a jednak przy pobierani krwi na aTPO i TSH pobrałam PRL i progesteron (tak za jednym zamachem bo strasznie nie lubię być kłuta- ja innych mogę bez problemu). Jutro odbiorę wyniki. Coś próbowałam się dowiedzieć o tej nieszczęsnej PRL, która podskoczyła w 22 dc. Hmm część ginekologów twierdzi, żeby badać na początku cyklu, część, że dzień cyklu jest bez znaczenia. Moja ginka z jakiegoś powodu kazała zrobić razem z progesteronem. Będę u niej to zapytam.
Z miłych rzeczy to nasze mieszkanko po 3,5 roku jest prawie gotowe. Została nam tylko wymiana okien w dwóch pokojach ale to dopiero po remoncie balkonu (remont robi spółdzielnia podobno w przyszłym roku) i wymiana grzejników a tak już tylko obróbka kosmetyczna. Ja jestem dziwnym stworzeniem, bardzo terytorialnym i odkąd pamiętam marzyłam o własnym kącie. Będąc dzieckiem miałam własny pokój- wąski, nieustawny i zawsze zazdrościłam nastolatkom z amerykańskich filmów, że nie mają łóżka ustawionego wzdłuż ściany (u mnie to była jedyna opcja). W liceum mieszkałam z babcią (żeby nie dojeżdżać do szkoły). Miałam maleńki pokoik 2x3 metry z łóżkiem, biurkiem i regalikiem. Nic nie mogłam poprzestawiać, no w sumie nie było moje. Na studiach akademik przez 3 lata. 2 lata ze współlokatorką (małe pole do popisu) potem 3 lata wynajmowane po znajomości duże mieszkanie (zero możliwości własnej koncepcji wnętrza). Po studiach wynajmowane 35 m z narzeczonym (potem mężem) karaluchy i szczury- brak chęci do urządzania. I wreszcie nasze, wymarzone, sprezentowane niespodziewanie przez babcię. Stare i beznadziejne w momencie otrzymania a po 3 miesięcznym remoncie z wyburzaniem ścian itp. CUDOWNE i własne. Mam sypialnię z łóżkiem na środku (cóż z tego, że zajmuje prawie całą). Mam toaletkę na swoje drobiazgi, mam orchidee na parapecie i witrażowe aniołki. Mam swoje miejsce do którego tęsknie jak mnie dłużej nie ma. Mam dom, który pragnę wypełnić
No i jestem... lekko zdołowana, ale jednak pełna nadziei.
W sobotę wyszedł mi piękny pozytywny test owulacyjny, działaliśmy i przed i po owu, niestety moja nadzieja na ten miesiąc została spalona na wstępie. W poniedziałek byłam u gina i okazuje się, że nie dość, że mam piękny niepękniety pęcherzyk (wrrrrr....) to jeszcze po lewej stronie, która jest niedrożna. Za dużo tych złych informacji! Ale przynajmniej już w 13 dc wiem, ze kolejny cykl stracony i nie łudzę się do ostatniego dnia.
Plan gina jest taki: w następnym cyklu stymulacja CLO i albo w tym samym miesiącu, albo w kolejnym inseminacja.
Mąż widzę, że jest niezbyt przekonany do inseminacji. Chciał, żeby wszystko odbyło się 'tradycyjnie'. I chodzi tu wyłącznie o kwestię psychiczną, a nie jakichkolwiek poglądów religijnych. A ja... absolutnie mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, chciałabym w jak największym stopniu zwiększyć swoje szanse.
Dodatkowo nie mogę być długo stymulowana clo, bo miałam usunięte polipy na macicy, które przez clo mogą powrócić i spowodować kolejne utrudnienie. Więc jak tylko clo odniesie skutek to trzeba będzie to w jak największym stopniu wykorzystać.
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 listopada 2013, 22:53
Nie ogarniam się tu jeszcze
Wszędzie porozrzucane i nie rozpakowane rzeczy..
Nie mogę nic znaleść!
...Pomalutku się urządzam.
