hej laski, pomóżcie mi bo ja nie wiem wszystkiego jeszcze i sie zastanawiam, skoro chodziłam na monitoring cyklu i miałam pęcherzyk 12 mm i po tygodniu teraz wychodzi że owulacji nie było, pęcherzyków nie ma to gdzie sie one zgubiły? pękły i jajeczka nie było?

frutka :) 4 grudnia 2013, 22:30

chyba Pan Bóg jeszcze postanowił mnie potrzymać na tym świecie...dzisiaj o maly włos a miałabym wypadek...jechałam prosto, wylotówką z miasta, wyjechał facet z bocznej uliczki i stanął w poprzek mojego pasa jezdni...nie było szans żebym wyhamowała..w ostatniej chwili zjechałam na pas obok nie patrząc nawet czy coś jedzie..a facet dalej stał..kuźwa.....!!!! jak ma mi prolaktyna nie skakać..
a propos prolaktyny - nie wiem czy ten bromergon więcej szkód niz pożytku nie narobi...mianowicie nie mam śluzu płodnego...temperatura zalicza niziny, a na owulację już czas..brzuch mnie pobolewa jakoś dziwnie, w ogóle czuję się masakarycznie "sucha" w środku..czy to może minąć? to już cykl w którym miałam laparo normalniej wyglądał - a wtedy jeszcze bromka nie brałam..

KotkaPsotka Kocie staranka 5 grudnia 2013, 11:20

Jak powinna zachowywac sie dobra szyjka:

1. Na początku cyklu szyjka jest:
- nisko,
- zamknięta,
- twarda.

2. Gdy narastają objawy płodności:
- wyżej,
- otwarta,
- miękka.

3. Gdy zbliża się owulacja:
- wysoko,
- otwarta,
- miękka.

4. Po owulacji szyjka jest:
- nisko,
- zamknięta,
- twarda.

Jesli chodzi o program o in vitro na TLC to powiem, ze ogladalam wszystkie odcinki, przynajmniej wiem jak to wyglada tak naprawde. Napewno zapisze sie na badanie droznosci tylko ze metoda HyFoSy z sonohisterografia mam zrobic koszt bedzie ok 1000zl jak nie minimalnie wiecej, pani Dr powiedziala, ze pacjentki ocenia nia bol w skali od 1 do 10 na maks 4 w tej metodzie ale jednak jakies obawy sa. Dla mnie in vitro nie jest czyms strasznym, tylko wiadomo ze kazdy chcialby naturalnie natomiast jesli jest taka metoda "leczenia" to czemu nie skorzystac i potem pluc sobie w twarz do konca zycia. Macie racje zawsze mozna w przyszlosci wykorzystac zarodki zamroznone, czy dac do adopcji. Bede myslec o in vitro najwyzej milo sie rozczaruje po badaniu a jesli sie okaze ze jednak nie da rady to chociaz nie bede plakac, ze nic nie wiedzialam, czasem lepiej myslec pesymistycznie. Wiem, ze in vitro to dosc kontrowersyjny temat i dziekuje dziewczyny za wypowiedzi w tej sprawie napewno mi pomogly jedni mysla tak inni inaczej i nie potepiam nikogo, natomiast co mnie w ostatnim czasie bulwersuje to znajoma, ktora tez tutaj na ovu byla, ktora ciagle probuje mi wbic do glowy, ze zrobie zle skoro poddam sie in vitro bo to jest grzech, zaczela mi prawic kazania jak powiedzialam "zarodek" bo odebrala to w ten sposob, ze dla mnie to nie jest jeszcze dziecko, ze zawsze mozna sie pozbyc reszty zaplodnionych zarodkow, a ja tak nie mysle. Tylko szkoda, ze zaczela byc dosc nie przyjemna kazdy ma swoj tok myslenia, swoje poglady. Sama chciala sie poddac inseminacji a przeciez to tez grzech. Odbieram to w ten sposob, ze to co robi Ona nie jest grzechem a to co robi ktos to juz jest. Pozyjemy zobaczymy, kazda z nas spelni kiedys swoje marzenie, czy to naturalnie czy in vitro, czy tez adopcja ale najwazniejsze, ze bedziemy te dzieci kochac :) powodzenia kazdej z Was...

Klaudia93 starania po stracie córeczki 5 grudnia 2013, 12:41

No i dupa!! Nic nie wiem @ nie ma już 2 dzień.. Tempka się utrzymuje a te(bobo test plytkowy) negatywny.. Zawsze przed @ mialam ,,plodny,, śluz rozciagliwy.. A teraz jest kremowy.. O co chodzi??

