sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 28 września 2017, 18:55

24tc (23t0d)

Nowy tydzień, jestem już po badaniach i mam część wyników:

1) Badanie moczu wyszło prawidłowo! :) Brak bakterii, ciężar nieco poniżej normy ale to chyba nic strasznego. Udało się pokonać to okropne zakażenie :)

2) Glukoza na czczo i po obciążeniu w normie (77, 86, 82) - czyli nie mamy cukrzycy ciążowej i ostatni raz robiłam ten test ;)

Zostaje mi zatem w poniedziałek skonsultować się z lekarzem i przedłużyć zwolnienie i na razie mamy kolejny miesiąc bez badań chyba :)

Kolejna ważna informacja - sprzedaliśmy auto :) Czyli kasa wraca, problem z głowy.

Kontunuując wątek z poprzedniego wpisu - kolega w pracy złożył wypowiedzenie i zdał mi relację przez telefon. Czy ja już pisałam, że CIESZĘ SIĘ, ŻE MNIE TAM NIE MA JUŻ??? :D

A z ciekawostek z mojego życia - jutro jadę do rodziców i siostry na noc, spotykamy się z moimi przyjaciółkami świętować... zaręczyny mojej siostry :) Miło będzie teraz sobie z nimi pogadać, tym bardziej że oprócz Męża już prawie z nikim nie gadam hehe ;)

15 dc
Test owulacyjny negatywny...dziwne, że druga kreska wypadła bardzo blada. Jutro kupuję testy,których używałam zawsze(w tym miesiącu w aptece nie było tych, z Domowego Laboratorium,które nigdy mnie nie zawiodły)i zobaczę co z tego wyjdzie. A może owulacja się opóźni? a może wcale nie przyjdzie??? Jeśli do niedzieli nie zobaczę drugiej kreski,to i tak sprawdzę na usg co się dzieje,bo jestem umówiona na poniedziałek do mojego ginekologa.
Wczoraj dowiedziałam się o kolejnej ciąży,tym razem koleżanki z podstawówki,która jeszcze niedawno była singielką,a dziś remontuje mieszkanie i szykuje wyprawkę dla swojego synka....Ja 7 lat w związku, 3 lata po Ślubie,mamy stabilną sytuację i co z tego...tak bardzo zależało nam,żeby wszystko było po kolei,tak jak Pan Bóg przykazał i zatrzymaliśmy się na etapie swojego mieszkania...Z każdym dniem coraz bardziej tracę nadzieję na szczęśliwe zakończenie tego cyklu...


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 września 2017, 19:23

Elcia0211 Kiedyś musi się udać... 28 września 2017, 20:37

14 dc
Zrobiłam dziś test owulacyjny są dwie kreski( wczorajszy test był negatywny) a na dodatek szyjka macicy się otworzyła wiec mamy spore szanse. Oby się udało. Już dawno tak się nie cieszyłam ;). Trzeba myśleć pozytywnie ;).

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 28 września 2017, 21:45

Zapomniałam o najważniejszym ;-) Udało mi się coś! Popsułam pluszowego bociana roznoszącego dzieci ;-) taki gorzki żart...

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 28 września 2017, 21:45

Zapomniałam o najważniejszym ;-) Udało mi się coś! Popsułam pluszowego bociana roznoszącego dzieci ;-) taki gorzki żart...

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 28 września 2017, 21:47

Aaa jeszcze zapomniałam, jakaś zakręcona dzisiaj jestem. A może to oczywiste? Sama nie wiem... z trzeciej próby śnieżynek NIE było :-(

topciaqqova27 Topciaqqova prosi o CUD. 28 września 2017, 21:50

TRZECI CYKL STARAŃ. 6 DZIEŃ CYKLU.


