kinga1185 Bede mama, bede powtarzac jak mantre 16 października 2017, 22:48

Skierowania na HSG nie dostalam od mojego lekarza, bo juz mialam 2 razy. No i w sumie jakos mnie to nie dziwi, bo i tak moja lekarka nie jest przekonana do Napro. Specjalnie sie tym nie przyjelam, bo w sumie pomyslalam, ze co ma byc to i tak bedzie i zawsze chcialam cos przyspieszyc, a i tak to nic nie dalo.
A teraz to mam swira w glowie, bo boje sie zatestowac. Nie mam zadnych objawow ciazy, okresu zreszta tez nie. Ale teraz to jakos jak sobie pomysle, ze znowu mam miec okres, to lzy same cisna sie do oczu. I stwierdzilam, ze nie ma sensu juz sie starac. Bede brac lekarstwa oczywiscie, dieta i tak dalej, ale zandego seksu na sile... To nie na moje sily...
Jedyny objaw to bol glowy, ale to pewnie spadajacy progesteron...

Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 października 2017, 11:46

Dominisia883 Wyczekujemy dwóch kreseczek... 16 października 2017, 19:16

26 dc / 13 cs
Nadal brak @ :). Jutro kolejny test. Zazwyczaj mam @ jak w zegarku ostatnio to nawet dostawalam wcześniej więc dziwne dziwne ale nie ma co się nakrecac bo mogło się coś przesunąć przez przeziębienie :(

gozik "Miłość na szkle" po stracie 16 października 2017, 19:24

OM:10w5d
USG:11w1d
Maleństwo ma 4,38cm.Fhr 145uderzen/min.
Bardzo się dziś wzruszyłam-widzialam maleńkie rączki, stópki,ktore się ruszały..Niesamowity moment <3.
W środę z samego rana mamy prenatalne/genetyczne,ale tam na cuda nie liczę,bo sprzęt jest wiekowy.za to w przyszły wtorek bedziemy mieli USG z prawdziwego zdarzenia.
Odliczam czas do wtorku,ale...bardzo,wrecz przeraźliwie, się ich boję...
Następna wizyta w połowie listopada.

laira już wiemy, że chcemy ;-) 16 października 2017, 20:04

rewelacja dzis kolejny stracony dzien, rano strasznie zajety pojechał do lekarza... wczoraj do wieczora czytał ksiazke potem pojechal do pracy. ja sie prosic nie bede i nie wybieram sie na kolejne miesiac obsrwacji cyklu. Głęboko się zastanowię czy brac kolejne leki. do tanga trzeba dwojga. tak sie zastanawiam, ze moze nie jest do tego gotowy, ze zawsze w najodpowiedniejszym dniu tak to wygląda. Generalnie mówiłam zeby z seksem poczekac blizej owulacji, to nie bedzie muu lekarz mówił kiedy ma się kochac... a teraz znów po ovu bedzie chciał. A gówno!

Witam po bardzo dlugiej przerwie a wiec ostatnie podejscie mielismy w grudniu 2015 byl to crio transfer niestety nie udany.. ale teraz po dwoch latacj wrociliamy do boju i pukcje mam za 2 dni w srode estradiol 2450 duzo pecherzykow powyzej 21 mm :) mam.nadzieje ze to juz moj ostatni transfer ktory bedzie owocny ;) po 6-ciu latach staran :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 października 2017, 20:39

bertha Drzewo nadzei... 16 października 2017, 22:07

10ds. LP. NOvum. Lewy.

Estradiol trochę ruszył:
10ds: 2344 pmol/l (=640 pg/ml)
8ds: 860 pmol/l (=240 pg/ml)
5ds: 220 pmol/l (=60 pg/ml)

Pecherzyki:
3 ładne: 19/20, 19, 18/19,
3 z potencjałem: 15, 13/14, 12,
5 mniejszych: 11,11,10,10,9.

Endometrium 10mm

Jutro kończymy stymulacje i punkcja w czwartek o 9:00. Dr Wojewódzki.
ICSI: Dr Kozioł.
Dodatki: Embryogen, embrioskop.

Ciekawe ile będzie dojrzałych jajec z takim niskim estradiolem...
Progesteron 0.5 nmol/l

Na szczęście Lewy przedłużył o 1 dzień stymulacje, ale jutro mniejsza dawka 150 Menopuru i 25 gonalu, gonapeptyl 3/4.

