Aga1987 pierwsze próby 2 stycznia 2014, 16:48

Czytam pamiętniki i podziwiam te wszystkie dziewczyny, które się starają tyle cykli...
I tak myślę czy ja będę miała tyle siły, jak jeszcze nawet nie zaczęłam starać a już tysiące myśli w głowie, że będzie problem, że będziemy się starać z 5 lat, chociaż mój mąż zakłada, że do października czyli na moje urodziny na bank będę w ciąży. Tak bym chciała żeby to była prawda, ale patrze na swój wykres i owulacji brak pewnie tak będzie co miesiąc

Zaczeliśmy 2014 rok;D Mam nadzieję że ten rok bedzie lepszy i jeszcze w tym roku zaciąże..;)

Sylwester był miły i małym gronie ale niestety alkohol nie dla mnie i cały wczorajszy dzień były wymioty ...;/;/ Dzis juz lepiej troche zjadłam w źoładku zrobilo sie lepiej..

Pink w oczekiwaniu na II kreseczki 3 stycznia 2014, 21:22

Już dawno temu wiedziałam jak mają mieć na imię moje dzieci : Zofia i Jan. Dziewczynka to po obejrzeniu filmu ...pamiętacie urodziła się w chmurach... a Jan po dziadkach ( trzech ). Zła byłam jak koleżanka nazwała tak swoją córkę ...tak bardzo chciałam mieć Sofię...nadal chcę tylko ona nadal jest w chmurach...Janek też gdzieś tam jest , pewnie się pilnują jak przystało na dobre rodzeństwo. Poznałam też koleżankę, starsza i pełną mądrości. Często wspiera mnie w pracy, choć pracujemy daleko od siebie. Ma na imię Alicja - więc moja Alicja z krainy czarów- jak będę miała córeczkę to będzie czar i cudo.

wczoraj mąż mi niby w żartach powiedział, że czuje się jak reproduktor.Przykro mi się zrobiło i w ryk!
że tyko mi na ty,m dziecku zależy,że jak ty chcesz to ja muszę i takie tam... historie pierwszej wojny...
jak mu wykład wyrecytowałam na temat dni płodnych i owulacji, które uroczyście aktualnie obchodzę to stwierdził że jednak mnie bzyknie (dla świętego spokoju chyba...)ale i tak było fajnie. Kończę pisać pracę na dziś i szybciutko do domku:*

Endokobietka Starania Endokobietki 2 stycznia 2014, 20:08

Tydzien 32: 31+0 czyli 1 dzien 8 miesiaca.

Wytrzymalam od ostatniej wizyty w lozkku, tzn. ok 70% mojego czasu polegiwalam, oprocz tego nic wielkieog nie robilam, troche posiedzialam, spacerowalam max 20 minut dziennie. 4 razy dziennie biore magnez. Jutro wizyta lekarska, mam nadzieje, ze ten tydzien cos przyniosl i ze nie pogarsza sie moja sytuacja. Czuje sie lepiej, nie biegam tyle do WC, wczesniej nawet co 30 minut, nie boli mnie krzyz, skurczy jakby tez mniej, ale ciezko mi to ocenic bo jestem teraz bardzo wyczulona na kazdy ruch w moim brzuchu i czasem ciezko mi naprawde rozpoznac czy to skurcz, czy ruchy dziecka czy moze cos w jelitach. Troche schizuje, ale staram sie niedenerwowac i zachowac zdrowy rozsadek.
Trzymajcie kciuki za jutro!

Dziś powinnam dostac @ ale na raze ani widu ani słuchu nie mam juz siły z ta nie pewnością nie może to być inaczej czemu życie musi nas tak doświadczać. Mąż namawia mnie na test ciążowy ale nie wiem chgba jeszcze chwile poczekam. Aż sie tego boje.

Pink w oczekiwaniu na II kreseczki 2 stycznia 2014, 20:59

Dziś przyszła @. Zaczyna się kolejny cykl, w którym męża nie będzie ale mam czas do przygotowania i wzmocnienia organizmu tymi ziółkami i witaminkami. Zobaczymy co mi wyjdzie z pomiaru temperatury, bo nigdy tego nie robiłam.

Ok już jestem po :)

Dorjano: tydzień 26+6 czyli końcówka 27tygodnia dzień: 189

Mam skierowania na kolejne badania ale takie standardowe:

glukoza na czczo i po 2h po 75g glukozy, morfologia, hormony tarczycowe - bo jestem cały czas na Euthytoxie więc trzeba to kontrolować oraz ponownie toxo IgG i IgM cokolwiek to jest :P

No już dziś u Pani doktor miałam 56kg :P ale za to mam już dużego kluseczka :)

Malutka ma się ponoć urodzić miedzy 4 a 9 kwietnia
Wszystko z nią dobrze
Łożysko wysoko daleko od szyjki czy jakoś tak - ponoć dobrze i bezpiecznie
No i to już kluseczek!!! Ma 910g!
Mam też założoną kartę ciąży i pozwolenia na udział w ćwiczeniach i masażach dla ciężarówek :)

Trochę zmartwiła mnie, że we Wrocławiu trudno jest o znieczulenie podczas porodu :/ No ale nad tym będę jeszcze pracowała i coś wykombinuję :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 stycznia 2014, 00:37

I złapałam dołek :( Chciała bym mieć już bobaska tulić się do niego i być przy nim :( Mojego misia również tutaj nie ma teraz gdy go potrzebuję ;(

2 stycznia - nowy rok, nowe M, 1 dzień kolejnego cyklu, stary cel: Dziecko.
Rok temu o tej porze myślałam sobie: w 2013 zajdę w ciążę. Nie zaszłam. Smutno mi i źle.
Już kilka razy zamierzałam zacząć ten pamiętnik, ale jakoś tak nigdy mi się nie udało. Tym razem będzie inaczej. Czuję ogromną potrzebę wystukiwania na klawiaturze swoich emocji i rozterek. Mam nadzieję, że mi to w czymś pomoże... W tle "Kołysanka dla Okruszka" Seweryna Krajewskiego - nie wiem, po co się tym katuję!

