http://i31.photobucket.com/albums/c385/ania_/pics/296222_205983772808098_127583850648091_494106_1444923856_n.jpg

I przyjszła .. z miłości, jak widać po dniu. I dość gwałtowanie bo o 3 w nocy po omacku szukałam ketonalu.

Jak dostrzegam - ewidentnie @ mi się poprzesuwała. Po pierwsze bo - ZAWSZE mam w ciągu tygodnia i ZAWSZE trafiało mniej więcej w poniedziałek / wtorek, po drugie bo - w nocy ;) Odkąd pamiętam zawsze zaczynało się około południa. No ale dobre i to - JEST !!

-- > Koniec dobrych wiadomości. <--
Mój Mąż, Pan i Władca .. odebrał wyniki. Nie powalają powiem Wam. Tragedii generalnie nie ma, ale jak tak się dalej prowadzić będzie to d.pa a nie dzieci z tego będą.

Hormony ma w granicach mniej więcej środkowych. Jeden plus. Minus - testosteron wolny na poziomie 11. Norma wg internetu 9 - 42. Szału więc nie ma. Niestety nie doczytałam na szybciocha że powinien jeszcze zrobić testo całkowity, SHBG i inne powiązane. Także nie mamy wielkiego pola manewru ..

No i chłopaki. Kutfa no, chłopaki dość wolne bo ruch postępowy 15%. Norma od 32%. Prawidłowych też nie za dużo bo 4%. Norma od tejże granicy właśnie .. Ilość całkowita 94,4 mln, w 1ml - 33,7 mln. Ruch całkowity 62% (norma od 40%), brak ruchu 38%. 74% żywych (norma od 58%).

Ograniczenie fajek, dieta, koniec z piwkowaniem, mnie stresu i bierzemy sie do roboty.

Ale - żeby nie było tak cudownie, Mąż stwierdził że DO operacji nic ze sobą robić jeszcze nie będzie. Kurwa cycki mi opadły .. Owu mam właśnie na pare dni przed !!! Wizja kolejnego miesiąca z głowy, potem marca jeszcze bo PO operacji, potem pewnie jeszcze jakieś pół roku starań. No japierdoleeee ...

W środę pierwszy zabieg. Muszę się z p. urolożką po tajniaku spotkać, nagadać i mam nadzieje trochę mi go nastraszy.

Poza tym bez zmian.
Wkurw goni wkurw.

Skończyły mi się wyjścia awaryjne. Staram się być miła, grzeczna, opanowana i za chwilę dostaje obuchem w łeb. Na ostatnie moje zaplanowane i usprawiedliwione spóźnienie (15 minut bo M. oddawał krew) dostałam komentarzem typu - to badania robisz pod kątem ciąży? Nie Kierowniczko .. - a co, staracie sie i się nie udaje ?? Aaaaaaa .. ! Kurwa mać, no co ją to do jasnej kurwy interesuje ? To badań sobie zrobić nie można ?

PSA w normie jak się dowiedziałam chwilę temu.
Prostata jak widać ok.
Także wszystko popsute czynnikami zewnętrznymi. A mówię kurwa, nie pij ..


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2015, 09:08

11+6
Dzisiaj miałyśmy badania prenatalne, wszystko jest w porządku 💜
CRL 58 mm co odpowiada 12+2
NB + kość nosowa obecna
NT 1 mm - przeciętność karkowa ok
Szyjka 4,4 cm
💜💜💜

Thinkpink Kolejny miesiąc... 25 sierpnia 2017, 18:42

Wynik z

5 tyg (36dc) (19dpo)

Beta hcg - 1565 mlU/ml

Przyrost 159% .


Dziś 5 tyg+ 1 dni

Pierwsza wizyta u lekarza i jestem załamana. USG pęcherzyk tylko 3mm o ile to w ogóle pęcherzyk ciążowy bo jak stwierdził lekarz jak na takie wyniki bety bardzo on mały. Umiejscowiony jest w nieciekawym miejscu. Dodatkowo na lewym jajniku torbiel 25mm o podejrzeniu ciąży pozamacicznej. Nie dostałam progesteronu ani luteiny. Mam przyjść za tydzień...Myślę że lekarz spisał mnie już ma straty.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b23ba10941b0.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 sierpnia 2017, 20:09

