Kolejna wizyta u lekarza ... Wszystko jest dobrze ;) torbiel jednak sama zniknela, pojawiła sie jednak malutka po owulacji na lewym jajniku ale tez ma sie wchłonąć. Okres przyszedł jak w zegarku z samego rana. Niestety bol był ogromny, do tego ból pleców, głowy, dreszcze i az z tego wszystkiego zaczelam wymiotowac a konca nie bylo widac. W konu ze zmeczenia udalo mi sie zasnac na 2h ale przez reszte dnia chodzilam nie wyspana.. z ciekawych wiadomosci to dostalismy skierowanie do kliniki leczenia niepłodności. Najpierw moj ma sprawdzic żołnierzyki a jezeli bedzie ok to chyba wtedy wezma sie za sprawdzanie moich jajowodow. Niby fajnie,że możemy cos robic w kierunku zostania rodzicami ale mój to raczej nie prędko sie ruszy na to badanie... :(

Kolejna wizyta u lekarza ... Wszystko jest dobrze ;) torbiel jednak sama zniknela, pojawiła sie jednak malutka po owulacji na lewym jajniku ale tez ma sie wchłonąć. Okres przyszedł jak w zegarku z samego rana. Niestety bol był ogromny, do tego ból pleców, głowy, dreszcze i az z tego wszystkiego zaczelam wymiotowac a konca nie bylo widac. W konu ze zmeczenia udalo mi sie zasnac na 2h ale przez reszte dnia chodzilam nie wyspana.. z ciekawych wiadomosci to dostalismy skierowanie do kliniki leczenia niepłodności. Najpierw moj ma sprawdzic żołnierzyki a jezeli bedzie ok to chyba wtedy wezma sie za sprawdzanie moich jajowodow. Niby fajnie,że możemy cos robic w kierunku zostania rodzicami ale mój to raczej nie prędko sie ruszy na to badanie... :(

Nie udało się los nie okazał się tak łaskawy jak zawsze . Ale walczymy dalej jestem dobrej myśli.Wczoraj byłam na kawie u koleżanki, która za miesiąc rodzi bliźniaki.Po drodze zabierałam drugą, która też jest w ciąży bliźniaczej. Czułam się dobrze, bardzo je lubię, życzę im dobrze .Rozmawiam z nimi, doradzam, mówię co ja kupię, co ja wezmę do szpitala. Ale ja nie jestem w ciąży. Nie wiem czy będę, nie wiem jak będzie przebiegać ciążą. Nic nie wiem. Wiem jedno, za dużo planuje. A potem jak coś nie idzie po mojej myśli to ciepię.
Za tydzien owulacja, muszę kupić sobie coś ładnego na starania. Jeśli starać się o maluszka to tylko w ładnej bieliźnie :)

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 29 czerwca 2018, 14:45

39tyg+0dni (zaczyna się 40sty tydzień! 8 dni do porodu!)

Byłam dziś u fryzjera. Włosy pofarbowane i podcięte. Pani fryzjerka stwierdziła, że jestem gotowa na porodówkę. I sama opowiedziała mi swoją historię, że ona urodziła dopiero po 42gim tygodniu. Kurczaki, nie chcę tyle czekać :o) Objawów porodu brak. Za podwójne wizyty w toalecie obwiniam dużo owoców i już się nie łudzę, że to ‘oczyszczanie’. No może od kilku dni mam większe wydzielanie śluzu (co chwila zmieniam wkładkę), ale czy to można uznać za objaw? Może warto, by spróbować seksu, ale szczerze mówiąc, to mi się nie za bardzo chce (niewygodnie…) i widzę, że mąż też się nie kwapi, więc nie będę na siłę cisnąć tematu ;o)

Zwierz buszuje w brzuszku ile wlezie. Pewnie po porodzie szybko zapomnę jakie to uczucie… A w sumie to bardzo miłe (chyba, że akurat chcę spać). Jak za długo siedzi cicho, to pukam/bujam/mówię do niego żeby się ujawnił :o) i robi to! No i te czkawki co chwila :o)

Lęku przed porodem dalej brak (póki co). Tzn lęk jest, ale panuję nad nim i coraz bardziej jestem po prostu CIEKAWA jak to będzie. Sama sobie zadaję pytania: czy to naprawdę AŻ TAK boli (głupie, wiem, pewnie po pierwszych skurczach pożałuję, że wątpiłam)? Ile to będzie trwało? Jak zachowa się mój mąż? W jednej z książek/poradników napisano, że po porodzie, kiedy kładą dziecko na brzuchu matki, to ‘dzidziuś jest mokry i ciepły’. Strasznie bym już chciała tego mojego dzidziusia dotknąć i poczuć to ciepło :o) Moja mama powiedziała, że razem z ciocią były w Smyku i zrobiły trochę zwierzowych zakupów, jak miło :o)

