3 cykl stymulowany:
2-6 dc Clostylbegyt 1x1
14 dc monitoring: dwa pęcherzyki na obydwu jajnikach 24 mm i 22 mm, endometrium 9mm

Działamy 😍😍😍


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 grudnia 2019, 16:31

zakochanaaw A może to pomoże? 17 grudnia 2019, 18:41

Pisze drugi raz moje wyniki bo przez przypadek wcześniej wyszłam z aplikacji i się usunęło 😭 ale się wkurzyłam haha
TSH - 1,78 (0,3-4,2)
Żelazo - 118 (37-145)
Wapń - 13,4 (11,6-15,1)
Potas - 5,0 (3,5-5,1)
Przeciwciała aTPO - 12 (<=34)
MCV - 87 (81-99)
MCH - 30 (27-34)
MCHC - 35 (32-36)
Trombocyty - 315 (150-361)
Leukocyty - 6,0 (3,7-10,1)
Hemoglobina - 13,4 (11,6-15,1)
Erytrocyty - 4,5 (3,8-5)
Hemaktoryt - 315 (150-361)
Feryryty - 47,3 (13-150)

Ten potas mnie trochę niepokoi :/ ale zobaczymy co powie lekarz.
***
Moje tsh z tego roku
Styczeń - 4.19
Marzec - 2,18
Październik - 1,64
Grudzień - 1,78
norma 0,3-4,2
Hmm znów wzrosło? :/ Ciekawe co powie moja gin, niby w normie ale wzrosło może przepisze mi większą dawkę Euthyroxu... A może nic nie zrobi :p nie będę gdybać, poczekam do wizyty.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 20 stycznia 2021, 09:12

Ok, sprawdzilam. Dzis 23dc. wiec to zapewne okres już się rozkręca, poprzedzony kilkudniowym plamieniem. Widocznie tak ma być.

5.12 Progesteron 7dpo - 22,360 ng/ml 🍀🍀🍀
09.12 Beta HCG 11dpo - 36,3 mlU/ml 🍀🍀🍀
11.12 Beta HCG 13dpo - 112,2 mlU/ml 🍀🍀🍀

Sezamku, rośnij zdrowo! <3


7t+1d/ 38 DPO/ 51 DC

Wczorajsza wizyta u doktora B cudna 🥰Widziałam serduszko, główkę, ciałko. Nagrałam filmik z USG (był nawet dźwięk bijącego serduszka) i wysłałam P w ramach prezentu na naszą 10 rocznicę, którą niestety musieliśmy spędzić osobno. Był wniebowzięty - cały wieczór oglądał w kółko te 60 sekund dzwoniąc do mnie co chwilę i dopytując o szczegóły każdej sekundy nagrania 😜😄

Ach i dostałam od niego gigantyczny bukiet pocztą kwiatową 😜🥰Czy można być tak obrzydliwie zakochanym po tylu latach? 😄Jesteśmy słodcy do wyrzygu 😄

Także wczoraj było fajnie.

Dzisiaj strasznie zasmuciła mnie wiadomość od jednej z nas, że serduszko się zatrzymało 😞Dorciu, trzymaj się kochana 😞😞😞Brak słów na taką niesprawiedliwość losu...

16 t 3 d

Wczoraj byliśmy na usg, i pierwsze co to małe pokazało co ma między nogami, a ma całe nic, tak też twierdzi mąż, który dokładnie ponoć widział ten obraz :p Lekarz skomentował, że jak nie urośnie fujarka, to będzie dziewczynka. Wszyscy zadowoleni, bo to byłaby pierwsza dziewczynka w rodzinie! U męża siostry znowu chłopiec. My dla chłopca nie mieliśmy imienia, a raczej mieliśmy, ale problematyczne :P będzie zatem Zofijka :) czekamy na potwierdzenie na połowkowym :)

Tak odnośnie mojej wizyty to po kilku godzinach zobaczyłam dopiero że lekarz dodał kilka uwag do mojego usg. Są zapisane na kartce, ja ślepa tego nie widziałam 🤦🏻‍♀️

Trzon macicy przodozgięty
Echo endometrium symetryczne
Przydatki sonograficzne prawidłowe
Jajnik lewy z pęcherzykiem dominującym 16mm
Zatoka Douglasa wolna
Narząd rodny sonograficznie bez nieprawidłowości
Endo. Thickness 6,21mm (czyli pewnie grubość)