Jestem w odpowiednim miejscu. Dotychczas nie znalazłam miejsca, gdzie tak po prostu mogę napisać, co mnie dręczy i nie słuchać komentarzy typu "narzekasz, ludzie mają większe problemy". Czasami potrzebuję się uzewnętrznić, a w pobliżu nie mam nikogo takiego, komu mogłabym się zwierzyć.
Marzę o tym, żeby zostać mamą, ale mój mąż okropnie odkłada to w czasie. Ja mogę poczekać, ale muszę wiedzieć jak długo. Jeszcze przed ślubem mi powiedział, że przed nowym rokiem będę już w ciąży, a teraz uznał, że mamy milion innych spraw na głowie i ze staraniami musimy jeszcze poczekać.
Rozumiem, że chce zadbać o to, żeby zapewnić nam jak najlepsze życie, ale jak czasami czytam jak długo te starania mogą trwać, to aż się boję, że zabierzemy się za to za późno.

W piątek pojechałam na zakupy, jak wysiadłam z auta, to myślałam, że się nie wyprostuję. Potwornie bolał mnie brzuch, ale jakoś te zakupy zrobiłam. Ból był owulacyjny, ale taki, jak jeszcze nigdy. Następnego dnia miałam skok temperatury na 37 stopni i śluz też był płodny. Ovu wyznaczyło mi owulację na 24 dzień cyklu. Mam nadzieję, że teraz już wszystko wróci do normy i po Świętach dostanę okres.

(Ciesze sie, ze ktos Ci doniosl, ze napisalam o Tobie ale popatrz jaki ten ktos madry, ze wie o kim pisze skoro nie napisalam imienia i nazwiska. Pogratulowac jasnowidzenia tej osobie, a wiec gratuluje. Nie mam nic do ukrycia gdybym miala, nie pisalabym tego, bo dobrze wiesz, ze mnie drazni to co piszesz sama Ci powtarzalam kilkarotnie. Wiec skad to oburzenie? moze wkoncu dotarlo, ze narzucanie komus co ma robic jest nie taktowne. Co innego wyrazic swoja opinie ale nie potepiac, a co innego robic tak jak Ty robisz, a dobrze wiesz o co mi chodzi. Powodzenia w staraniach :) )


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2013, 16:08

Po długim czasie odzyskałam nadzieję że może jednak będzie dobrze :) Lekarze postawili mi diagnozę mam zespół policystycznych jajników, czeka mnie leczenie, później jakieś staranka... Mam nadzieję że uda się w grudniu tym bardziej że w Andrzejki wywróżyłam sobie z wosku plemniczka :P

Kolejna wizyta za mna. Na szczescie glukoza wyszla dobrze, nie potrzebnie sie tak balam. Krew sie poprawila ale nadal jest anemia.Ale zastrzykow nie trzeba, zostaje przy owczesnej terapi. Szyjka w normie. Supcio. Maluchy coraz bardziej rozrabiaja..

ewa-d7 Doczekać się maleństwa........ 5 grudnia 2013, 17:38

Wczoraj zakupiłam zioła na płodność do sporządzenia naparu Ojca Klimuszki. Jakby któraś z Pań miała jakieś doświadczenia względem poniższego specyfiku proszę o info. Dziękuję.

Mieszkanka antyzrostowa, likwidująca stany zapalne w jajowodach i jajnikach, pobudzająca pracę jajników, stabilizująca układ rozrodczy.

Składniki mieszkanki antyzrostowej - wszystko po 50 gr:

szyszka chmielu
ziele przywrotnika
ziele krwawnika
liść ruty
ziele nostrzyka żółtego
kwiat lawendy
kłącze tataraku
kwiat nagietka
owoc róży

Dawkowanie mieszanki o.Klimuszki: Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową mieszanki ziołowej, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić 3 razy dziennie po szklance przed posiłkiem.

Mam nadzieję że coś mi pomoże a nie niedajboże zaszkodzi. W końcu to sama natura. Ziołolecznictwo jest znane już od zarania dziejów, więc musi być ok.

Dziewczęta powiedzcie mi wiecie cos na temat niejednorodnego endometrium? 12dc endo 3mm czyli cienkie jak na ten czas a w innym miejscu grubsze, takie jak powinno byc o tym czasie. Boje sie ze to rak moze dlatego dr kazala mi zbadac droznosc dwoma metodami jedna obrazuje bardziej jajowody a druga macice.

Zaczęłam nowy, świąteczny cykl. Jestem smutna, rozczarowana i zmęczona. Mam dość, naprawdę dość tych niepowodzeń. To już 9 cykl starań. Gdyby udało się nam za pierwszym razem, teraz czekałabym jak na szpilkach na maleństwo... :(
Jaki byłby to piękny prezent na święta gdyby się udało. Ale nie łudzę się, bo niby dlaczego miałoby się udać ? Głupie to wszystko.

Mąż zapytał wczoraj, czy nie chcę spróbować z piciem jakiś ziół. W sumie nie pomyślałam o tym, po wiesiołku podchodzę sceptycznie do naturalnych wspomagaczy, ale to miłe, że zaproponował to. Poczytam trochę i może zakupię coś.

