Klaudia93 starania po stracie córeczki 9 listopada 2013, 10:46

nooo i skonczylo się rumakowanie.. @ za rogiem bo już zaczelam plamic... kutwa mac!! olez można?? ale wielkiego rozczarowania nie ma bo spodziewałam się tego za mało <3 było w te dni nowy cykl nowe nadzieje :D

Niunia198617 Więc teraz serca mam dwa....:) 28 października 2013, 15:09

Odpoczywam.... od dziś jestem na zwolnieniu lekarski, niezbyt dobrze sie czuje wiec lepiej bedzie jak bede w domciu. Zamierzam zapisać sie do pobliskiej biblioteki i czytać ksiązki żeby sie nie zanudzić. Mój kot jest zadowolony z faktu, że jestem w domu. Jutro ide na badania krew mocz itp. Fajnie być w domu:)

Kajaoli Trzy serca.. zalamany swiat.. i nadzieja.. 28 października 2013, 15:49

Ogladajac dzis telewizje i przelaczajac programy w poszukiwaniu czegos ciekawego wpadlam na seans na zywo z jasnowidzem. Nie wiem dlaczego zatrzymalam sie na tym na chwile by posluchac co mowia. Jakas babka chciala sie dowiedziec czy spotka w tym roku swoja druga polowke. Zamyslilam sie na chwilke i zaczelam sie zastanawiac czy odwazylabym sie zadzwonic i zapytac, kiedy zajde w ciaze.. Jest to codzienna audycja we francuskiej telewizji i cieszy sie ogolnym uznaniem, slyszalam juz o niej wczesniej. Wiec dzwonia sobie Francuzki i pytaja o wszystko co popadnie.
Posluchalam jeszcze troche i stwierdzilam, ze sie nie odwaze i ze to glupota :)
W pewnym momencie jasnowidz skonczyla konsultacje i powitala nastepna zainteresowana. Gdy sluchaczka podala swoje imie, troche mnie zaskoczylo. Jasnowidz zapytala sie jej skad pochodzi, dziewczyna odpowiedziala, ze z Polski. A jak zadala swoje pytanie, zrobilam wielkie oczy. Dziewczyna chciala sie dowiedziec kiedy zajdzie w ciaze :) i dostala odpowiedz, ze na wiosne.
Bardzo mnie rozbawila ta sytuacja :) ale nie moge przekonac sie do takich seansow :)

biedronka1982 W poczekalni 28 października 2013, 16:02

"Pani wyniki sa jak najbardziej w normie."
"Czy partner zostal zbadany?"
" Czy ma Pani duzo stresu?"
"Moge Pani przepisac na ten progesteron tabletki (...), ale przede wszystkim prosze co najmniej dwa miesiace sie nie stresowac i wyslac partnera na badania. Tabletki (...) prosze brac od 13dc do krwawienia. W przyszlym miesiacu ponownie."
Tylko zapomnialo jej sie na recepcie napisac "x2", wiec w aptece sprzedano mi lek na jeden, nie na dwa miesiace. A lubego sama "wylecze", kupie domowy tester nasienia i bedzie lykal witaminki. :-P Tylko na te stresy to ja rady nie mam! :-P
Acha: kupilam termometr. Od jutra uzywam!


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2013, 17:04

I dalej jesteś tylko moim marzeniem :((((((((((((((((((((

U mnie dobrze. Ale jestem bardzo zmeczona. Prawie non stop leze. Ogarniecie z grubsza domu, ugotowanie obiadu zajmuje mi caly dzien. Mam juz ubranka, spokojnie na 6 pierwszych miesiecy i poprane poprasowane. Oczywiscie dostalam a zapowiada sie ze jeszcze dostane. Kupilam lozeczka, wozek. No ale troche jeszcze zostalo do kupienia. Wole wczesniej i systematycznie wszystko kupowac, po pierwsze aby rozlizyc koszty, po drugie aby zrobic jak najwiecej poki jakikolwiek sily mam. No i moge wczesniej trafic do szpitala, a nawet urodzic. A nie chce potem obarczac tym meza. W planach mam spakowanie sie w styczniu. Wiec do tego czasu wszystko trzeba miec. A i juz na 109% bede uzywala pieluch wielorazowych ale tak od 2 miesiaca. No i przyloze wszelkich staran aby karmic wlasnym mlekim, moze jak bedzie taka potrzeba to z butli ale moim. Wiec laktator trzeba kupic jakis dobry. Karmienie sztuczne pomijajac kwestie innych wad jest drogie.
Za tydzien- 20 tydzien to bedzie mam usg polowkowe.

