Witam,
Dopiero zaczynamy z mężem starania o dzieciątko.
Tak naprawdę to mój 1 cykl w którym dokładnie się obserwuje i mierzę dokładnie temperaturkę.
Kurcze... chciałabym móc zrobić moim rodzicom prezent na dzień dziadka i babci;) Ale by się mama ucieszyła.
Czy mój wykres rokuje na dzidzie?
Jeszcze 88 dni do kolejnych starań.
Dziś miałyśmy w pracy spotkanie z kierowniczką, poustalałyśmy szczegóły, a później napisała mi na komunikatorze, że nie chciała przy dziewczynach pytać, ale jak tam moje zdrowie. No to poszłam do niej, pogadałam, powiedziałam dlaczego byłam na zwolnieniu... Aż łzy w oczach jej stanęły, przyznała, że ona z meżem też się stara, ale mają jeszcez większe problemy. Teraz trzymamy za siebie kciuki. Straszne jest to, ile kobiet ma takie problemy z zajściem w ciąże lub utrzymaniem tej ciąży. A wczoraj dostałam od koleżanki dzwoneczek na choinkę z aniołkiem, żeby ten aniołek zawsze przy mnie był.
A wczoraj mąż mnie znów wnerwił, ale tylko na chwilę, bo ja się nie potrafię długo na niego gniewać. Otóż wrócił późno z delegacji, koło 22 było, kiedy zadzwonił, żebym mu otworzyła drzwi, no to schodze na dół, otwieram i chciałam, żeby wszedł i zamknę za nim drzwi, a on już się złości, że ja w piżamie stoję i marznę, żebym szybko leciała na górę, a on zamknie. Potem jak wszedł do kuchni, to też się pyta czemu nie sprzątnęłam. Mówię mu, że wróciłam późno do domu, potem jeszcez pojechałam na zakupy, i czekam aż zmywarka skończy, żeby włożyć kolejne naczynia... Siedział zły na cały świat. Na szczęście przeszło mu. A dziś szukam prezentów dla niego, bo pytała mnie jego siostra, bo szuka pod choinkę, i kolega, bo szuka na urodzinową imprezę na sobotę. A ja też się zaczełam zastanawiać co mu kupić, bo mam już koszulkę z ciasteczkowym potworem, wodę toaletową, książkę o Deep Purple. Zastanawiałam się nad portfelem, ale teraz myślę, czy nie lepszy byłby zestaw Millennium Larssona.
Dwie godziny po zabiegu najchętniej położyłabym się spać
Czuję się dobrze i właśnie zmieniłam sobie opatrunek gazikowo podpaskowy na gazikowo-cienkopodpaskowy:)
Krew cały czas leci i będzie lecieć.
Co do odwagi, to wystarczyło, że raz usłyszałam, że komuś pomogło. Trochę szczypało przez pierwsze pół godziny. Mój Luby ma teraz obiekcje co do metody.
Pomimo tego, że pijawki nie wyglądają apetycznie dałam sobie je położyć. Pierwsze dwie nie chciały mojej krwi. Dopiero następna partia się przekonała. Jak ktoś nie znosi widoku krwi, to odradzam. Ze mnie ciągle się leje.
Nie wiem jeszcze czy i kiedy zdecyduję się na to samo:) W czwartek mam akupunkturę
Anoolka brałam w tym cyklu od 6 do 13 dnia z jednodniową przerwą. Pijawki też rozrzedzają krew ale mają jeszcze inne działania. Na samo rozrzedzenie (oszukanie organizmu) zdecydowanie wolę Acard:)
Pewnie dobrze słyszałaś
Z tym, że ja miałam te pijawy zaplanowane i nie chciałam tego łączyć. No ale może jeszcze dzisiaj wezmę. Wiem, że przed planowaną @ nie powinno się brać.
Do Mikołajek zostały 3 dni. To idealny moment, żeby napisać list do Mikołaja. Nie jest za wcześnie, ani za późno. Jak mówiłam, wprost idealnie.
Szanowny Panie Mikołaju,
Zbliża się ten dzień. Dzień Pana święta, Pana imienin. Swoją drogą to dziwne, na imieniny czy inne okazje dostaje się prezenty, natomiast w Pana przypadku jest odwrotnie. W swoje święto to Pan obdarowuje innych, nie oczekując nic w zamian. Otrzymuje Pan za to radość i uśmiech tysięcy (co ja mówię tysięcy, milionów!) dziecięcy buziek. Tych mniejszych i większych.
Nie robiłam tego od lat, ale w tym roku postanowiłam napisać do Pana list. Jak się Pan domyśla jest to list z prośbą o prezent. Przypuszczam, że jego realizacja będzie wymagała trochę większego zachodu, jednak co to dla Pana. W końcu jest Pan święty. A święty ma duże możliwości, i większą siłę przebicia tam u góry.
