7cs 18dc
Nad morzem było cudownie, ale każdy dzień mieliśmy tak zapełniony atrakcjami i aktywnym wypoczynkiem, że po powrocie do hotelu zasypialismy w 5 min więc o seksie żadne z nas nawet nie pomyślało.. w sumie to byłam spokojna, ovu wyznaczyło owulację na 12dc.. a tu dziś PSIKUS. Dziś rano ovufriend wskazał że owu była 15dc.. cholerka, jeśli tak faktycznie jest, mamy cykl na straty 🙁 z drugiej strony się łudzę że mam wykres 3 stopniowy.. ale to już mocno naciągana teoria.. no
nic, wkurzyłam się, ale widocznie tak miało być
Edit. Dowiedziałam się że moje kolejne 2 koleżanki są w ciąży, w tym jedna już z 4 dzieckiem i oczywiście wpadka 😫
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2020, 14:12
21dc
5 doba zarodków :
Mam 4 zamrozone zarodki :
*2 top quality
*1 morula
*1 wczesna blastocysta
Jeszcze w 3 dobie miałam 7 zarodków.
Płakałam jak dziecko, że wreszcie coś od dłuższego czasu udało się. Po tylu przejściach, stratach, złych dni, odejściu bliskiemu osoby. Wreszcie los się uśmiechną 🤗.
Trudniejsza część za nami. Teraz czekamy na nowy cykl. I nowe przyszykowanie się do kolejnego etapu naszego życia. Oby tylko udało się 🙏✊🏻🍀🥰😭😱❄️❄️❄️❄️
Najtrudniejsza część przed nami...
Dużo cierpliwości będzie mnie to kosztowało, ale 3mam kciuki 🍀✊🏻
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca 2020, 16:15
Dziś jak byliśmy w kościele był chrzest, i podczas tej mszy dopadł mnie chyba kryzys wiary 😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭. W myślach pojawiły się pytania, dlaczego nie my??? Dlaczego inni mają dzieci, a my nie?? Czemu Bóg jest taki niesprawiedliwy w tej kwestii??? Czemu daje dzieci alkoholikom, narkomanom, zwyrodnialcom, którzy potem je krzywdzą, a ludziom którzy na prawdę by je kochali ich nie daje????? 😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭😭.
33tc+0d, waga 61,6kg (+7,6kg)
(Acard, Neoparin, Encorton, Luteina, wit C, wit D, Metafolin, Metylowana B12, Aspargin, Maglek)
Skończony 33 tydzień ciąży.. Od ostatniego czasu nie dzieje się nic groźnego, żyjemy w świecie mdłości i coraz trudniejszego przemieszczania się, co tydzień robimy ktg, skurcze cały czas się na nim zapisują, więc moja macica nadal się buntuje, ale ostatnio mniej boleśnie. Czekam na 34 tydzień jak na zbawienie, bo od tego momentu jest ponoc już bardzo bezpiecznie gdyby dziecko się urodziło, a od 37 ciąża donoszona.. Jeszcze trochę..
Mam coraz większy kontakt z naszym małym chłopcem. Wczoraj glaskałam go po pleckach, a on je wypychal w miejscu gdzie była moja ręka, specjalnie zmieniłam jej pozycje żeby sprawdzić czy to wypychanie to reakcja na dotyk, a On wędrował plecami tak, aby były w tym miejscu gdzie glaskałam, to niesamowite i piękne uczucie 💛
Ostatnio ktoś zapytał czy boję się porodu. Nie, nie boję się. Nie boję porodu i nie boję się bólu, każdy skurcz będzie mnie przybliżał do spotkania z naszym dzieckiem. Wiem, że poród to nie pobyt w spa, że to ból i łzy, ale nie mogę się tego doczekać, po tak trudnej ciąży będę spokojna dopiero z synem na rękach, poród niezależnie jak bardzo bolesny będzie oznaczał wolność od lęku czy mój organizm nie zrobi krzywdy dziecku, które jest pod sercem. Boje się powikłań około porodowych, konfliktu pępowinowego, czy bezdusznego personelu - tego się boję.
13 ms starań, 11 cs, 13 dc.
Plan na jutro:
Obronić się na 5 ✅
Pojechać na wywczas ✅
Pójść na masaż ❌
Zrobić zastrzyk ✅
Bzyki ✅
Dziękuję za wszystkie kciuki. Przydały się. Mimo, że momentami plotłam jak debil bo dostałam dwa pytania jakich najbardziej nie chciałam dostać obroniłam się na 5! ❤️ Gigantyczny, ale to gigantyczny kamień z serca spadł. Stres opadł. Momentalnie. Jestem przeszcześliwa w tym momencie. Aż mi się łezka w oku zakręciła, że to koniec studiów, ale zobaczymy jak mi się życie potoczy. Może pójdę za rok na podyplomówke. 🤔
Hotel jest cudowny! Luksusowy! Tylko na masaże nie ma terminów i ostatecznie nie uda się zrobić 😭 ale i tak mam relaks na maksa.
