Meggy88 Moja codzienność 🌿 29 maja 2023, 06:44

13 dzień po owulacji.

Okresu dalej nie ma, ale już chce by przyszedł, ponieważ wczoraj miałam bóle okresowe, aż zaczęłam się denerwować o co kaman.
Bóle są a krwawienia nie ma?

Grrr... Zawsze coś.

Przyszłam sobie ponarzekać 😞 Mogę? 😔

Czuję się samotna. Czuję się samotna, mając tylu ludzi wokół. Czuję się niezrozumiana w temacie, dookoła którego kręci się właśnie moje życie.

Mój mąż to człowiek twardo stąpający po ziemi. Nie jest typem myśliciela, nie rozkłada rzeczy na czynniki pierwsze. Jak jest coś do zrobienia to działa. Uważa, że w każdej trudnej sytuacji jest jakieś rozwiązanie. Swojego czasu (w dobrej wierze) zawsze mi powtarzał, że jestem silna i że muszę walczyć. To były słowa, które denerwowały mnie jak nic innego. A co ja robię? Czy ja nie walczę? Przecież nie ma chwili, w której się poddaję. Nie ma dnia, w którym nie czytam, nie informuję się, co jeszcze mogłabym zrobić. Ja potrzebuję po prostu czasem popłakać. Potrzebuję się nad sobą poużalać. Potrzebuję wykrzyczeć, że to wszystko jest tak cholernie niesprawiedliwe. Ale rozmawiamy o tym i on wie jak się czuję. Czasami potrafimy przegadać kilka godzin przed zaśnięciem. Ale to już tylko wtedy, kiedy jest naprawdę źle i potrzebuję mu o wszystkim powiedzieć. Na co dzień go tym nie obarczam. Sama staram się mierzyć z tym problemem.

Poza tym niewiele osób wie. Na bieżąco - raz mniej, raz więcej rozmawiam o tym z moimi dwoma przyjaciółkami. Są zawsze dla mnie. Zawsze próbują wesprzeć, pocieszyć. Tylko jedna rzecz nas dzieli - one nigdy nie były w takiej sytuacji.. Jedna z nich urodziła dwójkę dzieci i mimo to nie orientuje się w temacie, jak prawidłowo powinna rosnąć beta lub kiedy dokładnie następuje owulacja. Powiedziałam jej, że jest szczęściarą..

Co jakiś czas moja inna dobra koleżanka podpytuje, jak się sprawy mają. Ale gdy odpowiem jej prosto z serca co czuję, w odpowiedzi słyszę "będzie dobrze" lub "no to trzymam za Was kciuki". W sumie co ma więcej powiedzieć? Ale wiecie.. 15 linijek tekstu kontra trzy słowa..

Kiedyś wspomniałam o naszej sytuacji jeszcze jednej koleżance, która obecnie przygotowuje się do ślubu. Jesteśmy na całkiem innym etapie. Ona myśli o tym, jakie kwiaty wybrać na stół i że życie stoi przed nią otworem. Ślub zaplanowany 3 lata wcześniej. Nie spieszy się. Ja jestem po tej drugiej stronie i tkwię w jakimś czarnym, smutnym punkcie. Rozmawiałyśmy chwilę parę miesięcy temu i powiedziałam, że biorę teraz takie mocne leki i że jak wrócę do domu to musimy podziałać. I że w tym wszystkim niestety czasem trzeba się kochać na zawołanie. A ona odpowiedziała "Czyli co? Teraz się macie"tentegować" jak króliki? Przecież to przyjemność!"
Także tak. Więcej nie poruszyłam z nią tego tematu. Może nie chciała źle.. Ale dało mi to tylko do zrozumienia, jak ten temat może być postrzegany przez kogoś, kto nigdy tego nie doświadczył.

