Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 15 sierpnia 2022, 16:50

Wróciliśmy z weekendu poza miastem, teraz przetrwać tylko jutrzejszy dzień i połowę kolejnego.
Boję się okrutnie.
Oczywiście, że jeśli ta różnica OM/USG od początku była by taka to bym absolutnie się nie przejmowała.
Jednak USG serduszkowe wskazało bobka 6+3 (różnica z OM, była wtedy 2 dni) - 0,63 cm. A USG 10 dni później 7+1 - 1,06 cm - i o to tu chodzi :(.
Bobek powinien mieć wtedy ok 1,6 cm czyli 5 mm więcej, zakładając że rośnie 1mm na dobę...
Nie wiem czy błąd pomiaru może być aż taki duży. W sercu mam nadzieję na to, że po prostu to gorszy sprzęt, inny lekarz.
Pociesza mnie rozwój bobka gołym okiem, że z kropki stał się bobkiem z wyraźną główką i "nóżkami", cieszę się że serduszko biło pięknie... No ale z drugiej strony wiadomo.

W środę widzimy się z panem dr, tym co robił nam pozostałe USG, więc mam nadzieję że wszystko będzie już jasne.
Teraz niestety ciężko się cieszyć.

Jeżeli chodzi o objawy ciążowe, to raz są, raz ich nie ma - ale tak było od samego początku, więc to nie jest dla mnie wyznacznik...

No ale psychicznie jest bardzo kiepsko.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2022, 17:12

Hej Ho, po dłuższej nieobecności. U nas właściwie życie toczy się swoim rytmem. Jesteśmy po urlopie, na którym mój mąż kolejny raz udowodnił, że zasługuje na wszystkie nagrody tego świata w kategorii "Najlepszy Tata". Dziewczyny rosną jak na drożdżach, co raz fajniej się razem bawią i świata poza sobą nie widzą. Tosia skończyła już 10 miesięcy. Raczkuje z prędkością światła, siada samodzielnie, wstaje przy meblach i w łóżeczku. Jest odważna i bardzo ciekawa świata. Ma najpiękniejsze oczy świata i śmieszną kitkę na czubku głowy, którą uwielbiamy ❤️ Emila to już poważny przedszkolak. Po wakacjach wraca do swoich ulubionych Pań i dzieciaków z grupy. Buzia jej się nie zamyka, uwielbia beztroską zabawę, ale jest przy tym też bardzo odpowiedzialna i czasami wydaje mi się taka "dorosła". Uwielbiam z nią dyskutować, poznawać jej spojrzenie na otaczający świat i pokazywać nowe, ekscytujące rzeczy ❤️ Mam nadzieję, że u Was również wszystko dobrze, jeżeli ktokolwiek tu jeszcze czasami zagląda, chętnie poczytam co u Was słychać 🙂 ściskam!

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 3 sierpnia 2022, 17:57

Minął miesiąc, przyszedł pierwszy cykl..
Czy jest łatwo? Wir obowiązków domowych, pracowych i nasza kochana Iskierka wypełniają cały dzień i nie ma czasu myśleć.
Jednak łapie się na tym, że każdego dnia choćby przez chwilę, choćby jedna myśl przejdzie mi przez głowę.. wywołana przeróżnymi bodźcami.
Raz są to relacje znajomych z dwójką dzieci na portalach społecznościowych, innym razem kobieta w zaawansowanej ciąży z blizniakami w wózku spotkana na placu zabaw albo wizyta u Rodzinkii z małym bobasem albo reklama w tv albo tak jak wczoraj wiadomość z bliskiego mi otoczenia..
Wiadomość o kolejnej ciąży, która w głębi duszy czułam od jakiegoś czasu, że nadejdzie.. Wiadomość z jednej strony radosna bo od osoby po przejściach,nieudanych in vitro więc podobnej do mnie.. ale z drugiej strony bolaca bardziej bo tak bliska terminowo temu co byłoby teraz u mnie gdyby nie strata :(
Staram się nie myśleć, jednak wiem że ta wiadomość odsunie nas od siebie.. chyba po prostu nie potrafię inaczej..

