Oluś skończył 10 MIESIECY!! No i kiedy ja się pytam?? 
Czas leci tak szybko A mój synuś jest już takim dużym chłopcem..waży ok.9-9.5kg.i nosi rozmiar 80/86 chociaż 80 robią się już ciasne . Ma włoski blond
i jest moim kluseczkiem 
Na 10 m.ma 2 ząbki na dole
po skoku rozgadal się i mówi mama,tata,dada,baba i po swojemu coś
Uwielbia robić minki jak sie go poprosi,jest przy tym przekroczy:D
Lubi jeść, ale tylko to co mu smakuje,czyli to co ma smak
ale je ładnie i w 90% je sam -kanapki w różnej postaci,uwielbia makaron i na słodko i słono (oczywiście bez soli i cukru:p) ,nie lubi pomidorówki ;p placki zje każde i ze wszystkim :)uwielbia jajecznicę,kaszke 
Niestety od 30.07 nie jest już na cycku.. strasznie mi źle z tym,bo wiem że to przeze mnie..
Jest bardzo bardzo ruchliwy-raczkuje jak torpeda, wspina się na łóżko i łóżeczko oraz stolik edukacyjny! Ma duża siłę bo potrafi cięższe i większe zabawki przewrócić by zobaczyć co jest z drugiej strony:D jest taki "majster"-interesuja go kable,śróbki,auta na spacerach
prawdziwy facet 
Lubi pieski,potrafi je naśladować chociaż się boi jak są za blisko. Uwielbia o nich przeżywać w rozmowach. Na swój sposób "opowiada "nam jak widział pieska który szczeka- dzisiaj z Pola siedzieli przy stole i jedli i Pola go zagadywala i tak rozmawiali 
Potrafi robić brawo,papa,pokazać jaki jest duży,dac buziaczka,robić banki ze śliny. Jak się poprosi to potrafi szukać zabawek czy dyda(lubi smoczka). Gra w odbijanie piłki z nami,jak weźmie szczotke do włosów to udaje że czesze Pole i próbuje klocki z kształtami trafiać w odpowiednie dziurki.Jest bardzo rozumny,rozpoznaje kto jest kim,wszystko bierze do bużki:D ulubiona zabawka jest pojembiczka ze smoczkami,które po kolei próbuje
jest opalony 
Uwielbia mamusie 
Zasypia na ogół po 19. Drzemke ma o 10 i druga 14:30 
Coraz lepiej dogadują się z Pola,poranki są na ich wspólne zabawy we dwójkę 
Pola jest energiczna jak zawsze
codziennie mamy 3 spacery,w tym jeden na rowerze który uwielbia
zasypia ok.20 ,budzimy się ok.6. Dwa ząbki stałe już rosną,reszta na razie spokojna .
Pola jest już duża dziewczynka,do tego bardzo mądrą-nie jeden tekst już nas powalił na kolana. Dzisiaj np.wziela opakowanie po frytkach męża (byliśmy w maku,ale jedliśmy w domu) i oddała połowę swoich frytek by tatą miał więcej i się najadl. Dużo rozumie w ciężkich tematach. Obecnie większość dnia przebywa na dworze,super spaceruje,mówi na Olusia "mój ukochany braciszek"
Jak Tu ich nie kochać??
Kończę,Olek dospany,robota czeka:D
Dziś szczęśliwy dzień ❤️❤️❤️ suczka nasza się oszczeniła, co prawda nie planowane to było, bo poszła w tango z jakimś obcym psem, ale szczeniaczki są przesłodkie 😍😍😍😍
Bardzo bym chciała, żeby jakieś objawy sie pojawily wtedy łatwiej mi byloby uwierzyć cieszyć się a u mnie nic 0 bolacych piersi mdlosci 0 zmeczenia0 , tylko erotyczne sny noż kurde az sie boje spać bo potem brzuch mnie boli od tego i ślinie sie jak buldog podczas snu nie wiem skad u mnie tyle sliny naprawde mam typowe objawy ciazowe....