Zniknełam na jakiś czas.. musiałam przemyśleć pewne sprawy, wyluzować zapomnieć jak mocno boli gdy znów pojawia się miesiaczka.. przestać pytać kiedy się uda? czy będzie nam jeszcze pisane mieć drugiego skarba.. drugi cykl starań i to intensywnych starań nieudany.. nie ma możliwości przegapienia owulacji więc co jest grane? czy mimo wszystko gdyby było ze mną i z mężem wszystko w porządku mogło nie dojść do zapłodnienia? milion myśli na minutę, przepraszam że zniknełam na jakiś czas. Musiałam pozbierać myśli, zastanawiam się czy nie odejść, zapomnieć i zyć spontanem.. kochane co robić ?

anemic Wielkie chcenie ... 28 września 2017, 22:36

Dzisiaj pierwsza wizyta w klinice po poronieniu.Wczesniej nie chciałam, moze chciałam odpocząć, może się bałam. W pracy miałam natłok co chociaż przełożyło się na finanse.
Miesiączkuję już normalnie co 28 dni. Nie powtórzyłam bety, stwierdziłam,że skoro @się wyregulowała to jest czysto.
W październiku chcieliśmy podejść do crio, ale po wizycie w klinice podejrzewam, że jest to raczej mało prawdopodobne. Czerwinska zaleciła pełną immunologię -za niebagatelną kwotę 2559 zł.
Badania w kato. robią podobno tylko w czwartek, co biorąc pod uwagę, że dzisiaj mam 24 dc, na niektóre badania czeka się 3 tyg, a chce mnie prowdzic na cyklu stymulowanym do crio co znaczy ze od 2 dc mam miec stymulacje. Kurwa a już w pracy wolne załatwiłam i jak zwykle chuj bombki strzelił. Mogłam czekac do czterdziestki z ta wizyta.
D. ze stoickim spokojem mówi, że przecież wiedzieliśmy na co się piszemy. I chuj.
Więc wylałam znowu morze łez.
Wkurwia mnie, że zapłaciliśmy za pakiet, a ciągle kasa płynie strumieniami. Ja już momentami nie mam sił. Dobrze, że D. ma niezłomny zapał i siły bo ja już dawno bym się poddała. CZasami mam wrazenie, ze już zatraciłam cel.

stayaway W oczekiwaniu... 29 września 2017, 06:27

19 dc. W środę odwiedziłam ginekologa. Jak to ja, która zawsze robi coś nie tak- za późno się zapisałam (No bo skąd mogłam wiedzieć, że lekarz miał urlop i będą takie terminy, pomimo że chodzę prywatnie?). I zamiast w 12/13 dc iść na obserwację, wylądowałam w gabinecie 17-tego dnia cyklu, kiedy już było po fakcie.. Dr twierdził, że na usg było widać ciałko żółte, do owulacji najprawdopodobniej doszło, ale i tak jestem pełna złych emocji. Najbardziej rozdrażniło mnie, kiedy zapytał czy zaczynamy stymulację i zaczął opowiadać, że jedynym minusem może okazać się ciąża mnoga, ale to niewielki odsetek... No i w tym czasie mu przerwałam, tłumacząc, że od dwóch miesięcy łykam clostilbegyt i estrofem mite. Ech, nawet nie wpisał tego do kartoteki? Serio? To za co ja płace 120zl za wizytę każdym razem? Poza tym, dał namiary na ponoć najlepsza klinikę niepłodności w okolicy i tam kazał wyslac Męża. Nie jest zachwycony tym faktem, a ja wcale mu się nie dziwie. My kobiety zrobimy wszystko, żeby wiedzieć gdzie przyczyna i móc działać dalej. U nich to rodzaj porażki, do której nie chcą się przyznać. Tak wiec w oczekiwaniu na okres, który nadejdzie za 10 dni, a wtedy ja zaczynam 3 miesiąc stymulacji, a M idzie się zbadać.
Ponadto, postanowiłam w tym miesiącu nie testować przed @. Nie będę świrować. Po prostu czekam.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 29 września 2017, 06:44