Bzyki hotelowe zaliczone. Takie najlepsze. 😈 Jajniki dziś napieprzają. Wczoraj był zastrzyk z ovi. Także może nawet coś się tam ruszyło. I nie jest wymuszone. Bzyk kiedy chcieliśmy, po basenie, pół godzinki leżenia i prysznic. Tak normalnie, po ludzku, nie po staraniowemu.
Dobrze jest przewietrzyć głowę. ❤️
Dziś pogoda nie fajna, Jestem po owulacji ❤ zobaczymy, może uda się tym razem zajść choć nie mam dużej nadzieji na to choć niby nie ma żadnych problemów
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2020, 19:32
nadzieja odeszła w dal, bo beta nic nie wykazała, mam nadzieje że nie popadam w paranoje
10dpt...
Prolutex jest ciężki... zwłaszcza zd dostałam iglu jak do uboju świń... 🤣.
Po wczorajszych wynikach trochę odetchnelam, beta rośnie, ale ten prog nie dawal mi spokoju...
Jutro beta dla kliniki... rośnij okruszku, mamusia już Cię pokochała...
Boże, błagam, nie zabieraj mi tego dziecka 🙏🙏
Jak mijają mi dni na l4? BOSKO!
Jem lody, czytam książki i prawdziwie odpoczywam... Z mężem jest cudownie. Już dawno nie było między nami tak dobrze... Chwilo trwaj ❤️
16tc+3
Stanęłam dziś rano na wadzę i wciąż jest 59 kg. Nie przytyłam ani grama. Jem dużo. Zaczynam się martwić. Myślałam tez, że wymioty już minęły, bo nie miałam od tygodnia, ale zwróciłam dziś całe śniadanie... Wizyta dopiero za 2 tygodnie, więc chyba osiwieję.
Wybraliśmy imię dla córeczki, choć biorę pod uwagę, że może znów zamienić się w chłopczyka. Będzie Klara. Mężowi oczy się zaświeciły jak usłyszał tę propozycję, więc wiedziałam już, że to będzie to. Na większość imion kręcił nosem.
Klara znaczy po łacinie jasność. Św. Klara jest patronką radia, telewizji i malarzy. Wróżę jej świetlaną przyszłość
10 miesięcy i 21 dni 
Sytuację z pracą przetrawiłam. Będę pracować z nauczką na przyszłość. Nie będę się przejmować.
I tak pewnie popracuję z rok i będziemy starać się o drugie Dzidzi. Chociaż przy Jasiu mówiłam tak samo: że się nie zwolnię bo a nóż się uda - i tak 2 lata zleciały.
Może źle myślę, ale jeżeli znów będzie problem z zajściem w ciążę to chyba będzie mniej mnie bolało. Mam już swojego wymarzonego Synka
, wiadomo że chciałabym kiedyś być znów w ciąży, mieć Księżniczkę albo drugiego Księcia, ale mam wrażenie że jak nie będzie się udawało to odpuszczę i nie będę walczyć tak jak o Jasia...
W ogóle ta nasza Gaduła tak się rozwinęła 🥰. Już naprawdę kuma co do niego mówię 🤗. Rano, żeby mnie obudzić staje w łóżeczku i mówi "Mama, mamaa, maamaa 🥰. A znów dziś jak usłyszał że na dole drzwi się otwierają to podszedł na czterech do bramki na schody i mówił "Tata, tata".
Ma swoje preferencje jedzeniowe: bardzo lubi jajecznicę, bułkę z szynką, ziemniaki ugotowane, chrupki kukurydziane i owoce wszelkie. Problemów z brzuszkiem i alergii brak, więc daję mu prawie wszystko co chce 😉.
I jest totalną przylepą 🥰, uwielbia się przytulać i nawet daje mi buzi 🤗 (otwiera dzioba i przykłada do mojego policzka 😅).
33tc
No to sobie znowu pospałam...
Nie wiem jak mam się ułożyć by móc zasnąć bez gmerania mi we wnętrznościach 🤦♀️
Ja nie wiem co to moje dziecko wyrabia. Mam wrażenie że wkłada mi rączkę do pochwy i obraca ją we wszystkie strony, uciskając przy tym na pecherz..