Jak nie sraczka to przemarsz obcych wojsk. Przycięli mi nadgodziny w pracy i obcięli pensję o ok 25%. Ehh miło się dowiedzieć w poniedziałek, że pensja za listopad mnie nie powali. Mam cichutką nadzieję, że to tylko ten jeden miesiąc i wrócimy do tego co było. Jakoś mi się tak smutno zrobiło. Pogoda za oknem śliczna, przyjaciółka wpadła na 3 dni bo ma w moim mieście szkolenie a mi tak jakoś smutno :(

Klaudia93 starania po stracie córeczki 28 października 2013, 19:19

Znalazlam zajęcie które mnie pochłania całą.. Zabierają myśli o małej i staraniach.. Zaczęłam czytać książki.. Dziś.skomczylam jedną która pożyczył.mi szwagier nazywa.się.,,dwa serca,, wspaniała książka czytalam pochlanialam każde.słowo jak tlen.. To jest.to co muszę robić.. By nie warjowac nawet nie wiem kiedy.minol dzień

MauaKg Od nowa. 28 października 2013, 19:24

Dziś odebraliśmy wyniki Mężuszka - wszystko jest w normie:) To dobra wiadomość. MOje wyniki jak na razie także w normie, na część nadal czekam. Zastanawiam się tylko, skoro u Niego nic nie znaleziono, to pewnie ja jestem jakaś lewa.. Wizyta u gina 18.11.2013 r. - w obecnej chwili najważniejsza data w kalendarzu. Trzymajcie kciuki!
p.s. Jesień zaczyna rozpychać się łokciami gdzie popadnie;/ nawet już tych kolorowych liści jest coraz mniej. Nie lubię.

jovanna 3 dzień 28 października 2013, 19:39

dziś byłam u mojej Pani doktor powiedziała ze jeśli zrobiłam 4 testy to nie ma potrzeby robić badań z krwi. kolejna wizyta 8.11.2013 usg + badanie krwi. podobno "jasiek" będzie miał od 0,5 do 1 cm i już będzie serduszko biło. chce żeby już był 8 listopad.Mam brać witaminki femibion natal 1- rety nie można prostszej nazwy? :D ciekawe czy Wito da rade ze mną się wybrać? co do lipancera 16000 mam brać ufff

Byłam pewna, że w tym miesiącu mi się uda, że wygram... ale niestety to mnie pokonało...
Nie mogę przestać myśleć, nie mogę się na niczym skupić, jak tylko znajdę sobie jakieś zajęcie zaraz moje myśli przepełnia pytanie "czy jestem w ciąży? czy w końcu się udało? czy to możliwe?"

Dopiero 7 dpo jeszcze co najmniej tydzień do @...
Chcę mi się płakać, chce mi się śmiać chce w to wierzyć, wierzyć że się udało ale z drugiej strony w głębi serca czuje, że to nie możliwe.
Rozczarowania z miesiąca na miesiąc bolą coraz bardziej i perspektywa listopadowej @ naprawdę mnie przeraża.

Jeszcze ten mój wykres, taki spadek temp. :( inaczej pomyślałabym, że to może na zagnieżdżenie ale w 5 dpo? To chyba zdecydowanie za wcześnie, prawda?

Co za dzień, chyba jakaś jesienna depresja mnie dopada.
Życzę Wam kochane dużo optymizmu i nadziei a przede wszystkim powodzenia <3

ep7 Chcielibysmy zostac rodzicami ponownie :-)) 28 października 2013, 19:45

Dzis mam chyba owulacje, tak mi sie wydaje, a mojego M nie ma jak na zlosc :-((
tak w ogole to chyba pierwszy raz czuje swiadomie ze mam owulacje, nigdy wczesniej nie zwracalam uwagi na zadne bole jajnkow, klucia czy rwania... pewnie byly ale bylabym bardziej w stanie wmawiac sobie ze to wyrostek :-)) Mam nadzieje ze nie rozsmieszylam Was za bardzo... ta moja swiadomosc zmian w maim organizmie dopiero sie ksztaltuje. I tak jak mowilam wczesniej, od roku mniej wiecej staralam sie "wycelowac" w dni plodne ale bardziej na zasadzie "kolezanka mowila ze od 10 dnia po okresie mozna probowac"... Mam nadzieje ze jest Was tu wiecej dziewczyn, ktore dowiedzialy sie przypadkiem czegos co jest oczywiste :-))) Mam nadzieje ze moje "nietrafione" serduszkowania wynikaly wlasnie z tej mojej glupoty :-) Teraz kiedy uswiadomilam sobie ze potrafie wyczuc dzien owulacji, moze sie wreszcie uda!!
Dziewczyny po co robi sie testy owulacyjne skoro mozna samej wyczuc owulacje??

ep7 Chcielibysmy zostac rodzicami ponownie :-)) 28 października 2013, 19:53

ta owulacja (jesli to ona) - czuje to troche tak jakby ktos chcial mi wyrwac jajnik (prawy) i wlasciwie chodze delikatnie przygarbiona bo wyprostowanie sie jest bardziej bolesne... ale dziwi mnie fakt dlaczego dzis rano moja temperatura byla niska,,, powinna byc chyba podwyzszona??

