Sandra02 Mam dość.. 23 czerwca 2021, 23:42

Dziś druga dawka szczepionki, okropnie się czuję do tego wysoka gorączka.
Od kilku dni kręgosłup niemiłosiernie dokucza, do tego ból kolan.
Dziś zaliczyłam pierwszą kąpiel w jeziorze, woda boska.
W dodatku zadzwonił do mnie reumatolog aby mi powiedzieć, że mam boreliozę.
Od dermatologa też masa leków, nie wiem jak zniesie to mój żołądek.

Mersalla W poszukiwaniu tęczy 🌈 24 czerwca 2021, 02:23

Został mi tydzień do wizyty w klinice. Nie ukrywam, że jest to dla mnie dość trudne - nigdy nie sądziłam, że w naszych staraniach zawędrujemy aż do kliniki. Dodatkowo wyniki nasienia Starego nie są powalające - ruch postępowy 28%, morfologia 3%. Coraz częściej w naszych rozmowach przewija się IUI. Mój mąż z racji bycia w wojsku nie ma szans być w domu idealnie w dni płodne, najlepiej z tydzień przed owulacją i uprawiać seks co 2 dzień. Muszę też powiedzieć, że jestem z niego dumna - stosuje się do wszystkich zaleceń, bez cienia skargi zrobił badania i sam dopytuje czy jest jeszcze coś co kozę zrobić. Zrobiliśmy sprawiedliwy podział obowiązków w czasie starań - on będzie brał każde leki jakie trzeba żebym zaszła w ciążę a ja zrobię to samo żeby ją utrzymać 😂
Jutro idę ostatni dzień do pracy. Zastanawialiśmy się, czy nie przerwać starań aż znajdę nową pracę na Śląsku, bo tam go przenoszą do nowej jednostki. Jednak dość szybko odrzuciliśmy ten pomysł. Lipiec spędzamy „na urlopie” u rodziców, więc jeśli zajdę wtedy - trudno, na spokojnie sobie poradzimy, szczególnie że nasze oszczędności na leczenie i ewentualne IUI czy IVF zostaną nam w kieszeni. Jeśli się nie uda poszukam czegoś - najprawdopodobniej wrócę do swojej spółki ale innego oddziału tam, gdzie się przeprowadzimy. Wtedy albo uda się w sierpniu i popracuję tylko chwilę albo dopiero w listopadzie, bo wrzesień i październik Starego nie ma.
Z takich „nie-staraniowych” tematów mam do powiedzenia tylko jedno - NIENAWIDZĘ PRZEPROWADZEK. Skąd nagle mam tyle rzeczy? Trzymajcie kciuki, żebym zapakowała to wszystko na raz do samochodu, bo może być ciężko 😂 Jak to przeżyjemy to czeka nas już tylko wizyta w klinice, u Paśnika i 3 tygodnie leniuchowania. Nota bene - któraś z was zna jakieś fajne miejsca, najlepiej w Małopolsce gdzie można pojechać na 1/2 dni? Tylko nie Zakopane, znamy je na pamięć 😅

Kaśik 🍀 długoooo... terminowa 🍀 24 czerwca 2021, 21:04

21dc
10 dpo

Złe przeczucia....
Jak bardzo mogą się one mylić? A może jednak kobieca intuicja to jednak to?
Tak, mam dziś złe myśli... To wrażenie, że teraz się nie uda... Przeciez już nawet upragniony urlop w wymarzonym miejscu chcę odwołać jakby tylko pokazała się ta druga kreska.
Ale serio? Liczyłam na naturalny cykl? Na szanse bez IUI?