Chciałabym, żeby spełniło się moje marzenie, żebym została mamą. Staramy się o Dzieciątko już od dłuższego czasu, jednak jak na razie nie osiągnęliśmy zamierzonego efektu. Mocno wierzę, że jest Pan w stanie nam pomóc i „dostarczyć” taki prezent w postaci rosnącego brzuszka. Jak to mówi moja mama: „Najważniejsze, żeby było całe i zdrowe, z rączkami i nóżkami na właściwym miejscu”. I o to Pana proszę.
Z poważaniem,
Justyna.
Taką to właśnie wiadomość, napisałam dzisiaj do Pana Mikołaja, włożyłam do koperty, zaadresowałam (tzn. napisałam Sz. P. Święty Mikołaj, chyba się domyśli, że to do niego i zabierze, przy okazji zbierania listów z innych domów) i położyłam na parapecie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2013, 15:08
Ogarnęła mnie jakaś dziwna rezygnacja. Nic mi się nie chce. Jakoś zmuszam się jeszcze do porannego mierzenia temperatury, ale nie czekam już z ekscytacją i zniecierpliwieniem na dni płodne. Tym razem podchodzę do tego wszystkiego jakoś tak na chłodno. Może to dobrze? Sama nie wiem. Na nic się nie nastawiam, co ma być to będzie.
W piątek zrobię badanie tarczycy, czytam tu, ze dużo dziewczyn ma z tym problem, jeśli ja też wolę dowiedzieć się szybciej i zacząć działać, aczkolwiek nie w tym miesiącu. Mój mąż nie był zbytnio zadowolony kiedy go poinformowałam,że na razie odpuszczamy. Nie chcę się tak strasznie spinać żeby tylko zajść w ciążę, mi też należy się coś od życia.
Na razie czeka mnie uroczy wieczór z butelką czerwonego słodkiego wina i tabliczką czekolady;)
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2013, 17:57
Nie no ja nie wytrzymam!!!! Dziś zmiana nastroju o 180 stopni. Jakaś mnie wewnętrzna radość rozpiera, mam ogromny przypływ energii. Włączyłam te wszystkie okołoświąteczne piosenki jak Wham Last Christmas itp. Zagniotłam ciacho na pierniczki, w całym domu pachnie skórką pomarańczową, cynamonem i goździkami. Wycinam pierniczki i ostatnia porcja piecze się w piekarniku. TŻ i pies patrzą na mnie dziwnie i zastanawiają się czy wezwać pogotowie 

Od paru dni mam straszna ochote na owoce moglabym je jesc tonami
Temperatura niestety spada, za dwa dni minie 4 miesiace naszych bezowocnych staran o dzidzie
Mam przeczucia, ze tym razem tez sie nie uda ale pozyjemy zobaczymy jak to mowia. A dzis na poprawe humoru zaczelam robic ozdoby swiateczne 
Wczoraj wracając z pracy tak sobie myślałam, że chciałabym, bardzo chciałabym znać odpowiedź na pytania "Czy ja kiedykolwiek będę w ciąży? Czy kiedykolwiek poczuję jak to jest mieć w sobie nowe życie? Czy zostanę matką? I... kiedy to w końcu nastąpi? Za 6 miesięcy? Za rok? Dwa, trzy?" Jedno już wiem, na pewno nie doświadczę radości bycia w ciąży wśród moich bliskich, ze spokojem jaki towarzyszy kobiecie posiadającej stałe zabezpieczenie finansowe. Co prawda podśmiewałam się w duchu, ale miałam taką nieodpartą chęć znaleźć kogoś, kto mógłby mi przepowiedzieć przyszłość, ugasić choć na chwilę to pragnienie wiedzy.
Kolejny cykl dobiega końca. Dziś temperatura spadła, więc myślę, że jutro, najdalej pojutrze przyjdzie franca. Potem telefon do specjalisty i umawiam się na moją pierwszą w życiu stymulację. Znowu biję się z myślami. Nie wiem czy spróbować raz, czy może dwa razy. Z jednej strony bardzo chciałabym żeby Mąż wyjeżdżał ze świadomością, że będziemy mieli dziecko, poza tym mam cichą nadzieję, że mamy teraz większą szansę - zaraz zakończę swoją pracę i w moim życiu powinno być mniej stresu, więc może? Z drugiej strony wiem, że wcale nie musi się nam udać i będziemy w plecy kolejny cykl, bo tak mogłabym zrobić w styczniu HSG, zacząć brać leki, których nie można brać przy staraniach...i po przyjeździe do Męża znowu rozpocząć starania. I tu znowu kolejna wątpliwość - pojadę tam, czeka mnie daleka podróż pełna stresów, tęsknoty za domem, rodziną, może więc będę w jeszcze gorszym stresie niż pracując w tym domu wariatów, i już całkiem nic nie wyjdzie? Grunt to optymizm, co? Optymistycznie nastawiona to ja byłam - jakieś 5 miesięcy temu. Od dłuższego czasu nie widzę w swoim życiu żadnego optymistycznego światełka...
Ciąża rozpoczęta 25 maja 2013
Ech...
Kasia wyjechała już 2 dni temu i zaczęła się przedwyjazdowa gorączka. Mój pomysł ze sprowadzaniem kuleczek okazał się dobry!!! Lampki się sprzedają!!!