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2020, 07:45
38 tydzień ciąży (37+5)
16 dni do terminu porodu
Na wizycie w celu sprawdzenia serduszka maluszka wszystko wyszło idealnie, zdrowy jak rydz chłopak ❤ myślałam, że się rozbeczę ze szczęścia 😭 do tego dostałam zdjęcie buziaczka Tomka, no myślałam, że się rozpłynę. Oczywiście cały ojciec 😁
Z niusów to ta końcówka ciąży jest konkretna. Okazało się, że w szpitalu, do którego zawsze jeździłam są wstrzymane przyjęcia do 04.08..A ja jutro miałam jechać na ściągnięcie szwu.. I tak, ani mojej gin, ani szpitala. No masakra. Muszę zadzwonić do pobliskiego szpitala i zapytać czy mi to ściągną. Mogłabym w sumie chodzić z tym do porodu, ale co jak się zacznie i nie zdążą ściągnąć? No masakra..
26 dc
10 dpo
Lubię bardzo ten czas - czas wielkich nadzieji, może właśni teraz dzieje się ten wielki CUD?
Odliczam niepewnie te dni i patrzę na temperaturę... jedynie w tym miesiącu sama owulacja i jej termin to jedna wielka zagadka pomiędzy 16 a 19 dniem cyklu.
Ja obstawiam 16/17 a Ovu 19
W tym miesiącu bardziej wkręciłam się w forum i przeogromne cieszą mnie pojawiające się bobaski - jak taki będzie wyglądał przy moim nicku?
A na weekend - plan —-> 🌴𝑅𝐸𝐿𝐴𝐾𝑆 🌴
Ps. No może z palmami przesadziłam 😂
Cały czas czuję kłucia i ciągnięcie w podbrzuszu. I wieczorne mdłości, mimo objawów ogólnie to nie widzę szans bardziej się martwię, że zaczyna mnie łapać jakaś infekcja. Ale zaczęłam się na nowo ruszać. Jednak brak treningów bardzo negatywnie działał na moją psychikę.
Dostałam zaproszenie na panieńskie siostry, które będzie we wrześniu i jest daleko
z jednej strony nie wypada nie iść ale zawsze jakoś starałam sie unikać takich imprez szczególnie, że wiem o czym będzie mowa siostra w listopadzie urodziła pelno kuzynek i koleżanek, które ciągle nawijaja o dzieciach.... druga kwestia to alkohol ja nie wiem ale ostatnio wciskali mi na siłe alkohol nie dalo sie im powiedziec, że nie pije i tyle czy ludzie nie potrafìa w tej kwestii odpuścić.
Jutro rano mamy wizytę w poradni. Powinien być już komplet wyników (czekaliśmy jeszcze chyba tylko na mój kariotyp). Dzisiaj cały dzień robię wszystko, żeby nie myśleć o tym, co powie lekarz. Wiem, że powychodziło jakieś mutacje w badaniach genetycznych u mnie, ale bez rozmowy z lekarzem nie wiem, jak bardzo należy się tym kierować i przejmować. Oczywiście dzisiaj przejmuję się bardzo.
Dżizas, jutro będziemy wiedzieć, na czym stoimy, aż ciężko mi w to uwierzyć...
Marzylam byc w obecnej sytucji 4 lata a teraz sie zstanawiam co ja bede robic w poniedzialek rano bo pewnie wstane o 5 jak zawsze kiedy nie trzeba to sie wstaje bez problemu i dzisiaj już od 5 jestem na nogach. Musze przyznać, że te lata walki zrobily ze mnie pracoholika i nawet lubie chodzic do pracy a teraz nie moge ze względow na moja prace epidemie i wiele innych rzeczy. Trafiłam na lekarza aniola nie wiem czy to już pisałam ale warto było czekać na nią 💚💚💚
Moja lekarka kazala unikac serów niepasteryzowanych( edit) herbaty czerwonej i zielonej
Oczywiscie nie moge malowac paznokci tego moglam sie spodziewac
I unikac kosmetyków z parabenami
Moge o dziwo za to pic maks 3 razy dzinnie kawe ale od odstawienia kawy jakos mnie nie korci, zeby wracac do niej chyba, ze bylaby to kawa mrożona z lodami i bita smietana 😂w zasadzie nie wiem czy moge sobie pozwalac na takie grzechy bo i smak przyszedl mi na chipsy tak dawno nie jadłam 😐 spróbowalabym cebulki papryki tych niebieskich 😄
Dobrze,że ten pamietnik jest i moge pisać bo zwariowałabym oczekjąuc na wizyte kolejna 🙈 a najlepszy numer, że jesli bedzie wszystko dobrze to termin na 1 kwietnia w prima aprilis 😂 może ja jestem w jakimś śnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2020, 10:35
15 DC pierwszy cykl z obserwacjami
Śluz słaby, testy owulacyjne w 12 DC najciemniejszy ale i tak negatywny, temperatura rośnie powoli, szyjka skacze jak szalona ale się nie otwiera, Objawów owulacyjnych brak....
