... ehhh ...
jutro powinnam zacząc brac clo, czekac na piękny pęcherzyk, serduszkowanie i dwie kreski ale... ale w tym cyklu chyba nie będę brała clo, chyba muszę zawieśic starania... buuu... nie chcę tego ale chyba muszę...
zaczyna się odzywac znowu moja główka... ale od początku - w zeszłym roku od jesieni cierpiałam na okropne bóle głowy, taki ucisk bardziej niż ból, który doprowadzał mnie do mdłości, zawrotów głowy, braku równowagi, koncentracji, do duszności wręcz i panicznego lęku o to co się ze mną dzieje. Pobyty w szpitalu itp. okazało się, że mam niedrożną prawą przednią tętnicę mózgu. Tzn nie przepływa krew, mózg nie jest dotleniony tak jak potrzeba i te mniejsze tętniczki tak mocno muszą pracowac, że stąd to wszystko. Pięc miesięcy leków i potem czułam się dobrze. A teraz po troszku znowu to się odzywa. Boję się... nie chcę tego znowu przeżywac. Nie chce brac tych leków bo wtedy broń Boże pomyślec o staraniach o dzidzię...
chcę byc zdrowa, chcę dzidzi...
co robic?
wiem, że muszę iśc do mojej neurolog, że da mi leki, no bo przecież muszę normalnie funkcjonowac...
Bąbelku... chyba to jeszcze nie nasza pora na spotkanie... mamusia musi byc zdrowa, żeby miec siłę dbac o Ciebie...
Wczoraj jak co roku około 2 tyg przed Świętem Zmarłych pojechałam z moją babcią do Piły na grób jej ojca. Cmentarz sam w sobie jest duży.
Gdy weszłyśmy zobaczyłam młodego mężczyznę i kobietę. Stali obok siebie bardzo smutni, kobieta płakała. Nie widziałam dlaczego ponieważ początek zakrywają spore iglaki.
Poszłyśmy z babcią dalej. I wtedy zobaczyłam powód rozpaczy tych dwóch młodych ludzi.Stali przy maleńkim białym grobie.A na tablicy było napisane Blanka 11.10.2013
Smutne naprawdę smutne.
Boże co.za wstyd!! Dopiero dziś dowiedziwlam.się.jak.prqwidlowo bada się szyjke;) więc pewnie nie raz pomylilam jej stan;) lepiej później niż.wcale się.dowiedzieć
teraz wiem że źle ja badalam.że wszystko mylilam hehe
dawno nie pisałam... teraz dopiero jak otworzyłam ten pamiętnik uśwaidomiłam sobie że nasze starania trwałą już 8 miesięcy! w życiu bym nie przypuszczała że tak długo to może trwać. w lipcu pojawiła się nadzieja, mała Helenka była z nami tylko 6 tygodni, ale zdążyłam ją pokochać jak nikogo wcześniej... bardzo ciężko było mi się pogodzić ze stratą naszego dziecka. ale dzięki temu trudnemu doświadczeniu wiem że na 100 % chcę być mamą i z większą świadomością podchodzę do tej roli.
Z temperatura u mnie różnie, skacze bardzo choć mierzona zazwyczaj o tej samej godzinie. Szyjka nadal nie do wymacania, a śluz? trudny temat. Ponieważ tak ciężko jest mi określić kiedy faktycznie są moje dni płodne założyliśmy sobie plan 2 dniowy
tzn. seks najmniej(!)co dwa dni.
Za Ania1986 pozwoliłam sobie zrobić małe kompedium wiedzy
bardziej dla siebie żeby mieć pod ręka i nie szukać za każdym razem
zapraszam do korzystania.