Misiu pojechał rano, może wpadnie jeszcze jutro na nocke 
Więcej czasu dla siebie, siedzę w domu,ale znowu szukam pracy
Mam już tego dość! Ostatnio troszkę napięta atmosfera przez obecny brak pracy.. tylko żeby to było takie proste znaleść dobrą pracę w tej dziurze!! Jutro wybieram się na jakieś poszukiwania.. oby szczęście mi dopisało 
A tak pozatym to cisza i spokój w domku
[obecnym] Nikt mi nie przeszkadza i nie strzela fochów
[ no pomijając małżeńskie sprzeczki ale to jest wybaczalne- nie ma osób trzecich wtrącających się w nasze życie] Chyba nam to na dobre wyjdzie
Misia nie ma ale przywykłam już do tego że zostaje sama
W swoim domku też tak będzie więc trzeba sie pomalutku przyzwyczajać
Chyba że nam się poszczęści i nie będe sama tylko z naszą kruszynką
ahh.. tak szczerze mówiąc to mam taką nadzieje! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2013, 20:48
Dziś pogoda nie nastraja mnie optymistycznie..od rana leje jak z cebra, w pracy dzień wolny więc od rana siedzę i przeglądam Ovu..czytam Wasze historie, przeglądam forum i aż podziw bierze na waszą wytrwałość..ja od wczoraj załapałam mega doła, wiem, że to dopiero 7 cykl, moja Gin powtarza, że w dzisiejszych czasach to na prawdę krótki okres starania ale ja tak bardzo pragnę dziecka...
Przeczytałam dziś o pasku św. Dominika i chyba napiszę dziś do mniszek z prośbą o pasek i modlitwę, a nóż widelec szybko pomoże..
6 dzień cyklu małpy już brak. Dzis wizyta u genusia jestem ciekawa co dzisiaj mi powie, na jakie badania mnie skieruje. Juz powoli uspokajam sie i parcie na dziecko jest mniejsze, natura sama zdecyduje kiedy zostaniemy rodzicami. A teraz skupie sie na pracy i budowie naszego domku. Potrzebujemy dużo jeszcze kasiorki a jak sie spreżymy to może juz w przyszłym roku bedziemy wykańczać srodeczek
a jak domus bedzie to nasze malenstwo bedzie juz w swoim pokoiku!
zatem pierś do przodu i do pracy rodacy! 
Pierwszy raz w życiu pisze pamiętnik.. Nie no może jak byłam młodsza to miałam taki w zeszycie. 
Coś 4 miesiac zaczęliśmy.. Za chwilę powinna być owulacja. Tylko kiedy??
Cykle mam od 28-35 dni ostatni zakończył się 34dniami.. Mam nadzieję ze teraz będzie szybciej to wszystko trwało 
Yuuuuuuuuuuuupi..
nareszcie mieszkanko jest mojeeeeeeee:-)
teraz mogę spokojnie się rozmnażać 
Nareszcie ten koszmar się skończył 
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2013, 18:18
Dzisiejsze kopniaki to nawet tatuś poczuł 
Może zbiorę się w sobie i ruszę na zakupy
. Teraz mam urlop i leniuchuję w domku
Ciąża rozpoczęta 4 września 2013
Hallo:-D Ja także się cieszę że się znalazłyśmy. Mam nadzieję że 2014 to będzie nasz rok:-) Szczerze Ci powiem, że ja też się zastanawiam czy nie isc na konsultacje do innego lekarza, tak żeby zobaczyć co powie na moje wyniki. Trochę się boje tego duphastonu bo na forach się naczytałam że jak jest zbyt wczesnie brany to blokuje owulke a ja tak naprawdę nie wiem w ktorym dokladnie dniu mam jajeczkowanie a duphaston mam brac od 14 dc
...
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 listopada 2013, 20:52
Mój ginekolog to anioł, jak wychodzę z jego gabinetu zawsze jestem uśmiechnięta i pełna nadziei ze bedzie dobrze
facet zawszee dobiera rozne warianty zeby wukluczyc wszystkie przeszkody w zajsciu w ciaze
najbliższe cykle cyclodynon i jak to nie pomoze to Femoston
dawka hormonow bedzie duza to powinno zaskoczyć
ze mna wszystko wporzadku: ph bez zarzutu, macica piękna jedynie jajniczki podejrzane ale jestem przed owoulacja to moze moje pęcherzyki sie przygotowują do wypuszczenia komóreczki
mój mężulek będzie musiał sie wybrać na badania, praca kierowcy niestety może obnizyć ilość plemniczków, warto sprawdzić. A więc wizyta przebiegła pomyślnie, czuje że nadzieja powróciła 
Sprzątając w swoim notesie znalazłam karte informacyjną ze szpitala z badaniami.