Beta ze środy- 81,16
beta z dziś- 183

uuuuuuuuuuuuuuuf

Waga mi spada i to już o 1,5kg. Ale nie przejmuje się tym, ponoć tak bywa. Co jest dziwne, bo nie wydaje mi się żebym jadła mniej.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2018, 14:49

24dc 9cs

Jestem prawie pewna że nic z tego cyklu nie będzie. Tak na 99%.
Nawet nie jest mi smutno. Pogodziłam się z tym że zostanie mama nie będzie mi szybko dane. Powoli skupiam całe swoje myśli na remoncie i wakacjach. Nie zdążymy załatwić paszportów więc celujemy w Europe. Wybór jest prosty - im taniej tym lepiej.

Musimy spiąć poślady i załatwić sprawę z kredytem. Nie mam w ogóle głowy do tego. Załączył mi się tryb lenia i potrzebuje naprawdę potężnej motywacji by się za coś zabrać.

Ciekawe kiedy przyjdzie @. Czy normalnie koło 30dc czy przez te krwawienia w trakcie mi się przesunie. Ehh...

Ide po ostatni kawałek ciasta do lodówki. Do tego nie potrzebuje specjalnej motywacji :-P

Grzechotka2 Miłość się mnoży... 29 czerwca 2018, 20:01

6t1d

No i proszę. Ciąża ciąży nierówna.

Mdłości.

Tylko dzisiaj wymiotowałam więcej razy niż w sumie w poprzedniej. Ogólnie mam jakieś żołądkowe problemy. Oczywiście wmówiłam sobie, że to coś złego i zaraz piękny sen się skończy.

Kociara5 Niekończące się pole bitwy 30 czerwca 2018, 08:50

Była ta owulacja czy nie była? Nie wiem zadaje sobie to pytanie cały czas. Bardzo się boję ze powstanie torbiel z tak dużego pęcherzyka... mam mętlik w głowie... co ma być to będzie w sumie i tak tego nie zmienię. My kobiety musimy znosić wiele, cierpieć po cichu i pokazywać innym ze jest dobrze bo niedaj Boże żeby ktoś dostrzegł naszą słabość i wykorzystał. Tak, człowiek człowiekowi wilkiem tak bardzo prawdziwe. Ale Cóż by było bez innych ludzi z drugiej strony? ...


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2018, 08:51

4t2d
Nieśmiało przechodzę na fioletową stronę mocy. To jest cudowne, a zarazem niesamowite.
Tak jak wspominałam wczoraj, jeszcze na różowej stronie beta przyrasta prawidłowo. Nieco mnie to uspokoiło, choć nie powiem, że jakoś bardzo. We wtorek planuje iść zrobić badania tarczycy, ponownie betę no i może progesteron. Choć jak badałam go w środę to wynik był super, ponad 40.

Jeżeli chodzi o moje pierwsze objawy ciąży to takim szczególnym było to, że wyszły mi żyły na piersiach bardzo mocno. To było coś co zastanowiło mnie najbardziej. Ponadto utrzymujący się stan podgorączkowy dochodzący w ciągu dnia nawet do 38 stopni, lekki ból głowy i zmęczenie. Oraz naprzemiennie dreszcze z zimna i uderzenia gorąca. Dzisiaj rano obudziłam się np. z uczuciem totalnego kaca. Ból głowy, aż oczy bolą, zmęczenie itp. Raz na jakiś czas czuję bóle okresowe. Jednak są one dużo lżejsze niż podczas standardowego okresu.

Na 14 lipca jestem umówiona do ginekologa prywatnie, powinno być już widać zarodek i słychać serduszko. Natomiast na 24 lipca udało mi się umówić na nfz do babki co ma bardzo dobre opinie. Nie chce przez całą ciążę robić badan prywatnie skoro płaciłam tyle tych składek na ubezpieczenie zdrowotne ;) wolę wydać te pieniądze na inne sprawy. Choć prywatnie pewnie też będę śmigać do lekarza na wizyty. Ale jeszcze sama nie wiem jak to wyjdzie w praniu. Może babka na nfz okażę się na tyle spoko, że nie będzie takiej potrzeby.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2018, 15:47