początek ciaży - skurcze, mrowienie w piersiach
2-6 tydzień - mdłości
4-6 tydzień - USG
6-8 tydzień - częste oddawanie moczu, zmęczenie, drażliwość, nadpobudliwość, bolesność gruczołów piersiowych
I trymestr - zawroty głowy, zaparcia, wzmozony apetyt, zaciemnienie wokól sutków
2-8 tydzień - rozpulchnienie macicy
8-12 tydzień - powiększenie brzucha
4-5 miesiąc - zaciemnienie linii białej od pępka do wzgórka łonowego
10-20 tydzień - bicie serduszka
od 16 tygodnia - ruchy dziecka
- plamienie implantacyjne (około 7 dni po owulacji ale nie musi występować)
UWAGA! kolor plamienia czerwony bądź jasnoróżowy, brązowy świadczy o braku progesteronu,
- wyraźne „kłucie” w okolicy jednego z jajników,
- brak spadku temperatury przed miesiączką,
- bolące piersi - z boku jak się przyciśnie
- wstręt do kawy np i niektórych zapachów,
- senność i zmęczenie,
- krwawienie z nosa,
- biały śluz,
- ból w krzyżu,
- lekkie nudności,
- marznące stopy,
- widoczne bardziej rozstępy i żyły,
- czesem częstsze wizyty w toalecie.
Pilnie potrzebuję odkupić DUPHASTON !!!!
Mój mąż po kilka razy dziennie pyta mnie jak się czuję. A ja, gdyby nie mdłości, zmęczenie, senność i ból piersi czuję się dobrze. Najgorsze są te mdłości, wszędzie piszą w poradnikach, że należy się wysypiać, zjadć śniadanie w łóżku i dużo odpoczywać. Tylko dla kogo są te porady? No bo przecież nie dla kobiety, która pracuje i której mąż także pracuje... Mój dziś wyjechał w delegację i wychodził z domu o 4 nad ranem, ja wychodziłam o 6:30 i myślałam, że w drodze do pracy będzie nieprzyjemna niespodzianka, a jadę 35 km w jedną stronę.
CZYNNIKI, KTÓRE MOGĄ MIEĆ WPŁYW NA Podstawową Temperaturę Ciała:
1. Zmiana godziny pomiaru PTC:
Korygowanie pomiaru podstawowej temperatury ciała ze względu na zmianę godziny pomiaru:
a) jeżeli pomiaru dokonujemy wcześniej od ustalonej przez siebie godziny
- to dodajemy 0,05°C do wyniku pomiaru za każde 30 min. przyspieszenia.
b) jeżeli pomiaru dokonujemy później od ustalonej przez siebie godziny
- to odejmujemy 0,05°C od wyniku pomiaru za każde 30 min. opóźnienia.
2. Zmiana termometru,
3. Dolegliwości chorobowe (katar, ból gardła itp.),
4. Zmiana klimatu,
5. Bezsenność,
6. Wypity poprzedniego dnia wieczorem alkohol,
7. Zdenerwowanie
Wzrost (skok) temperatury jest to wzrost podstawowej temperatury ciała (PTC) o minimum 0,2°C pomiędzy najwyższą z sześciu ostatnich niższych temperatur, a trzecią z następujących po sobie, niezakłóconych, wyższych temperatur. Jeżeli 3-cia temperatura nie spełnia tego warunku, należy poczekać do 4-tej, która jedynie powinna znajdować się powyżej linii pokrywającej.
Dla wyraźnego oddzielenia fazy temperatur wyższych od niższych wykreśla się na karcie tzw. linię pokrywającą.
