32 dc. Według Ovu 2 dni po terminie @, według moich doświadczeń i obliczeń @ ma przyjść dziś. Obudził mnie miesiączkowy ból brzucha, wczoraj go nie czułam. Myślałam, że to już, ale ku mojemu zdziwieniu @ każe na siebie bardzo długo czekać. Śluz kremowy, plamienia nie mam żadnego, chociaż towarzyszyło mi kilka, a niekiedy 4-5 dni przed @. Ten cykl doprowadza mnie już do szału. Brzuch pobolewa od 23 dc i od tego momentu czekam na okres. Czuję jednak, że dziś się w końcu doczekam i zacznę nowy cykl ze wskazaniem do monitoringu.
No i znowu się zaczęło wariactwo - jezeli tak mozna to nazwać.Czwarty dzien staran a ja juz mam serdecznie dość..mam wrażenie za każdym razem biję jakiś seksualny rekord świata.
Chłop mój zadowolony ale wymięka niestety - już narzeka,że coś taki zmęczony, że w krzyżu go łupie i jakiś taki nie swój.Wczoraj się zapytał czy to moze sezon grypowy się zbliża
Odpowiedziałam, że może to dlatego,że bociany nisko latają i mu zaburzają jego pole biomagnetyczne i przez to te problemy.
Kawę oczywiście żłopię bez pardonu - chociaż dziś mi wyskoczyła porada,że kofeina obniża płodność i napoje gazowane tez mam odstawić.Właśnie,że nie odstawię - do kolacji sobie popijam fantę i jestem cała szczęśliwa.
Ciąża to tyle wyrzeczeń - łącznie z okresem karmienia - więc póki co jestem nieograniczona.To że biorę ten durny Folik codziennie to i tak z mojej strony nie lada wysiłek - bo ja generalnie jestem strasznie niesystematyczna.
Otwartych balsamów, cudownych szamponów,odżywek, witaminek mam całe pudło - czekają na lepsze czasu albo na moment kiedy znowu zapragnę być idealna i zorganizowana.
Także Folik - to mój psychologiczny sukces i spektakularny wyczyn. Dobrze jest.
A z nowości wykupiłam pół działu z podpaskami i tamponami - wszelkie możliwe opcje i rozmiary. Takie różne fajne nowości - kosmiczne wkłady nieprzemakalne, grubość pół mikrometra i perfumowane perfumami prosto od Armaniego. Jestem więc zabezpieczona po wsze czasy.
Zobaczylam też w sklepie pudełko z testem owulacyjnym - pomyslałam sobie - dobra - zobaczymy - ale pudełko okazało się juz otwarte..Niestety jakaś ciekawska Włoszka zapragnęła się dowiedzieć czy ten test na pewno jest w tym pudełku i rozerwała brutalnie tekturę. Ja w przypływie szaleństwa poczełam szukac nowego pudełka..ale za tym rozerwanym wisiały już tylko testy na menopazuę..Nie wiedziałam,że takie testy w ogóle istnieją..zawsze wydawało mi się,że jak kobieta wydziera się na wszystkich dookoła a zaraz wszystkich przytula i płacze ze wzruszenia pocąc się przy tym straszliwie - to to jest właśnie menopauza i tego się nie testuje..A tu proszę..jeżeli czujesz się dziwnie,huśtasz się na emocjach i nawet własny kot patrzy na ciebie dziwnie - zrób sobie test - może akurat to początek menopauzy..
Cudowny wynalazek..idealny na prezent imieninowy..dla mamusi....męża 
Wracając do tematu - na moje delikatne sugestie imienia dla ewentualnego dziecka tudzież dzieci..tak przy okazji,niezobowiązująco - Pan Mąż odpowiedział bez ogródek " Przecież już ZDECYDOWALIŚMY - Alessio albo Alessia i basta".Także przynajmniej tą kwestię mamy z głowy.
to że nam się nie udaje - to bardzo dobrze. Ten okres wykorzystuję na uświadamianie pana Męża co to znaczy mieć dziecko i z czym to się je. Były długoletni kawaler nie zdaje sobie sprawy jeszcze, że dziecko płacze gdy właśnie boli głowa i nie śpi kiedy właśnie rodzic chce spać.Wszystkie procesy fizjologiczne potencjalnego dziecka - zostawiam na deser 
Na razie mówię enigmatycznie,że dziecko to..kupa radości.
I na koniec standardowo - cycki do góry i do przodu!
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2013, 11:57
Nie wierze, że przeżyłam wczorajszy dzień...
Najgorszy pierwszy dzień @ EVER! Bolało mnie wszystko, pół dnia płakałam a pół dnia leżałam i płakałam. Najchętniej pozbyłabym się wczoraj swojego ciała od cycków w dół.
MASAKRA!!!