Czy myślałaś kiedyś, mamo,
Kiedy ziarno me zasiałaś,
Kiedy tchnęłaś we mnie życie
I jak rosnę, doglądałaś;
W swych marzeniach o mnie, mamo,
Rozpatrzonych tak dokładnie
I w oczekiwaniach długich,
Aż w twe serce się zakradnę;
Czy myślałaś wtedy, mamo,
Że i ja Cię planowałam
I na własną mamę właśnie
Ciebie upatrzyłam?
Mamę, która słodko pachnie
I ma śliczne białe dłonie,
Która czuła jest, kochana,
I potrafi lęk odgonić?
Kiedy nadszedł czas porodu,
Czy powstało w twojej głowie,
Że gdy ty myślałaś o mnie
Ja pragnęłam ożyć w tobie?
I jak leżę w twych ramionach,
Czy wiedziałaś, sama nie wiem,
Że gdy tak mnie poczynałaś,
To ja wybierałam ciebie!

(Colleen M. Story)


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 stycznia 2014, 14:29

Dzi­siej­sze nieśmiałe dziec­ko, to to, z które­go wczo­raj się śmialiśmy.

Dzi­siej­sze ok­rutne dziec­ko, to to, które wczo­raj biliśmy.

Dzi­siej­sze dziec­ko, które oszu­kuje, to to, w które wczo­raj nie wierzyliśmy.

Dzi­siej­sze zbun­to­wane dziec­ko, to to, nad którym się wczo­raj znęcaliśmy.

Dzisiejsze za­kocha­ne dziec­ko, to to, które wczo­raj pieściliśmy.

Dzi­siej­sze roz­trop­ne dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj do­dawa­liśmy otuchy.

Dzi­siej­sze ser­deczne dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj oka­zaywa­liśmy miłość.

Dzi­siej­sze mądre dziec­ko, to to, które wczo­raj wychowaliśmy.

Dzi­siej­sze wy­rozu­miałe dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj przebaczyliśmy.

Dzi­siej­szy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziec­ko, które wczo­raj żyło ra­dośćią.

Aga1987 pierwsze próby 3 stycznia 2014, 09:37

Dzisiaj pokłóciłam się Moim denerwuje go że tak się martwię całą tą temperaturą.. Według niego dziecko to coś naturalnego, dzieci maja wszyscy, nie zna osób, które miałyby z tym problem więc my też nie będziemy mieć
A mi chodzą po głowie myśli że za długo czekałam że mogliśmy starać się zaraz po ślubie... A teraz już jestem starsza niby najlepszy okres na dzieci to 20-25 lat...

Mamy już 2014 rok,chciałabym wierzyć,że bedzie to dobry rok.

hej kobietki. Nie ma to jak przepyszna kawka z mlekiem na przywitanie dnia. Pospałam sobie dzisiaj ale to dlatego że do 2 w nocy pracowałam :) jakaś jestem dziś wyluzowana i spokojna. Wszystko wydaje się takie proste i łatwe i pewnie tak będzie. Codziennie modlę się o ciążę i na pewno kiedyś zostanę wysłuchana. Do tej pory nie mierzyłam sobie tempki ale od następnego cyklu zacznę ot tak sama dla siebie, żeby nie robić daremnie testów. Cały czas myślę że w tym roku się uda!!! Musi się udać!!!

Cały cykl pięknie się staraliśmy.
<3 co drugi dzień, zdrowa dieta, ćwiczenia fizyczne.
I co?
@ się spóźnia już 3 dzień.
A test ciążowy negatywny....

Mam dość....

Dziecko moje podopieczne ma OSPE! a ja nie miałam!! straszą,że w tym wieku mogę mieć półpasiec!!! i jak go przeziębię to o dziecku mogę zapomnieć!!!!

kiti Po burzy zawsze wychodzi słońce... 3 stycznia 2014, 12:54

Ależ ten czas wolny, świąteczny szybko zleciał.

Owulacja już chyba była, serduszką są, ale czy to wystarczy... Denerwuje mnie ten śluz ciągle podbarwiony krwią! :/

Sylwestrowy bal był udany, wybawiliśmy się za wszystkie czasy :) Teraz czekają mnie urodzinki, fajnie by było dostać miły prezent w postaci bobaska :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 stycznia 2014, 12:55

Witajcie dziewczyny.

Natrafiłam dzisiaj na ciekawy artykuł w internecie, zobaczcie coś takiego jak otulacz dla nowo narodzonego dziecka. Same pozytywy. Czy słyszałyście o tym?

Bączek Pojaw się w końcu Ktosiu.... 3 stycznia 2014, 14:31

Prawdopodobnie za moment usnę na biurku w pracy. Ciężkie powieki...

mitaka 9 cykl 3 stycznia 2014, 14:56

9 cykl......


AMH - 3,4 (chyba trochę wysokie, ale zobaczymy co lekarz powie).

Jutro WIZYTA - wyniki nasienia (trochę stres czy coś drgnęło - OBY). Monitoring.

Taka myśl... chyba będziemy ryczeć jak bobry jak się w końcu stanie (a wierzę, ciągle wierzę!)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)