Ita Projekt Junior (napro) 7 stycznia 2014, 11:47

Postanowienie noworoczne.
Przemyślałam to i nie mogę żywić negatywnych uczuć do wszystkich ciężarnych i dzieciatych kobiet, które spotkam na swojej drodze...
Może ona też się starała tak długo?
Może ona też cierpiała i walczyła z niepłodnością?
Może to dziecko śpiące w wózku to długo wyczekiwany adopcyjny skarb?

Tylko jednego nie potrafię w swoim myśleniu naprostować - co z negatywnymi uczuciami do tych mniej lub bardziej znajomych dziewczyn, które dziecka nie chciały a mają, albo które zaszły w ciążę w pierwszym cyklu i teraz tłumaczą mi, że "wystarczy wyluzować"?
To temat do przerobienia na nowy rok. Pozbyć się wszystkich złych emocji!

Witam Was serdecznie bardzo dziękuję że jesteście ze mną.
Dzisiaj nie wytrzymałam i pojechałam zrobić badanie HCG popołudniu mają być wyniki. Zobaczymy ?!

agata88 W oczekiwaniu na szczęscie 7 stycznia 2014, 12:01

No wreszcie chwilka wytchnienia, mogę siąść i coś w końcu napisać.grudzień był najgorszym miesiącem w całym pechowym roku 2013,ale na szczęście juz po wszystkim.Swiat mi sie walił,załamanie,stres,problemy.Potem szał Swiąt, zakupów, przygotowania, porzadki...zero czasu dla siebie.Potem Nowy Rok...Ale już wracamy do rzeczywistości :)
I wraz z Nowym Rokiem [email protected] znowu załamka a już myślalam, że akurat.no ale nic nie mam zamiaru sie poddawać, będziemy dalej walczyć o nasze szczęscie upragnione.Przecież w końcu musi się udać.to będzie doipero 2 cylk z Wami na Ovu.Damy rade dziewczyny :)

KotkaPsotka Kocie staranka 7 stycznia 2014, 12:13

Zaczynam powazna akcje "kwas foliowy" czyli staranie sie o dziecko:). Nie to zebym wczesniej sie nie starala ale teraz chce to robic lepiej.

1. Przede wszystkim zero alkoholu (wyjatkiem beda imprezy przed owulka i lot samolotem)
2. Redukcja kawy do jednej dziennie lub wcale.
3. Biore witaminki dla staraczek (kwas foliowy, jakies witaminy)
4. Robie wlasnie badania hormonalne
5. Biore lek na niedoczynnosc tarczycy
6. W marcu zaczne brac wiesiolka.

Caly czas sobie cos wymyslam. Ogladam filmy, czytam ksiazki - to potem w nocy przezywam wszystko podwojnie. Chodze na spacerki, choc sil malo ale czlapie codziennie min 30 min. Ja sie chyba nie moge doczekac juz. No i mnie sprawy mieszkaniowe zloszcza, ja bym chciala juz. A tu nic do przodu nie idzie.

aniulkab86 nadzieja w pani naprotechnolog 7 stycznia 2014, 14:09

Dzisiaj odebrałam wyniki z laboratorium:
1. badanie w kierunku mukoplazma/ureaplaza- jest dobrze
2. badanie chlamydia- jest dobrze
3. posiew bakteriologiczny- bardzo obfity wzrost (cokolwiek to oznacza)
Teraz pozostaje mi się udać z wynikami do lekarza i pewnie wdrożyć kolejne leczenie.
W sobotę idę na spotkanie z instruktorem od naprotechnologii :) oj będzie się działo.

agataq Próby ciągle trwają ( Hashi) 7 stycznia 2014, 14:13

Nie ukrywam, że podoba mi się kształt mojego wykresu...
Szkoda tylko że w głowie coraz większy strach, że temp zaraz spadnie :/
No nie da.. nie da się o tym nie myśleć

:) dziś czas mija miło na szukaniu ciekawej oferty na wyprawę nad morze :) zawsze marzyłam o wyjeździe nad morze zimą ale gdy był śnieg bo te widoki takie cudne :] jednak w tym roku chyba się śniegu nie doczekamy już :( a szkoda, tak bardzo lubię białą zimę <3 no ale cóż, trzeba brać to co się ma :)
Cieszę się, że moje Kochanie samo z siebie zaproponowało wyjazd :) Myślę, że to też mi pomoże :) choć już minęło tyle dni od straty chyba nigdy się z nią nie pogodzę tak do końca i na pewno nie zapomnę....

fabiola szczęśliwy 6 cykl :) 9 stycznia 2014, 08:00

Ciąża rozpoczęta 7 grudnia 2013

mychowe W oczekiwaniu:) 7 stycznia 2014, 15:12

Zeszlej nocy nasza dzidzia przeszła sama siebie. Kopala mnie przez 3 godziny i się tak wierciła, że czułam jakby się do góry nogami obrocila i wyprostowanymi nogami kopala pod zebrami koło przepony, aż tchu mi brakowało.. nic nie pomagało, meczylam się, aż o 3 w nocy dala mi pospac .. nie na długo, bo później była burza, która obudziła i wichura z gradem walily w okna.. Pierwsza z najgorszych nocy.. mam nadzieje, że nie będzie ich wiele..

