Klaudia93 starania po stracie córeczki 2 listopada 2013, 21:46

No i się zaczyna wkrecanie objawow choć zaczęły mnie boleć piersi zwłaszcza lewa.. Pierwszy raz czuje że mam cycki.. Bo od porodu dopiero teraz bolą.. I. Krzyż mnie ,,lupie,, ale cykl spisalam na straty nie przylozylam się.. Nie chciałam kochać się bo muszę.. Kochalismy się kiedy chcieliśmy.. No zobaczymy @ ma przyjść za 6 dni.. Nie będę testować noo chyba że @ nie przyjdzie.. Bo jak zrobię tescior znów będę się gapic godzinami na niego i wmawiac sobie kreskę.. Bez sensu kiedyś człowiek myślał jak by napewno nie zajść a teraz robi wszystko by zajść no do dupy to nie podobne hehe

Nic tylko uśiąśc i płakac... Stracony cykl, jak nic. Owulka czai się za rogiem mój o tym wie i co robi wieczorem? Stwierdza, że chce iśc spac i nic z tego. No cholera! Przecież go nie zmusze. To i tak dla mnie ciężkie jak mi odmawia, bo raczej jest fanem seksu, mógłby cały czas ze mnie nie schodzic. To ja zazwyczaj nie, bo się źle czuję, bo rano do pracy, bo coś itd. No ale teraz gdy pojęliśmy decyzję o dziecku nie ma opcji, że nie. No wiatropylna to ja nie jestem. Pytam się go po co ja chodzę do lekarza, wydaję pieniądze, faszeruję nas witaminami i wogóle - odpowiedź lubego - nie wiem. Nie wiem?! No szok!!! Dodał jeszcze - jutro się za siebie weźmiemy. Jutro to kochanie może byc pozamiatane. Skoro lekarz mówi, że na dniach może pęcherzyk pęknąc to trzeba te dni obstawic serduszkami, a żeby owulki nie przeoczyc, nie pominąc. A tak to co? Dupa z króla. Długi weekend, miały byc długie, owocne, romantyczne wieczory, a było spanie tyłem do siebie. On chyba nie chce dziecka, z takim podejściem... Zawieszam broń. Odpuszczam przy pierwszym kroku jaki zrobiłam do przodu. Tę bitwę odaję walkowerem.

menka Project BABY in progres 2 ... 21 listopada 2014, 18:48

Tak się zastanawiam czy jest sens testować tydzień po owu? Czy komus/kiedyś wyszło coś poza negatyw em? ;) pytam bo tak się zastanawiam czy w środę najbliższą niezatestowac :D

Wygrzebałam się z łóżka, choć wracam tam co jakiś czas poleżeć i odpocząć :) Jakoś ciągle mam mało sił.

Mamy już 19tc dokładnie 18+2

Zaczęłam intensywnie przybierać na wadze i okrągleję intensywnie nie tylko w brzuszku ;)

Maluszka czuję coraz intensywniej, nawet Kuba lubi przykładać rękę i czekać na te delikatne ale już wyraźne kopniaczki :)

Oto my :) Już niezła ciężaróweczka :) Weszłam nawet w fazę sukienek, bo moje nieśmiertelne szorty zaczęły uciskać :/

1yly.jpg

6sne.jpg

Dziękuję Wam bardzo za odwiedziny, cenne porady i wsparcie. Jesteście CUDOWNE!

P.S. wiadomość z ostatniej chwili - lećcie do Maxi zasypywać ja GRATULACJAMI!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 listopada 2013, 11:04

Odebralam wyniki histopatpologiczne i na szczescie wynik dobry wiec od nowego cyklu zaczynamy staranka :)

