Temperatura nadal nie przyrasta. Smunto mi, bo od kilku dni liczę na jej skok, a tu nic. Może jutro?
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
32dc
Dzis juz koncowka cyklu, jutro powinnam dostac okres. Jakos nie czuje się ani ciązowo ani okresowo. Pobolewaja mnie troche jajniki i piersi. Dzisiaj ide na urodziny do mojej kuzynki i mam nadzieje ze mnie @ nie zaskoczy....
Miłej niedzieli ❤
Edit. Kusi mnie testowanie, ale test w 28dc raczej by pokazal nie?..
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 października 2017, 10:27
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
Witamy się! Ciąża donoszona 🎉
dziś dokładnie 37w1d, tydzień temu nasz mały kurczak ważył 2900g. Zapowiada się, ze będzie większa od braciszka.
Dni tak szybko uciekają. Ostatnie dni ciąży SZOK 😳
Obecny weekend można zaliczyć do bardzo udanych
W piątek wieczorem przyjechaliśmy do rodziców, w sobotę była impreza urodzinowa mojego taty, w małym, rodzinnym gronie. Dzisiaj natomiast leniuchujemy, a późnym popołudniem wracamy do Opola. Może dzisiaj namówię męża na małe
, bo od kilku dni mam mega chcicę, a nie było możliwości na to, skoro tyle ludu w domu 
Ten okres jest jakiś dziwny. Poprzedzało go kilkudniowe plamienie, jak w poprzednim cyklu. Z tym, że krew prawie nie wypływa z pochwy. Dużo jej mam podczas badania szyjki, przy kąpieli. A tak to ledwo wypływa. Nie wiem o co tu chodzi. Zawsze miałam obfite miesiączki. Dzisiaj zaczęły mnie lekko pobolewać sutki, piersi się powiększyły. Może znowu mi się bardzo rozciągnie ta @. Tylko najgorsze jest to, że w środę idę do ginekologa i liczyłam na to, że mnie zbada, zrobi USG. Wahałam się nawet, czy w ogóle iść na wizytę, bo pewnie powie, że trzeba poczekać do grudnia na badania w szpitalu, że więcej teraz nie zrobimy. No ale pójdę, mam wyniki poprzednich badań, których nie widział.
Mam też pewne obawy co do mojego terminu badań w szpitalu. Mam się tam udać 11 grudnia. Wcześniej mam brać Duphaston, żeby wywołać @, od 3 grudnia przez 5 dni i odstawić. A co, jeśli dostanę naturalną miesiączkę przed tym jego wyznaczonym terminem brania Duphastonu? Lekarz wyznaczający ten termin w poradni mówił, że ten termin jest ruchomy, ale nie określił w którym dniu cyklu mam się udać na badania. Będę musiała się jakoś skontaktować chyba z poradnią, żeby to wszystko ustalić.
Kontynuacja pamiętnika w KidzFriend - zapraszamy
U nas znowu masakra...
U mamy wykryli polip na watrobie teraz jezdzi i sie diagnozuje czy to cos groznego-co nie zmienia faktu ze ciagle o tym mysle-oby nie jakies przerzuty...
Jutro odwoze meza do szpitala na amputacje nogi...walczylismy o nia 3 lata-zestralo sie wszystko...ale mam nadzieje ze to dobry krok...jednak o ile nie boje sie samej operaci o tyle boje sie tego czasu po...
tego ze moge nie miec do niego cierpliwosci itd,...ja juz teraz ostatkiem sil to wszytko znosze...jest mi cholernie ciezko...wspierac go kiedy jest mi tak ciezko...mimo ze mielismy w planach zaczac in vitro od nowego roku to boje sie ze to wszytko sie przesunie...a z drugiej strony wizae z tym wszytkim duza nadzieje...im szybciej odbedzie sie operaja tym szybciej sie zagoi rana...taka mam nadzieje. Ufam ze dzieki protezie maz odzyska wieksza mobilnosc, zacznie chodzic bez kul, moze bedzie umial na glupe zakuy sam wejsc zeby miec rece wolne...boje sie wierzyc ze bedzie lepiej boje sie wierzyc ze za rok o tej porze maz bedzie sprawniejszy po rehabilitacji i pomoze mi przy dzidziusiu...
balam sie wypowiedziec to na glos bo zawsze tak jest ze jak uwierze ze bedzie dobrze ze jak bede miala nadzieje to cos nam pokrzyzuje plany...
