Niech ktoś mi wytłumaczy, jakim cudem w szpitalu na oddziale ginekologii, czy też na oddziale położniczo-ginekologicznym może nie być specjalisty, który potrafi wykonać badanie USG?! To się nie mieści w głowie!
Jak działa nasza służba zdrowia?!
Bliźnięta zmarły... Ciekawa jestem czy znajdą winnego. Kolejny nieszczęśliwy wypadek?! Serdecznie współczuję, niestety dobrze wiem co czują Rodzice.
Koleje Dzieci, które umierają, bo nie ma lekarza, który potrafi wykonać badanie, bądź nie ma lekarza który potrafi odczytać wynik badania albo zwyczajnie mu się nie chce, albo dlatego, że jest zmęczony, ciągnie dyżur 48h, itd...
To takie smutne... 
Do mojego Aniołeczka dołączyły kolejne dwa.
Dziś znowu strach, niepewność przed wizytą w poniedziałek. Czy cos sie zmieniło od ostatniej wizyty? Jak sie czuje moje Maleństwo? ...tyle niewiadomych, już strach mnie ogarnia, tym bardziej ze wczoraj nie czułam sie jak w ciazy... Czułam sie jak przed ciąża... Nie wiem jak to wyjaśnić, chore wiem, ale .... Boże jak ja sie boje.... W poniedziałek zacznę 13 tydzień, jeżeli wszystko z Maluchem okey, to doktorek zrobi badania prenatalne. W moim pisaniu nie widać optymizmu, do cholery Madzikovy!!!! Weź sie w garść... Właśnie patrzę na wpis wyżej, jaka byłam szczęśliwa a teraz jaki dół!!! I skąd???? 3majcie kciuki w poniedziałek o 15.20. Niech wszystko bedzie dobrze... Błagam.... Tylko tego chce....
Znów się dowiedziałam o ciąży jednej z koleżanek.. 3m-c..
a druga od znajomego dziewczyna w lutym rodzi.. ukrywali.. dziwnie
od wczoraj dieta 
więcej ruchu na powietrzu

i codziennie brzuszki seria min 30 brzuszków musi być
trzeba zadbać o formę
a i sama tak jakoś po tym się lepiej czuję 
w tym cyklu zakupiłam sobie dodatkowo do tabl. anty. asequrellę nie wiem czy ona coś da ale się zobaczy

dzisiejszy dzień był cudowny
prawie cały spędzony z moim Miśkiem. On jest taki kochany, że gdyby tylko mógł uchylił by mi nieba 
Od wczoraj też rozpoczęłam modlitwę za wstawiennictwem św. Dominika. Posiadam też pasek ale póki co go nie "nakładam" na siebie
wiem, że to żaden talizman i ma on tylko przypominać o modlitwie. Bo największa siła i moc w tkwią w szczerej modlitwie 
Staram się nie poddawać 
A wieczorkiem jeszcze film z mężem 
A za tydzień o tej porze jak się wszystko ułoży po naszej myśli będziemy nad morzem

To już 3 miesiące odkąd nie palę. Wydaje się jakby było to bardzo, bardzo dawno, czuję się jakbym nigdy nie paliła. Może to i dobrze. Zawsze wiedziałam że moje palenie jest do czasu. Do czasu kiedy zdecyduję się mieć dziecko. Nigdy nie mogłam znieść widoku palącej kobiety w ciąży. To tak, jakby dmuchnąć dziecku dymem w twarz, tak bezczelnie. Bez skrupułów.
Nie wiem dlaczego kobiety mają tak ograniczony mózg będąc w nałogu, w ciąży.
Niedopomyślenia.