Ultrasonografia:Trzon macicy przodozgięty jednorodny o gr 3,27,endomerium 8mm,jajniki prawidłowe.
RBC 4,83
HBG 11,6 g/dl
HCT 35,8
WBC 9,8
PLT 442 000
Na 141 mmol/l K 4,4 mmol/l glukoza 104 mg/d mocznik 19 mg/dl kreatynina 0,56 mg/dl
kwas moczowy 5,02 mg/dl cholesterol 199 mg/dl HDL-D 43 mg/dl trojglicerydy 227 mg/dl LDL-Chol 110 mg/dl
Mocz-c.w.Mm,białko-brak,cukier-0,urobilinogen w normie,osad bez zmian.
temp 37:00 obudziła się we mnie nadzieja ... i zaraz umarła gdy zaczęło się plamienie... jest godzina 19;00 i walczę ze sobą aby nie zaznaczyć na wykresie "lekkie krwawienie"... mam taki ładny cykl-wykres, że aż żal mi go zakończyć... przed chwilą mąż mnie nakrzyczał, że znowu nie jestem w ciąży i się wściekam... dlaczego jemu przychodzi to tak łatwo i nie traktuje tego jako porażkę ??? ja z każdym cyklem czuję się coraz gorzej...
jeszcze udało mi się obrazić na forum MałąMi... i wszystko jest na nie...

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2013, 19:23
krew mnie zalewa, złapałam doła i z mężem nie mogę się dogadać. A jeszcze na to wszystko pada deszcz Czymoże być lepiej?
No wkońcu doszły testy owulacyjne

13 dc oby nie było za późno
chodz niewiem po co mam je robić... Mamy znowu kryzys w związku 
5 dc, @ po raz kolejny odchodzi w zapomnienie...
w sobote jedziemy na powtorke badan meza, jestem bardzo ciekawa czy cos sie poprawiło, czy chociaz troszeczke ruch i ilosc poszło w gore
mam nadzieje, ale jednoczesnie sie boje...
a za tydzien rozpoczynamy kolejne staranka
i teraz musi sie udac, musi, a jesli znow nic z tego nie bedzie, to trudno...przeciez sie nie poddam...maz mnie troszeczke ostatnio dołuje, bo codziennie wieczorem pyta sie mnie czy w koncu nam sie uda...??? chyba juz powoli traci nadzieje
zal mi go, on wie ze moze to byc jego wina...
smutas moj kochany, bedzie dobrze 
Dziś wynik bety 6,89, ciaza od 5,8 wiec moze cos z tego bedzie, powtorzę jutro czy przyrasta, narazie nie umiem nawet sie cieszyc bo boje sie ze znow sie nie utrzyma
Dzis 3 d.c. Pobralam ponownie badania fsh, lh i testosteron bo jeszcze nie badalam. Ostatniie badania byly w normie. Zobaczymy jak teraz. Wyniki wieczorem. Wczoraj podjelam tez decyzje o poddaniu sie HSG. Zwlekalam bo liczylam, ze moze sie nam uda.ale chyba jednak sie przeliczylam. Trudne to wszystko. W szczegolnosci, ze wokol kolezanki rodza, zachodza w ciaze i wciaz ten temat sie przewija....ehh jak ja bym chciala moc uczestniczyc w tych rozmowac o pieluszkach. Po malutku trace nadzieje, ze nam sie uda.
Czas zrobić porządek z badaniami żeby wszystko było w jednym miejscu 
04.10.2013
cholesterol całkowity 304 norma do 240
dobry cholesterol HDL 46,9 norma od 45
zły cholesterol LDL 218 norma do 189
TSH 5,2 norma 0,27-4,2
FT3 3,47 norma 2-4,4
FT4 1,11 norma 0,93-1,7
T3 137,4 norma 80-200
T4 7,9 norma 5,1-14,1
anty-TPO 223,9 norma do 34
30.10.2013
17 dc, 3 dpo
TSH - 2,59 norma 0,27-4,2
prolaktyna 27,47 norma 4,79-23,3
04.11.2013
22 dc, 8dpo
progesteron 11,4 norma faza lutealna 1,2 - 15,9
norma dla kobiet w ciąży I trymestr 2,8-147,3
II trymestr 22,5-95,3
III trymestr 27,9-242,5
Wszystko jasno i przejrzyście 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.