Doczytałam że to mogą być tzn. "wyładowania elektryczne" ( nie mogę znaleźć odpowiednika polskiego) które mogą występowac od 8 mc ciąży. Chodzi o to że dziecko jest coraz większe uciska na macice, nerwy na siebie nachodzą i powodują coś w rodzaju "spięcia" 🤔 Poradzić może tylko nospa przy tym..
I tak sobie leżę, nie wiem już jaką pozycje obrać i co chwila podskakuje 🙄
Dziś po południu już się rozryczałam ze zmęczenia. Źle ostatnio spałam, upały okropne, w nocy w domu 30 stopni,więc dziś po poludniu chciałam się zdrzemnąć i na żadnym boku nie miałam spokoju 😶 skończyło się brakiem snu i kawą 😏
Heh ciąża to taki piękny czas kto to wymyślił, byle jeszcze przetrwać te 4 tygodnie i mogę rodzić, mam dość..
Tak to pierwsza procedura i ostatnia.Nie będzie kolejnych.Tak to wszystko się skończy że będziemy we dwoje.Nawet nie mam sił żeby określić stan w jakim jestem.
Dziś kolejny decydujący podgląd.Co do kliniki to Parens.
9t6d
Maluszek ma juz prawie 3 cm 
Krwiak zniknal. Za 2 tygodnie mamy prenatalne 
Mdlosci odpuszczają w koncu bo myslalam ze umrę.
Byle do przodu 
33 tydzień ciąży (32+6)
Dzień wizyty
29 dni do ciąży donoszonej
51 dni do terminu porodu
Mamy dwójeczke z przodu do donoszonej ❤ cudnie ❤ Dzisiaj mam wizytę na 18. Kompletnie nie wiem na co się nastawić. Ostatnio byłam nastawiona na najgorsze, ale od 2 dni już jest jakby lepiej i sama nie wiem. A co ma być to będzie. Najważniejsze, że trzymam się od wizyty do wizyty w dwupaku. Jestem ciekawa czy teraz będę miała wizytę co 2 czy co 3 tygodnie. Jeśli za 2 to zostało 2 wizyty, jeśli za 3 to jedna do ściągnięcia szwu 😱 Strasznie się cieszę i ekscytuje, ale z drugiej strony trochę mnie to przeraża, że tak mało zostało do zobaczenia Tomusia. Alunia za to wczoraj zaczęła płakać gdy patrzyła i dotykała brzucha jak Tomek się ruszał, bo ona chce go już zobaczyć. Maleńka już się nie może doczekać, ale już blisko ❤
Nogi ogolone, podwozie jak cię mogę, jestem gotowa na wizytę!
Po wizycie:
Szew trzyma i nie puści! Szyjka zamknięta. Mogło być różnie bez szwu, ale jest i nie gdybamy. Do następnej wizyty jeszcze mam się starać jak najwięcej leżeć. Chciałam żeby gin zmierzyła mi szyjkę, ale usłyszałam, że to nie ma sensu, bo najważniejsze, że szew trzyma. Na następnej wizycie zobaczymy ile mały waży. Mam się powolutku pakować do porodu, ale narazie jeszcze odpuszczę. Po kolejnej wizycie się spakuję. Nie mam zamiaru rodzić przed 28 lipca 😉
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 czerwca 2020, 22:08
Już ponad 2 lata starań... Ile to było kombinacji, które miały ułatwić zajscie w ciążę... Leżenie z nogami w górze po seksie przez pół godziny, użycie kubeczka menstruacyjnego aby sperma nie wylewała się, Wiesiołek na poprawę śluzu, różne inne suplementy których była niezliczona ilość, żel ułatwiający zajscie w ciążę. No cudawianki... Teraz gdybym miała komukolwiek cos doradzić... To na pierwszym miejscu byłoby to badanie nasienia.... Szukałam problemu u siebie, zmieniałam lekarzy..... A tu jedno badanie męża i trach 🌩️, ale jak to się mówi po burzy powinno wyjść słońce... Mam nadzieję, że to słońce i dla nas w końcu zaświeci 🌞...
Imiona dla dzieci mieliśmy już wybrane przed ślubem... WOJTUŚ i BASIA...
Posłuchałam swojej intuicji - i rano zaaplikowalam sobie dodatkowo 2xluteine dopochwowo. Mimo, ze ostatnio miałam podrażnienie po niej, zdecydowałam ze lepiej zwiększyc dawkę progesteronu..
Dobrze zrobiłam, lekarz potwierdził ze poziom progesteronu jest za niski i należy zwiększyć dawkę Leku. Potwierdził tez ze duphaston nie wyjdzie we krwi wiec pewnie rzeczywiste stężenie jest wyższe, ale mimo to podwajamy crinone
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2020, 16:17
21+6 waga 54
Mąż był tak kochany że spontanicznie zaprosił mnie na wypoczynek nad morze. W piątek zszedł z nocki rano i przekazał mi informacje że poniedziałek i wtorek jego firma stoi więc ma wolne, więc możemy gdzieś jechać.