Jutro Mikołajki i mikołajkowe testowanie..... wiem, wiem wszystkie objawy wskazują, że @ za rogiem, wiem, że jutro dopiero 12 dpo ale jakoś tak sobie tak wymarzyłam tą sytuację, Święta a ja robię test i tam są te dwie wymarzone, wyczekane, upragnione kreseczki.... ehhh miałam się na nic nie nastawiać, nawet miałam odpuścić ten cykl (no bo TSH i Letrox itp) ale ja głupia blond baba musiałam się nakręcić i znów będę płakać w poduszkę chlip chlip


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2013, 19:48

_Cleo_ w koncu doroslam:) 6 grudnia 2013, 13:04

wczoraj bardzo bliska mi osoba klocila sie ze mna I w feworze nerwow powiedziala "paan bog cie ukara, dzieci miec nie bedziesz!"
plakalam , plakalam I plakalam
takich rzeczy nie powinno sie mowic nawet w nerwach, moje kochannie przytulalo mnie I mowilo nie przejmuj sie ludzie w nerwach mowia rzeczy ktorych nie mysla a mnie w glowie tyklko jedno_ jak ona mogla:((((

Aggie Nadzieja na mala fasolke 5 grudnia 2013, 21:03

Dzwoni dzis do mnie mama, tak chwile po 6 po poludniu, i pyta czy spalam. W sumie troche zawczesnie bylo, ale szczerze mowie, ze przez ostatnich kilka dni gdzie nie usiade, tam usypiam. A mama moja kochana wypala nagle, ze ona tak miala jak byla w ciazy ze mna i z moim rodzenstwem. I jak tu sie nie nakrecac? :)
Kurcze nie wiem czemu nie moge komentowac innych pamietnikow:-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2013, 21:49

ewcia2337196 starania o maleństwo 5 grudnia 2013, 21:04

hejka kochane a ja mam super wiadomość jestem w 12 tygodniu ciąży:) dzisiaj byłam z koleżanką u lekarza i tam zendlalam wiec wezwali karetkę i zrobili mi badania. Zapytali sie mnie czy jestem w ciazy stwerdziłam, że nie ponieważ mam @ a oni, że muszą mi zrobić wszystkie badania. Przyszła gin i zrobiła mi USG i nagle słyszę a tam bicie serduszka :) po prostu zamurowało mnie, zapytałam się jak to jest możliwe a ona, że nie które kobiety moga mieć @ do 3 miesiąca :) jestem szczęśliwa :)

frutka :) 5 grudnia 2013, 21:18

dziś dostałam kopię opisu laparoskopii. Wynika z niej, że podczas zabiegu i podania płynu pod zwiększonym ciśnieniem oba jajowody go przepuściły :) zatem ten co był niedrożny udrożnił się płynem, nic przy nim dodatkowo nie majstrowali :) mam nadzieję tylko, że się znowu nie zapcha. Poza tym macica i jajniki prawidłowe, bez zmian chorobowych. Jestem szczęśliwa, mam jajowody ok :) a co do bromergonu i jakości śluzu to dziś usłyszałam od instruktorki, że nie powinien bromergon go pogarszać - wręcz przeciwnie.
Teraz "tylko" chłopaków poprawić, może ten antybiotyk męża wystarczy, a prolaktyna chyba nie jest tak bardzo trudna do wyregulowania. Może w koncu będzie dobrze... :)

dziś byłam u stomatologa o boziu czego ja tam się dowiedziałam nie dość że po usunięciu ósemki miałam założone szwy to po kilku dniach zrobił mi się suchy zębodół miałam usunięte szwy i płukanke z metronidazolu i założony opatrunek jutro powtórka znów muszę jechać na zmiane :( bolało jak cholera teraz jest już w miare da się wytrzymać , ale mało tego bolał mnie inny ząb który kiedyś kiedyś miałam leczony kanałowo i tak bardzo bolał że nie dałam rady jeść pani stomatolog go rozkręciła i mówi musimy zrobić zdjęcie RTG ok zrobiliśmy i okazało się .... że kanały x4 w dwóch zębach nie są zrobione do końca a co lepsze w jednym z kanalików złamane narzędzie do leczenia kanałowego krew mnie zalała ze złości bo poprzednia pani doktor twierdziła że jest wszystko dobrze i myślała pewnie że się o tym nie dowiem ! całe szczęście się dowiedziałam w ostatniej chwili i dobrze że mnie bolało bo inaczej bym o to nie zadbała , i co w związku z tym ? ! muszę udać się do innego miasta w tym wypadku Białystok do lekarza stomatologa który zajmuję się re endoskopią leczenie ma na celu wyleczenie " po kimś " kanałów do końca za opłatą i pod dużym powiększeniem mikroskopu usunięcie złamanego narzędzia , i muszę zrobić to szybko ponieważ mogą w miazdze znajdować się bakterie które powodują ból . Jestem dziś już mocno zmęczona , zdołowana jakaś masakra co mnie teraz spotyka same okropne rzeczy ...

Moni& Zaczelismy starania 5 grudnia 2013, 22:56

czemu te moje cykle takie długie, chciałabym juz zaczac nastepny i zeby sie udalo zafasolkowac bo juz w ten cykl nie wierze, @ sie zbliza czuje to :(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)