Dziś jest mi źle. Czuję skutki uboczne zarzio. Mam objawy grypopodobne - takie rozbicie, zapchany nos, osłabienie, zmęczenie.. Mogłabym ciągle spać. Wczoraj dostałam kroplówkę z intralipidu po której bardzo zaczęło mi się kręcić w głowie. Mam pokłute obie ręce i siniaki na brzuchu. Chce mi się płakać. Ale, jeśli trzeba, będę to robić do skutku.. Dla Ciebie, Maluszku.

12+0
W nocy znowu trafiłam na oddział.... Historia zatoczyła koło. Tym razem krwawie z kosmówki.
Proszę Was o modlitwę i dobre myśli. ♥️
Tak bardzo się boję. 😥

Pokażę Wam moich dzielnych wojowników:
6aa543d66fc8.jpg ♥️♥️


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 czerwca 2023, 07:48

"Migdały, morele, śledzie, lampka czerwonego wina".
Takie miałam myśli wracając dzisiaj z kliniki :-)

Jedna torbiel wyparowała, druga jeszcze jest ale troszkę zmalała. Mój lekarz wrócił z urlopu (nareszczcie !) i mówi że by zaryzykował. Bujamy się już z tymi torbielami od miesięcy, ewidentnie mam do nich tendencje, a przecież nie będzie mi operował (znowu) jajnika. Zamienam dziś dienogest na estrofem i zobaczymy, najwyżej przerwiemy :-)
Najważniejsze aby endometrium teraz urosło, bo obecnie 4 mm. No i ten jajnik...

Piję olej z wiesiołka, chodzę na jogę Iyengara i tam rzeczywiście mi się dzieją "po" jakieś rzeczy w biodrach (dziękuję Krąsi za polecenie i zmotywowanie do powrotu), staram się dbać o sen (ciężko). Robię tyle ile moge i na ile mam siłę.
26.09 kolejna wizyta.

Pytałam o wyjazd służbowy w połowie października, który być może wypadnie po transferze. Mój dr mówi aby nie odkładać transferu, nie rezygnować z wyjazdu. To nie jest długi lot, lecę biznesem, trzeba żyć normalnie. Prawidłowo rozwijającej się ciąży takie rzeczy nie zagrażają.
W sumie.. w tej ostatniej chuchałam, dmuchałam, zakupów nie przyniosłam do domu, ledwo spacer i jak wyszło?


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2023, 08:54

Spuromix A może to już czas? 30 maja 2023, 09:28

23t+6d

Dawno mnie tutaj nie było. Porwał mnie szał codzienności i świadomości, że już niedługo Tomira będzie z nami i niewiele zostało czasu na ogarnięcie wszystkiego :)

Myszko moja maleńka jeszcze 3 miesiące i możesz już wychodzić. Już niewiele zostało, żeby tulić to maleńkie szczęście na które czekaliśmy tyle lat :)
Kilka razy dziennie czuję, że brzuszek staje się dla Ciebie ciasny, że masz coraz mniej miejsca i nie raz wyraźnie czuć gdzie masz główkę, gdzie nóżki i nawet tatuś już potrafi cię wyczuć :) kopiesz, wiercisz się i obracasz, uwielbiam jak to robisz, rozpływam się i wyczekuję każdego kolejnego kopniaczka :) Tatuś też już nie może się doczekać aż cię przytuli :) Już kupił ci bodziaki i jest w nie zapatrzony jak w obrazek a na bodziakach jest napis "mała góraleczka"

Mamy już skompletowaną większą część wyprawki. Zostało kupić kosmetyki i artykuły higieniczne i kilka jeszcze pierdółek które nie są niezbędne.


Już wiem, że nic nie będzie jak dawniej, wiem że przewrócisz nasze życie do góry nogami, wiem że czeka nas ciężki okres gdy przyjdziesz już na świat, ale czekam z niecierpliwością, Odliczam dni do tego dnia, żeby w końcu móc cię przytulić

Sheelie Moje życie 30 maja 2023, 08:43

11 dpo 27 dzień cyklu

Czy dwa testy zrobione dzień po dniu mogą się mylić? Nie wiem zobaczymy jak dostanę wyniki bety . Tak poszłam na betę zachęcona testem który wykonałam dzisiaj . Paseczek jest bardziej różowy niż na wczorajszym teście .

d52beb967bf3.jpg

Fasoleczko proszę bądź w brzucholu u mamusi , pieknie się rozgość a ja ci obiecuje że zrobię co w mojej mocy abyś nie odszedł , zobaczył mamę i tate na własne oczy .

