Dzisiaj pojawił się ból kręgosłupa w odc lędźwiowym, chwilami b.mocny. Czasami da o sobie znać brzuch.
Od dzisiaj jestem na estrofeie 1 x dz.
Nastąpił czas spokoju. Na tyle na ile histeryczka może być spokojna.
Był moment, że chciałam pędzić do lekarza, ale zdałam sobie sprawę, że to rzeczywiście absurd.
Piersi nie bolą tak jak wcześniej, ale są cięzkie i nabrzmiałe. Mdłości raz są raz ich nie ma, ale mniejsze niż były. Rzeczywiście nasilają się gdy jestem głodna. Nadal mięsowstręt.
Sypiam dobrze.
Dzisiaj kryzys z piciem wody, już nie mogę na nią patrzeć i najchętniej wypiłabym z 1,5 litra coli 
Brzuch różnie, ale na niego to już nawet nie zwracam uwagi.
Zdarzają się nam z D. nieśmiałe rozmowy o przyszłości. On czuje, że będzie syn.
Teraz pojechał po kiwi i grejfruty, które jem na umór a których dzisiaj zabrakło w domu.
NAdal prowadzę znikomo aktywność. Głownie ogarniam dom i kręcę się po nim lub nie. Boję się sama iść na spacer bo czasami mam zawroty głowy.
Jutro przyjeżdza moja Mama- nie mieszka w Polsce- więc potowarzyszy mi trochę.
Na następnej wizycie muszę zapytać lekarkę jak ona zapatruje się na tą moją aktywność, żeby mi dziecko na leniwca nie wyrosło 
Ciąża rozpoczęta 3 listopada 2017
LUTY BĘDZIE NASZ!!!!
))
Kolejne dziecko, rodzeństwo... Czemu to tak ciężko zaplanować?...zycie zadaje dużo pytań,ale nigdy nie wiemy co może się wydarzyć. Kolejny miesiąc kolejne starania co prawda,już z mniejszym nastawieniem że się uda,mniej doszukiwania się objaw jak i informacji. Hmm dziwne uczucie przechodzić to raz jeszcze,ale w sumie człowiek już wie co może się dziać jak się może to wydarzyć itd. Ale jednak nadal chcemy wiedzieć więcej...
23 Grudnia.
Pewnie potem mogę nie mieć czasu na uzupełnienie pamietnika
Wiec życzę wam dużo zdrowia jak najwięcej bo jest najważniejsze, cierpliwosci szczęścia i spędzenia czasu w gronie rodziny ☺️
I oby obyło się bez zbędnych pytań 🫠
Bużka 😘🙂
Witam wszystkich na kartach mojego publicznego mierzenia się z własnym ciałem i jego ograniczeniami oraz zarządzeniami fatum i (miejmy nadzieję) przychylnością karmy.
Zgodnie z hasłem "nowy - rok, nowa - ja", postanowiłam nadać moim staraniom o stworzenie fasolki bardziej profesjonalnego charakteru. Dotychczas wydawało mi się, że wystarczy po prostu uprawiać seks bez zabezpieczeń i niczym nastolatka po imprezie, niebawem będę przerzucać w sklepach półki w poszukiwaniu największych rozmiarów.
I tak oto minęły dwa cudowne lata z Mr BTL (big true love), które udowodniły nam, że radosne kopulacje zakochanych, wcale nie muszą wspierać naszych planów prokreacyjnych i natura sama z siebie niczego nie załatwi.
I tak oto zaczęły się studia fasolkologii stosowanej.
Cały grudzień czytałam i dokształcam się w kwestii trudnej sztuki zostania mamą. Okazuje się jednak, iż mimo lat studiów i wielu sukcesów zawodowych, w tej dyscyplinie jestem w grupie totalnych amatorów.
Zatem najpierw startuję z samodzielną próbą odkrycia terminów mojej owulacji i poznania dogłębnie swojego cyklu. Na razie zawsze wiedziałam tylko, kiedy się kończy i zaczyna.