31dc/1dc
Taka historia:
25-28dc (4 dni) lekko bezowe plamienie
29-30dc kremowy sluz-dziwilo mnie, ze @ sie nie rozkrecala+cycki ciągle bolaly+brak przedokresowych bolow brzuszka
Nadszedl 30dc, niby normalne dla mnie ale ostatnio cykle miewalam krotsze. Nadzieja sie rozbudzila. Bedac w drogerii mialam mega ochote kupic test i zrobic go dzis rano i w razie pozytywu isc na krew. Ale sie powstrzymalam, pomyslalam, ze zaczekam do soboty. Temp tez sie wysoko trzymala...

I dzis, 31dc... krew... cycki odpuszczaja... skurcze brzuszka obecne...
Ale... przeciez wiedzialam, ze to nie ten cykl:)
Dodam jeszcze, ze czulam sie (przez ostatnie kilka dni) dobrze. Fizycznie. Nie napuchlam jak zwykle przed @, bylo mi jakos tak bardzo... lekko... dziwny byl ten cykl :)
Eh, niesamowite ile staraczka jest w stanie sobie wkrecic:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2017, 07:04

Anuśla Musisz dać życiu szansę 29 września 2017, 07:45

Jest owulacja. Jajniki ciągną, jest pozytywny test, temperatura idzie wgórę. I serduszkowania nie ma. Dlaczego? M. od dwóch dni nie jest w stanie. I tak historia powtarza się co miesiąc...Wiem, że to ze stresu, ale nie jestem w stanie się przez tona niego nie denerwować. Zawsze w te dni, co miesiąc, chce mi się płakać

Elcia0211 Kiedyś musi się udać... 29 września 2017, 19:11

Dziś rano zrobiłam test owu. po 10 godzinie krechy mocne jak nic jeszcze bardziej niż wczoraj ;). Wykorzystaliśmy to z mężem ;). W sumie to my już od wtorku się przykładamy;). Mam cichą nadzieję, że się uda;). Co prawda zrobiłam teraz test owu i kreska pojawiła się druga ale dłużej to trwało i już nie jest tak wyraźna jak rano. Szyjka jest jeszcze otwarta. Teraz zostało mi czekać co będzie 15 października czy okres przyjdzie czy nie, oby już go nie było ;). Pozdrawiam was cieplutko ;) bo u nas zimno na podwórku ;p.

alegzi w pogoni za .../ zawieszamy 29 września 2017, 08:34

...

Zaczęły się dni płodne. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku gdyby nie to, że dziś obudziłam się z zatkanym nosem :( Mam nadzieję, że to tylko chwilowe.

Zaczęłam się modlić do Matki Boskiej oraz św. Rity. Przymierzałam się do tego od dłuższego czasu.

fotures Nadzieja 29 września 2017, 08:46

3 cykl, 32 dc

Cycki bolą, brzuch boli, okresu nie ma, przedwczorajszy test który miałam robić jutro negatywny. Ja się grzecznie pytam, gdzie ten k... okres?

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 29 września 2017, 09:25

Po miesiącu wybraliśmy się do kliniki na wizytę kontrolna po nieudanej próbie. Chciałam sprawdzić czy wszystko jest dobrze. Czy sie oczyściło, czy nie ma torbieli. Emek chciał odpowiedzi dlaczego po raz kolejny sie nie udało?