Kolejny cykl A ja już sprawdzam z automatu kiedy owulacja i mimo iż zarzekalam się że to koniec to zamawiam kolejna paczkę testow owulacyjnych.. czy to juz przyzwyczajenie? Czy tak duza chęć posiadania potomstwa że moja podświadomość wypiera wszystkie negatywne scenariusze i sprawia i ich ból i konsekwencje ?
Zagmatwane to wszystko..
On też nie pomaga.. wszyscy piszą, że starania zbliżają ich do siebie A ja mam wrazenie, że nas niszczą.. że niszczą nasz związek i coraz bardziej nas oddalaja.. (uf, przyznałam to po raz pierwszy). Może to przez moja fiksacje na tym punkcie ? A może przez jego brak wyraźnego zainteresowania tematem ?

Nie wiem gdzie los nas zaprowadzi, nie wiem co nam jest pisane, ale bardzo bardzo się boję, że już nic dobrego...

15cs 9dc
Mamy zgodę z kasy chorych!!! 😭❤️ Była dzisiaj w skrzynce na listy. Wszystko wskazuje na to, że startujemy z IUI już w tym cyklu. Jutro mam podjechać na usg i pobranie krwi.
Boże, tak bardzo Ci dziękuję ❤️

31+4
Mała waży 1,6 kg, czyli nie jest za duża 💪 wszystko ok, za 2 tygodnie kolejna wizyta, a potem na jeszcze kolejnej dostanę skierowanie na CC 😱 kiedy to minęło. Jak wszystko pójdzie po myśli mała pojawi się na świecie tydzień-dwa przed terminem porodu. Poprosiłam lekarza o jakieś ładne zdjęcia, bo tyle czasu minęło, a ja od początku ciąży widziałam ją 2-3 razy. No i dostałam piękne wydruki 3D 🥰 rośnie mi w brzuchu kolejny klon teściowej 🤣🤦🏼‍♀️😝 dzidzia jest też bardzo podobna do starszej siostry!
A moja cukrzyca wciąż jest nie do opanowania... Jak nic się nie zmieni to dostanę jeszcze insulinę do śniadania 🤷🏼‍♀️

18cykl starań
Postanowiłam zrobić mały update z badaniami 😉

Z test dna zrobiliśmy badania:
-czynnik V(Leiden)
-czynnik V (R2)
-czynnik II(protrombina)
-MTHFR (C677T)
-MTHFR (A1298C)
-PAI-1
Ostatnie 3 wyszły mi nieprawidłowe,q tym Pai-1 homozygotyczny.
Dzieki sugestii dziewczyn z forum Zrobiłam panel krzepliwości i zespół antyfosfolipidowy- wszystko wyszlo w normie 😉

U Męża wyszło podobnie tylko MTHFR wyszedł mu jeden nieprawidłowy, A pai1 heterozygotyczny.

Jestem ciekawa czy W związku z tym lekarz zleci mi przyjmowanie acardu bądź heparyny 🤔

Prolaktyna wyszła mi standardowo powyżej normy, ale po obciążeniu urosło w miarę ok.
Natomiast u Męża wyszła trochę ponad norme, ale po obciążeniu osmiokrotnie większa...
Zrobiliśmy też na makroprolaktynę,bo ja mam i Mezowi też wyszła, także może stąd taki wynik po obciążeniu albo rzeczywsicie hiperprolatynemie ma czynnosciowa 🤔😉

Laboratorium parazytologiczne również wysłałam wyniki. Wyszły nam pojedyncze jaja glisty ludzkiej, także będziemy musieli przyjąć antybiotyk by odrobaczyc się 😝.

Czekam na okres,gdyż w sierpniu musimy zrobić jeszcze kilka pobrań, obciążenie glukoza +insulina, posiewy oboje. Mąż chce jeszcze powtórzyć badanie ogólnie nasienia.
Dostałam zalecenia od naprotechnologa by na początku cyklu sprawdzić ile mam pęcherzyków na każdym jajniku.
Pójdę również na monitoring by sprawdzić czy pokrywa się z moim śluzem - od poprzedniego cyklu prowadzę obserwacje metodą Creightona😉 muszę sprawdzić również poziom estradiolu i progesteronu 3dpo, 7 do i 11dpo, bo wg doktora wyniki te są za słabe, progesteron powinnam mieć powyżej 17,A ja mam koło 12-14...rzadko kiedy powyżej 17...


A w poniedziałek jedziemy do placówki TestDNA by zbadać kariotypy, Mąż dodatkowo mutacje CFTR oraz AzF. Czas oczekiwania 21 dni roboczych?czy któraś z Was czekala krocej na wyniki niż jest napisane ??