Ciąża rozpoczęta 9 czerwca 2013

kiki ~~A teraz serca mam dwa~~ 3 listopada 2013, 13:35

Zrobiłam test ciążowy!! I chyba mogę powiedzieć A TERAZ SERCA MAM DWA:):):):):)
Oby tylko badania potwierdziły to co czuję:-)

kiki ~~A teraz serca mam dwa~~ 3 listopada 2013, 13:50

nie wytrzymałam musiałam zrobić ten test dziś, bo czułam się tak jak nigdy. W nocy mi zrobiło się bardzo słabo. Marzyłam od praktycznie od dwóch lat.. A nikt mi nie zabierze tej radości męża, tej łzy w oku...Gdy tylko się dowiedział że test pokazał dwie piękne kreski...
Martwię się tym aby to tylko nie była ciąża urojona. BO OSTATNIO DUŻO O TYM CZYTAŁAM.
W środę pojadę na wizytę do mojego ginekologa, ona już powinien potwierdzić że teraz bije we mnie drugie serce.. I oby wszystko było dobrze..

robię sobie testy owulacyjne bo mam cykle po 28 dni po 19 i po 25 jakaś masakra poprzedni cykl był bezowulacyjny i w tym robie testy i pierwszy test pozytywny wyszedł mi w 11 dc czyli 1 listopada i wczoraj i dziś kreski testowe są dalej bardzo ciemne i skok temp. był do 37.0'C a dziś spadek do 36.7 czyli że co owulacja już nastąpiła czy nie ? dodam że dziś śluz jest gęsty i kremowy a wczoraj był wodnisty sama nie wiem jak to już jest . pomóżcie dziewczyny to zinterpretować .

Troszke lepiej. Ruszam juz reka choc boli. Nadal miednica maskakra, wstac czy przerzucuc sie na drugi bok to nie lads wyczyn. Ubrac spodnie czy buty musialy mi pomoc dzieci. Ale psychicznie juz dobrze. Czuje ze maluszki wyszly z tego bez szwanku.

CassieMK Spełnić ostatnie marzenie 3 listopada 2013, 17:07

Dziś zaczynamy nowy cykl. To już nasz szósty. Czy będzie owocny? Jak wiele miesięcy ucieknie mi przez palce, podczas gdy ja, zamiast cieszyć się życiem, odliczam od owulacji do okresu i od okresu do owulacji?

Na co dzień staram się o tym wszystkim nie myśleć. Chcę cieszyć się pierwszymi miesiącami małżeństwa. Chcę upiększać dom i ogród, doskonalić swoje umiejętności kulinarne, pogłębiać relacje w naszym związku. Ciężko jednak nie myśleć o swoim największym marzeniu, tym bardziej, gdy każdego dnia mierzy się temperaturę i pilnie śledzi swój wykres...

W ciągu 2 lat spełniły się wszystkie moje największe marzenia, jedno po drugim. Na każde z nich dłuuugo czekałam, a teraz jestem mężatką, mam u boku ukochanego męża, mieszkamy w fajnym domu, mamy duży ogród, wspaniałe zwierzaki, interesującą pracę i tylko dziecka brakuje nam do pełni szczęścia.

Chciałabym, żeby to był ten cykl. Nie chcę znów czekać latami na spełnienie kolejnego marzenia...

dorota1987 Walka z czasem 3 listopada 2013, 18:06

Zapaliło się dla mnie zielone światło, to będzie pracowity tydzień, a później kolejne 2 tygodnie wyczekiwania na efekty, pełne nowych urojeń, marzeń. Mój ostatni cykl wyglądał tak dobrze, obiecywał tak wiele i po długich miesiącach niepowodzeń, a jednak się nie udało.
Co kolejny cykl przepełnia mnie większa rezygnacja, a serduszkowanie nie przynosi przyjemności, jest tylko obowiązkiem i chociaż bardzo kocham męża to nie umiem tego zmienić. Od dłuższego czasu wiem, że fajnie byłoby pójść do psychologa, który pomógłby się zmierzyć z wieloma problemami, które pojawiły się jeszcze zanim zaczęliśmy się starać o dziecko. Przez długi czas żyłam w stresie, potem nie wiedziałam, czy jestem gotowa, żeby zostać mamą, a teraz wiem, że moje życie będzie puste bez małego człowieczka w naszej małej rodzinie. Zaczynam bać się, że osiągnęłam sporą barierę emocjonalną, która nie pozwoli mi zostać mamą.
Tak bardzo chciałabym spróbować jakiejś terapii, to jest małe poświęcenie w porównaniu z laparoskopią i braniem sporej ilości leków w leczeniu bezpłodności. Niestety takie terapie wiążą się z kosztami, a ja już niedługo chyba poddam się w walce, głównie z tego powodu, że nie stać mnie na dalsze leczenie. Chce mi się ryczeć z bezsilności, i rycze przy pierwszej lepszej okazji, ale to nie pomaga. Może są jakieś bezpłatne terapie? Musi być jakaś pomoc...