Czekam na bete powinna być po 15 nastej . Trzymam kciuki za siebie .🤞🤞🙈


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 maja 2023, 10:32

siesiepy Niepłodna niemama 🥀 2 czerwca 2023, 15:48

Jedna z najprzyjemniejszych chwil mojej zwykłej codzienności to wieczorny bieg podczas ciepłego zmroku, kiedy otula mnie zewsząd zapach suszonego na łąkach siana a w słuchawkach na pełnej głośności leci audiobook Sagi o Ludziach Lodu.

Urzekła mnie ta wczorajsza chwila i dodała sił. Tak ogólnie, do życia. Oraz chwilowo: do biegu. :)

Meggy88 Moja codzienność 🌿 15 września 2023, 07:30

Co u nas...
Cierpliwie czekamy na operację ZPN. Jeszcze 2 tygodnie.
Mój narzeczony jest przerażony 😁 jak to faceci.

Staram się tu nie wchodzić, nie rozmyślac. Od zeszłego cyklu nie śledzę owulacji. Bo i po co? Do października, czyli miesiąc po operacji, ponoć nie można się starać. Więc na nowo odzyje dopiero w listopadzie wraz z ogromnymi nadziejami.
Czy w grudniu to będzie szczęśliwy cykl? Czy nasienie poprawi się na tyle, że w końcu się uda?

Jestem dobrej myśli.

Zosis Pamiętnik starań Zosi 30 maja 2023, 21:01

18 dc, 3 dpo (przyjmijmy moje liczenie)
Na wczorajszym monicie wszystko OK. Pęcherzyk pękł. Endo ładne (znowu nie zapytałam, ile mm, ale skoro ładne wg Doktorka to ja Mu ufam). Owu prawdopodobnie zgodnie jednak z moim odczuciem. Teraz najgorszy czas - oczekiwanie. Ale podsumuję tak, jak mój Doktorek: z Mężem zrobiliście, co trzeba, ja też zrobiłem co mogłem, teraz niech się dzieje.

Dzisiaj w końcu odebrałam ze szpitala opis HSG. Tak, jak mówił Doktorek, wszystko jest OK. W opisie zaniepokoiła mnie jedna informacja tylko: "prawy jajowód napełnił się z niewielkim opóźnieniem, najprawdopodobniej na tle drobnych zrostów". To pewnie ten jeden moment gdzie "dopychali" mi kontrast, ale wczoraj Doktorek mówił, że wynik HSG jest naprawdę dobry i nie ma czym się martwić. Ufam Mu.

Plan na kolejne cykle to brak planu. Mamy po prostu cieszyć się sobą i korzystać z ostatnich chwil wolności przed dzieckiem. Doktorek podkreślił, że HSG nie jest zabiegiem, zwiększającym płodność, tylko badaniem, ale... Statystycznie do 6 cykli po HSG kończy się większą liczbą ciąż. Także dajemy sobie kolejne 3 cykle na naturalne starania. Korzystamy z otwartej autostrady. Wierzę, że się uda.

A jeżeli nie... Mamy plan "B". Po wakacjach w razie czego startujemy z inseminacją. Oczywiscie, nie byłabym sobą, gdybym od razu nie sprawdziła cen i kalendarza. Kalendarz spoko, ogarniemy. Koszt pierwszej procedury wraz z badaniami 3 100 zł, o ile nie wyjdą jakieś dodatkowe rzeczy do zbadania przy kwalifikacji. Także ten... I teraz jeszcze myślę, że nie policzyłam cytologii, bo założyłam, że zrobię na NFZ i chyba nie policzyłam badania czystości, bo chyba też jest potrzebne to kolejne 50 zł. Niech mi nikt nie mówi, że ten kraj ma jakąś politykę tfu prorodzinną.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 maja 2023, 21:10