Aagonia Poronilam 26 grudnia 2022, 18:46

Mam pytanie czy to ciaza bo objawy takie jakich poprzednio nie miałam . Bola mnie dwa jajniki po owulacji i dół oraz środek brzucha. Mam rozpulchniona pochwe i ściśnięte wejście do niej kremowy śluz ale malenko

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 6 kwietnia 2023, 17:01

3.04.2023
19t3d

W ostatni weekend powiedziałam pierworodnej, że będzie miała rodzeństwo. Pierwsza reakcja - totalne odrzucenie tej myśli. Zezłościła się trochę, nie chciała nic słyszeć w tym temacie. Raz po raz a to złościła się na mnie a to zachowywała jak gdyby nigdy nic.
Wychodziliśmy do rodzinki - z jednej strony chciała złożyć nowa koszulkę "będę starsza siostra" a z drugiej kazała założyć sobie sweter, żeby nikt nie widzial z tyłu napisu ;) I miałam też nic nikomu nie mówić.
Początkowo powiedziała też, że ten sekret to dla mnie coś dobrego a dla niej nie..
Kilka dni później musieliśmy ją zabrać ze sobą do lekarza. Powiedziałam tylko ze jedziemy podejrzeć.. I więcej nie zdążyłam bo wybiegła z zatkanymi uszami. Nie chciała też wejść do gabinetu. Ok, nic na siłę- nie cisnęliśmy z tematem.
Generalnie ona od jakiegoś czasu musiala się już czegoś domyslac, jestem tego pewna.
Po wizycie - męża nie było w domu a ona zaczęła się do mnie dziwnie przytulać nagle tzn tak jakby do brzucha. Zaczęłam jej więc mówić, że Mama ma duże serduszko itd a ona przytulała się coraz bardziej.. w końcu spytałam czy znajdzie w serduszku troszkę miejsca dla dzidzi i powiedziała, że tak 🥰 dużo było przytulania, no nie mogła odejść od tego brzucha, obejrzała nawet zdjęcia usg, wybierała imiona. 100% inna postawa niż wcześniej. Początkowo jednak mówiła, żebym nie mówiła mężowi, ale i przed nim się przełamała.
Wieczorem nagle stwierdziła ni z gruszki ni z pietruszki, że teraz tylko "Mala" będziemy się zajmować, nie będziemy się z nią bawić i nie będziemy już jej kochać. Serce mi pękało widząc jak miota się w uczuciach czy się cieszy czy jest zła.. ale też w tym wszystkim widzę jaka jest już duża i jak dobrze wszystko rozumie. Przy zasypianiu znów głaskała brzuch.
Natomiast od 2 dni temat jakby zniknął.
Podejrzewam, że zajmie jeszcze trochę czasu nim wyklarują się jej ostateczne uczucia.
To co widzę- włączyła jej się mega mamoza, jakby chciała wykorzystać na zapas..
Mam nadzieje, ze uda nam się to poukładać.

3.04 miałam wizytę u lekarza.
Córcia waży już 280g, wszystko wyglądało ok. Będzie watydzioch jak nic - znów nie mamy zdjęcia 3d bo odwróciła twarzyczkę do moich pleców i jeszcze zakryla rączkami :)
Ilość wód- ok
Szyjka - ok
Wg USG: 19t1d
Wg OM: 19t3d
Połówkowe umówione. Echo serca umówione- udało się z refundacja luxmedu. Wizyta u reumatologa też umówiona.

Coraz częściej pozwalam sobie myśleć o przygotowaniach.. choć wciąż z jakąś doza powściągliwości i bez eksplozji radości;)
Umówiłam też sesje brzuszkowo-rodzinna 🥰
Za miesiąc planuje już L4, także ogarniam w pracy co się da.