Przeraża mnie tylko to poranne mierzenie temperatury! Niestety nie należę do rannych ptaszków i zawsze ogarniam się w 3o minut przed pracą, jednakże z pomocą ma przychodzić Mr BTL, który od kilku dni regularnie zamiast pocałunkiem, budzi mnie chłodem termometru.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2018, 23:52
Chyba trochę wyluzowałam. Co prawda jestem ledwo po owulce (chyba! ale o tym zaraz), więc nakręcanie może się dopiero zacząć, ale i tak czuję różnicę. Siedzę z laptopem na brzuchu, co do tej pory nie do pomyślenia, bo przecież PROMIENIOWANIE, popijam piwko, a wczoraj tańczyłam jak szalona olewając czy coś tam powytrząsam, czy nie. Chyba nastawił mnie tak parę dni temu pamiętnik innej staraczki. Doszło do mnie, że poświęcając wszystko i uważając ze wszystkim po prostu skazujemy się na sfrustrowanie. Bo jak przykładowo rezygnujemy z wakacji, "bo może się uda zajść", to każda kolejna @ dobija nas podwójnie, bo ze wszystkiego rezygnujemy na marne. I tak w końcu będziemy musiały z wielu rzeczy zrezygnować dla bąbla (bo wierzę, że jednak większości z nas się uda), to czemu wydłużać ten okres? Nie mówię, żeby nagle zacząć dziennie dawać w palnik, ale jeśli np. zarezerwujemy te wakacje i faktycznie się do tego czasu nie uda, to pocieszeniem będą wakacje. A jeśli się uda i trzeba będzie z nich zrezygnować dla ciąży to i tak będziemy najszczęśliwsze pod słońcem. Win win! Wybieram drugą opcję. Wiem, że nie uda się od razu ale nad charakterem trzeba pracować całe życie. Ja zamierzam wyluzować i cieszyć się dniem dzisiejszym! Nawet jeśli właśnie przeszła mi przez głowę myśl, że teraz byłoby idealnie jakbym zaszła, bo zainspirowałoby to inne dziewczyny do tego, żeby wyluzować
Ale na spokojnie, pośmiałam się sama z siebie i tyle. Nie od razu Rzym zbudowano.
Teraz pytanie od owulkę. Ostatnio OvuFriend jakoś tak od razu mi ją wyznaczył, a teraz milczy. Nie powinien jej już wyznaczyć na 12 dc?:

21+3
Oczywiście zacznę od tego, że do wizyty pozostało 15 dni.
Mała fika naprawdę dosyć intensywnie, bo dosyć mocno to czuję. Ostatnio nawet mój M miał okazję poczuć - tak czuć ją nawet przez brzuch. Gdzieś czytałam, że takie rzeczy to dopiero po 23 tc, ale może przez to że jestem "szczupła" to szybciej to czuć, sama nie wiem, ale wiem i czuje że to to.
Brzuch mnie dzisiaj pobolewa tak jak na miesiączke i siku chodzę chyba co 20 minut..
Fikaj sobie tam maleństwo ostrożnie !! 
Niech ten czas leci, a ty maleństwo rośnij zdrowe i prawidłowo!!🤞🤞✊✊ Wierzę, że będzie dobrze!!! 🤞🤞✊✊
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 września 2019, 14:59
18+6
Wszystko wydaje się być w porządku. Bobas rośnie, a ja razem z nim. Czynność serca w normie, waga i wszystkie inne wymiary też. Wiek z usg zgodny z wiekiem transferowo-ostatnio miesiączkowym. Brzuch czasem boli okrutnie, mdłości i wymioty nie odpuszczają. Następne badanie już będzie połówkowe połączone z echo.
16dc
Wczoraj temperatura 36,1, w nocy mocny kilkuminutowy ból podbrzusza z uczuciem kłucia w lewym jajniku..śluz raczej rozciągliwy, dzień wcześniej mocno wodnisty. Dziś skok temperatury do 36,5.. tak się zastanawiam czy to już owulacja??? W zeszłym cyklu owulacja wg temperatury wystąpiła w 21 dc. Śluz w poprzednim cyklu był jakiś dziwny, więc nie jestem pewna na 100% czy owulacja wg była... mój cykl trwa 32-33 dni. Robiłam testy owulacyjne, wczoraj dwie czerwone kreski, jednak druga jaśniejsza- wg instrukcji test negatywny..ale nie ufam im...zakupiłam je przez jakąś stronkę, były dość tanie. Dziś na teście owulacyjnym jedna kreska...