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2014, 21:26
wpis z innej beczki.
[IMG]http://eemoticons.net/Upload/Bobo and Toto/th_17.gif[/IMG]
co lubię / czego nie lubię . wpis dla siebie samej ? ok, pasuje mi .
- lubię , hmm ..jednak będzie to trudniejsze niż myślałam .
wróć.drugie podejście.
- lubię , co ja lubię ? od czego zacząć,od jakiej kategorii ?
zacznę od Niego. no tak, powinna była pomyśleć o tym na początku.
- lubię jego pupę. tak, pupę. i słodki, malutki wyraźny pieprzyk na lewym pośladku.
- lubię patrzeć jak rozpala ognisko. bo on umie, ja nie potrafię.
- lubię obserwować jak przytula psa, gładzi ją po brzuszku.
- lubię jak się dobrze czuje i nic go nie boli.
- lubię gdy w trudnych chwilach złapie mnie za rękę. mocno.
- lubię stawać na jego stopach, wtulić się i zatańczyć "wolnego" .
- lubię jak jest grzeczny i się słucha.
- lubię jego rozumowanie.
- lubię jego odmienność. odmienność poglądów.
- lubię jego pamięć do filmów.i do tytułów.
- lubię muzykę której nauczył mnie słuchać.
- lubię to, że nie jest skąpy. jak trzeba coś kupić, to trzeba.
- lubię z nim pracować.
- lubię jak jest najedzony.