Śmiem twierdzić że ten cykl jest bezowulacyjny, zobaczę jak się sytuacja rozwinie, ale nie pokładam w niego dużo nadziei...
Emocje dzisiaj jakieś wymieszane i nie najciekawsze.... Brzuch boli jak na @ i czuję osłabienie... Byle do @
💗🤰 39t2d 🤰💗
4 dni do TP z usg
3 dni do wizyty
Nie jeszcze nie urodziłam😜 Nadal się kulam, a raczej toczę jak walec 🤣
W środe do wieczora wisiałam na tel z moją Panią dr. bo sama nie wiedziałam, czego chcę. Bałam sie wywoływania tak " na sucho" bez skurczy, bo po oksytocynie są one silniejsze i gwałtowniejsze ale też bałam sie o Małą, czy jej nic nie grozi...
Lekarka spokojnie tłumaczyła że jej tempo wzrostu zmalało,ale mieści się w normie na 14 percentylu ( hipotrofia jest uznawana poniżej 10) i że jak chce poczekać jeszcze do terminu porodu, aż się samo zacznie, to ona sie nie upiera. Wyniki badań mam wszystkie bardzo dobre. Ja sie bałam...no i stanęło na tym że jeszcze czekamy do tego 5.08.
Mam stawić się za to we wtorek jeszcze na usg i ktg, a w domu badać serduszko detektorem, kilka razy dziennie i liczyć ruchy. Mimo obaw odetchnęłam z ulgą, czuje że to dobra decyzja. Ani moje ciało ani moje dziecko nie były jeszcze gotowe. Jak nic sie nie zacznie to w następny czwartek wywoływanie na oddziale.
Póki co cisza. Żadnych większych oznak poza czopem i skurczami B-H. Przedwczoraj zrobiłam na naszej Kamiennej chyba z 1400 schodków/kroków razem z mężem. Skacze na piłce. Dziś wygrzewaliśmy sie nad jeziorkiem, pogoda wreszcie piękna sie zrobiła. Jutro z rana wybieramy się na basen. I czekamy. Maks u moich rodziców czwarty dzien, w domu cisza, aż dziwnie....
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2020, 12:16
3 tygodnie temu odebraliśmy klucze do naszego domu. Do tej pory mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu z balkonem. Posiadanie dużego domu z ogrodem to dla mnie zupełna nowość. Remont i planowanie jak go urządzimy pochłonął nas do reszty. W tym domu dziecko mogłoby mieć swój pokój, nawet już go wybrałam, jasny z dużą ilością światła i wyjściem na taras. Czasem w trakcie prac remontowych ogarnia mnie smutek, że jesteśmy z mężem tylko we dwójkę, spokojnie mogłyby mieszkać w nim cztery osoby... Gdyby nie ten remont to podeszłabym w następnym cyklu do kolejnej procedury. Poczekam aż się przeprowadzimy i we wrześniu spróbujemy ponownie, po raz piąty ... Mam nadzieje, że w tym pokoiku niedługo ktoś zamieszka...
12. Października kolejna weryfikacja bety HCG i progesteronu, przed pracą zrobiłam badanie. W pracy nie mogłam znaleźć sobie miejsca cały czas odświeżalam stronę z wynikiem , o 10.00 pojawił się wynik proga 32,87, beta HCG 734mlU/ml 😍 😍 rośnie wow!!!!! Nie mogę w to uwierzyć.
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2020, 17:00
Jeszcze 17 dni do usg wiem ,że te dni będą jak wieczność. Dzisiaj 26 dpo dopiero krecha na teście ciemniejsza od kontrolnej. Narazie nie mam żadnych poważniejszych objawów, piersi się tylko powiększają i coś tam bola a mdlosci są sporadycznie. Nie mam zachcianek ani nie odrzuca mnie od jedzenia i zapachów i czuje się lepiej wstając rano.
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2022, 11:10
Przy małym dziecku dzika satysfakcje daje fakt, ze udalo sie umyc wlosy. Albo wziąć prysznic. Albo poprasowac. Nic tak nie cieszy😀
Nie sposób mi o wszystkim pamiętać, dlatego krótko będę dopisywać 
Zapomniałam wspomnieć,że Oluś uwielbia ptaszki ,ogląda jak latają i mówi na nie frrr.