A moje samopoczucie ? Bardzo różnie, dużo zmęczenia i poczucia, że wszystko na mojej głowie.. ale może będzie lepiej już na L4.
Z plusów- poprawiła mi się wreszcie cera i może trochę włosy? Z paznokciami wciąż dramat ;)
Wzdęcia dalej mecza, coraz gorzej się schylić :)
Pojawiają się też spięcia macicy - dostałam Aspargin 2x1.
Dodatkowo żelazo, bo ferrytyna poleciała na łeb na szyję:(

Obecny zestaw lekow:
Letrox 75
Clexane 0.4
Acard 150
Żelazo
Aspargin 2x1
Mama DHA
WitD, witE, kwas foliowy
Okresowo wit B i wit C

Kruszynko rośnij zdrowo i zostań z nami na zawsze 🙏

Ps. Dziękuję Kochane za wszystkie dobre słowa 😘

believer Trudna walka o dziecko z KD 23 czerwca 2021, 11:22

Dzis 4 dpt, objawów brak... Tlumacze sobie ze przeciez moze ich nie byc, ze kobiety dowiaduja sie o ciazy zazwyczaj jak im sie okres spoznia dopiero a u mnie do terminu okresu z 5 dni co najmniej jeszcze ale ciezko sie przekonac... jakos wydaje mi sie ze jakby sie udalo to bym cos poczula. Nie wiem kiedy isc na bete czy robic test, wiem ze jak mi test nie wyjdzie to sie przejme wiec nie chce za wczesnie... moze w niedziele? W przyszlym tygodniu urodziny meza, fajnie byloby miec dla niego w prezencie test z 2 kreskami ale to chyba marzenie scietej glowy :/

19tc+6
Jesteśmy po połówkowych.. Będzie chłopczyk 💙 Szymon ☺️ 350g.
Generalnie wszystkie parametry w porządku, jedynie lekarz znalazł 2 torbielki splotów naczyniowych w mózgu.. Kazał się totalnie nie przejmować, same powinny zniknąć do 30tc.

Co u mnie? Czas leci jak szalony, kompletuje rzeczy, urządzam pokoik i cieszę się tym jak szalona.
Chciałabym zatrzymać ten czas jak najdłużej się da..

Jednak żyjemy w kraju z kartonu...
Po kilka tygodniach czekania, okazało się, że przez zamieszanie z covidem jedna osoba nie pobrała materiału do badań, druga wydała nam ciało małej przed pogrzebem... wyników sekcji zatem nie ma i nigdy nie będzie...

Aagonia Poronilam 26 grudnia 2022, 19:34

Dziękuję

25 dc

Ok. Mamy jakaś jasność. Wyniki:

KARIOTYPY - wynik prawidłowy u obojga
POSIEW NASIENIA - prawidłowy, ujemny
FRAGMENTACJA DNA PLEMNIKA - 22%
HORMONY badane w całym cyklu
- estradiol 3 dc - 38, 18dc - 40, 25 dc - 98
- progesteron 3dc - 0,20, 18dc - 0,20, 25dc - 0,20
GLUKOZA 87
INSULINA 3,8

Czyli dobrze mówiłam. Owulacji nie było. Jak zawsze ja mam, tak w cyklu, gdzie postanowiłam spr hormony, postanowiła nie przyjść 😛 Albo pech, albo robię się stara i już natura robi sobie wolne....

Chciałam zrobić krzywa glukozowa, ale jak się okazało, nawet na prywatne badanie potrzebne jest skierowanie. Jak robiłam 2 lata temu, to nie wymagali. Widać przepisy się zmieniły bo odmówili w 3 labach... Bez obciążenia wszystko wygląda prawidlowo. Fragmentacja u męża mnie nie zaskoczyła, tak podejrzewałam, bo zarodki 8.1 w 3 dobie w 5 dobie zrobiły się 3.2.2 i 4.3.3. Jeśli będzie kolejne ivf, to z pewnością Imsi. Do tego czasu męża gonię do ćwiczeń razem ze mną, i przyłączam go do spożywania izolatu białka w odżywce.

Na razie tyle. Nic więcej nie robię, bo od poniedziałku tygodniowy urlop. Tyle ile trzeba wykonałam.