I wieczorem jutro o 20:30 dokładnie zakończenie ovitrelle 6500j. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 października 2017, 22:34

gabi544 moja historia 24 października 2017, 01:20

Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy

Mindfull Determinacja endometrialna 17 października 2017, 08:03

Wczoraj przyszły wyniki poszerzonych badań nasienia męża. Okazuje się, że sporo z jego plemników ma zdegradowane DNA i dodatkowo słabo się wiążą z kwasem hialuronowym..Podobno szansa na naturalne zapłodnienie przy takim nasieniu jest mała. Co 5 mężczyzna z prawidłowym wynikiem seminogramu ma zaburzenia związane z degradacją DNA.

Wstyd się przyznać ale jak nie tu to gdzie :-)
Choć z jednej strony się zmartwiłam tą sytuacją to z drugiej ulżyło mi, że to nie tylko ja..
wiem, że to dziwne ale tak właśnie poczułam..
Z tego co znalazłam w internecie nie ma to dużego wpływu na przebieg procedury in vitro. I tak jest to metoda z wyboru przy tego typu zaburzeniach.
Jedynie co będziemy musieli dopłacić do magnetycznej segregacji plemników.
Przynajmniej tak "mówi" internet..

24 dc
11 dpo

Wyczekuję @, aby w końcu iść na badania. Dalej nie zamierzam testować.
Mam bardzo brzydki wykres w fazie lutealnej. Aż dziw, że ovu uznał mi owulację.

Marzy mi się po cichu, by w okolicach wiosny zajść w ciążę. Na spokojnie. Nie musi być na już.
Chyba czułabym się pewniej wiedząc, co mi tak na prawdę jest.

Diagnoza -> plan działania.
Nie na ślepo.

Mój kuzyn z obecną już żoną zaliczyli 1 wpadkę, a teraz drugą. Rozżaleni stwierdzają, że nie tak miało być. Jednym słowem nie chcieli tego dziecka. Jego siostra też zaszła w nieplanowaną ciążę w tym samym czasie.
Czy to jakiś przypadek, że ludzie niechcący dzieci zachodzą najłatwiej? Bez dobrej diety, odstawiania alkoholu, suplementacji.

Ze strony rodziny często słyszę "dzieci nie masz, nie znasz życia" albo "zobaczysz, jak będziesz mieć dzieci".
Oczywiście, wtedy posiądę nieomylną wiedzę z całego wszechświata, prawdę objawioną. I będę wyręczana we wszystkim, jak moja siostra która z chwilą narodzin dzieci została beatyfikowana przez moją rodzinę, manipulując nimi w perfidny sposób (co mnie właśnie boli, bo to widzę - wszyscy z zewnątrz to widzą).

Ludzie starający się o dziecko muszą mieć twardą dupę, bo na empatię nie ma co liczyć. Takie pieprzenie jak wyżej trzeba puszczać mimo uszu.
Ale nie mogę ukryć, że czasem kipi we mnie złość. Czasem smutek. Czasem poczucie niesprawiedliwości. A czasem mam wszystko w dupie.

No i w tym wszystkim trzeba jeszcze powtórzyć mężowi badania nasienia. Jestem ciekawa, czy suplementacja i te zmiany które mój mąż podjął coś dały. A powiem wam, że był bardzo dzielny odmawiając mocniejszych trunków na wszystkich imprezach, gasząc wścibskich i nachalnych " ze mną się nie napijesz" albo "co tobie w głowę się porobiło", zgłaszając się na kierowcę. Tak, był i jest dzielny.
Zależy mu. Pamięta o suplementacji i co 2 dzień "sex day" żeby chłopaków nie nadwyrężać i nie trzymać starach. I nie odpuszcza mi w okolicach owulacji.

Sheis 2 niepowodzenia 17 października 2017, 10:51

Jeszcze leze w łóżku. Czuję się fatalnie ciągle chce mi się wymiotować ale to może dobra wiadomość. Jutro wizyta, stresuję się ale liczę na to że będzie dobrze. Do jutra muszę wymyślić nową wymówkę w pracy kończą mi się pomysły w końcu już od dwóch tygodni jestem na zwolnieniu. Jeszcze się wkurzyłam bo myślałam że chorobowe liczy się za ostatnie 3 miesiące a nie z całego roku przez co będzie znacznie niższe. Martwia mnie te moje bole brzucha i jeszcze od.kilku dni doszly bole głowy i oczu, codziennie pod wieczor. Chociaż dzis to juz od.rana mnie boli. Ale.koniec narzekania, najważniejsze zeby z ciaza.bylo dobrze.