Czekam na czwartek 😉

<3 18 tygodni i 1 dzień <3

Od niedzieli jestem z Jasiem u Mamy. Dzisiaj wracamy do domku, w sumie zaraz będę się zbierać. Jaś śpi, więc będę mogła na spokojnie się spakować i jeszcze pozmywać Mamie.
Bałam się bardzo tej naszej wycieczki, pierwszy raz jechaliśmy sami w taką dłuższą trasę i Jaś pierwszy raz miał spać w innym miejscu niż swoje łóżeczko.
Przetrwał to wszystko bardzo dobrze :). Spało mu się nawet lepiej niż w domu ;), zasypiał ok 22 i budził się na karmienie dopiero ok 5 rano.
Udało nam się obskoczyć wszystkich z zaproszeniami na chrzciny :). Jaś stanął na wysokości zadania :D, do wszystkich się śmiał i dawał brać się na ręce, więc rodzina zachwycona :).
Chyba zakochał się w mojej Siostrze :D. Tak ją zaczepiał, gadał i śmiał się :). I dobrze :) w końcu to będzie Jego mama chrzestna, jakby nie było będzie trochę jej :).
Spędziliśmy trochę czasu u Siostry, jej córcia jest urocza :) taka malutka :). Co prawda ma małe problemy z brzuszkiem, ale poradzą sobie :).

Mój przyjazd był bardzo potrzebny naszej trójce: Mamie, Siostrze i mi. Mama nacieszyła się Jasiem, Siostra mogła liczyć na rozmowę ze mną i wsparcie. A ja w końcu wyszłam trochę do ludzi :).

Muszę robić tak częściej :)

27dc.
Dostałam ofertę pracy, która bardzo mi się podoba, ale ma jedną wadę- umowa jest terminowa, na pół roku 😭 z jednej strony chcę spróbować, z drugiej strony rozsądek przypomina, że jeżeli udałoby się zajść w ciążę pod koniec umowy to nici z macierzyńskiego itd 😔
ehh, a jak jest u Was? Jesteście zadowolone ze swojej obecnej pracy czy niekoniecznie, ale nie szukacie ze względu na starania?

MamaAlicji Rodzeństwo dla Alicji ❤ 18 grudnia 2019, 07:17

6 tydzień (5+1)

To już jutro! Masakra, nie mogę się doczekać! Czy tam ktoś faktycznie jest? Czy ma się dobrze? Boziu oby tak 🙏 jeszcze tylko jeden dzień ❤
Muszę ogolić nogi i się ogarnąć, bo pójdę na kolejne najważniejsze spotkanie mojego życia. No normalnie jakby miała taką moc to przyspieszyła bym czas.
Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze!

MamaAlicji Rodzeństwo dla Alicji ❤ 15 grudnia 2019, 08:53

5 tydzień (4+5)

Jest niedziela. W końcu dzień wolny. Nie to żebym się wyspała..nie, nie. Odkąd jestem w ciąży to pobudki są nawet w środku nocy. Dzisiaj była np 3:00..a po 6 już nie zaśniesz. Z Alunią było tak samo. Przeleżałam do 7, umyłam włosy, nastawiłam rosół, a teraz zrobiłam sobie kawę i siedzę. Swoją drogą jak to faktycznie człowiek zmienia się przy drugiej ciąży. Np kawa. W pierwszej ciąży wyobraźcie sobie, że po raz pierwszy kawę wypiłam dopiero pod koniec ciąży, bo już tak mi się chciało, a tak to przez praktycznie 9 miesięcy nie wolno, bo przecież kawa to zło. Teraz pije jedną kawę 3w1 dziennie. Nie wczuwam się też tak w każdy objaw, po prostu tak ma być. Jakoś lajtowo narazie do tego podchodzę. Oby było tak dalej.
Dzisiaj mam plan żeby odwiedzić teścia. Pewnie mężowi się nie zechce, ale postaram się to wyciągnąć. Niech Aluśka jedzie do dziadka. Oczywiście o ciąży narazie nie mówimy. Czekamy do czwartku, to już tylko 4 dni!
Tak w ogóle wczoraj moja mama widziała na laptopie ostatnio wpisywane strony i wyświetliło jej belly..A ona do mnie z usmiechem czy jestem w ciąży, bo jej się jakiś kalendarz ciąży wyświetlił 🤦‍♀️ na to ja nie wiem dlaczego nie mogłam powstrzymać uśmiechu i tylko powiedziałam nieee, zaczęłam zbierać papierki po cukierkach i poszłam do kuchni zmieszana. Na to mama czy planujemy czy było nie planowane, to powiedziałam jej, że nic o tym nie wiem i uciełam temat. Fak. Pewnie i tak się już domyśla. Jeszcze chwilę i będę trąbić o tym całemu światu! Aby do czwartku, chcę mieć to czarno na białym.
Żabku jeszcze chwilę i mama cię w końcu zobaczy ❤