Kasiekkul Póki co wciąż jedna kreska... 29 września 2017, 10:04

15 tydzień

Mój syn prawie w ogóle nie choruje... W wieku 10 m-cy miał jedynie stan przed zapalny ucha. W przedszkolu łapał jedynie trzydniówki. Taki okaz zdrowia, że ostatnio lekarz pediatra chciał nam zlecić badania kontrolne, bo za rzadko do niego chodzimy ... Ale odkąd jestem w ciąży syn choruje non stop. W pierwszych tygodniach września walczyliśmy z zapaleniem oskrzeli. Bój wygraliśmy po dwóch tygodniach (cud, że się nie zaraziłam). Od wczoraj syn znowu się fatalnie czuje. Wstał rano i wymiotował... Poszedł spać na kilka godzin, stan podgorączkowy i nie wysoko gorączka (najwyższa 37,9) utrzymywała się do wieczora. Do tego brak apetytu i ogólne rozbicie... Nie wiem co się stało - czy to reakcja po antybiotykoterapii (brał na raz dwa antybiotyki) czy po prostu jakiś wirus. Dziś jest lepiej - brak gorączki, wymiotów i .. wstał z łóżka. Boję się jednak co będzie dalej... A przed nami weekend bez M, który wyjeżdża na trzydniowe szkolenie... Także super!

ma_pi Demotywator 29 września 2017, 10:25

Właśnie dostałam takiego ciśnienia, że chyba takiego to jeszcze nigdy nie miałam...

Zadzwoniłam do novum dowiedzieć się, w jakich pakietach mamy zamrożone zarodki - czy pojedynczo, czy w parach. Procedura była w kwietniu, ale ze względu na przerwę w transferach, jakoś się tym nie interesowałam. Wiedziałam tylko, że po "świeżym" transferze pozostały jeszcze 4 zarodki (3 "nasze" i 1 z dawcą nasienia) i miały być mrożone w 3 dobie, nie chciał embriolog trzymać ich do blastki, choć były bardzo ładne.
Wszyscy dookoła powtarzali mi, że ten od dawcy musi być zamrożony osobno i nie będzie mógł być transferowany razem z zarodkiem "naszym", bo tak stanowi Ustawa - musi być jednoznacznie wiadomo, ze ciąża jest w wyniku dawstwa gamet. No i dziś Pani mi mówi, że w papierach jest, iż ten od dawcy jest zamrożony w parze z jednym "naszym"!!!!!! Pytam zatem - jak to możliwe????? Pani się zmieszała i powiedziała, że oddzwoni do mnie kriobiolog, bo może jednak jest błąd w dokumentacji. No ale żeby się nie przejmować, bo ten z dawcy był mrożony jako 7 - komórkowy a nasz 10 - komórkowy, więc przy rozmrożeniu maże jakoś je rozróżnią.
MOŻE???? JAKOŚ????? WTF????? Czekam zatem na ten pieprzony telefon od kriobiologa! I chyba zacznę szukać prawnika.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2017, 10:26

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 29 września 2017, 10:36

35 dc 7 cykl

8 dpo

Witajcie kochane :*

Wczoraj wieczorem strasznie bolał mnie brzuch jak na @, zbliża się małpa pomalutku ;)
Piersi dokuczają coraz bardziej i jestem strasznie nerwowa :D Wieczorem padam jak mucha do łóżka a rano nie potrafię się z niego podnieść :D Czyli standardowa procedura przy @ nie mam do tego wątpliwości ;) nie wierzę w to, że mogło się udać ;)

Dzisiaj dalszy ciąg wycierania kurzy, wyrzucania zbędnych rzeczy, prasowania prania itd. :D haha
Także dzisiaj w końcu zobaczę się z M idzie weekend to może uda nam się spędzić trochę czasu razem, tak już za nim tęsknie :(

Z wyjazdem dalej nic nie wiadomo, ale zacznę powoli załatwiać sprawy formalne, żeby rodzice mieli łatwiej jak mnie nie będzie na miejscu ;)
Muszę też w końcu zrobić porządki w ciuchach bo ciężko będzie mi zabrać tą moją wystawę tam ze sobą :D czeka mnie ostra selekcja haha :D

Ja zabieram się do roboty a Wam kochane życzę miłego i słonecznego dnia :*

bertha Drzewo nadzei... 29 września 2017, 10:42

Dawno nie pisalam.. no to moze troche nadrobie :)