Zaczarowana A miało być tak pięknie… 28 października 2013, 20:51

Nie wiem co jest gorsze - świadomość, że owulacja/szansa na ciążę była i czekanie na @ lub na II kreski na teście, czy świadomość mniej więcej od połowy cyklu, że nie ma na co liczyć ? Mam za sobą jedną i drugą wersję i chyba dochodzę do wniosku, że lepiej mieć nadzieję i czekać do końca cyklu. Bo w jednym i drugim przypadku jakaś tam nadzieja jest, a w tym drugim przypadku nie jest miło dowiedzieć się już np. 19 dc, że w tym cyklu jest kicha, a szansy nawet nie było... noi ta niepewność - a może jednak zdarzył się CUD ? Nie mogę powiedzieć, żebym w niego nie wierzyła, ale jednak jest mi w takiej sytuacji trochę trudniej.

Chyba podjęliśmy z Mężem trudną decyzję, jeśli wszystko pójdzie jak należy, próbujemy u tego specjalisty z gonadotropinami. Dziwnie mi z tą myślą, bo pewnie pójdzie na to sporo kasy, ale musimy wszystkiego spróbować, żeby potem nie żałować.
W listopadzie muszę jeszcze wykonać RTG, dzwoniłam do specjalisty i powiedział mi, że jeśli muszę wykonać RTG, to najlepiej na samym początku cyklu, w przeciwnym razie starania trzeba odłożyć. Tak więc czekam do poniedziałku - 29 dc, robię badanie beta HCG i jeśli będzie "-" to jedziemy z Mężem na to cholerne RTG, żeby nowy cykl był czysty od napromieniowania. Nie ukrywam jednak, że chciałabym, aby wynik był inny... :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 października 2013, 20:51

kruszaczek No to zaczynamy! 28 października 2013, 21:17

@ przychodz!!

Dziś jak zwykle minął kolejny dzień dom, dzieci i praca ... a w głowie ciągłe myśli o tym że chce mieć dziecko
i myśle o tym czy ten cykl zaowocuje myśle o moich nienarodzonych aniołkach i tak bardzo mi ich brakuje :( a jutro mam badania na poziom stanu zapalnego w organizmie mam nadzieję że go nie ma i będę mogła ze spokojną głową starać się o moją kruszynkę .

nowy cykl :D w koncu :D

Na szczęście na imprezie chłopcy byli kulturalni i to oni zajeli się polewaniem wodeczki. Chociaz impreza do dupy.. ALe prezent calkiem fajny-kolczyki z lancuszkiem! Mimo to strasznie się denerwowałam az mi się nie dobrze i slabo robilo. Ja to mam zryta psychikę.. Kiedys nie miałam zadnych problemów a teraz non stop cos! Najgorzej jak zaczynam myslec ze nie tak miało wygladac moje zycie. Czasem mysle ze mogłam być jakas pania prezes z wyższym wyksztalceniem. Która pracuje po 8 godz dziennie i każdy weekend wolny A na dodatek pensja taka ze mogłabym co tydz szalec na zakupach..Wlasnie tak jak moja znajoma która odwiedzila mnie dziś w pracy. Studia skonczyla za granica pracuje w ciagle rozwijającej się firmie i zarabia chyba z 4 tys. Stac ja na ladne ubrania i bizuterie i oczywiście na wczasy co roku.. Na dodatek jest bardzo ładna i zgrabna.. I co tu jeszcze więcej chcieć??? Zajmuje się kariera zawodowa wiec nie chce mieć jeszcze dziecka. A mi na karierze nie zależy a dziecka jak niema tak niema.. Przykro mi bo ona pewnie jak się zdecyduje to od razu będzie miała.. No coz to się nazywa zazdrość

witajcie dziewczyny... dzis termin wyznaczony przez ovu... czy cos sie stanie??? zobaczymy:) jak urodze to sie odezwe...

Niania Basia Pan Bóg ma plan na moje życie. 29 października 2013, 07:24

Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy,droga nezumi tabletek anty nigdy nie brałam. Wczoraj się śmiałam że okres godowowy mi się zaczął bo poczułam silną potrzebę pójścia do fryzjera i kosmetyczki:)Zaraz mi się jakoś lżej i lepiej zrobiło. Niestety mąż mój kochany ma drugą zmianę i się mijamy w drzwiach a jak przychodzi to ja już śpie:( ale co tam potęsknimy będzie lepiej.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)