Dziś mam 13dc.
Bolą mnie jajniki ale one mnie często bolą, postanowiłam codziennie robić testy owu i sobie je wklejać do zeszytu i tak też robię. Wróciłam przed chwilą z pracy i oczywiście poszłam siknac na test i prawie identyczne kreseczki wyszły, zdziwiło mnie to przecież dopiero 13 dc.... Zrobiłam sobie z tego samego moczu Clearblue i wyszła uśmiechnięta minka co w tym modelu testu oznacza szczyt 😳 czyli na dniach powinna być owulacja... (Jeśli dojdzie do niej ostatecznie)... Jestem zła.. i jest mi smutno... W sobotę mam wizytę u ginekolog i miałam nadzieję, że zobaczy czy są pęcherzyki, jakiej wielkości i czy według niej jest szansa na owulację... Ku*wa... Ehh mam nadzieję, że jeśli będzie ta owualcja to że coś zobaczy chociaż gin by to potwierdzić...
Dziś beta 25,55 spada ale myślałam że będzie już mniej niż 5 jutro jadę do gina na USG i ewentualnie będziemy wywoływać miesiaczke
13 ms starań, 11 cs, 6 dc
Wczoraj byłam na wizycie u gine. Obraz na usg troszkę dziwny, ale w normie. Endo 7 mm, w lewym jajniku pęcherzyk 10 mm, w prawym 9 mm. Wygląda na pozostałość, jakiś przetrwały pęcherzyk z poprzedniego cyklu. Podobno to się zdarza. Dostałam zielone światło na zastrzyki. Także wczoraj poszła pierwsza fiolka Gonalu. Jestem lekko podniecona tymi zastrzykami, ale mam jakieś dziwne niewyjaśnione przeczucie. Intuicja podpowiada mi, że nic z tego cyklu nie będzie.
Mam zgłosić się do hematologa, żeby wypisał mi zalecenia w przypadku ciąży z moimi mutacjami. Usłyszałam, że podejścia są różne, ale mogłabym brać heparynę w ciąży. Tak na wszelki wypadek. A że zrobię wszystko, żeby sobie tylko pomóc będę wtedy brała bez grymasu.
Działamy na zastrzykach do końca roku/stycznia. Jeśli się nie uda to na wiosnę podchodzimy do ivf. Klamka zapadła.
Jutro z rana jade badac progesteron 7dpo. Licze na to, ze wynik bedzie dobry
mam jakies takie przeczucie w glebi siebie, ze wszystko idzie w dobra strone
oczywiscie wkrecam juz sobie (znowu), ze tym razem sie udalo. Byloby to na maksa bezczelne ze strony losu, bo w tym miesiacu byly najgorsze i najmniej „ladne” starania. Ale juz sie przyzwyczailam, ze przynajmniej w tym wypadku nigdy nie jest tak, jak tego oczekuje 🤷♀️
Niemniej jednak - bedzie dobrze!
Bedzie dobrze 
Dziś koleżanka z pracy prosiła mnie aby doradzić co może zrobić aby jej synek się jej słuchał.
Dziwna sytuacja, nie rozumiem po co mnie pytała skoro nie mam dzieci. I to chyba musi być dla wszystkich jasne w pracy, że ja nie mogę mieć dzieci. Mam męża i 33 lata. To chyba oczywiste, że to że nie mam dziecka to nie był mój wybór. Uważam, że inni mogliby zachowywać się trochę bardziej taktownie w stosunku do mojej osoby. Chociaż pewnie przesadzam
Znalazłam to na forum jako cytat z książki o adopcji. Kopiuje gdyż w pełni oddaje to stan mój i wielu innych kobiet, które dzień po dniu żyją w tym zawieszeniu...
"Wiem jak boli śmierć marzeń.
I czym jest dwuosobowa samotność, w której sie ją przeżywa.
Śmierć zawsze boli, ale przynajmniej czerń żałoby chroni przed wścibstwem i niedelikatnością.
Nas nic nie chroni... Nie nosi sie żałoby po śmierci marzeń..."
Chciałam wczoraj u lekarza pobrać cytologię kontrolną po leczeniu gynalginem. Na co dzień umawiam się w ramach ubezpieczenia prywatnej opieki a teraz pomyślałam, że ok wyjątkowo na szybko zapłacę te 40 zł. Na miejscu okazuje się, że dalej mam infekcję i koszt wzrósł do ceny wizyty bo lekarz wypisał mi receptę. Sama na siebie się wkurzyłam, już nawet nie mówiłam mężowi zaraz by mi mówił, że bez sensu kasę wydałam ;/ A w poczekalni siedziała kobieta dumnie trzymała w garści segregator z badaniami z napisem "JESTEM W CIĄŻY" . Lekko mnie to zirytowało, widuję kobiety z widoczną ciążą ale wtedy mam ciepłe uczucia, uśmiecham się. A tu hmm.. Mąż ma badanie nasienia w piątek, jestem ciekawa czy wyniki się poprawiły.