Ciąża rozpoczęta 12 grudnia 2013
Nie wiem co mam o tym myśleć w 40dc robiłam test oczywiście negatywny i dzisiaj odrazu po paru sekundach krecha mocna jak nigdy przedtem. Rozryczałam się ale z paniki nie ze szczęścia. Postanowiłam zmienić lekarza byłam 30stycznia że nie mam okresu po poronieniu jeszcze, lekarz nawet mnie nie przebadał tylko przypisał luteine na wywołanie. I dzisiaj coś mnie podkusiło i zapaliła się się myśl w głowie "może zrób test" o boniu jeszcze nie moge w to uwierzyć. Może i dobrze że miałam laptopa zepsutego więc mnie nie ciągnęło aby tu zajrzeć. Żadnego mierzenia temperatury, śluzu, wyliczania dni płodnych pełen spontan. Trzymajcie za NAS kciuki
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lutego 2014, 11:33
ODCZUCIA JAKIE DAJE ŚLUZ I WYGLĄD ŚLUZU
Odczucia:
* sucho } brak śluzu
* wilgotno lub "już nie sucho" } śluz mniej płodny
* mokro } śluz płodny
* ślisko } śluz płodny
* "naoliwienie" } śluz płodny
Wygląd:
* mętny } śluz mniej płodny
* lepki } śluz mniej płodny
* gęsty } śluz mniej płodny
* kleisty } śluz mniej płodny
* płynny } śluz płodny
* przejrzysty } śluz płodny
* rozciągliwy } śluz płodny
Szczyt objawu śluzowego (dzień szczytu śluzu) jest to ostatni dzień, w którym śluz szyjkowy ma choć jedną cechę śluzu płodnego. Rozpoznać go można tylko retrospektywnie w dniu następnym, gdy stwierdza się, że śluz zupełnie zniknął lub wyraźnie się zmienił na śluz typu mniej płodnego, a także zniknęło odczucie mokrości (śliskości) w przedsionku pochwy.
Wiem wiem Aniu też to zrozumiałam. Zajęło mi to 10 mscy ale zrozumiałam. Ja nigdy nie miałam parcia na dziecko a przez to nakręcanie dziewczyn przez chwilę uznałam, że jest to mi niezbędne do życia tu i teraz. Wcale nie. Chcę bardzo ale to nie jest jedyny cel w moim życiu. Ja też mniej zaglądam na forum (w pracy częściej).
Pod koniec cyklu wyłączyłam podgląd mojego wykresu, bo irytowały mnie komentarze, że będzie zielono gdzie ewidentnie widać, że temp spadła zaczęło się plamienie i po wszystkim.
W sobotę oglądałam na tlc w oczekiwaniu na invitro.. było o parze, której się nie powiodło. Ryczałam razem z nimi. Uznałam wtedy, że na łeb mi padło i czas przystopować.
Dlatego dzisiaj ostatni raz mierzyłam temperaturę. Przestaję prowadzić wykres. Koniec co ma być to będzie. W piątek podpisałam umowę i w końcu przeprowadzę się do swojego wymarzonego mieszkanka. Skończą się nerwy z załatwianiem formalności. 
Może jak w końcu się wyciszę i odstresuję coś się ruszy.
Anna Maria dziękuję za miłe słowa. Tobie również życzę spokoju ducha.
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia 2015, 11:43
Powoli kończy się @. Czuję to po sobie. Nagromadzona we we mnie woda powoli opada.
Już nie jestem tak spuchnięta jak balon. Dalej to nie to samo, ale jest lepiej.
Wszystko się ma ku lepszemu 
Optymistycznie zaczynam tydzień.
Wczoraj pobiegałam prawie 30 minut.
Dzisiaj napewno też znajdę czas na odrobinę aktywności fizycznej.
Muszę o nią dbać systematycznie. W ogóle większą wagę przywiązuję do swojego zdrowia.
Zdałam sobie sprawę, że bardzo o nie niedbałam 
I wszystko teraz ma swoje przełożenie na problemy z zapłodnieniem.
Ale spokojnie, zredukuję wagę, zrobię komplet badań.
Będę się zdrowo odżywiać i systematycznie gimnastykować. Skupię się na dokończeniu budowy domu, urządzeniu go, a także na swoim rozwoju.
Przyjdzie czas na dziecko.
jestem głupkiem. wyliczyłam sobie datę porodu gdybym była w ciąży. wyszło mi, że to będzie 07 lipiec 2014. chcę żeby tak było. najlepsze jest to że prawdopodobna data poczęcia przypada za 6 dni :p czyli: przez następne 6 dni nie wychodzimy z łóżka!