Ciąża rozpoczęta 1 czerwca 2018

Magic Niemożliwe 30 czerwca 2018, 12:17

Kornelcio ma tydzień:)
Tydzień temu o tej porze tuliłam go od ponad 20min...Taki Malutki,drzałam o niego,bo urodzony na garncy wczesniactwa i dojrzałości. Ale to mój mały rycerz :) dzielnie znosilismy wszystko,bo moje nastawienie psychiczne było bardzo dobre. Nie zalamywałam się kolejnymi "wyrokami". Teraz, od 3 dni jesteśmy w domu. Niespodziewnaie w środę oznajmili,że bilirubina z krwi spadła do 9.2 :) cudnie! Choć bolało mnie serce,że Karolina zostaje,ale oni mieli poważny problem także tak musiał być. Bardzo ciepło sie pożegnaliśmy i zyczylyśmy sobie wszystkiego dobrego w nowej roli :) ale strach powortu zjawil sie w momencie zamontowania fotelika z Konrelciem w aucie. Pocilam się na samą myśl. Jak mnie przyjmą dzieci, jak kornelcia. Mieliśmy drobne prezenty dla nich od niego. To powinno wystaczyc-mowiłam sama sobie. Ścisk żołądka nastąpil jak zaparkowaliśmy pod domem.... wypatrywali nas. Jak szliśmy ulicą moj brak Kuba stał i sie cieszył jakby wrócila z bardzo długiej podróży:) i nagle wyleciały dzieci. Biegła do mnie Lilka i Oliś, ta mało zębów mi nie wybiła tak sie rzuciła na mnie ! a Oliś olał :D szedł do mnie ale zaraz coś go zainteresowalo i tyle :D ucalowalam go :) pokazaliśmy brata :) są zachwceni :)
Kornelcio w dniu wypisu miał 2710g albo wiecej bo juz sie pogubiłam! Ale tyje mi ok.50g na dobe co podobno jest fenomenalne :) ale karmie go jak najczęściej. By mi urósł maluszek mój kochany :)
póki co dajemy rade z naszą trójką. Choć najwiekszy problem mamy z Olisirm bo przywykł do babci i dziadka i nie wypusci ich od nas-taki robi krzyk. Ale nie wolno mu ustąpić także bedziemy walczyc o to by spał z nami.Dsie noce byly ok, na tą usypiał go dziadek... Dzieci bardzo kochają Nelcia bo ciagle go calują i sxiskają :)
A ja...czuje sie rewelacyjnie,powoli odsypiam szpital. Waga leci w doł. wczoraj miałam 72.7 a do porodu miałam 79.7 :) także jeszcze troche mnie czeka zrzucsnia :)

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 30 czerwca 2018, 12:28

21 tydzień
W sumie to bez zmian.. Tylko brzuszek coraz większy.. Ja mam wrażenie że ogromny :-D dwa dni miałam ogromne mdłości, ale za to kręgosłup mniej bolał:-D

Badanie połówkowe wszystko w porządku, Maleństwo okazało się dziewczynką:-D ma 440g.. Taki przyrost to się nie dziwię, że brzuszek szaleje:-D

Dzis wazenie i mierzenie :) waga 78,5 kg :) cos drga.
Cm leca :)
22.05/1.06/11.06/18.06/25.06/02.07
Talia 85/84/83/82/82/81
Oponka 103/103/100/103/101/99,5
Biodra 112/111/109.5/109.5/109/107.5
Udo 67/66/65/64/64/64

Cos tam rusza :) za mna 13 treningow z chodakowska w 3 tyg wiec cwicze w miare systematycznie.

No i dziś 11 tyg stuknęło mojemu synkowi :) Śpi sobie właśnie, ja poprasowałam stertę ubrań i piję kawę. Sama bo mąż ma tysiąc innych zajęć. Jest ponad tydzień na urlopie a ja wcale tego nie widzę. Nie spędzamy czasu razem w dzień wcale. Jeszcze w dzień ok, ale wkurza mnie że wieczorem nie przyjdzie koło 18 już do domu. Ja sama małego kąpie karmię usypiam. Dlatego mogę stwierdzić że macierzyństwo to spełnienie moich marzeń ale inaczej to sobie wyobrażałam trochę. Cieszyłam się na ten urlop, a widzę że się mocno rozczarowałam.
Synek ma już 66 cm długości i zaraz ubranka na 68 będą za małe! :D No ale liczę że przez lipiec jeszcze w nich pochodzi :) Dobrze że jest grzeczny i nie marudzi, nie płacze bez powodu. Taki plus tego "samotnego" macierzyństwa w tym wszystkim. Sorki musiałam się wyżalić. Mężowi jak zwracam uwagę to obiecuje że następnego dnia wróci wcześniej po czym wraca jeszcze później... Nie mam siły się wkurzać ani kłócić. Mam dość wykłócania się o czas dla mnie, dla syna. O wspólny posiłek czy wypitą kawę. Mam dość.