Jeszcze został tydzień do cholernej 🐒 a mi się wydaje, że nic nie wyszło w tym cyklu… Mam takie przeczucie, testuje od 2 dni ale wyniki ujemnie. Ciężki orzech do zgryzienia te ciąże 😔
Na dodatek jedna dziewczyna w pracy się domyśliła, że się staram i dogaduje mi( niby z dobrego serca) o takich sprawach ciążowych - sama ma problemy hormonalne ale ona nie planuje potomstwa nie ma z kim, ale wiadomo zazdrość ludzka rzecz normalna.

Cholerna małpo idź do diabła 😡 i nie wracajna conajmiej 10 miesięcy


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 czerwca 2021, 20:55

9 dc

W końcu wrócił prawdziwy sex!
Ostatnie ponad pół roku to bylo:
-starania- więc bez szalu niestety, z kalendarzem co dwa dni to nie jest dobry sex,
- długa przerwa bo początek ciąży-miałam bóle, zmęczenie, ❤️ to ostatnie o czym myślałam ,
- luteina w ciąży sprawiała ze było sucho i drobinki mnie tak pokaleczyły ze wylądowałam po 1 ❤️ z grzybkiem więc nie ryzykowałam ponownie
- później poronienie to w ogóle był zakaz aż do @
- przed @ zdecydowaliśmy się ale to musiało być delikatnie itp po takim czasie czułam się jak dziewica 😂 plus z żelem bo sucho jak na pustyni

W końcu mamy fajne miesiące przed sobą 😈 bez starań, tylko z chęci. Tylko pasuje gumce. A my baaaardzo tego nie lubimy 😑 na płodne chyba jednak będzie trzeba, lepiej nie ryzykować

Dobrego dnia, udanych wieczorów i poranków! 😈

6 dc.
To czas w którym mój umysł i dusza odpoczywa od myśleniu o staraniu o dziecko. Choć wczoraj nie bylo lekko. Rodzinne spotkanie. Mam dwie szwagierki. Jedna jest w trakcie drugiej ciąży. A druga stara się o pierwsze dziecko. Wczoraj słyszałam radość teściowej ponieważ okazało się ze ma dwa pęcherzyki Graffa więc już widzą ciążę bliźniaczą. W rodzinie męża to częste, w mojej zresztą też. Tylko żeby to bylo takie łatwe. Trzymam za nich kciuki, tak szczerze...
Za rada Ala_d duphaston zacznę przyjmować po owulacji:)
Lykam olej z wiesiołka i pregne start.
W głębi duszy wiem że ten cykl nic nie zmieni i chyba czas pomyśleć co dalej...

Turkusowa82 Dlaczego nie ja?? 24 czerwca 2021, 19:41

20 dc
7 dzień po histeroskopii, wczoraj dopiero przestałam plamić, ale odczuwam ból w okolicy jajników, może to owulacja 🤔 ale ♥️ narazie nie będzie bo trochę się boję po zabiegu a poza tym te upały powoduja że jestem rozlazła kluchą, która nie ma siły na nic. Jutro wracam do pracy, oczywiście to nie jest tak że całkowicie przez ten tydzień l4 byłam wyłączona, nie nie nie, codziennie telefony 🤪 już wiem że czeka mnie dużo pracy po powrocie.
Dzisiaj byłam robić biopsję piersi, bo na ostatnim USG doktor znalazła cos co wygląda na gęstą torbiel (lewa pierś jest cała w torbielach) i od ostatniego USG w listopadzie urosła. No i że względu na to, że do kolejnego transferu znowu będę brała hormony mówiła że lepiej to sprawdzić. Ta biopsja bolała 🥴 i nie stało się jak przy wcześniejszej, że zawartość torbieli została wyssana. Wynik biopsji we wtorek. Mam nadzieję że to tylko torbiel.

Postanowiłam zacząć pisać ten staraniowy pamiętnik, chyba dlatego, że potrzebuję wyrzucić czasami jakąś myśl z głowy, a nie koniecznie na wątkach jest na to miejsce, może dlatego, że choć upubliczniam ten pamiętnik to tworzy on dla mnie atmosferę intymności, może też dlatego, że jak każdy potrzebuję czasami wsparcia. Chciałabym, żeby było to miejsce nie tylko do żalów i smutków, ale też do radości. Do spraw związanych ze staraniami, ale też z codziennością.