To mój drugi cykl z mierzeniem temp. i ovu.. Wczesniej wszystko było bardziej na luzie. Przy ovu chyba za bardzo się nakręcam. Dzisiaj powinna mi skoczyć temp. [tak myślę] ale nie mierzyłam jej rano. Chyba odpuszczam
W poniedziałek byłam u gin. Polecił mi dobre witaminki dla męża, zamówiłam na internecie i przyszły dzisiaj. Profertil ok 200zł 60 kapsułek. Komuś może pomogły??? .Szkoda że męza już nie ma, wyjechał rano na tydzień. Zacznie zażywać dopiero od piątku jak wróci. Duphaston przesuwamy z 14dc na 16. Ponowna wizyta po nowym roku. Zrobimy wtedy cytologie i inne niezbędne badania
Wczoraj dowiedziałam się że siostra jest w ciązy.. cieszę się ale tez czuje smutek że ja nie mogę jeszcze się tym cieszyc 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 października 2013, 11:23
Jestem chora. Leczenie domowymi sposobami nie pomaga. Próbowałam dostać się dziś do lekarza, ale to co dzieje się w przychodni przechodzi ludzkie pojęcie. Jutro planuję iść pod gabinet. Wejdę do środka i oznajmię pani dr, że jestem w ciąży i potrzebuję jej pomocy. Inaczej chyba się nie uda dostać do przychodni.
Rano byłam na kolejnym badaniu bety. Wynik będzie po 15-tej. Ale ja odbiorę trochę później. Mam nadzieję, że prawidłowo przyrasta. Cały czas czuję jajniki. Piersi mam znacznie powiększone z dużą ilością żył. A jak poczuję zapach papierosa to zbiera mi się od razu do wymiotów.
Dziś czuję się lepiej. Ale dzwoniłam do mojej neurolog i mam wizytę w ten czwartek. Zobaczę co mi powie. Czy da mi jakieś leki, czy nie. I czy mogę się starac o dzidzię teraz, czy lepiej się wstrzymac.
Postanowiłam, że jednak clo będę brała. Zrobię monitoring, by zobaczyc czy on pomaga na moją owulację i pęcherzyki.
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze... Że będę się dobrze czuła, że będę mogła miec dzidzię, że grudzień będzie miesiącem wielkiego szczęścia...
Nadziejo moja... nie zawiedź mnie... Boże miej mnie w swojej opiece i pokieruj moim losem w dobrym kierunku... Nie pragnę wiele, nie chcę nic na wyrost. Pragnę tylko zdrowia i dziecka. Wszystko inne mam. Nie chcę więcej.
No i kolejny dzień za nami.. Zapłaciłam.dziś.rachunek.za.abonament tyle że ma.poczcie.. Ciekawe kiedy.mi.włącza bo bez abonamentu.jest.do niczego nawet teraz nie wiem kiedy.będzie.owulacja gdyż mój cykl.trwał 25 dni a poprzednie 28.. Miała tak ktoras z was?? Umiałby ktoś pomoc? W jako takim wyliczeniu? Nie.wiem którym.cyklem.się.kierować.mam
Mam dziś wyjątkowo zły dzień, a to przez to, że zaczynam nie ogarniać tych wszystkich rzeczy.
Dobra pomarudziłam, wystarczy.
Miłego tygodnia:)
Moje piersi, mój jajnik! Krzyczą z bólu. Wczoraj jeszcze dodatkowo bolało mnie w krzyżu. Nie mogłam się nigdzie wygodnie usadowic. Do spania też nie mogłam się ułożyc. W dodatku obudziłam się w nocy o 1:30 i musiałam iśc do łazienki. Jak nigdy. Takie figle płata mi moje ciałko.
Aha i od około tygodnia bolą mnie dziąsła 
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 listopada 2013, 10:27
no i jutro niestety sie nie zapisze do policji, kolezanka nie wzieła wolnego i nie mamy jak jechac. miałysmy jechac we trzy, a to jest prawie 200km i wiadomo razem razniej i taniej. maz jutro do rodzicow jedzie, zabiera samochod a ja uziemiona bede... dopiero 31 przyjede do niego i 3 wracamy razem tutaj... odpoczne sobie od niego
zatesknie i moze jak wrocimy z wolnego to juz w trojeczke
dzisiaj głaskał mnie po brzuchu i powiedzial, ze wie ze juz cos tam jest
kocham go... a do kliniki jedziemy 9 i wtedy zapisujemy sie juz na leczenie...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.