3dc
Te dwa pierwsze dni mogłabym śmiało nazwać powodzią. Dzisiaj już lżej. Cos mi się pozmieniało..
W czwartek moja koleżanka miała zabieg. Diagnoza: puste jajo. Leżała tydzień w szpitalu i nie poroniła samoistnie więc wzięli ja na zabieg.
Czuje sie strasznie. I wcale sie nie dziwie. Doskonale wiem, co czuje.
Tego dnia, co miała zabieg na łyżeczkowanie czekało jeszcze 7!!! Innych kobiet.
Podobno lekarze sa w szoku.
Może niech nie będą w szoku, tylko wcześniej niech działają i wdrażają jakaś profilaktyke/leczenie/badanie a nie dopiero po 2-3 poronieniu!
31 tydzień/ 8 miesiąc
Co u nas? Hm... Aż niemożliwe. Tak szybko, a ja już jestem w ósmym miesiącu ciąży! Czuję się dobrze, choć wczoraj nie było fajnie. Chyba za późno zjadłam śniadanie - w efekcie ranek spędziłam nad toaletą. Straszne mdłości niemal przez pół dnia. Dziś obudziłam się znów ze strachem. Za tydzień zaczynamy remont sypialni, w którym miejsce ma mieć również synuś. Będę wtedy w 32 tygodniu ciąży, a mam nadzieję, że nowy kolor na ścianie i gładzie będą gotowe gdy będę w 34 tygodniu ciąży. Potem zakupy - łóżeczko i komoda. I tu rodzi się pytanie - czy zdążymy ze wszystkim? Ja na czas remontu wyprowadzam się z mieszkania do domu rodziców (ok. 40 minut autem od naszej miejscowości). Zastanawiam się czy już nie zacząć zakupów dla malucha (choćby pieluszki, kosmetyki itd) i dla mnie (np. staników do karmienia - których mam w liczbie zero... Myślicie sobie co to za problem kupić stanik? Ano jak się ma biust 85g to okazuje się, że jest to nie lada wyzwanie). Z plusów - na szkole rodzenia oglądaliśmy kąpiel noworodka (3 tygodniowego bobaska - był uroczy!!!) w wiaderku tummy tubs. Strasznie mi się podobało. Serio! Położna robiła to nie spiesząc się z taką delikatnością i czułością do dziecka. Zaczęła od masażu oliweczką (fajna sprawa uczyła nas go krok po kroku), a dopiero później kąpiel. I to wycieranie ręcznikiem (przy starszym spieszyliśmy się z tą czynnością, aby dziecku nie było zimno), a ona tuliła go w ręczniczku i pieluszce kilka minut zanim nie wyschnął i nie było mu ciepło... Poczułam się spokojniejsza - już wiem co robić
Z minusów - zaniedbała trochę dietę - po prostu nie chce mi się gotować
Pewnie odbije się to na wadze 
29 tc
Witam się w 29 tc. Jeju jak to szybko zleciało!
za dwa tyg kolejna wizyta, mały pewnie będzie ważył ok 1500 gr
fika sobie od rana, kopiąc nogami na dole.
Dziś jadę na plotki do koleżanki, dobrze bo z moją matką nie da się wytrzymać! nic jej nie pasuje, ciągle o coś się czepia. dobrze że z nią nie mieszkam, ale jak przyjadę raz na tydzień na dwa dni to pretensja że nie na dłużej itp. dość mam!
Moj synek dwa dni temu skonczyl 3 miesiace.
To taki smieszek rodzicow kochany
uwielbiam sie z nim bawic,rozmawiac,patrzec jak spi:)
Oskarek strasznie się slini istatnio,wpycha gleboko paluszki do buzi,trzeba uwazac. Nadal jego ulubiona zabawka jwst karuzela nad lozeczkiem,smieje sie do woszacycg misiow I gaworzy. Zaczal interesowac sie tez mata edukacyjna ,smyra raczko wiszace zabawki 
Oskarek zaczal chwytac zabawki,grzechotkin i gryzaki wklada do buzi
trzyma obiema raczkami butelke. Moj zdolniacha 
Budzi się codziennie z usmiechem 
Obecnie nadal przesypia cale noce ale woecej budzi sie na jedzonko. Byc moze dlatego ze jest coraz starszy ?