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 17 października 2017, 11:15

14t1d ciąży miesiąc 4 trymestr 2
Dziś jest 100 dzień mojej ciąży:-)
Od samego rana mam dużo energii i chęci do działania wykorzystując ten fakt zabrałam się za domowe porządki,trochę tego było ale już prawie koniec.Wczoraj kupiliśmy wersalkę trochę dziwnie się na niej spało ale to chyba kwestia przyzwyczajenia,łóżko wywalamy,w późniejszym czasie pozbędziemy się resztę starych mebli,zamieniając sypialnie na pokój dla dziecka,a my przeniesiemy się do salonu.
Wczoraj był dzień przyjemności,wybrałam się do fryzjera później z mamą na zakupy.Pomału rozglądam się za ciążową kurtką i spodniami.
Ps moja ciąża jest chyba widoczna,wczoraj jak kupowałam wersalkę to sprzedający mi pogratulował ciąży:-)

Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy

mish Starania po implancie podskórnym Implanon 17 października 2017, 13:30

Mam 27 lat, 6cio letniego synka oraz męża liczącego lat 28. :)
Po 22 miesiącach użytkowania podskórnego implantu antykoncepcyjnego Implanon podjęliśmy z mężem decyzję o powiększeniu rodziny. Właściwie to... z dnia na dzień zapragnęliśmy małego bobasa, a ja... Ja w mgnieniu oka przeniosłam się na planetę "chcę być w ciąży", najlepiej teraz, już, natychmiast ;) Rach ciach, implant usunięty. Starania czas start! Już w dniu usunięcia Implanonu zaczęłam przygodę z testami owulacyjnymi. 24go i 25go września testy wyszły pozytywne, jednak mimo prób, 7go października nadszedł okres, a wraz z nim cykl starań z pierwszym wykresem temperatury. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 października 2017, 13:30

Dominisia883 Wyczekujemy dwóch kreseczek... 17 października 2017, 15:36

27 dc / 13 cs
Wczoraj był termin @ więc dziś 1 dzień po terminie :)
@ nadal brak i test negatywny. Zobaczymy co jutro się wydarzy :)

Dzisiaj jest 29 dc. czekam na @. tak sobie myślę czy można pomylić ewentualną wczesną ciąże pomylić z torbilą? piersi bolą niesamowicie, widoczne żyły. Niby w każdym cyklu miałam żyłki na piersiach, ale w tym są wyjątkowo widoczne. Dzisiaj jadę na zakupy może uda mi się kupić test.

idka Być szczęśliwą 17 października 2017, 17:08

12 dc
Po monitoringu:
- lewy jajnik: 2 pęcherzyki dominujące po 11 i 12mm
- prawy jajnik: 1 pęcherzyk dominujący: 12 mm
- endometrium: 7,5 mm

Reakcja lekarza: bardzo dobra, wszystko idzie pomału i zgodnie z planem, szanse póki co są wysokie na ciążę w tym cyklu

Moja reakcja: cieszę się, ale staram się utrzymać spokój wewnętrzny, mimo że mam bardzo dobre przeczucia <3 ale przecież wszystko czas pokaże i na wszystko jest czas :)

Następne podglądanie w piątek lub sobotę (piątek jestem do 21.00 w pracy, i raczej nie da rady, oby doktorek mnie wcisnął na sobotę gdzieś...ech... )

15 października był dzien dziecka utraconego a ja nawet znicza nie zapaliłam to nie że o moim Aniołku zapomniałam bo pamiętam o nim każdego dnia tylko gdzieś tą datą mi umknęła zła jestem na siebie że zapomniałam ;(


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 października 2017, 17:19

Karmel z solą Sama nie wiem. 17 października 2017, 18:44

Jestem w ciąży!
Test ciążowy robiłam 20 lipca, pokazały się dwie kreski, a wczoraj chyba poczułam ruchy bąbla.
Dopiero, kiedy odpuściłam, życie przewróciło się do góry nogami, ZASZŁAM.
Do tej pory w to nie wierzę...

alegzi w pogoni za .../ zawieszamy 17 października 2017, 20:07

...

Przeziębienie zawitało do mojego domu. Najpierw P. się rozchorował potem przeszło na mnie. Zatoki i gardło. Już 4 dzień. Akurat zaczęło się wtedy kiedy przyszła @. Śmieszne. Jakby mój organizm się zbuntował i krzyczał, że też już ma dosyć @ :)

15cs. Zleciało... Nawet nie wiem kiedy. Ostatnio rozmawiałam o tym z P. Czuję się jakbyśmy dopiero wczoraj podjęli decyzję o dziecku, a tu już tyle miesięcy i problemów za nami. Wszystko co nas spotkało uzmysłowiło mi tylko, że trafiłam na odpowiedniego człowieka. Bóg postawił przede mną odpowiedzialną i kochającą osobę. Człowiek czasem zapomina co jest w życiu ważne i przestaje doceniać to co mam. Obym nigdy nie przestała pamiętać.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)