anemic Wielkie chcenie ... 17 stycznia 2020, 14:07

Jezeli noe drze sie przez.80% nocy, to spi i budzi sie o 4 i juz nie spi. O 6 wstajemy. W tym tyg bywala u mijej.siostry bo zlobek zamkniety (ferie), ucina tam.sobie drzemke i tej planowej nie chce robic w domu wiec i ja nie mam szans sie zdrzemnac. Dzisiaj to samo. Siedze i becze i zastanawiam się jak prztrwam do wieczora. No chyba ze zasnie o 16, wtedy nawet wieczor nie bedzie wybawieniem.

Pinka. Piąty transfer 17 stycznia 2020, 17:04

17dc

Znów odliczam. Troche mnie nie bylo tu, ale odsapnelam. Jakie wieści u nas?
Mam mutacje MTHFR i PAI 1. Doktor F twierdzi ze moze ale nie musi to wplywac na problemy z plodnoscia, za to moze tlumaczyc poronienie w 17tc. Dostalam leki, ktore mam brac non stop i jesli jestesmy gotowi to robic transfer. Wtedy od dnia transferu brac heparyne i jeszcze jakis lek (nie pamietam nazwy).

Przygotowujemy sie do transferu naszego ostatniego mrozaka. Zrobilam cytologie bo jej waznosc wygasla i umowilam sie do kliniki. W lutym powinniśmy miec transfer. Nie napalam sie zbytnio.

Poza tym nawet dobrze sie trzymam.

Sandra02 Mam dość.. 6 lutego 2021, 22:35

No i dopadł mnie smutek, okropnie potworny smutek. Siedzę w kącie i płaczę, po cichutku aby nikt nie usłyszał. Ten ból, ten nieznośny ból po stracie Maluszka 😭 Nasz Maluszek za dwa miesiące byłby z nami... 💔

PONIEDZIALEK
Wiem że trzymalam w niepewności, ale dopiero dziś dane mi było się coś więcej dowiedzieć 😊
Więc tak. Czuję się bardzo dobrze, nawet nic przeciwbólowego nie potrzebowałam. Punkcja sprawnie poszła, po godzinie juz wychodziłam z sali 😊
Mamy 12 komórek, z czego 11 dojrzałych 💗, zaplodnilo się 8 💗💗💗 teraz niech dzielnie walczą! W czwartek będzie 5 doba i chyba wtedy będę znowu dzwonić i pytać jak tam 😁 kciuki teraz mega potrzebne ✊✊✊

Problem startu u swojego lekarza lub u "cudzego" rozwiązał się sam. Otóż, kolejny okres (błagam - nie przyłaź mendo, okaż się być zdrową ciążą), jeśli się pojawi, pojawi się 31 grudnia. W takim razie stymulację należałoby zacząć od 1 stycznia. Pierwszy podgląd wypada wtedy 5 stycznia - w niedzielę. I o ile może nawet klinika byłaby otwarta, tak wątpię w otwarcie lab, żeby sprawdzić poziom estradiolu i progesteronu. Oczywiście zawsze możemy jechać na podgląd 4 stycznia - w sobotę, a potem kolejny podgląd za 2 dni wypada 6 stycznia - w poniedziałek, który jest ustawowo wolny od pracy. Nie chcę ryzykować podglądu co 3 dni. Za pierwszym razem miałam podgląd co 2 dni, a i tak olewcze podejście przypadkowego lekarza doprowadziło do wysokiego ryzyka hiperki. Dlatego startujemy z końcem stycznia. Czy w takim razie łapię się na styczniowe podejście z Esperanzą i Anuślą? :D

Skontroluję sobie jeszcze poziom wit. D3, B12 i kwasu foliowego.

Dieta mi obrzydła, raz na jakiś czas jem coś słodkiego. Z cukrem. Białym, prostym, najgorszym. Wcześniej tak nie miałam, a teraz wychodzi, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Bez diety byłam w stanie nie jeść cukru, ciastek, czekolady. A teraz jak mam jeść pod linijkę - no kurde dużo mnie to kosztuje, żeby czegoś nie pochłonąć. Mężuś traci centymetry, ale nie kilogramy, czekamy na podpowiedź dietetyk.