Z umiejętności przypomniał mi o żólwiku, czesc, piątce, wystawia rączkę już z daleka na powitanie no i robi "puk puk" 
Dzisiaj zachciało mu się cyca! 
12+4
Plamienia nie ustępują
w piątek pojawiły się ok 5 razy (co 3-4 wizyta w toalecie, ślad tylko na papierze), wczoraj rano był tylko żółty ślad na papierze i później popołudniem raz niewielka plama raczej koloru pomarańczowego. Dzisiaj ok 17 znów ślad na papierze i na dnie toalety nitka z krwią. Nic mnie nie boli. Boję się
na szczęście jutro prenatalne i poproszę lekarza, żeby jeszcze sprawdził, czy wszystko jest dobrze. Nie poradzę sobie, jeżeli nie będzie
Na dzisiejszym wykresie skok temperatury tydzień po owulacji... Oczywiście, że otworzyłam (mimo godziny 6.00 rano) szeroko oczy i zaczęłam czytać artykuły na temat tego, że może się tak objawiać implantacja. Nadzieja trochę wzrosła. Tym bardziej że mój ukochany przed snem namieszał mi w głowie.
Ale po koleji. On widzi i czyta znaki. Zauważa takie rzeczy na które ja nie zwracam uwagi. Tym razem było tak samo. Oboje przeczytaliśmy książkę''Dziecięce duszę''. Nie chodzi o to stare wydanie, tylko to nowe, innej autorki które wyszło w tym roku. Tam było o motylach , a dokładnie o dziecięcych duszach w przychodzących w formie motyli. Tych prawdziwych motyli które widzimy. Tzn.że jak wleci nam motyl do kuchni to nie przypadek, a to jakaś dusza chce nam coś powiedzieć.
Byliśmy ostatnio na wycieczce w górach. W pewnym momencie usiadł mi na biodrze motyl. Mocno siedział, aż zdążyłam mu zrobić kilka zdjęć
Mój ukochany wczoraj przed snem oczywiście stwierdził, że to WTEDY w tamtym momencie jak usiadł mi motyl była implantacja, bo motyl usiadł mi na biodrach ! W sumie... Nazwa tego pamiętnika nie jest przypadkowa. MI się często takie małe cuda zdarzają
Lubię patrzeć na świat w ten sposób. Ma on wtedy odrobinę magii...
Zadzwonili jeszcze z kliniki lekarz pyta jaki wynik po transferze, przekazałam że pozytywny mam więc przyjechać na wizytę godzinę wcześniej na badanie krwi
I już sobie drugi trymestr płynie
niedługo dobijemy do połowy ciąży 
Ostatnia wizyta w 15+4, dzidziuś się mierzył na 16+0 więc przyspieszyło
wszystko jest w porządku, szyjka długa na 4 cm, zamknięta, łożysko dobre, pępowina dobra, dzidziuś rozwija się prawidłowo
płeć nadal nie potwierdzona ale 4.02 mamy już umówione badania połówkowe 
19+1 usg połówkowe
Wszystko jest dobrze. Tetno 140 ud/min. Wychodzi 252 g 🙂 potwierdzona Ninka 🙂 tak jak Iga ma długa kość udowa, brzuszek w środku normy a główkę mniejsza 😉lepiej w razie czego do SN 
Doktor już mnie chciał odesłać ze wcześnie, ale zobaczył ze nie jestem pocieszona, powiedziałam ze specjalnie przyjechałam i kazał się położyć 🙂
Mała już jest ułożona glowkowo, łożysko na przedniej ścianie ale wysoko 
20+0
Usg u mojej pani gin. Potwierdzona Ninka
dalej wszystko bez zastrzeżeń. Wazy już 300 g 🥰
24+0
Wizyta u dr Kluz. Wszystko jest bardzo dobrze - ilość wod płodowych się zgadza, łożysko ok, Ninka się rusza
serduszko ładnie bije, szyjka długa i zamknięta, brzuch się nie stawia czyli to, co towarzyszyło mi w ciąży z Iga na tym etapie już narazie nie zagraża
ciśnienie było ciut wysokie wiec mam mierzyć w domu do kolejnej wizyty.
A Ninka wazy już 560 g 🥰
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2022, 07:53
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.