Witam ponownie :) Mam nadzieje, ze tym razem na dluzej. 28.08 wykonalam test. Kreska jest delikatna, dzis mam zamiar powtorzyc. Szybko nam tym razem poszlo, ale mialam jakies przeczucie,ze tak bedzie. 17.08 wyjatkowo czulam, ze mam owulacje nie pamietam zebym kiedykolwiek ja tak mocno odczuwala. Staram sie nie nakrecac, wiem ze roznie moze sie stac. Oprocz meza nikt nie wie. I nie mam zamiaru sie dluzszy czas chwalic. W dzien wykonania testu nie moglam spac strach jest ogromny, staram sie go opanowac,myslec pozytywnie, ale jest ciezko.
Prosze Cie maly Okruszku, zostan u Mamy w brzuszku <3
Test wykonany 10dpo
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/039342093a8c.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2017, 19:48

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5f7b231f6c38.jpg

Taka sytuacja :) pamietnik wam powiedział w sumie zanim ja byłam gotowa :P boję się straaaaasznie, no ale przynajmniej wiem ze poród jest możliwy!

Oczywiście chciałabym nadal dziewczynkę, ale chyba gdzieś w środku myślę ze to chłopak - może lepiej bo wszystko już mam :D tuziny pięknych ciuszków <3 <3 <3 a jeśli będzie chłopak to kto wie, może zaryzykujemy by zrobić wydanie nr 3???

Tymczasem uzbrajam się w cierpliwość, idę do gin ustalić listę leków ale na wizyte ciążową najprędzej po 9tym... trzymajcie kciuki za serducho i byle do połowy listopada gdy zacznę 2 trymestr :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 września 2017, 06:38

36t2d

Termin porodu: 26dni

Ciąża donoszona: 5dni

hchy9n7331bi2osr.png

Odebrałam GBS. Co by nie było za łatwo, wyszedł dodatni :-O Oczywiście KobietaChodzącaPanikaNr1 od razu zadzwoniłam zdenerwowana do gina, no i jego spokojny głos mnie uspokoił. Dostałam na przeleczenie Macmiror, dodatkowo przy porodzie dożylnie antybiotyk. Na szczęście przy cc Małej nic zbytnio nie grozi. Uff.. Ciśnienie w miarę się ustabilizowało. No i na horyzoncie nie widać aktualnie żadnych skurczy, twardnień ani oznak ewentualnego przyśpieszenia porodu. Co mnie cieszy ;-) Chociaż wiadomo - spodziewaj się, niespodziewanego!


Tosinka ma już coraz mniej miejsca, a co za tym idzie jej kopniaczki i wypinanie jest już całkiem bolesne ;-) No i wydawałoby się, że mniej miejsca = mniej ruchów, a tu Panienka ani myśli przystopować!

Jesteśmy z Małżem strasznie podekscytowani i z niecierpliwością odliczamy do przyszłego tygodnia <3 <3

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/40b2b663364e.jpg

========

Wizyta u gina

26.09

==========

Duphaston 3x1
Letrox 125mg 1x1
Cyclo3fort 2x1
MagneB6 3x2
MamaDHA Premium + 2x1
Sorbifer Durules 1x1 (co drugi dzień)
Dopegyt 2x1
Macmiror 500 1x1 (co drugi dzień)

==========

Panie Boże czuwaj Nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2017, 11:43

Justyna27 Nikt nie wie co przyniesie los... 15 października 2019, 02:55

34dc 6cs
Znowu w pracy. Tym razem 8 nocek pod rząd... Ehh trzeba jakoś przetrwać ten tydzień. Rozpoczynam 34 dzień cyklu i wkurza mnie już to czekanie na @. Obserwacja cyklu ma tą zaletę, że można przewidzieć termin okresu niemalże co do dnia, jednak niestety w tym cyklu nie mam zielonego pojęcia co i jak 😒. No ale nic... trzeba cierpliwie czekać a od przyszłego cyklu wrócę chyba do testów owu i termometra. Z nowości, to umówiłam termin u tego gina o którym wcześniej wspominałam. Termin dopiero 18 Listopada. Umieram z ciekawości jak podejdzie do sprawy i co powie.

