np jescze zestaw wszystkich wit i mineralow. Rowniez bardzo dobre sa L-arginina, L-karnityna, L-taurina. Mezczyzna powinien brac wit na 3 miesiace przed zaplodnieniem,gdyz sperma buduje sie 100 dni. Wskazane by mezczyzna nie korzystal z sauny i unikal goracych kapieli, rowniez luzne gatki mile widziane


Tak dodam, ze nie wolno nam uzywac zadnych perfum, szamponow, nawet zapachowego mydła przed punkcja i transferem! (substancje lotne zawarte w nich maja zabójczy wpływ na komórki, zarodki)W aptece można dostać kosmetyki SVR lub AA Help .
Unikać slodzika zawierającego ASPARTAN, np jest w gumach bez cukru.

Podczas stymulacji nie wolno ćwiczyć ani robić nic co by wymagało wysiłku fizycznego, gdyż ćwiczenia powodują odpływ krwi z narządów rodnych, a my mamy na celu je ukrwić jak najbardziej.

Przy niskim PROGESTERONIE i cienkim ENDO: zaleca sie by jesc wit B6, wit E, selen (orzechy braz.), koenzym Q10.
Przy wysokim FSH, endometriozie i policystycznych jajnikach jest tendencja do niskiego progesteronu , stosując te witaminy ukrwimy dobrze endo i zwiekszymy ilość progesteronu. Nie ćwiczyć.

Dobre źródła L-argininy: nabiał, drób, ryby, orzechy

Dobry dodatek do powyżej opisanej diety to także SPIRULINA Pacyfica Hawaiian.. Można ja kupić w opakowaniu 120 tabl po 500mg;

CO KIEDY BRAC

Witamina C – 500 mg do transferu
Czerwone wino wytrawne mała lampka – do punkcji
Spirulina - do punkcji
Koenzym Q10 - ok 75 mg do dnia transferu

Od dnia transferu:
Suplement witaminowy dla ciezarnych + kapsulki z lnu
Odżywianie: produkty bogate w betakaroten (m in. morele) i cynk (np. orzechy brazylijskie, twarde sery, śledzie, mięso, zarodki pszenne), nadal jajka ale juz 4 na tydzień starczy oraz mleko tak do 0,5litra.

SUPLEMENTACJA NA BARDZO OPORNE ENDO: (tylko dla tych, ktore maja powazne problemy z uzyskaniem prawidlowej grubosci endo!!!)
wit. B6 - 3x1 w najwiekszej dostepnej dawce
B12 - 1x1 j.w.
wit.B1 (moze byc jako B complex) - 3x1
wit.C 500 - 2x1 (do transferu)
wit.E 400 - 2x1 (do 15dc)
wit.D (Vigantoletten 1000) - 1x1 (do pozytywnego testu)
selen 50 - 2x1
cynk 15 - 2x1 (do transferu) i 1x1 (po transferze)
herbata z lisci malin - 2x1 (do punkcji)
Fitoven 2x1 (do punkcji), plastry borowinowe przez 5 dni od 4 dnia stymulacji, globulki z viagry (kazda po 25mg viagry) - 4x1 przez 5 dni od 4 dnia stymulacji
Medargin - 2x1 (do punkcji)
L-arginina 500 - 2x2 (do punkcji)
Menostop (lub jakis inny preparat z fitoestrogenami) 2x1 (od 2 dnia stymulacji do punkcji)
wyciag z oleju lnianego - 2x1 (do punkcji)
omega 3 forte - 2x1
clexane 0,2 - 1x1 (do transferu) i 0,4 - 1x1 (po transferze)
acard - 1x1 (odstawic na 2 dni przed punkcja)
koenzym Q10 dawka 50 - 2x1 do punkcji
olej z wiesiolka w kapsulkach 2x2 do punkcji
olej z rokitnika 2x1 lyzeczke do punkcji

Ananas zawiera substancje ktore maja zwiekszyc lepkosc scianek macicy i zarodek ma lepsza szanse sie zagniezdzic, ale trzeba uwazac, bo za duza dawka anansa moze przyniesc wiecej zlego niz dobrego , mianowicie moze spowodowac mocne skurcze macicy i wypchniecie zarodka
Tylko dobrze dojrzały. Niedojrzały owoc ananasa może spowodować poronienie, warto o tym pamiętać.