Tak więc u nas badania, badania i jeszcze raz badania.
Mam nadzieję, że w połowie września udamy się do Dr Młodożeńca i ustalimy plan leczenia 😉


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2022, 11:55

Dziewczyny dziś monitoring pęcherzyk pękł i we wtorek mój pierwszy wyczekany transfer, proszę trzymajcie kciuki 🙂 to moja jedyna próba tak bardzo bym chciała żeby się udało 😘

Rano na teście oczywiście jedna kreska. W ciągu dnia dziwny dyskomfort plus kłucie jajników. Od jakichś piętnastu lat nie czułam takich rewolucji przed okresem. Pojawil się rozciągliwy śluz z nitkami krwi. Jutro już pewnie będzie pozamiatane.... 😩

Mela Zaczynamy! Zaczynamy?! 24 listopada 2023, 18:14

In vitro faktycznie uczy pokory.

Dzisiaj miałam punkcję. Pobrano 6 komórek, 1 tylko dojrzałą i nadająca się do czegokolwiek. Jestem rozczarowana i podłamana. Niech walczy tam dzielnie u embriologów. Mam z lekarzem mieć stały kontakt codziennie, czy się rozwija, czy może po wszystkim. Ryczeć mi się chce. Już myślę, co zmienić, żeby w następnej stymulacji udalo się uzyskać lepszą jakość komórek. Fizycznie nie ma jakiegoś dużego dramatu, boli jak chodzę itp., jak leżę jest nawet nieźle. Psychicznie... no jest slabo.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 26 listopada 2023, 15:45

38+5
Cc juz za 5 dni (piatek 01.12). Mąż leży z jakąś infekcją (grypa?). Oby się wykurował do piątku, oby synek się nie zaraził niczym… trochę jestem zła, bo powinnam leżeć jak królowa a tymczasem gotuję obiadki, parzę herbatki i z synkiem biegam na sanki…
Jakoś nie czuję tego porodu… dziwne to wszystko…
Boję się, że będę się bardzo źle czuła po cc i ucierpi na tym mój starszaczek. On jest totalnie do mnie przyczepiony, cyc mamusi.

Dziewczyny dziękuję z całego serca za komentarze pod poprzednim postem, nie sądziłam, że tyle osób to czyta. Środowa beta wyszła bardzo ładnie 1500. Mimo to inaczej wyobrażaliśmy sobie ten dzień kiedy po raz pierwszy w życiu z krwi wychodzi pozytywna beta. W drodze do kliniki mieliśmy wypadek samochodowy, bardzo to przeżyłam, baliśmy się że stracimy kropka... Byłam w szoku, w korku wielokrotnie uderzył w nas tir, nic nam się nie stało, ale emocje były straszne. Nawet nie chce myśleć jak mogło się to skończyć.... Piątkowa beta 3200 progesteron 125. 🙏 Od dzisiaj mam wychodzić z encortonu co bardzo mnie niepokoi bo wszędzie czytam, że dziewczyny biorą go do 8-12 tyg. Kazano mi też zwiększyć dawkę L-Thyroxin ze 100 na 125. W pon kolejna dawka intralipidu, za 3 tyg immunoglobuliny i pierwsze usg. Bardzo się boję😥


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 sierpnia 2022, 21:59

Ania_1003 Powrót na OF po 5 latach 3 sierpnia 2022, 22:44

1cs, 25dc, 13dpo

Dzisiaj się dowiadywałam, czy można zrobić tyle badań za jednym razem.
Z racji tego, że poprzednio miałam strasznie rozjechane wyniki, to postanowiłam powtórzyć badania i zobaczyć z czym rzeczywiście trzeba powalczyć zanim Ł wróci.
Chcę być gotowa.
Dużo tego, ale z większością był problem. I poprzednio zanim zbadałam wszystko, trwało to 9 cykli.
Teraz nie muszę badać już choćby mutacji.
Mogłabym dorzucić jeszcze B12, D3 i kwas foliowy, ale że obecnie suplementuję, to nie ma sensu. Robiłam wyniki 7.07 i były tragiczne, także jeszcze nie pora. Potrzeba czasu.

Teraz czekam aż przyjdzie @ i w 2-3dc jadę na pobranie krwi.
Dzisiaj jak ręką odjął, totalnie boleści przeszły. Wczoraj myślałam że już ze mnie leci. Ledwo doszłam do laboratorium. Natomiast dzisiaj cały dzień mam dziwne przeczucie, że przez dupka @ się przesunie 🙈 Poprzednio mi nawet nie przeszkadzał duphaston. I tak przychodził okres 🤣
Teraz jak się położyłam, to coś zaczynam czuć.
Oby wycelować w 2 lub 3 dc bo akurat będzie weekend a trzeba zrobić badania.