Turkusowa82 Dlaczego nie ja?? 5 sierpnia 2021, 10:58

31 dc
Chyba 12 dpo (tak wskazuje apka). Czy zrobiłam test ciążowy?? A jakże, w 10 dpo popołudniu i biel aż razi po oczach 🥴 no ale oczywiście dopóki nie ma @ to nadzieja jest 😅😂 w sobotę obudził mnie ból miesiączkowy i już byłam przygotowana na to, że zobaczę w łazience krew ale do tej pory czysto. W ogóle to w drugiej połowie cyklu odczuwałam mocno jajniki, czasami jeden a czasami dwa w tym samym czasie. Tak jak pisalam wcześniej, nadzieja jest w każdym cyklu ale zmieniło się to, że nie podporządkowuje wszystkiego temu, że jest druga połowa cyklu i mogę być w ciąży. Chyba czytałam o tym w któryms pamiętniku, że Staraczka podporządkowuje swoje życie pod ,, ciążę,,. U mnie też tak było, nie napilam się wina, nie chciałam jeździć rowerem, chodzić po górach, nie jadłam sushi itp. bo jeżeli jestem w ciąży to moze to zaszkodzić dziecku. W tej chwili, jak jest możliwość wyjazdu, to jadę. W sobotę zrobiłam 55 km rowerem po górkach, w niedzielę wyszlam na Trzy korony i Sokolicę, napilam się wina (które o dziwo mi średnio smakowało), gdzieś w tyle głowy była myśl: a może się udało, ale czy to że aktywnie odpoczęłam miałoby negatywny wpływ na to?? Wątpię. Na ten weekend atakujemy Beskid Niski 💪 Trzeba żyć i korzystać z tego życia. 😘


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2021, 11:18

37t2d

Ciąża donoszona Hurrra! :-D :-D

Termin porodu 19dni

Planowane cc 9dni

MAMY TO!! <3 <3 <3 Ciąża donoszona. Moja Kochana Kluseczka jest już naprawdę kawałkiem kluseczki, bo na wtorkowej wizycie miała 3180g :-) Już czekamy w napięciu i podekscytowaniu na 8.10. Mam nadzieję, że Mała wytrzyma jeszcze te kilka dni i przypadkiem nie zechce wychodzić wcześniej jak na buntowniczkę przystało :-P

Odstawiam też Duphaston. Nareszcie hahah. Resztę biorę do porodu. Po porodzie zostają napewno witaminy i Letrox. Morfologia pięknie się ustabilizowała, tsh w normie, elektrolity ok. Ciśnienie całkiem znośne. Po wizycie u pulmonologia spirometria w normie.

CC mamy zaplanowane ze względu na stan mojego kręgosłupa i przepukliny w jednym z krążków. Ortopeda odradzał sn, a ja na siłę nic robić nie będę. A przede wszystkim nie będę ryzykować zdrowiem. Wierzę, że tak miało być skoro Tosina nadal leży poprzecznie :-P i męczennicą nie zostanę, że nie urodziłam sn. Dobra, moje Bejbe zostanie wydobyte w myśl panujących opini niektórych MaDek :-P :-P Ale najważniejsze że będziemy MY <3 Całe i zdrowe. Już się nie mogę doczekać.. Jednocześnie powoli myślę, że będę troszkę tęsknić za brzuszkiem i ruchami i tymi magicznymi chwilami. No ale ciiii, nie mówcie Mojemu Małżowi - mam w planach za niedługo rodzeństwo dla Tosi ;-P

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/35de4358c44b.jpg

===========

Wizyta u gina

02.10

============

MagneB6 3x2
Cyclo3fort 2x1
Letrox 125mg 1x1
MamaDHA Premium + 2x1
Sorbifer Durules 1x1 (co drugi dzień)
Dopegyt 3x1

========

Panie Boże czuwaj nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.

4t + 1d tj 30 dc beta 320,1 mlU/ml

Nie mam złotej rady na to jak to się stało. Dla mnie to totalne zaskoczenie i musi trochę minąć żeby dotarło do mnie że to się dzieje naprawde...
Przyznam się że zwątpiłam i odpuściłam. Myślałam że nigdy się nie uda, a jednak cuda się zdarzają. Tyle czasu mineło, tyle wylanych łez, w czerwcu miałam przebijany prawy jajowód, rok temu laparotomie, dwa lata temu laparoskopie.
Kompletnie nie wiem kiedy była owulacja, nie mierzyłam i nie liczyłam, ta ciąża to ogromne zaskoczenie. Po prostu cykl wydał mi się jakiś taki długi, plamień brak a za to mokre majtki hehe zrobilam test w 28 dc ale kreska była tak słaba że nie brałam wogóle go pod uwage. Na drugi dzień dalej plamień nie ma a brzuch chwilami bolał jakby okres był za rogiem...

Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i zostaniemy razem z maluchem aż do rozwiązania.
Dzwoniłam do doktorka, we wtorek wizyta. Przyjmuje na wszelki wypadek luteine doustną 3x2.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a54be2c634cc.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2017, 17:40

10tc+6 (według ostatniego usg 10tc+4)

We wtorek byliśmy na wizycie. Moja największa obawa się nie spełniła - Maluszek rośnie, serduszko bije. Ale łzy popłynęły i tak. :( Mamy podejrzenie, to jest na razie tylko podejrzenie, które wcale nie musi się spełnić - że nasz dzidziuś jest chory. Przezierność karkowa znacznie podwyższona (38mm przy takim malutkim dziecku jeszcze - CRL 3,00cm :(), choć to jeszcze nie ten etap żeby ją mierzyć. Badania prenatalne mam dopiero 5 grudnia. Ale niestety chodzę do lekarza, który jest specjalistą z tego zakresu i powiedział nam o nieprawidłowości, którą zobaczył już dziś. Podkreślając, że to nie musi się potwierdzić, ale jednak... Cały czas modliłam się o to, żeby to dziecko było żywe, a teraz chyba w końcu pora zacząć się modlić o to, by było zdrowe. Wiem, że za wcześnie na żale, ale tak strasznie się boję. I wiem, że kolejne tygodnie będę znów czekać w stresie, tak się o tego Malucha boję :(

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4af005f465c2.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2017, 09:10

12t3d.

Dziś mamy ściągnięty żołądek, czekamy na jutrzejsze USG (godz. 14:50)... także obszerniejszy wpis pojawi się jak już będziemy po.

Co nowego u nas? W sumie to nic szczególnego, żadnych dolegliwości. We wtorek byliśmy w szpitalu, ponieważ położna skierowała nas na konsultację do lekarza. Z racji historii poprzednich ciąż oraz choroby tarczycy jesteśmy sklasyfikowani jako "high risk pregnancy". Lekarz był całkiem w porzadku, ustalił plan działania, czyli co jakiś czas bedziemy się stawiać do szpitala na dodatkowe USG oraz wywiad, czy wszystko ok. W końcu zaczęli coś robić, szczerze mówiąc nie spodziewałam się takich czynności po angielskim NHS, jestem mile zaskoczona.


Pozdrawiam dziewczynki serdecznie ♡

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0e3e00693fe3.jpg

Co do CC - dawno, dawno temu jak byłam małą niespełna siedmioletnią dziewczynką miałam wypadek - potrącił mnie samochód taki większy niż osobówka. Było ciężko... rokowania były różne (wózek, roślinka, upośledzenie umysłowe itp.) Przeszłam dwie trepanacje czaszki. Brr. Jednak poza sporą częścią czaszki z a'la plastiku, kilkoma bliznami i zaburzonym polem widzenia (co mi nie utrudnia życia poza tym, że nie mam prawa jazdy - ale teoretycznie mogę mieć bo kiedyś nawet robiłam :P ) nie odczuwam skutków tamtego zdarzenia. Ha, nawet głowa mnie nigdy nie bolała poza skutkami znieczulenia podpajęczynówkowego (nigdy więcej!)

Z perspektywy czasu, jako w pełni sprawna osoba, jeżdżąca na nartach, z dwoma magistrami, ba! mężatka i przyszła matka ;) mogę tylko stwierdzić, że Pan Bóg jest wielki, a ja jestem jego chodzącym cudem :) Widocznie Bóg miał wtedy dla mnie specjalny plan i pewnie nadal ma :)

Dopiero teraz tamto zdarzenie odbiło się na mnie - neurolog zlecił mi badanie EEG i okazało się, że jednak ta moja stłuczona półkula mózgowa wysyła jakieś niespecjalnie dobre sygnały i uwaga! mogę dostać padaczki (do tej pory nawet mi to przez myśl nie przeszło :| ). Muszę być pod kontrolą neurologa po porodzie (do tej pory w ogóle nie byłam, bo po co?).
No i neurolog jednoznacznie stwierdził, że poród SN nie wchodzi w grę, bo ciśnienie międzyczaszkowe może mi kolokwialnie mówiąc rozsadzić głowę, mogę dostać ataku padaczki itd, zatem no way - będzie CC.
Ech, w gruncie rzeczy to się cieszę, bo jednak mój próg bólu jest dość niski i prawie umarłam przy badaniu HSG, a z drugiej strony przeraża mnie dochodzenie do siebie po CC. No, ale klamka i tak zapadła.