Nadal karmie piersia ,ale nie moge sie doczekac kiedy Oskarek bedzie mogl sprobowac marchewki lub jabluszka . Sloiczki juz czekaja na Oskarka w szawce 
a dupa tam, nie rezygnuje z kawy, już nie raz sobie wiele odmawiałam, po to tylko żeby potem zobaczyć na teście, że nie było po co. Oczywiście alkoholu nie tykam, ale po za tym co sobie będę żałować. Rosół Małżowi gotuje, popijam ziółka i bardzo się ciesze że na nie trafiłam. Co prawda w ciążę cudem nie zaszłam ale mój cykl mnie zadowala. Dotychczas nawet leki nie pomagały- cykle po 67 dni i organizm świrował, razem z nim moja psychika... Teraz cera wygląda coraz lepiej, no i cykle - pierwszy z ziołami miał 39 dni to prawie o 20 mniej niż ten najdłuższy- owulacja miedzy 22-24 dniem cyklu. W 21 jeszcze progesteron malutki. A teraz w 21 dniu cyklu było już 12,71 wiec myśle że owu była ok 18 dnia cyklu (owu mówi, że nawet 16). Zatem polecam każdej dziewczynie, która ma problem z długościa cyklu. Ostatnie 3 dni nażarłam się kapusty kiszonej, wiec dziś mam gazy, które normalnie wpisywałabym jako objawy ciąży
Któraś dziewczyna też pisała, ze wszystkie już u siebie obserwowała
objawy pasowały tylko ciązy brakowało
czytałąm pamiętniki, chciałam coś komuś skomentować, ale albo otwierała te ciążowe - a na razie co mam się wypowiadać na ciązowym forum... a jak nie to takie co dziewczyny miały kosmiczne problemy i naprawdę każde słowa wydawały mi się albo banałami albo gadaniem jak na temat nic nie wiem...
14 dc
Byłam dziś u lekarza- są dwa pęcherzyki o wielkości 17mm. I już jutro inseminacja
. Dziś wbiłam zastrzyk Ovitrelle i czekam do jutra. Ale żeby o tym nie myśleć to zabrałam się za porządki. Jak to powiedział mój lekarz- jutro wielki dzień
. Trzymajcie kciuki, bardzo proszę
.
Nie wiem czy aktualnie stać finansowo, ale to najlepszy moment na subpopulacje linfocytów bo przeciwciała krążą we krwi. Dobrze by było zrobić poniedziałek-wtorek w labie synevo wykonują a wynik jest na drugi dzień on-line. Cena ok 350-400 zł
Kolejny krok to fragmentacja dna u M bo i jego trzeba wykluczyć.
Wymaz na 3 dziady chlamydia, myco, urea testem PCR
Póżniej helicobakter, bolerioza, homocysteina i badania na krzepliwość.
Później histeroskopia czy nie masz wady anatomicznej macicy ( dwórożna, przegrody, polipy, mięśniaki, endometrium polipowate).
Jak zawsze piszę przyczyna jest trzeba mieć dużo kasy i zaparcia by dojść do tego. Szkoda że 10 lat temu nie było takich miejsc jak te. Ja błądziłam slepo wierząc ginom a niestety. Nie licz za bardzo na zwykłych ginów... szkoda czasu.
Pogadaj z M o tych 400 zł na subpopulacje i poszukaj najbliższego labu Synevo. Oczywiści jak chcesz to mogę ci na pw wysłać dokładnie jakie ma parametry te badanie bo czasem pelęgniarki nie wiedzą o który panel chodzi.
Witam. Przywołała mnie dziś Mordeczka po dluuuugiej przerwie. Więc pozdrawiam Wszystkich
Czas leci szybko... Okropnie szybko, im jesteśmy starsi tym szybciej ucieka. Praca, dom itd.
Tak nie dawno były święta, czekałam na HSG... Dziś jestem po badaniach, po bólach, po dniach płodnych.
Kolejny miesiąc starań. Kolejny miesiąc oczekiwania i nadziei, kolejny miesiąc...
Mam nadzieję, wierzę, że w końcu się uda. BO musi się udać, musi być dobrze.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.