Wiadomo nogi chciały góry, marzyły mi się Bieszczady ale rozum stwierdził że nie dam rady i wybiorę morze.
W sobotę rano po 6 a zawsze wyruszaliśmy po 3 ruszyliśmy na Gdańsk.
Ceny pokoi były tam jak z kosmosu 180 zł za pokój strasznie drogo, znaleźliśmy tańszy za 120 ale wyglądał jak speluna. Jak wyliczyłam za 5 dni 800 zł tragedia.
Wpadłam na pomysł znalazłam pokój we Władysławowie na booking za 460 zł na 5 dni, powiedziałam jedziemy tam, zadzwoniłam do gostka i jeszcze cenę spuscil na 410 zł. Stwierdziłam że kasa na jedzenie będzie.
I tak zrobiliśmy. Minus taki że do plaży 20 min ale nie przyjechałam się opalać.
Wczoraj ledwo zdążyliśmy na zachód słońca i posiedzieliśmy sobie do 23 na plaży było cieplusio.
Dziś wybraliśmy się na Hel pociągiem, dużo zwiedziliśmy. Że względu na alergię na słońce zabalsamowalam się filtrem 50. Minimalnie słońce zlapalo. Jedynie twarzy nie wysmarowalam to Lesko piecze. Mój to murzynem zostal. Na koniec dnia poszlismy na plażę posiedzieć ale zaczęli padać i musieliśmy wrócić. W kolejnych dniach planujemy zwiedzić Gdynię i Sopot, w Gdańsk zwiedziliśmy 2 lata temu.
Niekiedy takie spontaniczne wypady są najlepsze.
Choć długo chodzić nie mogę bo szybko się mecze.
Boje się o wagę strasznie ostatnio tyję. W ciągu tygodnia kilogram. Aż się boję wagi aż wrócę. Będę wyglądać jak hipopotam. Tragedia.
Urlop zaplanowany ❤️
Dokładnie za 2 miesiące zaczynamy Nasz wspólny urlop ❣️ tak bardzo potrzebuje takiego czasu tylko z Moim K. Sam na sam 
Zarezerwowalam Nam fajny pokój w przepięknej willi. Moj K kończy w lipcu 30 lat więc ten wyjazd co prawda w późniejszym terminie będzie takim prezentem dla Niego 
W tym cyklu starania przerywamy. Mam lekarzy więc zobaczymy jaki plan działania podejmiemy ☺️
Jestem troszkę spokojniejsza ale w głębi duszy siedzi ta myśl że będzie ciężko, że będzie wiele przeszkód. Jakoś nie czuję że uda mi się szybko zajść w ciążę...
No ale poki co remont mojego salonu fryzjerskiego a pozniek urlopik 😍
Cudownego tygodnia ☺️☺️
10dc
Pogoda jest okropna, non stop pada, a ja czuję ból w stawach. Wczoraj siedziałam w komisji wyborczej i nawet tam usłyszałam, że "chyba czas zrobić sobie dziecko". Czasem się zastanawiam czy ludzie serio są takim betonem umysłowym, czy po prostu nic złego ich w życiu nie spotkało.
Jestem kilka dni przed owulacją, więc zaczynam mieć spadek psychiczny. Bo co jak "zmarnuję" ten cykl? Jak będziemy się kochać w złym dniu, jak coś wypadnie co przeszkodzi nam w staraniach? Czuję, że jeśli w tym cyklu znowu się nie uda to dostanę mocnego doła. Bo sierpniowy cykl też będzie na straty, a do września tak daleko... Na szczęście pobolewa mnie lewa strona i pokładam duże nadzieję, że owulacja będzie z tej strony.
Dałam sobie czas do listopada. Jeśli do tego czasu nie będę chodzić z brzuszkiem to idę do lekarza, może przepisze mi jakieś leki? Sam mówił, że mam jak najszybciej zajść w ciążę, ale to nie takie łatwe jak wycięli mi jajowód. Nie wiem też czy te leki na owulacje w ogóle będzie chciał mi dać, skoro mam książkowy cykl i owulacje w każdym miesiącu. Już sama nie wiem co o tym myśleć, wiem, że powinnam wyluzować, ale jest to nierealne. Planuję sobie więc jak co miesiąc, co będę robić jak już będę w ciąży, jak powiem rodzinie itd. I tak sobie w tym trwam.
Ciążo przyjdź!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.