Marzena1988 Czekamy na CUD ... 18 grudnia 2019, 13:26

A ja tej nocy miałam taki dziwny sen, mój nieżyjący ojciec pyta się mnie tak "dobrze, Ci tak bez dziecka?" i się obudziłam, miałam aż gęsią skórkę
. Mógłby się tam na górze za mnie wstawić, może by mogło. Tyle lat już się staramy, od lekarza do lekarza , aż w końcu klinika, pierwsze IUI, test dopiero w poniedziałek mam zrobić, a cały czas czuję silny ból miesiączkowy i mokro w bieliźnie,l latam jak opętana sprawdzać czy to @.

Ostatnio czas mi szybko leci.
Wczoraj pół dnia siedziałam na badaniach okresowych ale przynajmniej odpoczęłam od pracy. Nawet szybko wszystko załatwiłam jeszcze zdążyłam wybrać się na miasto i kupić prezent pod choinkę piżamy dla mojego.

Dziś owulacja ostatnia owulacja podczas moich ostatnich starań. Nie nam żadnych objawów. Ani boli ani niczego wszystko znikło nagle.
Mój uparł się że chce czekać do tego dnia 💗 ale myślał że to wczoraj 😁
Ale co tam jak wiem że naturalnie szans brak. Fajnie wczoraj mąż gadał.do mojego brzucha. Chłopaki pospieszcie się aby ivf nie było. Musicie teraz doczekać tyle czekałem, to musicie mnie wysłuchać....... Haha śmiałam się jak.nie wiem co.
Też bym chciała taką nadzieję przy takich wynikach.

Dziś wypisałam.urlop.na 27. Tego dnia się dowiem.czy już rozpoczynam.
Ciekawe czy @ przyjdzie o.czasie czy będę czekać kolejny cykl. Zobaczymy.
Chce być spokojna ale czuję ten stres.
Boję się jak diabli. Czy to normalne.
Boję się że mało komórek będę mieć.
Że z takim nasieniem mało się zaplodni a jak cos będzie to nie da rady do blastki.
Że mój organizm zwalczy zarodek.
Masakra. Skąd ten strach i obawy.
Ale jestem neutralna widzę siebie jak widz jako osoba przyglądająca się z dala swojej osobie.

Dziś ostatni raz mam odczulanie. Tylko mam jak najmniej jeść nabiału i soi aby alergia nie wróciła.
Akumpunkture mam jeszcze 3 zabiegi i kończę.
Bo potem nie będzie jak jeździc.
Muszę powtórzyć amh jak będę robić badania do stymulki bo mam ważne do 20 stycznia a wolę teraz zrobić niż po stymulacji.

Ten czas za szybko leci. Nie myślałam ,e 3 miesiące tak zlecą.
I teraz jestem pewna że cykle posypały mi się albo przez encorton albo intralipid albo to i to. Ale to nie ważne. Teraz ovu ciągle mam 13 dc.

Co fajne kupiłam w lipcu testy clearblue.
Miałby być bardzo skuteczne a już 3 raz pomyłka . Zrobiłam.10.dc buzia migająca że to.juz ovu a zwykle testy z allegro biała.krecha.
Okazuje się że testy z allegro są najlepsze.
Dziewczyny módlcie się za mnie.
Bo to ostatnia próba aby mieć potomstwo. Nie wiem.ile.finansowo.wydolam ale.szybko.moge się pożegnać.macierzystwem
Czekam na cud w.poataci ivf. Po inaczej tego.nie nazwę.

Marzena1988 Czekamy na CUD ... 9 grudnia 2019, 13:05

09.12.2019r. dzisiaj miałam zaplanowaną wizytę w klinice. Już na wizytę jechałam z przeczuciem, że dzisiaj może dojść do owulacji a tym samym wykonaniem zabiegu IUI. Nie myliłam się, podczas badania doszło do pęknięcia jednego z dwóch pęcherzyków. Więc podjęliśmy decyzję z lekarzem o szybkim IUI 😁 tak więc czekamy co to będzie za dwa tygodnie, jaki efekt końcowy IUI pierwszego naszego podejścia. Trzymajcie dziewczyny kciuki ☺️. Koszt IUI 850zl

Mam ochotę krzyczeć CHCĘ BYĆ WRESZCIE W CIĄŻY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No kiedy w końcu, kiedy????