Dziś drugi dzień @ a moja temp. spadła tylko o pół stopnia (36,65). Nie powinna być niższa?
Wlasciwie to nie wiem co mam myslec i jak wypelniac wykres. Leze chora w domu i biore antybiotyki. Nie mam goraczki ale nie wiem czy i tak moj wykres nie bedzie zaklamany. Dzis 37 stopni. Nie mam zadnych objawow ciazy - ani jednego wiec chyba juz po ptakach. Ovu mi daje 18% szans na pozytywny test ciazowy. No dobra, pozalilam sie
tak na prawde to juz lepiej sie czuje - albo mam lepszy dzien.
Dzis zlapalam sie na tym, ze zaczynam robic plany na przyszlosc i mam chec je realizowac. Skorzystam z tego momentu i zastanowie sie co dalej. Obecnie jestem jeszcze na zwolnieniu lekarskim i wiem, ze lekarz je przedluzy jak tylko bede chciala. Ale tez nie moge tak caly czas siedziec w domu z psem. Mam niesamowita chec zmienic prace. Moze to dobry moment i warto z tego skorzystac? Moze taka okazja juz wiecej sie nie trafi? To bardzo powazna decyzja. Zawsze chcialam zajac sie na powaznie fotografia. Mam caly sprzet u siebie i kilka szkolen na koncie. Zastanawiam sie, czy sie teraz wylansowac. To by mnie uwolnilo od siedzenia godzinami w pracy, ktora mnie denerwuje.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2013, 14:34
Mialam sen.
Glaskalam malutka dzidzie po glowce, a ta glowka to uwielbiala 
Buuuuuu zgubiłam termometr elektryczny szlak by to trafił
.... przyjechaliśmy do cioci na weekend na działkę się zrelaksować i jak pakowałam wszystko do torby to na samą górę położyłam termometr a teraz szukam i niema musiał mi wylecieć
.... jestem zła jak nie wiem co... dobrze że ciocia ma to wzięłam ale ten rtęciowy a bardzo ich nie lubię bo muszę mierzyć przez 5 minut i wydaje mi się że są mniej dokładne.... uffff
Piatek, piateczek, piatus, piatunio! Kocham, uwielbiam! 
Odwalilam cale sprzatanie i inne obowiazki domowe, teraz pozostaje mi relaksik do samego poniedzialku rano! Uff...
Moze jakis seksik gdzies po drodze, zmienilam nawet posciel na swiezutka i pachnaca. @ poszla w cholere. Wygolic sie wiec tylko zostaje i czekac... W tym cyklu na ksiezniczke: bede lezec i pachniec. 
Już chyba wiem skąd te mdłości... skutki uboczne duphastonu najprawdopodobniej. Dobrze, że jutro ostatnia tabletka, bo wczoraj i dziś strasznie mi te mdłości dokuczają.
dzisiaj bawimy się na panieńskim
a za tydzień na weselu 
Jeśli stale masz niską temperaturę ciała i zawsze jest Ci zimno, nawet przy ciepłej pogodzie i w ogrzewanych pomieszczeniach, sprawdź czy nie masz niedoczynności tarczycy. Innymi objawami niedoczynności tarczycy mogą być: suchość skóry i włosów, chrypka, zmęczenie, skurcze mięśni, wysoki poziom cholesterolu oraz tycie i trudności ze schudnięciem.
Madzia trzymam się różnie mam ogromny żal do byłego lekarza i straszną pustkę w środku ....nie umie tego nawet opisać!!!!Lecz pragnienie zostania matką żywego dziecka jest silniejsze ..... w domu nic nie ruszone łóżeczko na swoim miejscu , komoda z ubrankami też wanienka i kosmetyki w łazience , butelki w kuchni itd... wszystko czekało na moją malutką i się nie doczekało
.... teraz czeka na kolejnego bąbelka ....mam nadzieję że się szybko doczeka!!!
Wczoraj byłam u pani psycholog. Była zdziwiona moją prośbą by pomóc mi z emocjami. Stwierdziła, że pierwszy raz przyznałam, że mam jakiś problem. I że chce jakiejś pomocy. A czy pomoże to czas pokaże.
A dziś wkurzyłam się na męża. Pokłóciliśmy się o pieniądze. Ja mam niestety inne zdanie niż mój mąż odnośnie pewnych wydatków. Mam wrażenie, że mój mąż sądzi, że pieniądze spadają nam z nieba. Nie da sobie wytłumaczyć, że nie na wszystko nas stać.
Wieczorem mu uzmysłowiłam, że poziom mojej prolaktyny na dość spory wpływ na to czy nam się uda i żeby darował sobie na pewien czas swoje mądrości, jeśli chce by nasza kolejna próba się udała. Wygląda na to, że facet zrozumiał, że teraz potrzebuję spokoju.