Coraz bliżej końca 1 z 3 opakowań antykoncepcji farmakologicznej a to mam nadzieję znak, że coraz bliżej do początku w podjęciu starań o Nasze Maleństwo :) Tabletki przyswajam dość dobrze, choć denerwuje mnie już to ciągłe plamienie. Jednak lekarz mnie uprzedzał, że w pierwszym cyklu z tabletkami może tak być. Dam radę. Nie poddam się :) Ten rok będzie owocny :) i mam nadzieję, że o tej porze za rok będzie nas już troje <3

frutka :) 7 stycznia 2014, 18:25

no ładnie - zaczynają się moje paranoje drugiej fazy cyklu - jak dawno ich nie było...! zwiększył mi sie apetyt, piersi bolą strasznie, a progesteron na poziomie I trymestru ciąży (spokojnie: to tylko luteina..) - a może się udało? ehhhh, oczywiście chciałabym żeby tek było, ale wolałabym bez paranoi.. któregoś ranka obudzić sie i stwierdzić: cholera, przecież miesiączka powinna być już tydzień temu...ZAPOMNIAŁAM...moze trzeba kupić test ciążowy..(bo przecież żadna normalna kobieta nie ma przy sobie ot tak testu ciążowego, a co dopiero kilku...pocieszam sie tylko tym, że te które mam to nie był mój zakup tylko gratis ale...do czego? do testów owulacyjnych! bo przecież każda normalna kobieta robi testy owulacyjne!! hehe :))
jak ja się teraz nie dziwię tym ciążom urojonym...

Wyniki badań odebrane, prolaktyna 760,1 (norma 102-496), kurcze zawsze prolaktynę miałam w normie, i to nie w górnej granicy. Pozostałe chyba ok.

witam kochane, nie zagladam tu za czesto, troche chciałam odetchnac, poczekac na wiadomosci z kliniki i dzisiaj dzwiniła do mnie pani doktor...ruszamy z kwalifikacja do badan klinicznych :) nareszcie cos sie zaczyna dziac :) mam zadzwonic kiedy dostane @ i umowimy sie na wizyte. pobiora mi krew, podpiszemy kilka papierkow i mam nadzieje, ze juz wszystko bedzie dobrze :) takze @ ma mi wypasc koło 23 stycznia, czyli pewnie koło 26 zaczna sie badania... oj to juz tak blisko :)


jutro mezu do tej swojej szkoły wojskowej jedzie na poł roku...bedziemy sie widywali raz na 2,3 tyg :( mam nadzieje, ze szybko ten czas minie...

teraz dam Wam znac jak juz bede po wizycie i co sie okaze :) powodzenia kochane, we mnie teraz nowe siły wstąpiły :) i wiem, ze nam sie uda :)

mysiulek Małymi kroczkami:) 7 stycznia 2014, 19:01

M jeszcze w pracy, a ja od wczoraj "biję się z myślami"...M zapytał co będzie jeśli faktycznie nie będziemy mieć dziecka???? zamarłam, łzy cisnęły się do oczu i zwątpiłam...Największe wsparcie jakie miałam myśli, że może się nie udać???? Czy się poddał????? Zapytałam odpowiedź brzmiała "NIE" nie poddał się, tylko zaproponował, żebym przestała już tak bardzo się nakręcać i przestała o tym tak intensywnie myśleć....
I zastanawiam się dzisiaj dlaczego tego dziecka mieć nie możemy????? Wszystko jest w porządku!!!! Więc pytam dlaczego jeszcze się nie udało??? Kolejna ciocia życzy dzidziusia,bratowa doradza , żebym już zaczęła robić szczepionki i mam się przygotowywać i myśle czy to ja jestem nienormalna czy Ci ludzie wkoło????
Czeka mnie badanie krwi robię jutro, 20 wizyta u ginekologa i niech mnie oświeci, M idzie ze mną bo ja już nie wiem co mam jeszcze zbadać i o co zapytać...Lekarz kazał się bojowo nastawić, bo wierzy że się uda...ja też wierzyłam, ale znowu taki pesymizm mnie dopadł, że zaczęłam biegać....i to od razu taki dystans, że myślałam, że padnę i już się nie podniosę....Ciężko mi dzisiaj, bo wszystko co mogło blokować zostało wykluczone, no jeszcze cholerna prolaktyna....zobaczymy na jakim jest poziomie....
Dobrze, że ktoś wpadł kiedyś na taki pomysł i wymyślił ovu:)mały Nobel dla niego:)Moja przyjaciółka jest mega, ale już nie mam serca jej zwalać non stop te same moje problemy
Miłego wieczorku:)
P.S a przed cholerną i znienawidzoną @ najlepiej smakują pieczarki marynowane z czekoladą!!!!

I znowu to samo, w piątek planowana owulacja, czułam jajniki, śluz ciężko było stwierdzić przy takiej ilości seksu. 23 dzień cyklu pobolewa brzuch i tak jak ostatnio ledwo widoczne plamienie. O co chodzi?

Ciąża rozpoczęta 5 grudnia 2013

Dziś rano nie wytrzymałam pojechałam na badanie HCG.
Popołudniu zadzwoniłam do mojej pani doktor a ona z pełnym uśmiechem 1200 jednostek / ok 6 tydzień ciąży. Jutro odbiorę wynik w wersji papierowej.
W czwartek wizyta u gin.

Nowy Rok zaczął się wyjątkowo.

Pink w oczekiwaniu na II kreseczki 7 stycznia 2014, 21:02

Czasami bym chciała zasnąć i obudzić się na kilka dni przed powrotem męża - żeby posprzątać coś ugotować i się nim nacieszyć. Mieć wolne jak mi się chce odpocząć , oddać się przyjemnościom... a tu masz trzeba do pracy. No ale pieniążki na drzewach nie rosną ....

Co wy na to, żeby tydzień roboczy trwał 4 dni...3 dni wolnego i to by było super. Może bym się w końcu wyrobiła ze wszystkim co zaplanuje .

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)