Zosis Pamiętnik starań Zosi 31 maja 2023, 16:56

19 dc, 4 dpo
No nikt mnie nie potrafi tak wkurzyć 🤬i rozczulić 🥺 i to jednocześnie, jak mój szanowny Małżonek.
Ja wiem, że Wasi Panowie to często/gęsto ogarnięci ludzie, którzy wiedzą, kiedy owulacja, dbają o dietę i suplementy. U nas, niestety, tak nie jest. Mój Mąż to taki "prosty chłopak z ulicy", jak to mówi. Dla niego te tematy to często czarna magia i muszę sama wszystkiego pilnować. I jak pamiętacie albo nie, jakiś czas temu mieliśmy burzę o suplementację i dietę, bo ja już miałam dość sama wszystkiego pilnować. No, ale pilnuję. Daję Mu codziennie Jego suple, a On grzecznie łyka. A dzisiaj nagle... Wraca z pracy, ogarniamy jakieś tam rzeczy i patrzę, że w Jego rzeczach z pracy są jakieś tabletki musujące, więc pytam co to. A Ten mi na to coś w stylu: "no bo narzekałaś, że piję tyle tych słodkich napojów, to zacząłem w robocie pić wodę, ale wiesz, że ja nie lubię takiej samej wody, to wrzucam te tabletki musujące, żeby toto miało smak". Aha. Ile? No tak 2-3 na butelkę wody. Dawka dzienna? 1 tabletka na dzień. Patrzę na skład, a tam - witaminy E, C, B2, B6, B12, kwas foliowy, tiamina, kwas pantotenowy, biotyna - wszystko RWS 100% w jednej tabletce. Większość w Fertilman-ie w dawkach RWS powyżej 100%, którym Go karmię codziennie. 😯

I teraz siedzę i dumam o tych wszystkich musujących mutiwitaminach dostępnych w marketach. Ma to jakąś wartość? Martwić się, że przedawkuję Mu witaminy, modyfikować coś? Czy zostawić, jak jest i nie ma co w to wnikać, bo to shit?

Spuromix A może to już czas? 17 stycznia 2022, 14:49

Ciąża rozpoczęta 3 grudnia 2022

10 stycznia -> dziwny ból w piersiach i tak jakoś dziwnie mi w środku, kierunek apteka kupiłam test ciążowy a że był pakiet 2 w 1 to kupiłam 2 testy w cenie jednego :D
sikanie, test zanurzony i zostawiony do przebarwienia a ja wracam robić obiado-kolację, wraca mąż idzie do łazienki i krzyczy że bardzo się cieszy..... już wiedziałam że jest tam.... że w końcu na teście pojawiła się 2 kreseczka....


Przeanalizowałam cały swój listopad, grudzień i styczeń.... Miałam totalnie wywalone na starania... chciałam odpocząć i zacząć leczenie, przecież bez pomocy miało się nie udać więc na nic nie mnożyłam. Plan był że po nowym roku zaczynamy walkę o projekt MIŚ.
Polało się sporo wina (naszego, domowego, czerwonego z jeżyn ) z sąsiadami też nie próżnowałam, tutaj jakieś piwko, tutaj jakaś naleweczka lub drineczek.... Masa chipsów, kebabów i pizzy całe myśli o dziecku przeszły na dalszy plan. Kolejna miesiączka i kolejna, z czasem już przestałam je liczyć i nawet na nie czekać....

W między czasie pojawił się w naszym życiu szczeniak.... Skoro nie mamy dzieci a zawsze chcieliśmy żeby dziecko wychowywało się z psiakiem to czemu by nie kupić chociaż szczeniaka? I tak pojawiła się w naszym domu 3 miesięczna Atuśka (border colie ) wariat jakich mało, wymagająca i w ciągłym ruchu, mądra bestia i częściowo wypełniająca pustkę....