Aha! Zapomniałam Was poinformować ,

że minął miesiąc odkąd nie pale papierochów!

Jupiiiii!!! Jestem WSPANIAŁA!:)

Zrobiłam to dla NAS <3

980949z9glas6ca2.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2013, 17:34

asienkaa nadzieja... 3 listopada 2013, 19:07

dzis miala przyjsc wredna... nie przyszla... teoretycznie dobrze... praktycznie..hmm wyszla wieczorem tylko jedna krecha :( Oszaleje . Jak podchodzic do tego bez emocji? Nie potrafie :(

Klaudia93 starania po stracie córeczki 3 listopada 2013, 21:12

Kochane.ale jestem zła.. Byłam u corci na.cmentarzu.. Najpierw.zrobiło mi się miło że rodzina i prZyjaciółka o niej pamietali ale gdy zmienialismy.wkłady oboje się zdenerwowali ukradli mojej niuni 3 wieczne swiatelka.. 2 białe które były na skrzyneczce i jeden czerwony ci był postawiony na rzeźbie aniolka.. No jak mozna?? Jak mozna niewinne dzieciątko okraść?? Ale grobek obok mojej małej też miał te same swiatelka ale w zniczach i też ich nie było.. Oby temu komuś łapy poschnely a moja niunia niech dosięgnie swoją rączka te hiene aż płakałam bo nie.rozumiem małemu dziecku zabrać!!! Ehh

Ulala dziecko- moja droga do szczęścia 3 listopada 2013, 21:38

dziekuje michaela :)
niestety dużo utartych przekonań jest czysto zabobonnych, czy pochodzących z przed kilkudziesięciu lat i nigdy nikt nie pomyślał żeby to sprawdzić- no bo po co- przecież zawsze tak było...a ja wiedząc,że będę musiała sie bronić zagłębiłam sie w temat co daje mi wiedzę potrzebną to tej przysłowiowej walki

byłam dziś na cmentarzu popłakałam sobie tak bardzo brakuje mi moich utraconych aniołków w domu też płakałam w ramię mojemu ukochanemu bo rozmawialiśmy jaka była bym teraz gruba gdybym nie poroniła :( smutno mi z tego powodu ,dziś poszaleliśmy troszkę mam nadzieje że owocnie ....

_Cleo_ w koncu doroslam:) 28 listopada 2013, 11:14

ale mnie skreca juz!!! dobrze ze kreseczka juz widoczna czyli ovulka nadchodzi:) wykorzystam go do ostatniej kropli haha nogi w gorze przez 30minut conajmniej bede trzymac :) wierze ze nam sie uda:)
kurcze tylke lat, nigdy nie czulam potrzeby bycia matka a teraz to az bije ze mnie, to juz moj czas, Boze daj nam to szczescie...

Tak bardzo mi smutno!
Tak bardzo mi przykro!

Jesteście takie wspaniałe, wspieracie dajecie nadzieje.
Nie wiem co bym bez WAS zrobiła!!!
<3 <3 <3

W poprzednim cyklu tempka spadła dopiero dzień przed @.
To właśnie jutro jest ten dzień.
Dzień, w którym znowu moje marzenia legną w gruzach.

Czuje, że się nie udało... Po prostu to wiem...
Wiem kochane, że ból miesiączkowy może być równie dobrze objawem ciąży, ale mam chyba trochę inne wyobrażenie tego bólu. Mnie boli bardzo, tak na prawdę mam wrażenie, że @ mnie zaskoczy i przyjdzie jeszcze dziś... :(

Wybaczcie mi to użalanie się nad sobą
ale musiałam...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)