zakochanaaw A może to pomoże? 18 grudnia 2019, 14:27

Dziś mam 13dc.
Bolą mnie jajniki ale one mnie często bolą, postanowiłam codziennie robić testy owu i sobie je wklejać do zeszytu i tak też robię. Wróciłam przed chwilą z pracy i oczywiście poszłam siknac na test i prawie identyczne kreseczki wyszły, zdziwiło mnie to przecież dopiero 13 dc.... Zrobiłam sobie z tego samego moczu Clearblue i wyszła uśmiechnięta minka co w tym modelu testu oznacza szczyt 😳 czyli na dniach powinna być owulacja... (Jeśli dojdzie do niej ostatecznie)... Jestem zła.. i jest mi smutno... W sobotę mam wizytę u ginekolog i miałam nadzieję, że zobaczy czy są pęcherzyki, jakiej wielkości i czy według niej jest szansa na owulację... Ku*wa... Ehh mam nadzieję, że jeśli będzie ta owualcja to że coś zobaczy chociaż gin by to potwierdzić...

Dziś beta 25,55 spada ale myślałam że będzie już mniej niż 5 jutro jadę do gina na USG i ewentualnie będziemy wywoływać miesiaczke

13 ms starań, 11 cs, 6 dc

Wczoraj byłam na wizycie u gine. Obraz na usg troszkę dziwny, ale w normie. Endo 7 mm, w lewym jajniku pęcherzyk 10 mm, w prawym 9 mm. Wygląda na pozostałość, jakiś przetrwały pęcherzyk z poprzedniego cyklu. Podobno to się zdarza. Dostałam zielone światło na zastrzyki. Także wczoraj poszła pierwsza fiolka Gonalu. Jestem lekko podniecona tymi zastrzykami, ale mam jakieś dziwne niewyjaśnione przeczucie. Intuicja podpowiada mi, że nic z tego cyklu nie będzie.

Mam zgłosić się do hematologa, żeby wypisał mi zalecenia w przypadku ciąży z moimi mutacjami. Usłyszałam, że podejścia są różne, ale mogłabym brać heparynę w ciąży. Tak na wszelki wypadek. A że zrobię wszystko, żeby sobie tylko pomóc będę wtedy brała bez grymasu.

Działamy na zastrzykach do końca roku/stycznia. Jeśli się nie uda to na wiosnę podchodzimy do ivf. Klamka zapadła.

Isiozwierz Pamiętnik bez nazwy 3 maja 2021, 22:38

Jutro z rana jade badac progesteron 7dpo. Licze na to, ze wynik bedzie dobry :) mam jakies takie przeczucie w glebi siebie, ze wszystko idzie w dobra strone :) oczywiscie wkrecam juz sobie (znowu), ze tym razem sie udalo. Byloby to na maksa bezczelne ze strony losu, bo w tym miesiacu byly najgorsze i najmniej „ladne” starania. Ale juz sie przyzwyczailam, ze przynajmniej w tym wypadku nigdy nie jest tak, jak tego oczekuje 🤷‍♀️
Niemniej jednak - bedzie dobrze!
Bedzie dobrze :)

Poziomka6 Wieczne czekanie 18 grudnia 2019, 19:49

Dziś koleżanka z pracy prosiła mnie aby doradzić co może zrobić aby jej synek się jej słuchał.
Dziwna sytuacja, nie rozumiem po co mnie pytała skoro nie mam dzieci. I to chyba musi być dla wszystkich jasne w pracy, że ja nie mogę mieć dzieci. Mam męża i 33 lata. To chyba oczywiste, że to że nie mam dziecka to nie był mój wybór. Uważam, że inni mogliby zachowywać się trochę bardziej taktownie w stosunku do mojej osoby. Chociaż pewnie przesadzam

Znalazłam to na forum jako cytat z książki o adopcji. Kopiuje gdyż w pełni oddaje to stan mój i wielu innych kobiet, które dzień po dniu żyją w tym zawieszeniu...