On na szczęście ma świetnego androloga a ja tak wędruję od jednego do drugiego ginekologa. Niestety nie trafiłam na odpowiedniego który chciałby sensownie mnie poprowadzić. Jeden mnie zbywa, starajcie się, nie ma Pani czasu na szczegółową diagnostykę! Inny mimo, że jest specjalistą leczenia niepłodności odsyła mnie do innych klinik.
Mam wrażenie, że oni najchętniej zajmowaliby się prostymi przypadkami typu kontrolna wizyta, usg i tyle.
Na styczeń zapisaliśmy się do poradni leczenia niepłodności ale na nfz, tak więc dużych nadziei z tym nie wiążę.
Mam też na oku specjalistę - ginekologa do którego zamierzam pójść we dwójkę zobaczymy.
15+6
2 dni temu byliśmy u lekarza i nasze Maleństwo pokazało co ma między nóżkami-prawdopodobnie będzie synek-Kubuś ❤️. Od samego początku czułam, że będzie chłopiec,ale czekamy jeszcze na potwierdzenie na polowkowych. Powiedzieliśmy w końcu o ciąży rodzicom męża i bardzo się ucieszyli,aż mieli łzy w oczach 🙂
Okruszku rośnij zdrowo ❤️💗❤️
Jezeli noe drze sie przez.80% nocy, to spi i budzi sie o 4 i juz nie spi. O 6 wstajemy. W tym tyg bywala u mijej.siostry bo zlobek zamkniety (ferie), ucina tam.sobie drzemke i tej planowej nie chce robic w domu wiec i ja nie mam szans sie zdrzemnac. Dzisiaj to samo. Siedze i becze i zastanawiam się jak prztrwam do wieczora. No chyba ze zasnie o 16, wtedy nawet wieczor nie bedzie wybawieniem.
Byłam na wizycie w związku z bardzo krotkim- 21 dyniowym- cyklem (okres tydzień po potwierdzonej owulacji, nie brałam żadnych leków). Lekarz powiedział, że to bardzo dziwne i kazał ponowić badanie progesteronu i estrogenu.
Poza tym zdecydowałam się ostatecznie na zmianę pracy! 😀 Dostałam ciekawą ofertę i już potwierdziłam, że zgadzam się na oferowane warunki. Początkowo okres próbny, także starania i inseminacja odłożone w czasie o jakieś 3 miesiące 🤭 miałyście rację, nie ma co odkładać tego na później. Jak ciąża ma kiedyś być to będzie, szkoda życia na czekanie i stanie w miejscu!
hmmm większość kobiet, z tego co czytam, zaczyna brać leki stymulujące na początku cyklu. Moja lekarz prowadząca rozpisała mi plan działań rozpoczynając od 23 dc... oczywiście podczas wizyty wszystko było dla mnie jasne, a po wyjściu w głowie pojawiło się pytanie „a właściwie to czemu ?!
” hehe 🤪🤪🤣
Zaczynam od estrofemu 2x1, 23-29dc, kolejnego dnia mam włączyć gonal f... tylko czy estrofem dalej kontynuować ??? dobrze ze mam telefon do ginekologa to dopytam
w głowie więcej niejasności... 🤷♀️🤷♀️🤷♀️ 🤦🏼♀️
24dc, 10dni po owulacji, 4 dni do @. Test negatywny. Wpatrywałam sie w niego długo szukajac chociaz bladek cieniutkiej drugiej kreseczki..
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2021, 00:53
Bo chciałam żeby moja gin mnie obejrzała i powiedziała czy są pęcherzyki, jak duże i kiedy mogą pęknąć itp. a boje się, że będzie za późno i nie stwierdzi czy ta owulacja rzeczywiście nastąpiła a żeby zbadać progesteron będę mieć pewnie problem ;/
No nic zobaczę czy temperatura będzie rosnąć, dziś juz podskoczyła trochę.
***
Mój za to łaził wczoraj za mną, że pięknie wyglądam i, że promienieje 🤷♀️🤣
Aaa! Jakieś sprawdzone sposoby na powracającą infekcję intymną?? Znowu mi się to cholerstwo przyplątało
Wizyta u gina dopiero za miesiąc 
Może mąż powinien zrobić posiew...?
8 dc
Za tydzień wizyta kontrolna i ustalimy co dalej. Spodziewam się, że za 3 tygodnie @ i potem transfer.
Jesteśmy coraz bliżej. Wg mojego zakładanego terminu zostało 39 dni
12 tc, Czlowiek ma 4 cm, ma sie dobrze.Od ostatniej wizyty mniej mnie o 3 kg. Do 15.01 l4
12 tc, Czlowiek ma 4 cm, ma sie dobrze.Od ostatniej wizyty mniej mnie o 3 kg. Do 15.01 l4
12 tc, Czlowiek ma 4 cm, ma sie dobrze.Od ostatniej wizyty mniej mnie o 3 kg. Do 15.01 l4
12 tc, Czlowiek ma 4 cm, ma sie dobrze.Od ostatniej wizyty mniej mnie o 3 kg. Do 15.01 l4
12 tc, Czlowiek ma 4 cm, ma sie dobrze.Od ostatniej wizyty mniej mnie o 3 kg. Do 15.01 l4
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.