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2019, 07:18

MamaAlicji Rodzeństwo dla Alicji ❤ 13 grudnia 2019, 19:40

5 tydzień (4+3)

Długo biłam się z myślami czy zacząć tu pisać. Momentami bardzo denerwuje mnie ta strona, bo mam dosyć ciągłych porównań, bo ta ma taką betę i progesteron a ta taką i jeśli ta poroniła to dlaczego ja mam mieć zdrową ciążę? Przecież to paranoja. Dlatego staram się nie wchodzić na forum, nie czytać pamiętników. Żeby nie schizować, nie stresować. A tak w ogóle jak mnie drażnią kobiety, które gdy dowiedziały się o ciąży latają ciągle na betę..ludzie. Chociaż może to moje hormony też tak na mnie wpływają, że byle co mnie denerwuje.

Co do ciąży. Pierwszy test zrobiłam 6 grudnia w Mikołajki. Jakież było moje zdziwienie kiedy 9dpo na teście ukazał się cień cienia. Myślałam, że sobie wkręcam. Ale nie. Każdego kolejnego dnia kreska ciemniała i beta również to potwierdziła. Jak narazie wiemy o tym tylko ja i mąż. Czekamy do wizyty 19.12 żeby powiedzieć innym. Chociaż nie wiem dlaczego. W ciąży z córką zaraz po zrobieniu testu wszyscy wiedzieli. Ale no właśnie. Bo człowiek naczytał się przez ten czas tyłu historii, głupot, że teraz boi się cieszyć własnym szczęściem, tym bardziej, że się ono nam należy do cholery. W styczniu minie rok odkąd zdiagnozowano u męża raka. I daliśmy radę! Dlatego teraz powinnam się cieszyć podwójnie, a nie zamartwiać. Chociaż powiem szczerze, że jakaś taka spokojna jestem, że wszystko będzie dobrze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2019, 07:18

MamaAlicji Rodzeństwo dla Alicji ❤ 14 grudnia 2019, 07:34

5 tydzień (4+4)

Jest sobota, a ja standardowo do pracy. Dobrze, że chociaż niedziela wolna. Dzisiaj pierwszy poranek od kilku dni gdzie nie robiłam testu ciążowego chociaż jeszcze kilka mi zostało. Wychodzą 2 tłuste krechy więc już dość. Trochę martwię się, że mam tylko delikatne objawy, a później myślę STOP. Jesteś dopiero w 5 tygodniu. Z Alicją mdłości zaczęły się w 7 i trwały aż do 11, więc spokojnie. Jeszcze się zdziwisz. Poza tym zamówiłam dla córki koszulkę z napisem SUPER SIOSTRA żeby w taki sposób powiedzieć o mojej ciąży rodzicom i teściom. Oczywiście obawa jest, że może pochopnie to kupiłam, ale będzie wszystko dobrze. Żabek na pewno ma się dobrze.
Jeszcze tylko 5 dni do wizyty!