No i przyszła druga @ pp teraz już możemy z czystym sumieniem zacząć działać choć korciło mnie już żeby zacząć działać w tamtym ale.. gdyby coś się stało tobym chyba sobie nie darowała więc poczekaliśmy i tak oto dziś jest 5 DC @ powoli mija bałam się że cykl będzie dłuższy ale nie @ przyszła jak w zegarku i obfitości owo wydaje mi się że jest jak przed pp
Ten cykl rozpoczęłam dewiza inofem i musi się udać, od 1 DC piję inofem tylko nie wiem czy pić go do owulacji czy przez cały cykl
Jeszcze zdarzają mi się chwilę rozpaczy że czy to mnie spotkało i często zastanawiam się w którym tygodniu już był była ale temysli pewnie już nigdy mnie nie opuszcza
Za tydzień mam urodziny kończę już 30 lat i akurat gdzieś w tym okresie wypada owulacja mam wielką nadzieję że ten cykl będzie złotym strzałami i że aniołek wrócił bo przecież nienarodzone dzieci nie odchodzą tylko zmieniają datę swego urodzenia
Staranie o pierwsze 👶/ 2 cs /6 dc
Pierwsza faza cyklu pozwala zachować równowagę
Do owulacji jeszcze trochę, więc na spokojnie porządkujemy różne sprawy, żeby od momentu, gdy na teście pojawią się dwie kreski móc skoncentrować się na sobie i dzidzi...
Wczoraj zdjęłam aparat ortodontyczny. Dziwne, ale też kapitalne uczucie. W tym miesiącu jeszcze wizyta kontrolna u stomatologa, żeby upewnić się, że nowy równy uśmiech jest nadal zdrowy. W czwartek wizyta u ginekologa, a potem wizyta u lekarza rodzinnego i planuję zrobić wszystkie badania kontrolne. Powinnam była zrobić to jeszcze zanim podjęliśmy starania o dzidzię, ale ciągle miałam tematy i sprawy zastępcze. Teraz nie mam żadnych wymówek i usprawiedliwień, więc postanowiłam podejść do tematu zdrowia całościowo.
W domu remont w trakcie i cicha nadzieja, że do końca miesiąca uda się skończyć. A jak wiadomo 'spes novissimis moriatur'...
Dziś w planie mam także zakup testów owulacyjnych i ciążowych, choć nie nastawiam się, że ten cykl spełni nasze marzenie ( w poprzednim każdego dnia doszukiwałam się objawów ciąży i miałam ochotę robić test ciążowy od 2 dpo codziennie). Testowanie planuję na 29.09, bo po pierwsze to dzień spodziewanej @, a po drugie rocznica naszego ślubu... Każdy dzień, w którym dowiedzielibyśmy się, że nasza rodzina się powiększy byłby wspaniały, a jednak podobnie jak wiele innych 'staraczek' doszukuję się 'magicznych dat' jak urodziny, rocznice itp...
Ale póki co głęboki oddech i próbuję zachować spokój 
7 tydzień Jasia
♥♥ 22.10.2017r.

7 tydzień Jasia
♥♥ 22.10.2017r.

Mój starszak poszedł do żłobka. Jak na dwulatka bez separacji z mamą zniósł to bardzo dobrze.
Jestem na antybiotyku aby wyleczyć albo zmniejszyc cyste. Potem wizyta u gina i chyba będzie próbą z clo.
Oby znikło i starania były celne
32t6d
Ależ ten czas leci...
Co raz gorzej mi się śpi, przewalam się z boku na bok w żółwim tempie, bo jak zrobię to gwałtowniej to coś mnie gdzieś tam zaboli. Póki co mam 8,5kg na plusie, ale od 2 tygodni waga mi stoi w miejscu pewnie przez dietę cukrzycową. Że też akurat mi się przytrafiła ta cukrzyca ciążowa, z chęcią bym sobie dogodziła czymś pysznym, a tu nie ma szans
ale już niedługo, już niedługo się zobaczymy Malutka!