NSM88 Nowy Cykl Nowa Nadzieja 22 czerwca 2017, 09:51

Najgorsze są ostatnie godziny przed nadejściem @. Już myślisz, że się udało a tu nadchodzą bóle, kłucia i reszta objawów. Już wiem, że w tym cyklu nic z tego a jednak dalej tli się iskierka nadziei. Czekam i tego czekania właśnie nienawidzę.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2017, 09:41

15dc

Nadal biorę Estrofem 2x1 a od sob zaczynam brać Duphaston i Luteine :) W czwartek (29.01) czeka mnie transfer powoli zaczynam się bać :/ W czwartek mam transfer a w pt wylatuję do Bułgarii, mam nadzieje, że to nie zagrozi... Nie wiem właściwe czy mogę lecieć jak będę po zabiegu... boje się :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2017, 23:07

Agu90 Wielkie małe Szczęście :) 22 czerwca 2017, 10:26

32 dc

Jestem naiwna - czekam na @ wierząc że może coś się we mnie naprawiło i pierwszy raz od wielu lat nie będę musiał jej wywoływać, jednocześnie tli się we mnie nadzieja na bejbusia... Rozum podpowiada, że i jedno i drugie jest nie możliwe. Serce wręcz przeciwnie. Słucham tego drugiego. Więc jeśli @ przyjdzie to będzie dla mnie równie dobra wiadomość jak ciąża. Jestem nienormalna.

Nowości po piątkowej wizycie u endo:
- pomimo nie podwyższonych przeciwciał tarczycowych, na podstawie usg stwierdziła że jej to jednak wygląda na Hashimoto. No cóż, w sumie łudziłam się że to jednak nie to.
- mam zwiększoną dawkę Euthyrox z 50 na 75. Zapytałam dlaczego mi zwiększa, skoro przy 50, TSH spadło mi z 4,3 do 1,38. Dowiedziałam się, że skoro nadal jestem zmęczona, senna i wypadają mi włosy (o zgrozo, boję się już czesać :() to musimy zwiększyć, zwłaszcza że 50 to jak na moją wagę była mała dawka...
- na pocieszenie powiedziała, że jeśli u Męża wyniki są ok, to do końca roku napewno zajdziemy w ciążę. BYŁOBY SUPER.

Na koniec dostałam receptę także na Metformax i mam się pojawić za 3 miesiące na kontroli. Wsio. Jak wyszłam z apteki wykupując leki, wyglądałam jak lekoman. Bywa.

W poniedziałek Mąż był na badaniach nasienia. Warunki były genialne ponoć - specjalny pokoik z fotelami, muzyczką i gazetkami :D Mąż się śmiał, że jak w filmach, hehe. I że niektóre gazety to dla kogoś z niezłymi fetyszami :D W każdym razie - wyniki są chyba dobre. Nie będę googlować - jak pójdę na wizytę do ginka to nam powie czy jest OK :)

Pozytywnego dnia kobietki :)

Piosenka na dziś <3: https://www.youtube.com/watch?v=MaCx0-5NUzg


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2017, 10:17

Ciąża rozpoczęta 29 maja 2017


progesteron 6dpt był 7,88 ng/ml. plamiłam beżowo-brazowo od 5 do 8dpt,byłam pewna że to okres.

bhcg dwóch blastek 8 dpt 110, 10 dpt 211
modlę się o przyrosty prawidłowe, proszę i Was o modlitwy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 czerwca 2017, 21:55

Agiii37 Do trzech razy sztuka 22 czerwca 2017, 10:57

27 dc
Jutro zrobię test, ale wiem już dzisiaj jaki wynik, moje ciało mówi mi że ten cykl jest bezowocny jak pozostałe, brak mi sił, płakałam wczoraj, miałam zły dzień wczoraj i ciężko mi jakoś, jutro mój drugi syn jakby się urodził, konczylby roczek, tak trudno mi to znieść, ale wiem że mam dla kogo żyć, muszę przetrwać, ale jest mi coraz ciężej.