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2019, 07:19

aster Plan B. 18 grudnia 2019, 08:12

15 dc
Uff mamy wyniki męża.
Uplynnienie : niezupełne (?)
Koncentracja 22,7 norma >15 [Było 7,2] wow!
Żywotność 72% norma >58 [Było 63%]
Ruch A+B 25% norma >32 [Było 27%]
Ruch A+B+C 35% norma > 40
morfologia 1% norma > 4 [Było.0%]
HBA 64% norma >80
Fragmentacja DNA 4,19% norma >15%
Niepełna kondensacja chromatyny 15,46% norma <15
Rozpoznanie: AsthenoTeratozoospermia

Hmm.. polowiczny sukces
Morfologia nadal zła, ALE zadziałał czynnik psychologiczny :) wiecie, różnica między na przykład 2-3 to nie to samo co między 0-1. Było nic, a teraz wiemy ze w próbce był ten 1 zdrowy, gotowy zawodnik! Jest COŚ! A, że ilość podskoczyla 3 krotnie, to szanse jakieś realne są :)
Wygląda na to ze już po owu, robiliśmy co w naszej mocy :P teraz pozostaje czekać do Nowego Roku, zobaczymy jak się zacznie - nowymi nadziejami, czy starym rozczarowaniem...


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2019, 08:20

35+5
Z mala wszystko ok, fika w brzuszku, ale siedzi bardzoo nisko, stad te moje bole. 3go stycznia mam sie stawic juz spakowana na szpital-tak więc odliczamy.

Niech ten czas leci, a ty maleństwo rośnij zdrowe i prawidłowo!!🤞🤞✊✊ Wierzę, że będzie dobrze!!! 🤞🤞✊✊

Niepogodzona To był bardzo Trudny czas 18 grudnia 2019, 08:36

Część wyników już spłynęła, mniej więcej połowa. Napiszę Wam w skrócie, a jak będzą już wszystkie dokładnie je wypiszę.
przeciwciała tocznia ujemne,
kardio Igm Igg negatywne
homocysteina w górnej granicy normy
białko s w normie
bialko c - poniżej normy - 53% przy normie od 74% - to chyba mój winowajca
reszty niestety nie pamiętam, ale wszystko było w normach.
hematologa mam umówionego na 13/01, liczę, że wszystkie wyniki zdążą nadejść.
dzisiaj monit, czy pęcherzyki pękły.

postanowiłam, że jak teraz nic nie wyjdzie to na styczeń może i na luty robię przerwę. chcę pokonsultować wyniki, porobić więcej badań. odłożyć trochę grosza.
się zobaczy co będzie dalej. jak na razie walczę z delegacyjnym przeziębieniem. wyłożyło mnie dzisiaj masakrycznie;/ spadek odporności gigant :(

edit. już po monicie. 1 pecherzyk pekl, z drugiego zrobila się torbiel.
zalecone leki: 12 dni 200mg luteiny, 4 mg estrofem.
Pani doktor potwierdzila, ze to bialko c jest przyczyna moich poronien. poczekamy jeszcze na reszte badan sprawdzic, czy jest tylko ta jedna przyczyna, czy cos wiecej.
na dzien dzisiajszy jestem wkurzona. wystarczylo by podac zastrzyki z heparyny, a moje Aniołki by żyły...
z drugiej strony boje sie, ze jest cos jeszcze. to bylo by zbyt proste...


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2019, 16:31

sunrose Macierzyństwo po 40 16 stycznia 2020, 12:24

I po operacji.. samopoczucie w porządku, czuję się tylko nieco osłabiona i niestety mam problem z głosem. Trochę czuję się zawiedziona bo widziałam jak inne pacjentki mówiły świetnie po operacji a ja nie. Operował mnie uznany chirurg ale jak widać nie zawsze wszystko wychodzi super. Nie ma uszkodzenia nerwów, jest lepiej ale powrót do pełni głosu może potrwać kilka tygodni. Ile dokładnie nikt nie wie. Byłam u foniatry, zrobił badanie fiberoskopowe, średnio przyjemne :/ nic niepokojącego nie wyszło na nim, jedynie podejrzenie obrzęków w okolicy nerwu, przepisał leki. Teraz dni płyną mi leniwie w domu, nigdzie mi się nie śpieszy ale też jeszcze nie jestem w pełni sił. Powrót do pracy dopiero za kilkanaście dni :)