Wybieram się na:

Homocysteina
AMH
PPJ (ANA1) met. IIF, test przesiewowy
APTT
D-dimer, ilościowo
Białko C, aktywność
Białko S wolne
Fibrynogen

P/c. p. kardiolipinie w kl. IgG met. ELISA
P/c. p. kardiolipinie w kl. IgM met. ELISA
P/c. p. beta-2-glikoproteinie I w kl. IgG met. ELISA
P/c. p. beta-2-glikoproteinie I w kl. IgM met. ELISA
Antykoagulant toczniowy

TSH
FSH
LH
Estradiol
Prolaktyna
DHEA-SO4
Testosteron
SHBG

Smuzka Czekam na ciążę 🥰 4 sierpnia 2022, 14:54

Nie wiem nawet jaki ma dzień cyklu bo i tak to nie ma sensu. Tylko chodze i płacze po kątach .
Chodzi o to że mąż od poniedziałku znów ma taką grzybica penisa..jak zobaczyłam wczoraj to aż mi słabo było. Ale to nic nie chcę się leczyć robi awantury. Ani prośby ani groźni ano szantaż nie zmusza go do brania leków. Pokazywałam mu zdjęcie powikłania to mówić trudno. Mówię będzie bezpłodny trudno. Nie będzie brał leków bo ona nic nie dają. Odstawił witaminy nie i koniec. Ja już wysiadam ma dosyć. Od roku łykam garściami leki aż mi się już żygać chce na ich widok. A on robi takie numery. Mówi że samo przyszło samo pójdzie. No ale gryzbica chyba sama nie przejdzie. Tej skóry nie może ściągnąć ma rany na niej. Ściaga jak się myje to się aż drze. Wiem jest dorośli człowiek nie mogę go zmusić do brania leków czy wizyty lekarza. Powiedziałam póki nie przeleczysz się lekami zero seksu. I tak to właśnie jest. Ja myślę że mąż jest bezpłodny jego praca jest spawaczem ta grzybica ciągle wraca ja myślę że tu musi być inna przyczyna bo ja nie ma nic zero obajawów a nie mogła męża zarazić bo od tygodni przed obajawami seksi nie było....:( Eh takie to ma nie szczęście tak zazdroszczę parę gdzie facet się stara robi badania bierzesz leki itp mi już brak sił nie mogę sobie poradzić ze swoją głową nic nie pomogą. A jak już jajniki mnie bolą to wiem że owulacja się zbliża i co dalej lipa... już mija rok jak się leczę i nic...czemu to tak boli.
Za niedługo będzie szwagierka w ciąży jak tylko wprowadzą się do nowego domu nie wiem że jak to przeżyje... proszę o jaką radę czy ta grzybica nie leczoną serio powoduje bezpłodność i czy sama przyjdzie.

33 dc.
Od wczoraj plamienie.... nigdy tak nie miałam ze okres nie chce mi się rozkręcić wczoraj progesteron 0,160 wiec raczej juz powinien być strasznie mnie to irytuje mam plan na nowy cykl a tu dupa musi się przeciągać niewiadomo dlaczego 🤦‍♀️🤦‍♀️
Boże daj mi siły 🙏🙏

AlicjaKH Wiara, nadzieja-ivf, miłość 24 listopada 2023, 21:48

23 XI 2023
Wizyta z wynikami w klinice.
Transfer zaplanowany na 29 XI.
Czekamy.

13+6

Maluch przyspieszył o jeden dzień 😁 pisze dopiero dziś bo czekałam na maila z ryzykiem chorób i się nie doczekałam. Z USG wszystko dobrze, kość nosowa bardzo dobrze widoczna, ręce, nogi, serduszko, mózg wszystko jest dobrze. Kamień spadł mi z serca a z każdą kolejną informacja podczas badania leciały mi łzy radości. CRL chyba 2,2. Maluch ma prawie 7 cm 😲 szok że jest juz taki duży.