"Wiem jak boli śmierć marzeń.
I czym jest dwuosobowa samotność, w której sie ją przeżywa.
Śmierć zawsze boli, ale przynajmniej czerń żałoby chroni przed wścibstwem i niedelikatnością.
Nas nic nie chroni... Nie nosi sie żałoby po śmierci marzeń..."

sunrose Macierzyństwo po 40 19 grudnia 2019, 08:19

Chciałam wczoraj u lekarza pobrać cytologię kontrolną po leczeniu gynalginem. Na co dzień umawiam się w ramach ubezpieczenia prywatnej opieki a teraz pomyślałam, że ok wyjątkowo na szybko zapłacę te 40 zł. Na miejscu okazuje się, że dalej mam infekcję i koszt wzrósł do ceny wizyty bo lekarz wypisał mi receptę. Sama na siebie się wkurzyłam, już nawet nie mówiłam mężowi zaraz by mi mówił, że bez sensu kasę wydałam ;/ A w poczekalni siedziała kobieta dumnie trzymała w garści segregator z badaniami z napisem "JESTEM W CIĄŻY" . Lekko mnie to zirytowało, widuję kobiety z widoczną ciążą ale wtedy mam ciepłe uczucia, uśmiecham się. A tu hmm.. Mąż ma badanie nasienia w piątek, jestem ciekawa czy wyniki się poprawiły.
On na szczęście ma świetnego androloga a ja tak wędruję od jednego do drugiego ginekologa. Niestety nie trafiłam na odpowiedniego który chciałby sensownie mnie poprowadzić. Jeden mnie zbywa, starajcie się, nie ma Pani czasu na szczegółową diagnostykę! Inny mimo, że jest specjalistą leczenia niepłodności odsyła mnie do innych klinik.
Mam wrażenie, że oni najchętniej zajmowaliby się prostymi przypadkami typu kontrolna wizyta, usg i tyle.
Na styczeń zapisaliśmy się do poradni leczenia niepłodności ale na nfz, tak więc dużych nadziei z tym nie wiążę.
Mam też na oku specjalistę - ginekologa do którego zamierzam pójść we dwójkę zobaczymy.

15+6
2 dni temu byliśmy u lekarza i nasze Maleństwo pokazało co ma między nóżkami-prawdopodobnie będzie synek-Kubuś ❤️. Od samego początku czułam, że będzie chłopiec,ale czekamy jeszcze na potwierdzenie na polowkowych. Powiedzieliśmy w końcu o ciąży rodzicom męża i bardzo się ucieszyli,aż mieli łzy w oczach 🙂

Okruszku rośnij zdrowo ❤️💗❤️

anemic Wielkie chcenie ... 17 stycznia 2020, 14:07

Jezeli noe drze sie przez.80% nocy, to spi i budzi sie o 4 i juz nie spi. O 6 wstajemy. W tym tyg bywala u mijej.siostry bo zlobek zamkniety (ferie), ucina tam.sobie drzemke i tej planowej nie chce robic w domu wiec i ja nie mam szans sie zdrzemnac. Dzisiaj to samo. Siedze i becze i zastanawiam się jak prztrwam do wieczora. No chyba ze zasnie o 16, wtedy nawet wieczor nie bedzie wybawieniem.

Byłam na wizycie w związku z bardzo krotkim- 21 dyniowym- cyklem (okres tydzień po potwierdzonej owulacji, nie brałam żadnych leków). Lekarz powiedział, że to bardzo dziwne i kazał ponowić badanie progesteronu i estrogenu.
Poza tym zdecydowałam się ostatecznie na zmianę pracy! 😀 Dostałam ciekawą ofertę i już potwierdziłam, że zgadzam się na oferowane warunki. Początkowo okres próbny, także starania i inseminacja odłożone w czasie o jakieś 3 miesiące 🤭 miałyście rację, nie ma co odkładać tego na później. Jak ciąża ma kiedyś być to będzie, szkoda życia na czekanie i stanie w miejscu!

Stefffcia88 Tu i teraz! 1 marca 2020, 16:59

hmmm większość kobiet, z tego co czytam, zaczyna brać leki stymulujące na początku cyklu. Moja lekarz prowadząca rozpisała mi plan działań rozpoczynając od 23 dc... oczywiście podczas wizyty wszystko było dla mnie jasne, a po wyjściu w głowie pojawiło się pytanie „a właściwie to czemu ?!:)” hehe 🤪🤪🤣
Zaczynam od estrofemu 2x1, 23-29dc, kolejnego dnia mam włączyć gonal f... tylko czy estrofem dalej kontynuować ??? dobrze ze mam telefon do ginekologa to dopytam ;) w głowie więcej niejasności... 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️ 🤦🏼‍♀️

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)