Powrót do pracy okazał się najlepszym co mogłam zrobić, mimo że ciągle o tym myślałam, mogłam spędzić czas między ludźmi, na szczęście pracuje z super ludźmi, którzy w najtrudniejszym momencie bardzo mi pomogli i zaczęłam powoli sie zbierać...

Przyszła @ w 19 dc! 😲 Niby lekarze mówili, że po punkcji pojawi się wcześniej ale nie sądziłam, że aż tak wcześnie . No nic, na plus jest to, że z jej przyjściem hiperka ma zacząć całkowicie ustępować. Na minus - kolejna @ pojawi się idealnie na urlop i wyjazd nad morze 🤷‍♀️

Wracam po mału do życia. Wczoraj nawet pojadłam. A jutro wracam do pracy.
To był mega ciężki czas. Ciesze się, że mam to już za sobą.

karolaEM W oczekiwaniu na nasz cud 24 czerwca 2021, 07:01

6dc

@ nie ustępuje. A co w ogóle mnie dziwi, to krwawienie jest bez skrzpów. Pierwszy raz tak mam. Zawsze podczas @ były, a teraz nie ma. Czysta krew, nie ciemna, nie jasna, tak po środku. A co jeszcze mnie zdziwiło... moja temp dzisiaj od razu po przebudzeniu : 37,2🤔 bardzo dziwne. Zawsze myślałam, że temp podczas 🐒 jest niższa niż 37°C, a tu co widzę... 37,2 i to 6 dnia @. A może to nie 🐵? 🤔🤔 no cóż... zobaczymy jaka będzie jutro. Czy się będzie utrzymywać i czy krwawienie będzie nadal... w ogóle w tym cyklu, ta 🐒 jest jakaś inna... zero bólu jajników, zero bólu piersi, a zawsze to zginałam się jak strzelba z bólu i wspomagałam się no-spą. A tak poza tym nie jest obfita, a zawsze była... 🤔 hmm.. Jest jeszcze wcześnie więc być może 🐒 odejdzie dziś, na co oczywiście liczę, chociaż sądząc po krwawieniu, nie zapowiada się. Zawsze przed końcem mam plamienia, a tu... Czysta krew, niezbyt ciemna, bez skrzepów i to 6 dzień. Co się dzieje..🤷‍♀️

CDN..



Godz. 19:50

Nadal mam @. Może nie tyle co @, ale lekkie krwawienie tylko na papierze toaletowym. Zobaczymy jak będzie jutro.


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 czerwca 2021, 19:57

26 dc
Dlaczego ta cholerna statystyka musiała dopasc właśnie nas?
My zdrowi, dbający o siebie, bez nałogów.
Pierwsze ciuchy ciążowe kupione.

Poroniłam. 17tc.
Czekam na pierwszy okres, to będzie taki krok do powrotu do normalności. Ale już nic nie będzie jak wcześniej.
Mamy bana na starania-3 miesiące, będziemy się w tym czasie diagnozować.

Chciałabym być już w ciąży. Zdrowej ciąży.


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 czerwca 2021, 09:59

Magdalena09 W drodze po największe marzenie 2 października 2021, 19:37

21dc, właśnie wracam z monitoringu. Przed wizytą się stresowałam że nic z tego nie będzie i pewnie pęcherzyk się wchłonie, ale teraz jestem mega szczęśliwa 😁 pęcherzyk pękł i owulacja była prawdopodobnie w czwartek. Widać było ciałko żółte. Teraz pozostaje czekać całe długie 2 tygodnie i się okaże czy ujrzę w końcu ⏸️ czy nie... Ale jestem bardzo pozytywnie nastawiona 🧡

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)