Na USG towarzyszył mi mąż, bardzo się cieszył jak zobaczył bobasa a jeszcze bardziej gdy on się nagle ruszył. Przeżywanie tego razem to zupełnie inny wymiar szczęścia. 🥰

Nie pytałam o płeć bo osobiście uważam że teraz to trochę jak wróżenie z fusów a po drugie totalnie mi to wisi. Najważniejsze jest dla mnie zdrowie tego szkraba.

Nie mamy z USG żadnego ładnego zdjęcia. Następna wizyta 22 sierpnia już u mojego lekarza prowadzącego. To badanie robiliśmy we Wrocławiu w Sonokard (skierowanie NFZ).
Chyba czas odetchnąć, mamy na pokładzie małego człowieka którego kocham całym serduchem ❤️

EDIT.: Jednak wyniki z krwi są dostępne na moim koncie stałego klienta w diagnostyce. Nie ma cudów na kiju więc chyba mogę być spokojna 🙂

https://naforum.zapodaj.net/3b715335ca07.jpg.html


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 sierpnia 2022, 22:19

22t6d

Wizyta odbylansie razem z mezem.
Na bank ostatni raz byl, bo nie dla niego czekanie na kolejke. Opoznienia itd. Hehe

Maly wazy 466g - 5 dni do tylu.
Wszystkie pomiary ok.
Ulozony glową pod watrobą skierowany a nogi w dól. Oczywiscie odwrocony plecami do brzucha. Tak myslalam.
Na kolejną wizyte zrobic morfologie , mocz oraz obciazenie glukozą.
Mam coraz bardziej przyslieszony puls. Cisnienie ok. Nawet w klinice mialam 130/95 puls 113.
W nocy wyjezdzamy nad morze. Mam nadzieję, ze dobrze mi zrobi wyjazd.
To bedzie w sumie najgdluzszy bo az 2 tygodnie. Nawet kota bierzemy 🤣🤭.
Siostrzenuce rowniez. Mała bedzie miala z kim bawic sie. Wizyta 2 wrzesnia. Lecz zobacze czy nie zmienic ją na pozniejsza.

Ania_1003 Powrót na OF po 5 latach 5 sierpnia 2022, 12:43

2c(bez)s, 2dc

Zaczynam.
Jutro multum wyników.
Mam nadzieję że uda się zrobić to wszystko za jednym razem.
Będzie jeszcze risercz co do supli. Mam fajną składankę ale chcę się przyjrzeć składom innych.
Jutro może będę mieć coś więcej do powiedzenia. Zaczną spływać pierwsze wyniki, to zawsze mnie ekscytuje co i jak wyszło.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2022, 17:47

Pinka. Piąty transfer 5 sierpnia 2022, 18:11

35tc+ 2d piątek

Waga 57.7kg

Jest ciężko, upaly po 35st to dla mnie utrapienie. Okna w mieszkaniu mamy tak ze od południa palnik. Rolety sa juz zaslaniane od godziny 10/11. Klimy w chacie brak..
Wczoraj i dzisiaj wychodzilam z domu na ten najgorszy czas to do rodzicow to na dzialke. Na szczescie jutro 25st i mozliwe opady. Uff

Co jednak najwazniejsze, dzisiaj robilam badania mocz, morfologia, hiv, hcv.. i bylam u okulisty na badaniu dna oka. Badanie potwierdzilo uszkodzenia siatkowki w zwiazku z czym dostalam zaswiadczenie okulistyczne na wskazanie do cc. To cieszy mnie najbardziej, poniewaz dzieki tej malej karteczce mam nadzieje na planowany porod. Za tydzien ide do gina i pokaze mu ja, ciekawe co zrobi 😁. Nie jestem juz skazana na jego "laske". Przynajmniej jeden aspekt z glowy.

W tygodniu maz malowal sypialnie, chcialam zeby Kropka przyszla do czysciutkiego pokoju.
Troche dokupilam ciuszkow z hm na rozm 68, a trzeba jeszcze wozek..

Chyba ciąża dobiega końca..

5dpt
beta 8, prog. 28 ng

7 dpt
Beta 54 , prog 27 ng

9 dpt
Beta 84, prog 41 ng

Edit.
Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za wsparcie, ale ja już chyba pogrzebałam ta ciążę. Tak długo na Nią czekałam... 5 lat ale na prawdę patrząc na.in na Wasze przyrosty w 9 dpt nadzieja jest już bardzo mała. Wolę myśleć że nie wyjdzie, lepiej się zacząć przygotowywać, aby później nie było wybuchu płaczu przy większej publiczności.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2022, 22:29

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)