aster Plan B. 12 grudnia 2019, 10:38

Ciężki temat...
Dzisiaj usłyszałam, że w Polsce rusza inicjatywa "aborcja bez granic". Organizacja, która pomaga w realizacji aborcji tutaj, lub za granicą i pomaga je sfinansować. Niezależnie od powodów...
Nie chcę wchodzić w moralne dylematy, nikogo nie potępiam, staram się nie oceniać, bo sytuacje w życiu bywają bardzo trudne. Jednak coś mnie ukłuło w środku...
Mam wrażenie, że od kiedy mamy "dobrą zmianę" organizacje prokobiece skupiają się głównie na temacie aborcji. Oczywiście, bywają sytuacje dramatyczne i w takich jestem całkowicie za ochroną kobiet i (państwową) opieką medyczną dla nich. Żeby zaoszczędzić im cierpień. Ale hasła typu "aborcja jest ok!", "czy moje ciało mój wybór" wzbudzają we mnie sprzeciw. I tak, zdaję sobie sprawę, że nie jestem obiektywna, bo aktualnie moim największym marzeniem jest urodzenie dziecka.
Ale szlag mnie trafia, kiedy stare dziady mówią, że nie można finansować invitro, bo nie wszyscy podatnicy popierają ta metodę. Nosz kur... a czy ja popieram wszystko, na co wydaje kasę nasz kochany rząd? A zasłanianie się naprotechnologia jest po prostu śmieszne, bo wykonanie podstawowych (!) badań diagnozujących niepłodność kosztuje od kilku stów do kilku tysięcy!!! Bez dofinansowania! Pal licho jak ktos jest bogaty, idzie do kliniki i może sie leczyć. Ale mało jest ludzi, których nigdy nie będzie to stać?? Czemu organizacje feministyczne pomijają ten temat? Czy to nie jest kwestia decydowania o własnym życiu i równych prawach kobiet?
Eh... musiałam to wyrzucić bo frustracja we mnie narasta od tych ciągłych niepowodzeń :(

Wróciłam na OF w nadziei że będzie mi dane jeszcze powalczyć o przejście na BBF...
Ale to pieśń przyszłości, bo dziś numer jeden to Marysia ❤️

Jestem na ginekologii, a Marysia na patologii noworodka. Jeszcze jej nie widziałam od sali operacyjnej 😔 ma wspomagane oddychanie (ale nie respirator) i leży sobie w inkubatorku podpięta pod rurkami 😔 ma też lekką odmę płucną - podobno reakcja wcześniaka do ogarnięcia.

Wg koleżanki z łóżka obok (też po cc) śmigam nieźle oo cesarce. Nie wiem, bo boli mnie brzuch mocno i ani podwójne dawki morfiny i ketonalu wczorajsze ani paracetamol jakoś zbyt nie działają, ale postawiłam sobie za cel że muszę być mobilna to szybciej wrócę do normy.
Na razie tyle, bo muszę powalczyć ze strzykawką i piersiami 😔

14 dc
Śluz płodny jest, 2 dni temu pęcherzyk ładny na prawym jajniku i współżycie tez było. Natomiast nic z tego nie wynika, bo ciąży w tym cyklu i tak nie planuje. Byłam 2 dni temu na podglądzie i endometrium 7mm - do owulacji co prawda zostało jednak trochę czasu ale doktore niezadowolony- chce wspomóc to endo w sztucznym cyklu. Dostałam Estrofem i od 2 dnia miesiączki mam zacząć brać i w 10 dniu na podglad. Zgodnie z moimi obliczeniami to wypada okolo 10 stycznia. Oczywiście liczę to kilka razy dziennie ale nie chce być inaczej. Dopiero dziś pewnie będzie owulacja, okres w sylwestra (cudownie, marzenie!), wiec 10 dc wypada 10 stycznia. Oszaleje chyba z tym czekaniem. Miałam mniej myśleć o transferze a myśle więcej. Nie mogę niczym innym zająć myśli. Wegetuję i odliczam dni. Praca codziennie się ciągnie do granic możliwości. Byle tylko przeszły święta i wtedy to już będzie kwestia dni. Matko, powinnam się ogarnąć, naprawdę co ja ze sobą zrobię w te 10 dni po transferze? Gdzie moja cierpliwość? Boże dopiero pol godziny po 10 a ja już mam wrażenie ze tu siedzę 10 godzin! Naprawdę gdybym się zajęła robota to byłoby mi łatwiej, czas mijałby szybciej a nie tylko spoglądanie na zegarek i błaganie o koniec męki.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)