Kupiłam Malutkiej słodkie pierwsze śpioszki, co jakiś czas je oglądam <3 Przełamałam tym lody, bo ciągle miałam opór psychiczny przed kupowaniem czegokolwiek.
Nadal rozglądamy się za wyprawką. Ja za wózkami, mąż za fotelikiem, ale jesteśmy coraz bliżej. Odkryliśmy stacjonarny duży sklep, w którym można zrobić całą wyprawkę, a ceny są niższe niż te same produkty mają na Allegro. Dla mnie bomba :D Chyba będę tam częstym gościem w najbliższych dniach bo to tylko jakieś 3 przystanki od nas.

Znowu wczoraj byłam bliska podróży na IP. Mała na prawdę nie rusza się zbyt energicznie. Stuka delikatnie co parę godzin. Ruszy się ze dwa/trzy razy i cisza :| oszaleję :|
Wczoraj stawałam na głowie - kąpiel, czekolada, zimne napoje, sok, a ona po kilku godzinach przerwy łaskawie się kilka razy poruszyła. Ech... boję się, że przeoczę moment kiedy powinnam interweniować na IP :| ale mój m. jest wybitnie spokojnym, wręcz flegmatycznym facetem (no dobra, muszę to dopisać - poza sypialnią :P) więc może Malutka będzie do niego podobna - moja mama jest załamana taką perspektywą, mi tam ganc egal, bo charakter się częściowo kształtuje przez wychowanie, a na pewne rzeczy człowiek i tak nie ma wpływu ;)
Dopiero koło północy Malutka dała energiczniej znać o sobie. Uff, no to spałam całą noc jak zabita do 8 :)

Do tego wczoraj miałam cały dzień tak twardy brzuch, że Nospa nie dała rady i skończyło się na dwóch czopkach Scopolan, ale dzisiaj jest już ok.

Jutro dodatkowe usg, bo chyba wcześniej nie pisałam, że doktorek w zeszłym tygodniu stwierdził, że mam za mały brzuch, no i prawie zerowy przyrost wagi, a to niedobrze. Już nie będę się rozpisywać o mojej frustracji, że on na wizycie odmówił sprawdzenia wagi Małej i ilości wód, tylko wysłał nas do innego lekarza, bo po pierwsze POWINIEN te parametry sam sprawdzić od ręki (mam podejrzenie, że nie ogarnia w pełni aparatu do usg) żebyśmy się nie stresowali, a po drugie jutrzejsza wizyta to dodatkowy koszt 300 zł wrrr.
Na szczęście dzień później miałam ostatnie badanie AV i wtedy lekarz od ręki podał wagę 660 g (24w4d) i powiedział, że wszystko jest ok, no ale pewność większą będe miała jutro po tym usg.
Fakt, mój brzuszek spokojnie by mógł odpowiadać 4mc, a nie końcówce 6 mc :|


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2019, 13:38

Leksa Ile jeszcze ? :( 27 lutego 2021, 08:07

9 dc, a temperatura wysoka. Jest tak samo jak w zeszłym miesiącu, gdy był cykl bezowulacyjny :( zaczyna brakować mi sił. Czy naprawdę nie zostanę po raz drugi mama? Staram się nie nakręcać, ale to strasznie trudne i to czekanie do czwartku za monitoringiem. Tym razem chyba wybuchnę płaczem, gdy usłyszę, ze nie ma owulacji.

Wczoraj po telefonie z kliniki

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/51674dfdbdf7.jpg

zaczęły spływać wyrazy współczucia

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0f17d0218b5b.jpg

a ja miałam chęć zniknąć z powierzchni ziemi

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/338eb518d088.jpg

Niestety musiałam wczoraj iść do teatru, bo miałam bilety wykupione. Okropnie mi się nie chciało, ale może dobrze, że poszłam. Nie miałam czasu rozczulać się nad sobą. Mąż musiał wyjechać na 1 dzień, więc byłabym sama. A tak, wróciłam padnięta i poszłam spać.

Dzisiaj stwierdzam

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e785a6ddb7d.jpg

przynajmniej ominie mnie testowanie

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/32413c62ffee.jpg

ale co dalej?....