Rano jeszcze się łudziłam... test jedna kreska, a okresu brak. Po długiej, ciepłej kąpieli z melisą jednak przyszła @ ... Czas na nowy cykl. Rozmawiałam z M - zapytałam czy robić testy owulacyjne, czy mierzyć temperaturę czy będziemy serduszkować co 2 dni... - na co stawiamy. On jednak kazał mi się uspokoić - stwierdził, że nie chce się tak starać, że będzie co ma być, a nie chce mnie nakręcać, nie świrować. Że nam się nie spieszy... że będzie dobrze. Może ma rację - w końcu spokój ułatwia zajście w ciąży. No i obiecał zagraniczne wakacje. Jak go nie kochać?

Jestem załamana test wyszedł ujemny i mam plamienie , co jednoznacznie oznacza okres...... Chyba zniknę z ovufriend, bo moja psychika tego nie wytrzymuje. 16 cykl poszedł się walić ...

19+2
20 tydzień
5 miesiąc :)

Te ruchy sprzed 3 tygodni, to chyba były kiszki :) prawdziwego kopniaka poczułam w 17+5.
Jutro wizyta u gina, chyba połówkowe? Nie mogę się doczekać! Detektora nie używam już jakiś czas, bo dzidziuś szaleje codziennie.
Mąż poczuł kopniaka pod ręką 1,5 tyg temu i niedawno dostał w ucho, gdy chciał go podsłuchać :D rośnie urwis!
Aha, jeśli potwierdzimy chłopca, to mąż zgodził się na imię Dominik (Zuzaczu! :D ♡).
W sobotę sprzedajemy łóżko z sypialni i zwolni się miejsce maluszkowi. My przeniesiemy się do salonu. I tak zapewne na początku więcej czasu bedę spędzać przy nim. W końcu coś ruszyło, bo czuję się dziwnie majac tylko parę skarpetek, body i trzy pieluszki :D

Dłuugo mnie tutaj nie było. Musiałam uporać się z myślami, smutkiem i trochę też przerażeniem po tym, jak zdiagnozowano u mnie PCOS. Wiem doskonale, że to nie wyrok, ale jednak duże utrudnienie. W między czasie wróciłam do mojej pierwszej pani ginekolog i od tego cyklu rozpoczęłyśmy stymulację owulacji. Od 2dc brałam CLO, do tego przyjmuję również Estrofem na moje cieniutkie endo (w poprzednim cyklu 3,8mm). Dwa dni temu byłam na pierwszym monitoringu - pęcherzy dominujący w prawym jajniku. Póki co nie za duży, bo 12mm, ale może będzie dobrze. W końcu owulacje występują u mnie dosyć późno. Endometrium podciągnęło się do 6,1mm. Mam nadzieję, że jeszcze odrobinę podrośnie. Winko i orzechy wsuwam codziennie. :) Jutro kolejne USG.

Wczoraj, pierwszy raz od pół roku, a właściwie od 9 lat (wcześniej tabletki anty) pojawił się u mnie rozciągliwy śluz! Przez cały miesiąc piłam Inofem 1x2 - coś czuję, że może to być jego zasługa. Żeby tego było mało od rana czuję ból owulacyjny! Jestem zachwycona i pełna nadziei. Pozytywne nastawienie pojawiło się u mnie pierwszy raz od majówki. (Tego jeszcze nie grali, żeby być zachwyconym z powodu bólu... Świat 'staraczek' rządzi się innymi prawami. :))

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 22 czerwca 2017, 12:43

10 tc (9t0d)

Rozpoczynamy nowy tydzień. Po wizycie u endokrynologa mam zwiększyć dawkę Euthyroxu 5x75 i 2x50. Plamienia czasem się pojawiają, są niewielkie i staram się nimi nie martwić.

W pracy wieści szybko się rozeszły ;) Nie sądziłam, że to taka ciekawostka. Są też plusy - jestem traktowana trochę bardziej pobłażliwie ;)

Rośnij zdrowo Fasolko moja kochana :)

chcebardzobycmama Nie poddam się. 22 czerwca 2017, 12:58

No i dziś weszliśmy wielkim krokiem w 25tydzień:)

ma_pi Demotywator 22 czerwca 2017, 14:57

A plany znów się odsuwają...
Transfer (patrząc na potencjalny przebieg moich cykli) byłby jednak na przełomie września/października. Histeroskopia zatem pod koniec sierpnia, a leki immuno wezmę w pierwszej połowie sierpnia, żeby potem było tydzień przerwy do histeroskopii. Nie wykluczam dalszych przesunięć. Nie są one spowodowane względami medycznymi.