Wyprawka skompletowana, doszłam do wniosku że jestem uzależniona od kupowania ciuszków, mam już tyle że pewnie połowy nie zdążę wykorzystać.
Dzidzia odwrócona jest już główką w dół, harcuje aż nadto. Najbardziej boleśnie czuję jej aktywność w okolicy pęcherza i zastanawiam się czy tak myrda rękami czy podskakuje na główce 
W tym tygodniu muszę zrobić badanie na paciorkowca, a kolejne usg 3 listopada.
Nie wierzyłam, że okres ciąży tak mi zleci, pamiętam jak na początku odliczałam każdy tydzień... Listopad pewnie zleci jeszcze szybciej, dnie co raz krótsze, pogoda co raz brzydsza.. W sumie nie miałabym nic przeciwko, gdyby Malutka urodziła się z końcem listopada, ale wątpię że będzie chciała wyjść 2 tyg wcześniej z ciepłego brzuszka 
32 dc okresie przybywaj!
Transfer 13:20 Boze dopomoz 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2017, 10:24
8 cs, 21 dc (10 lub 11 dpo)
Grunt, żeby wytrzymać do soboty... Moje fazy lutealne trwają jak w zegarku, książkowo 14 lub 15 dni. Gin przepowiadał wcześniejszą @, na 24 lub 25 dc, w sobotę będzie 26ty. Zobaczymy.
Chciałabym, żeby minęło jak najszybciej, ale z drugiej strony chce aby te najbliższe dni trwały jak najdłużej. Okropny mętlik w głowie i trochę zmian.
Z objawów "trochę ciąża, trochę okres": bolące, pełne jak nigdy piersi i regularnie od owu ciągnie mnie podbrzusze i jajniki. Może tak powinnam właśnie mieć, ale jak mój organizm dawno nie doświadczył owu to teraz mu odwala. Dziś temp znów 37,0, dobrze, że jeszcze nie spada
mam nadzieję, że już taka zostanie. Nigdy bym nie przypuszczała, że będę się cieszyć z podwyższonej temperatury.
Jakoś kawa przestała mi smakować.. Częściej sięgam po kubek z wodą. A moje obiecywane zdrowe odżywianie kończy się na tym, że sięgam po czekoladę i kolejną tabletkę bromka 
Ogólnie dziś tak jakoś powoli wszystko idzie. Poniedziałek... za oknem szaro, buro i do domu daleko
nie ma to jak werwa i pozytywne myślenie w pracy 
Edit:
Miałam się nie nakręcać, bo na 100% spóźniliśmy się z
, a co robię? Tak, nakręcam się... Staram się jakoś zaczarować wykres, żeby temperatura nie spadła. Bolą mnie piersi i dół brzucha boli w sumie bardzo okresowo... Czasu nie cofnę ani nie przyspieszę. Czy musi to być w takim zawieszeniu? Dlaczego mój brzuch nie może wysyłać smsa "właśnie ktoś u ciebie zamieszkał" albo "nie tym razem, spróbuj jeszcze raz" albo "pogódź się z tym ,że nic nie wyjdzie"... Boję się, że jednak dostanę tą 3 wiadomość... Czasem naprawdę myślę, że bycie w ciąży jest czymś nierealnym, czymś nie dla mnie i że naprawdę nigdy nam się nie uda. Moja psychika jest na to zdecydowanie za słaba. Po wszystkich przejściach w ciągu całego życia chyba powoli mówi "dość"....
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2017, 13:42
33dc
Okres spoznia mi się dopiero 1 i juz sie denerwuje, nie chcę zeby powtorzyla mi się sytuacja z poprzedniego miesiąca
sutki mnie bolą przy dotyku poza tym zadnych dolegliwosci. Testowalam w 28 dc i wyszla jedna kreska. Kusi mnie zeby zatestowac jeszcze raz. Poczekam jeszcze kilka dni i jak nie dostane to zatestuje.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.