Musiałam na razie się mocno wstrzymać bo mam problem z wysyłkami. Szkoda bo to czas przedświąteczny i a znalazłam tyle prześlicznych zestawów kolorystycznych!
Niestety są w związku z tym problemy - poszukiwania najlepszych zestawów kolorystycznych i producentów, różnice we wtyczkach. Przepisy przesyłowe cła!!! Próba kontaktu z fabrykami aaa!!!
Tyle tego a tak mało czasu. A do tego pakowanie, ogarnianie mieszkania, pożegnania ze znajomymi.
Jestem wykończona i okropnie zestresowana.
O prawku nie mam nawet co marzyć! 
A tak się rodzi mój mały biznesik. Zjeździłyśmy z Kasią całe miasto kupując różne lampki w różnych sklepach - różne kolory, wielkości, formy pakowania i ilości kulek w sznurze. Mam przypięte do plecaka takie 4 wielkie wory, wypchany plecak i jeszcze wór z przodu
Dobrze, że to w miarę lekkie 

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2013, 16:56
Po wizycie u ginka mam jakoś lepszy humor 
Gin wyglądał wzdłuż i wszerz, bo zwróciłam mu uwage na to moje plamienie, które miałam kilka dni. Powiedział, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, nie mam żadnych zmian, zapaleń, nic, wszystko ładne i czyściutkie
Stwierdził, że taka moja natura i każdej kobiecie się może takie coś pojawić- było to plamienie okołoowulacyjne, bo w lewym jajniku widać zapadnięty pęcherzyk, czyli taki który nie dawno uwolnił jajeczko
Nie mógł też przeboleć, że mojego m teraz nie było bo endometrium idealne, wręcz książkowe i wogóle że ten cykl wygląda tak ładnie, idealnie że aż szkoda 
aaa i w ogóle tym razem jakoś tak bardziej rzeczowo podszedł do sprawy, wszystko wypytywał o starania i że chciał by mnie poobserwować czy pęcherzyki ładnie rosną i pękają , a jak to będzie ok to sprawdziłby jajowody czy drożne.
Mówiłam mu również o wynikach m więc wypytał co jest nie tak i przy czym pracuje. Kazał mu jeść witaminki, umówić się do androloga lub urologa i za jakiś czas powtórzyć badanie nasienia. Ogólnie kazał się nie przejmować i dalej próbować. Ubolewał cały czas,że nie jesteśmy z m cały czas razem i nie możemy się starać w każdym cyklu. Podkreślał, że współczuje parom, które ze względu na pracę nie są razem, bo na tym cierpi ich partnerstwo itd.
Normalnie czułam się jak u psychologa, aż mi lepiej na duszy
. Wszystko tak mi wyłożył jakbym słyszała swoje myśli z którymi się biłam przez ostatnie miesiące 
Pora sie zbierac do snu, wyszykowac sie i rano kierunek klinika nieplodnosci 500km w jedna strone, ciekawe czego nowego sie jutro dowiem eh...
bylam u gina robila mi usg dopochwowe wszystko ok wiec w zajsciu przeszkadza mi tarczyca o ile endo nic nie znajdzie ale zapisy od polowy grudnia na styczen wiec poczekam jeszcze ale jutro ide po skierowanie na tsh i zonaczymy ile przez miesiac mi spadlo jakos nabralam wiary ze wystarczy obnizyc tsh i zajde w koncu
grunt to pozytywne myslenie
Dzisiaj tempka 36,8 znowu podskoczyło, tyle ze mierzyłam o 6 rano , zawsze mierze o 7 ale dzisiaj a 7 do pracy.... Nie wiem jak dzis @ nie przyjdzie to bedzie cud tak mnie brzuch pobolewa jak na okres, masakra jakas nie chce 
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2013, 18:44
4.12 mojej ukochanej Lusi już nie ma 
Tak bardzo ją kochałam . Jej słodki dzwoneczek przy szyi - teraz gdy tylko coś mi zadzwoni mam wrażenie, że ona jest gdzieś blisko
Zawsze czekała na mleczko , zawsze przybiegała gdy słyszała jak wjeżdżamy na podwórze .
"Coś" mi ją zabrało . Od tygodnia przesiadywała nocą na środku ulicy.
Wołałam ją, a ona dalej siedziała .. aż w końcu mi ją zabrano:(
Kochałam ją całym serduszkiem , była śliczną białą kotką . Jedyną w swoim rodzaju .
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2013, 00:13
sluchajcie kochane DETEKTOR PŁODNOSCI pokazuje mi juz 6 dzień płodny to mozliwe?? :* buziaczki dla Was 
Kochane jak wręczyłam mężowi prezent "buciki"
to zdziwiony "a z jakiej to okazji"
zerknął do środka "w ciąży jesteś?" 
... i potem jak chwile porozmawialiśmy
powiedział " a dlaczego te buciki są babskie przecież ma być chłopak
"
no pękałam ze śmiechu
a buciki są koloru fioletowego z żabką na przodzie więc uważam że uniwersalne
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.