Połączyłam fakty..... okazało się, że sprowadzenie do domu szczeniaka dobrze wpłynęło na mnie i na męża, więcej ruchu, więcej przebywania w ogrodzie, myśli odciągnięte od MISIA bo cała uwaga spadła na szkolenie psiaka.... Po 2 miesiącach od pojawienia się Atusi stało się i czekamy na ludzkie rodzeństwo do naszego pępka świata :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2023, 12:39

17+1

Wkroczyliśmy w 5 miesiąc. Jak to pędzi🙈 Powiedzieliśmy powoli Córce, że będzie miała rodzeństwo, prawdopodobnie braciszek. (nieeee, ona chce siostrzyczkę😅😱). Kupiłam tematyczne książeczki z Pucia, Kici Koci i Franklina....klasyka. Przetrawiła kilka razy i od dzisiaj mamy mega mamozę u ciągłe pytania - mama a będziesz mnie jeszcze kochać, mama a będziesz mnie kochać bardziej niż braciszka? Mam a jak dzidziuś urośnie to będziemy mieć piętrowe łóżko i ja będę spać na górze jak Pepa? A kochasz mnie? I tak w kółko❤️❤️❤️

No kocham, kocham, aż się boję, czy będę tak samo kochać tego nowego maluszka, bo nie wyobrażam sobie że nie poświęcam córce czasu gdy ona tego potrzebuje. Mogę mieć nie posprzątane, nie pozmywane, chaos wokoło, ale zawsze wszystko rzucam by poświęcić jej te parę minut jeśli widzę taką potrzebę. Kurczę....jasne że tego maluszka też już kocham, ale boję się czy wszystko ogarniemy i czy Małej niechcący nie zarazimy do rodzeństwa,do nas...

Co to będzie😱

Co tydzień jeżdżę na badanie czasu AV i podglądam maluszka. Cieszy mnie to, bo moja cierpliwość bez USG mija gdzieś po 5 dniach🙈 Maluch uparty i nie chce pokazać co ma między nóżkami🤭


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 maja 2023, 21:55

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 5 czerwca 2023, 12:21

13+6
Synek sie nie domysla chociaz ostatnio mi wrzucal, ze gruby brzuch mam. On jest bardzo zajety swoimi sprawami haha. Kilka dni temu przy okazji spotkania z roczna kuzyneczka zapytalam go czy chcialby miec np taka siostrzyczke to powiedzial, zr „nie bo placz bylby w domu a on placzu nie lubi”. Haha. Dodam, ze sam ryczy o byle co :D

Od jakiegos czasu czuje jak dzidzia sie rusza, najpierw nie bylam prena ale to raczej to. Inaczej niz za pierwsza ciaza. Ale uspokaja mnie to. Wg lekarza taka mala dzidzia 15min spi a potem 15min hasa :D

1 VI 2023
17 cs 28 dc

W takie noce jak ta - płaczę głośno..
W takie noce jak ta płaczę tak głośno, że od szlochu zaczyna drżeć ciało..
W takie noce jak ta płacz przekształca się w lament.
W takie noce jak ta - nie mogę oddychać.
***
W moim życiu intensywny czas. Przyjęłam propozycje awansu i w związku z tym wpadłam w wir szkoleń i staży. Po pracy staram się jak najwięcej korzystać z ładnej pogody i Męża.
W tym cyklu po owulacji strasznie zaczął boleć mnie jajnik - ból nasilał się przy chodzeniu i wypróżnianiu. Lekarz stwierdził ponad 5 cm torbiel krwotoczną. Wyhodowałam sobie bydlaczke akurat teraz. Ale dostałam leki na nią, nie składam rękawicy.
***
Z okazji dnia dziecka poszłam do fryzjera i na solarium. Miałam też pierwszą wizytę z psychoterapeutą ale nie będę jej kontynuować - chyba nie czuję się gotowa na ten krok. Miałam wyobrazić sobie swoje przyszłe życie za 10 lat bez dziecka. I pękłam. Nie umiem sobie tego wyobrazić. Nic. Czarna dziura. Null. Nie mieści mi się to nawet w głowie. Nie widzę takiej przyszłości. Pękłam na kawałki... Wiem, że pozbieram się i wyjdę z tego ale potrzebuję po prostu czasu dla siebie. Spokojnej głowy. Bo ta wizja mnie przeraziła. Czemu to wszystko jest tak cholernie niesprawiedliwe??