Kurcze, jestem okropna! Obiecałam sobie, że juz nie będę dopatrywać się żadnych objawów!!! A teraz co? Dużo kremowego śluzu i cyk, lampka się zaświeciła. W sumie zawsze przed @ miałam sucho, a teraz po terminie. Piersi dziś zrobiły się dość twarde i tkliwe i wyszły mi dziwne żyły, których jeszcze nigdy nie miałam. Siła sugestii jest potężna... 
I jeszcze jedno: brzuch przestał boleć i o dziwo czuję się teraz nawet dobrze 
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2013, 22:41
Gorąco!!! Uff ledwo zipię, przez moją niedoczynność bardzo źle znoszę upały, kocham lato ale nie aż takie temperatury, wiatrak mi się przegrzał, zasłoniłam w całym domu rolety żeby się nie nagrzewało pomieszczenie i siedzę w tym piekarniku, a na dworze jeszcze gorzej
a witam moje panie:)
mija mi wlasnie 23 dc, objawow nie mam w sumie zadnych, wiec czekam cierpliwie, choc do cierpliwych osob to ja moze nie naleze :)zrobilam juz dwa testy na ciaze wyszly negatywnie , wiem ze byl to wczesny czas, kto wie , moze sie uda , a jak nie to sprobujemy jeszcze raz ,mam juz jedna wspaniala coreczke ma okolo 4 latek i jest moim aniolkiem:)
bardzo bym chciala , miec jeszcze jedno dziecko , zreszta my tu wszystkie chcemy tej malej kruszynki co rozswietli nam twarz:)
pamietam moja pierwsza ciaze , zaszlam bardzo szybko w 1 cyklu z kalendarzykiem , udalo sie , bylam szczesliwa, mimo ze choruje na padaczke balam sie ataku podczas ciazy, nie mialam mimo lekkow jakie bralam mojej kruszynce nie sie nie stalo:) , po paru miesiacach bycia w ciazy okazalo sie ze mam skrzepy w nodze w zylach, musialam byc w szpitalu, klulam sie brzuch do konca ciazy ale sie udalo , urodzilam duza , zdrowa , silna dziewczynke o brazowych jak ja oczach:)

teraz jestem gotowa znow to wszystko powtarzac , byle bym mogla kiedys znow usciskac taka mala kruszynke, jak pare lat temu.
wiem ze wszystkie pragniemy tego samego i taj jak sobie tak samo i wam zycze z calego serce by sie wasze marzenia spelnily, by kazda z was mogla przytulic swoja kruszynke w zyciu
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2013, 23:18
Nie wiem co jest grane.O 3 wróciliśmy do domu.Pierwsze co to poszłam się wykąpać, i gdy się schyliłam aby umyć nogi w klatce piersiowej nagle poczułam dziwny ucisk,który nasilał się przy pochylaniu.Teraz przy oddychaniu czuje silne kłucie.Zastanawiam się,czy budzić Męża i jechać na pogotowie.Miałam już poważne problemy z sercem,ale czegoś takiego jeszcze nie miałam.
Test negatywny...

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2014, 14:09
Wczoraj mecz byl wazniejszy ode mnie. Dzis wazniejszy jest kuzyn, ktory wlasnie przyjechal po auto. Ja to pi....e! Zero inicjatywy z mojej strony bedzie w tym cyklu. Nawet, jesli trzeba go bedzie spisac na straty. Ale na tyle godnosci osobistej jeszcze mam, ze o seks zebrac nie bede!
Ciche dni i foch! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 września 2013, 06:14
Żeby było ciekawie i niestandardowo, to z cykli ok 40 dniowych tym razem mam 22 dniowy 
Pierwszy stymulowany cykl z dupkiem od 16-25 dnia zakończył się w 27 dniu, ale dupek nie wpłynął pozytywnie na wzrost progesteronu. Gin zmienił mi go na luteinę, a ona teraz skróciła cykl do 22 dni. Nie wiem czy to ona tak spowodowała, ale fakt jest faktem, że 22 dni to stanowczo za krótko. Wykres zmodyfikuję dzisiaj jeśli na dobre się rozkręci @. Lutkę brałam 7 dni, zamiast 10. dzwoniłam do gina zapytać się co mam robić dalej. Powiedział, że zakończyć jej branie i od dzisiaj liczyć nowy cykl. O tyle jest to ważne dla mnie, ze w tym cyklu mam brac clo+pregnyl, więc trzeba wiedzieć kiedy liczyć początek.
Tak więc od 3-7 dnia clo, potem pregnyl jesli oczywiście "coś" mi tam urośnie.
Jestem zła, bo wszystko jest robione żeby cykle "naprawić", a za każdym razem są jakieś schody.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.