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 grudnia 2017, 10:35

Noo to jak w końcu zebrałam się by kontynuować wpisy to patrzę, a tu jakieś nowe rzeczy się zadziały. Hmm KidzFriend? Ulalala, szaleją ;-)

Bynajmniej może podsumuje trochę ten czas który zleciał (ale pędzi on za szybko!). Nasza Księżniczka ma już (!!!) 3 miesiące <3 Uwielbia się kąpać, od samego początku pięknie przesypia nocki no i niezła z niej gaduła ;-) Jest idealna <3

Zdjęcie zaraz po powrocie ze szpitala

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9784b0358067.jpg

08.11.2017 - Miesiąc za Nami
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9f97e30263ac.jpg

08.12.2017 - Dwumiesięczniak

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/61396a8c562a.jpg

08.01.2018 - Trzy Piękne Miesiące Razem

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f3c686e98f5.jpg




Aaaa no i tak przy okazji :-P

YOgtp1.png


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 stycznia 2018, 22:49

Agiii37 Do trzech razy sztuka 29 stycznia 2018, 17:51

Jutro zaczynam 32 tydzień, długo nie pisałam, bo właściwie musiałam zamknąć wszystkie sprawy w pracy, częściej udzielam się na forum niż tutaj, nie jestem dobra pisarka może to dla tego:)

Jestem już coraz większa, w ten weekend poszalałam trochę z wyprawką mam juz ponad połowę, dorwałam na olx łóżeczko w super stanie, ładnie je odmalowałam i złożyliśmy z mężem w niedzielę,

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5e73ddf39b13.jpg
to kilka naszych ubranek

Tak juz nie mogę się doczekać, jestem taka szczęśliwa że z Łukaszkiem wszystko ok, w zeszłą środe mieliśmy usg cudowny chłopak, waży już 1820 g, jestem wstępnie umówiona na cc po 38 tyg, ale czas pokarze, syna urodziłam w 37, zobaczymy, wrzucam trochę zdjęć.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/094aa902e53f.jpg

Nasze szczęście :)

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0b86403faab9.jpg

Ciuszki całe łóżko, trochę rzeczy muszę jeszcze dokupić


https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1aab819cfc09.jpg

łóżeczko


https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ba68b7021b5a.jpg

Agiii37 Do trzech razy sztuka 2 lutego 2018, 18:13

31t4d

U Nas trochę spokoju, chociaż nadal się martwię trochę mniejszymi ruchami, jak liczę to ok, ale jakoś w tym tygodniu trochę mój synek leniwy.

Mam wyniki z posiewu na paciorkowca, na szczęście jest wszystko w porządku, na razie nie muszę robić żądnych dodatkowych badań.

No i pochwalę się nowym dziełem dla synka, uszyłam śpiworek, taki do wózka i fotelika, mam termin na koniec marca więc pewnie jeszcze zimno może być.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2364ef1205c8.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4b38b8e19cb.jpg

15t0d.

Zaczynamy 16 tydzień:) już nie ma co ukrywać krągłości. Do wczoraj ludzie pytali tylko sporadycznie, czy to ciąża, teraz już masowo zaczęły lecieć gratulacje. Nie powiem - miłe to bardzo :)

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b166f4129be3.jpg

Walentynki spędziłam w pracy... natomiast po powrocie czekało na mnie 100 róż. Małż się postarał ♡

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/37f341c16ad6.jpg

Jutro wolne. Mam w planach w końcu zrobić porządny, dwudaniowy obiad :D może nawet coś upiekę. Ostatnio z tym ciężko... czasu brak.

Buziaki ♡

bondzik007 wszystko będzie dobrze 2 marca 2018, 13:56

16dc

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/eedd6229603a.jpg

To moje testy owu z wczoraj (blada) i z dzisiaj ta ciemniejsza. Nic nie rozumiem. Tempka w górze już od dwóch dni! W środę bardzo spadła, czwartek skok i dzisiaj sie utrzymuje. Wiec? Owu byla, będzie jest czy jak? Śluz płodny był do wczoraj. Dzisiaj go jeszcze nie zaobserwowałam..

I mam wyniki:
Homocysteina 6,86
Wit b12 429
Kwas foliowy 16,52
Tsh 1,713. Spadło z 2,05!:)

Chyba jest okej prawda?
Brałam femibion 0 od grudnia z racji tego ze nie wiedziałam jak te moje wyniki będą wygladac i chciałam tego folianu też trochę przyjmować. Teraz nie wiem czy przerzucić się tylko na swanson czy go do tego zestawu dorzucic?
No i od prawie 3 miesiecy biorę tez buraka.. on tez podobno ma spore znaczenie przy homocysteinie. Nic tylko zachodzić w ciążę ;P

Wychodzi na to, ze moja mutacja nie ma dużego wpływu na metylacje. Może w takim razie ma na krzepliwość tak jak wyczytalam w internetach...?

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)