Wizyta u Lewego.. Lewy jak zwykle w pośpiechu, choc wydawal sie troche bardziej przystepny i sympatyczny. Tlumaczyl chaotycznie, ale dobrze ze byla pielegniarka ktora pozniej siedziala z nami jeszcze godzine i wszystko tlumaczyla :)
Szyjka, śluz sie podobal Lewemu, pobral sobie wymazy. Bo oczywiscie wyleczyc bakterii mi sie nie udalo, 3xantybiotyk, pomoglo jedynie na uodpornienie sie e.coli na ten antybiotyk. Ale mysle, ze to albo laboratorium slabe, za pozno dostarcza probki do lab i cos tam sie za duzo wyhodowuje, lub zanieczyszczaja te probki, albo co mysle ze bardziej prawdopodobne - gin źle pobiera probke: zamiast sobie otworzyc wziernikiem pipke, i pobrac ze scianek probke, to patyczek sobie od zewnatrz wklada, jednoczesnie pobierajac wszystko po drodze - to co wewnątrz, ale i to co na zewnatrz!
Przed wizyta u Lewego wiec zrobilam sobie mega czyszczenie - probiotyki, nasiadowka w Vagosanu, sok z Żurawiny, i irygacja z tantum rosa.
Takze Lewy pobral sobie wymazy i CUD! czysciutko!!!!!! :):):):)

Wszystkie badania mielismy, umowy podpisalismy, protokol i dawki lekow dobrane.
20dc konczymy Marvelon (antyki) i w 21dc zaczynamy Gonapeptyl Daily 0,1.
Dawki lekow do stymulacji troche male, bo tylko Menopur 75 oraz Gonal 100. ale moze to jest dobry sposob na moje jajniki.. moze te duze dawki na krotkim protokole to nie bylo dla nich... zobaczymy.
Lewy bal sie hiperstymulacji, dlatego takie niewielkie dawki.
Ale pierwszy monitoring w zwiazku z tym umowil dzien wczesniej niz zwykl to robic - w 6ds (dniu stymulacji).
Oszczedzil nam tez jednej podrozy do Wawy - dopuszczenie do stymulacji. od 21dc biore Gonapeptyl - wyciszenie hormonow, wprowadzenie w menpauze. po 10-14 dniach brania i po zakonczonej @ (ktora przyszla po 3 dniach po odstawieniu antykow) trzeba zbadac hormony LH, E2 i Prog i zrobic USG. jak bedzie ok, to do nastepnego dnia dokladam stymulacje. Te badania i wizyte moge zrobic we Wro, wizyta u Halbersztadt tylko i wylacznie. Udalo mi sie to zorganizowac. Wizyta juz w srode.

Jestem juz po 6 zastzrykach gonapeptylu i 6 tab Encortonu 10mg. Od jutra (sobota) wprowadzam juz heparyne, bo @ sie konczy. Mam nadzieje ze stymulacje zaczne w czwartek. I od 6ds jedziemy do Wawy na ok tydzien, az do punkcji, bo wizyty beda co ok 2 dni..

Dzieje sie... w koncu... :)

Marti... Goniąc czas 29 września 2017, 11:43

u mnie cisza.

mdlosci lekko mniejsze. apetyt ciut wiekszy. wrazliwosc na zapachy nadal obecna... nawet perfumy meza mnie irytuja i przywoluja nudnosci... ale nic mu nie mowie, nie chce, zeby bylo mu przykro :D

jescze tylko 5 dni do USG.

wyniki badan krwi / moczu dobre.
z leukocytami i monocytami leciutko odbiegam od norm, ale to moze byc powodowane przeziebieniem, jakie rpzechodzilam.

takze teraz czekam do srody na USG. moze juz bedzie widac bijace serduszko.
moj maz idzie ze mna na USG. jestesmy bardzo, bardzo ciekawi. nawet nie moge sobie wyobrazic poki co maloego kropka, mimo, ze widzialam kilka zdjec USG.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)