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 30 czerwca 2018, 12:49

16 cykl
17 dc

Witajcie kochane :*

U mnie trochę się pozmieniało podczas mojej nieobecności tutaj :)
M wrócił 1,5 miesiąca wcześniej o od 2 tygodni jest juz ze mną na stałe :D Dzisiaj i jutro będziemy już przeprowadzać się na nasze nowe mieszkanie :D
W tym czasie cieszymy się sobą i naszym szczęściem :) do lekarza pójdę dopiero w sierpniu albo i we wrześniu :)
Trzymajcie kciuki aby w końcu się udało!!

Miłego dnia ❤

Anuśla Musisz dać życiu szansę 30 czerwca 2018, 15:09

Jutro mija 2 lata naszych staran.Nie moge w to uwierzyc,jak to zlecialo.2 nieudane inseminacje, nadal nic nie wiemy. 12 lipca umowilam sie jeszcze na wizyte i to koniec leczenia na jakis czas.Jestem psychicznym wrakiem,trzymam w sobie wszystko kiedy jestem z innymi,a kiedy jestem sama placze.Pytam setki razy czemu nas to spotkalo?Za co?Nikt mi nie odpowie.W tej chwili bardziej mi potrzebny psycholog niz ginekokog.Napisalam do psycholozki od spraw nieplodnosci i czekam na odzew.Musze sie wziac w garsc,przede mna trudny tydzien,kilkudniowa wizyta u szwagierki,ktora kilka miesiecy temu urodziła.Musze dac rade. Dla M.

kamila123 Nadzieja umiera ostatnia 30 czerwca 2018, 18:09

10dc. Test owulacyjny negatyw totalny. Nawet kreseczki nie widać aż dziwne . No cóż trzeba czekac dalej. Ciekawe czy to siemię lniane tak zrobiło.

Alice24 Za bardzo chcę 30 czerwca 2018, 19:32

14 tydzień + 6 dni

Wczoraj w nocy kilka razy obudziło mnie takie dziwne napięcie w podbrzuszu, zaraz nad wzgórkiem. Zero bólu ale jak położyłam rękę to wyczułam jakby coś kulistego i twardego. Po jakimś czasie znów miałam miękki brzuch. Trochę mnie to martwi. Mam nadzieję że to nie są żadne skurcze bo chyba jeszcze za wcześnie. Może to może dziecko się tak ułożyło? Na odczuwalne ruchy dziecka chyba też jeszcze za wcześnie. W ogóle nie wiem czego mam się spodziewać, jakiego odczucia..

Minęło 20 dni, prawie trzy tygodnie. Nie miałam zabiegu. Puścili mnie do domu po kontrolnym USG, wszytko pięknie wracało do normy, tylko ja jakaś pusta w środku.
Gdyby nie Janek byłoby źle, bardzo źle, ale Pan Bóg wie, co robi, nie popełnia błędów, bo to Bóg. Daję mi siłę każdego dnia. Zajmuje moją głowę, żebym nie musiała tak intensywnie myśleć o tym cierpieniu. Czy cierpię? To chyba oczywiste... Nigdy nie zapomnę moich Aniołków.
Fizycznie dochodzę do siebie. Jeszcze delikatnie krwawię, a właściwie plamię. Ten miesiąc po poronieniu nie kochamy się z T. Wizytę kontrolną mam 11 lipca, za niecałe dwa tygodnie, zobaczymy do gin powie.
Nie wiem, czy chce mieć jeszcze dzieci...

19 tc (18tc+5)

Dzień lenia i okupacji kanapy. Za oknem piździ jak na Uralu, na morzu podobno sztorm. Nic mi się nie chce, a że ja staram się być dla siebie dobra to nie zmuszam się do niczego :)
Mam dziś ochotę wpierdzielić konia z kopytami. Co do jedzenia na drodze to nie przyjaciel... Jem, jem i ciągle mi mało.

I tak bytuję sobie dzisiaj leniwie, ale dobrze mi z tym, bo mam świadomość, że za kilka miesięcy wszystko się zmieni :)

A z ciążowego frontu, to od 3 dni z cycków leci mi siara!! Nie jakoś nie wiadomo jak mocno, ale tak kap-kap, a mocniej jak nacisnę sutek. Niby wiem, że to normalne, ale jakoś zdziwił mnie ten fakt ogromnie. Bo szybko to wyjątkowo nastąpiło.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2018, 20:54

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)