Dzień dziecka...
Nasz pierwszy wspólny... lubię te pierwsze razy z nim... już wiele nam ich nie zostało... zaraz będzie pierwszy raz jak mamusia zostawi na cały dzień bo musi do pracy wracać... kiedy to minęło?
I mamy też pierwsza gorączkę i katar 😔 na szczęście wychodzimy już na prostą ...
O Tobie też pamiętam 😢


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 czerwca 2023, 23:44

Wracam.. po wielu latach 🙈
Zaczęłam czytać Wasze pamiętniki, przeczytałam swoj pamiętnik i pomyślał, ze fajnie byłoby to kontynuować.
Po 2 latach od ślubu wielu rozmów na temat posiadania 3 dzieci doszliśmy z mężem do tego momentu w którym czujemy, ze to jest właśnie ten moment.
Dziś jestem w 15dc, 2dpo i już jak głupia doszukuje się objawów ciąży 🙈🙈
Ciagle jest ze mną strach jak to będzie jak już się uda. Poprzednia ciąża była dość problematyczna. W szpitalu byłam ok. 5-6 razy. Miałam założony szewek, bo Mały w 23 tc już pchał się na ten świat. Dużo krwawiłam.. teraz tez tego się obawiam, ale wiem, ze chce się tego podjąć. Mam ogromne wsparcie w mężu i wiem, ze razem pokonamy każdą przeszkodę ❤️
P.S. Ciekawa jestem czy są tu jeszcze dziewczyny ze „starej” gwardii 😁

Wierzę, że postawą każdego sukcesu jest wdzięczność za to co już mamy…

Wiec jestem wdzięczna…
Za mojego męża, na którego mogę liczyć
Za to, ze mam 2 ręce, 2 nogi i normalnie funkcjonuje
Za to, ze mam gdzie mieszkać i nie martwię się o prąd, wodę, jedzenie
Za to, że pieniądze zawsze się pojawiają gdy są potrzebne
Za to, ze mogłam zobaczyć pozytywną betę i poczuć radość -mimo,ze nic z tego nie wyszło
Za to, ze żyje, podróżuje i mogę cieszyć się słońcem
Jestem wdzięczna za wszystkie doświadczenia, które sprawiły, ze jestem kim jestem

siesiepy Niepłodna niemama 🥀 1 lipca 2023, 15:24

8cs

Zaczal się delikatnie i szybciej niż myślałam, w końcu luteinę przestałam brać raptem kilka dni temu. Ale to dobrze, bo mamy nowy cykl.

Uznałam że zastosuje terapię luteinowa znowu. Nie mam nic do stracenia w sumie.

monnkej Mama Teosia i🤰Rity 5 lipca 2023, 13:56

04.07 - 33+2tc

Ritka wazy 2330g ❤️ już tak niewiele zostało!
Teoś kilka dni temu skończył 1,5 roczku 🥺 zaskakuje nas każdego dnia swoją energia i mądrością!
Ja z kolei miewam coraz mniej siły, czasami jakby odcięli mi prąd 😅 torba w 80% spakowana , wszystkie potrzebne rzeczy kupione, czas tylko przygotować pokoik, tzn kącik w naszej sypialni!

Kto wie czy kolejnego wpisu nie będę juz pisała z Rita na rekach ❣️

mala29_ Czekajac na wielkie marzenie 25 września 2023, 01:40

Mam już wszystkiego dość. Wyć mi się chce i powoli przestaję mi się chcieć żyć. Nie dość że moje marzenie uległo w gruzach to i też tracę małżeństwo. Po chuj mi była ta cała miłość to całe małżeństwo skoro miłość jest tylko z jednej strony.😭😭😭😭😭

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)