Zrobię sobie przerwę od forum. Bo to jest forum dla starających się o dziecko, a ja przez najbliższe minimum 3 miesiące nie ma zamiaru o nic się starać.

12 dzień cyklu

Jestem dziś w kiepskim nastroju :( Tęsknię do czasów gdy byłam jeszcze nastolatką i jedynym moim zmartwieniem były oceny czy sprzeczka z koleżanką. Gdybym wtedy wiedziała jakie to wszystko jest mało ważne... Przytłacza mnie to, staram się być silna, ale czuję się naprawdę źle. Żyję w ciągłym strachu o to czy doczekamy się kiedyś dziecka i jak dalej potoczy się nasze życie. Ile przed nami jeszcze zawodów, nerw i wylanych łez?! Wiem, że mam "dopiero" 27 lat i że teoretycznie mam jeszcze czas na urodzenie dziecka, ale nie pociesza mnie to. Jestem zdołowana, zamartwiam się na śmierć. Ludzie w pracy coś do mnie mówią a ja łapię się na tym, że im przytakuję, ale nawet nie wiem o czym jest mowa. Chodzę skołowana i zamyślona, jak w jakimś amoku. Najgorsze, że to dopiero początek naszej - nazwijmy to - gehenny. Jest po prostu chu**** w moim życiu. Nie o takim dorosłym życiu marzyłam. Wszystko jest nie tak.

Mam wrażenie, że wszyscy dookoła mnie mają z górki. A to ktoś komuś załatwił dobrą pracę, a to ktoś dostał jakiś niespodziewany majątek, a to ktoś kupił dom po mega okazyjnej cenie itd. U nas od samego początku wszystko jest pod je**** górkę! Chcesz coś mieć to żyjesz w rozłące jak debil i ciułasz grosz do grosza, a i tak na ch** ci to wystarczy! O sensie tego wszystkiego nie wspomnę... Ty człowieku nie możesz spełnić się nawet w macierzyństwie! Nie możesz podołać temu do czego człowiek jest stworzony!!!

Jutro znów lekarz. Zobaczymy jak ten pęcherzyk się zachowuje. Jutro w nocy wraca mąż, będzie to 13/14 dzień cyklu. Jeśli okaże się, że jest już po owulacji to chyba zrobię komuś albo sobie krzywdę.


EDIT / godzina 19:14

Muszę się z Wami czymś podzielić. Moja znajoma z pracy, kobieta po 40-stce (41-43 lata), dzieciata (dwoje dorosłych dzieci) postanowiła miesiąc temu, że postara się o jeszcze jedno dziecko. Nigdy nie rozmawiałam z nią o swoich problemach, więc ona za bardzo nic o mnie nie wie, ale nowiną, że będzie starać się o dziecko podzieliła się ze mną od razu. Za bardzo nie brałam pod uwagę jej planów, ponieważ ma już swój wiek, ma problemy ginekologiczne, miała dość poważny zabieg usuwania włókniaków macicy - przyznam się, że w mojej ocenie było to raczej niemożliwe, aby ona szybko zaszła w ciążę. Słuchajcie tego - starała się 1 cykl. Jest w ciąży. Nie chodzi o to, że zazdroszczę akurat jej, że czuję do niej złość. Powala mnie tylko poziom niesprawiedliwości! Broń Boże żebym jej źle życzyła, bo nic do niej absolutnie nie mam. Chodzi mi tylko o fakt, że jedynym się udaje rach ciach a inni muszą przechodzić katusze.

"Lecz jakże kruche bywa szczęście w nietrwałym świecie z porcelany, złośliwy wiatr zatrzasnął okno i książę rozbił się na amen." - Laleczka z saskiej porcelany / Magdalena Fronczewska <3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2017, 22:07

wannsees przyjdzie czas... 22 czerwca 2017, 17:37

Wczoraj temperatura podskoczyła o kilka kresek, dziś znów o kilka spadła... różowe upławy co jakiś czas się pokazują.. bóle brzucha -okresowe, piersi bolące.

Mam mieszane uczucia. Chyba nadzieja się jeszcze tli...
Zrobiłam dziś betę, może głupia jestem, że wierzę w cud, ale co tam...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)