-lubię zupę rybną mojej babci.
- lubię czekoladę. każdą.
- lubię herbatę. najbardziej liściastą.
- lubię chodzić po lesie.
- lubię skarpetki stopki.
- lubię nosić koszule. w kratke i dżinsowe .
- lubię chodzić w spodniach.
- lubię się malować.
- lubię nakładać podkład pędzlem.
- lubię się zrelaksować.
- lubię odpalić kadzidełko.
- lubię figurki ceramiczne.
- lubię mieć czysto.
- lubię spać na płasko bez poduszki.
- lubię zasypiać po ciemku. bez lampki.
- lubię szyć .
- lubię mieć drobne w kieszeni.
- lubię mieć zawsze zaskórniaka:)
- lubię nie mieć się o co martwić.
- lubię ładne filmy do popłakania.
- lubię mieć naładowanego laptopa.
- lubię marzyć o przyszłości.
- lubię oglądać rzeczy dla maluszków.
- lubię oglądać jasne, przytulne wnętrza domów.
- lubię stare, białe meble.
- lubię dębowe stoły i stare podłogi.
- lubię miód pitny Jadwiga (jest wręcz idealny).
- lubię gdy moja Mama jest ze mną.
i lubię malować jej paznokcie .
jednak nie napiszę o tym czego nie lubię . po co ? przecież.. jest dobrze tak, jak jest i niech tak zostanie .
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2014, 22:12
Już tydzień od owulacji minął. Od wczoraj bolą mnie plecy i pobolewa brzuch, zwłaszcza wieczorami
To chyba zapowiada jedno: okres. A miałam taką nadzieję, że jednak nie tym razem. A tu proszę. Zaczyna mi brakować cierpliwości. Mija rok a ja jestem w tym samym miejscu, bogatsza o niemiłe przeżycia. Jeszcze tydzień i wszystko będzie wiadomo.
Jestem dzisiaj troszke bardziej pozytywnie nastawiona kochane dziewczyny podnoszą mnie na duchu super mieć takie wsparcie i mogac na was liczyc dziękuje że jesteście DOBRANOC wszystkim 
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2014, 22:04
Zaczynam...
Jeszcze wczoraj przeglądałam pamiętniki i pomyślałam, że jak będę czytać te pełne niepokoju wiadomości, to się zdołuję, nakręcę i nic już mi nie wyjdzie. Dzisiaj jednak stwierdzam, że przecież się Wam udaje, walczycie, staracie się i macie nadzieję... tak jak ja. Tak więc trzymajmy się kupy, bo kupy nikt nie ruszy
Będzie nam raźniej... uda nam się
hej kochane.... bylam wczoraj u lekarza moj dzidzius ma juz 8mm a serduszko bije 135na minute jestem w 6tyg6dni:)
Poddaję się! Składam broń i czekam...
Mąż zdecydował, żeby jednak się jeszcze wstrzymać ze staraniami. Ja już nie mam siły z nim walczyć i nie mam zamiaru naciskać, bo później cokolwiek by się nie powiodło, to zawsze będzie moja wina... Poza tym decyzja o dziecku powinna być podjęta przez dwie osoby, a nie jedną.
Pojawię się tu jak mój mąż w końcu dojrzeje do tej decyzji....myślałam, że jego 30 lat to najwyższy czas....ale najwidoczniej się myliłam.
Nadzieja i wiara jest tym czego musimy się trzymać,
nie poddawać się, choć to nie takie proste.
Są lepsze i gorsze dni lecz trzeba wierzyć,
że gdzieś na końcu tej trudnej i ciężkiej dogi
czeka na Nas te Malutkie Upragnione Światełko,
które uszczęśliwi nas i rozświetli dalszą drogę.
Wtedy wynagrodzi Nam Ono ten cały ból i cierpienie z nad wiązką,
nic więcej do szczęścia Nam nie będzie potrzeba.
To Światełko, to nasz cel do którego musimy dążyć i
za nic w świecie się nie poddawać!!!!
Dziś ostatnia dawka progesteronu wylądowała w moim organizmie. Mam nadzieje ze ciało zadziała i nadejdzie tak długo wypatrywana @.. Jeżeli nie to nie wiem co będzie dalej...
Dziś rodzinny wyjazd do sister...dostała awans po 5 latach ciężkiej pracy i na tą okazję upiekłam specjalnie dla niej torta. jeszcze o nim nie wie ale jak znam swoja sister to bardzo się ucieszy...jest prawdziwym łasuchem na słodkości...zresztą nie tylko ona hahahaha.
I tak leniwie mijają zimowe dni i wieczory z utęsknieniem czekając na wesołe nadejście wiosny. Przylecą bociany
może w tą wiosnę w końcu przyniosą coś dla nas co dziewczynki? Może teraz będą specjalne loty dla staraczek z ovufrend
trzymam za to kciuki kochane żeby nam wszystkim się udało zobaczyć upragnione dwie kreseczki na teście ciążowym każdej z was tego właśnie życze...pozdrawiam i miłego dzionka życze kobietki.
Wydatki związane z leczeniem i staraniem się.
Staramy się można powiedzieć że już prawie rok i przez ten czas wydaliśmy już na leczenie:
3 x wizyta prywatnie u ginekologa (usg etc) - 100 x 3 = 300zł
Leki na zwalczanie prolaktyny od tego czasu = 200zł
Badania hormonalne kobiece x 2 = 350zł
Leki bez recepty = 300zł
teraz dojdą badania męża więc minimum 200 zł?
= 1350 zł
tyle, być może więcej kosztuje chęć posiadania potomstwa ;(
Dobrze że wydatki były rozłożone w czasie bo jednorazowo nie byłoby nas na nie stać...
No tak z tego co wynika mam dzień płodny jak na złośc maż w pracy będzie dopiero jutro szlak butem.Miałam dziisaj sen nic nowego kazdy je miewa ale był tak realny ze jak sie obudziłam to sprawdzałam czy jestem w domu czy na porodówce, dziwne nigdy mie sie tak realnie nic nie sniło a tu prosze ten brak ciąży doprowadzi mnie do szału. Szkoda że to był tylko sen 
Udało sie wczoraj zobaczyłam 2 kreski.. Wielkie szczescie ,radosc,łzy ;DD
Nie podejżewałam że nam sie uda ..
To dopiero 5 tydz mam nadzije ze bedzie dobrze
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 stycznia 2014, 09:20
i dziś jest ten dzień
19sty
już dwa miesiące jak Ciebie nie ma z Nami
ale ja wiem i mocno wierzę w to, że w końcu się pojawisz na świecie, że zapragniesz być z Nami
, że po prostu zmieniłeś swoją datę urodzin
zamiast na lato może wolisz przyjść na świat zimą
i tak jak ja będziesz uwielbiać białą zimę
a ja? Ja się nie poddam i będę walczyła dopóki starczy mi sił
wiem, że będzie dobrze bo wiem, że nie jestem sama i nie mogę się załamywać
taka kolej rzeczy. Nic nie dzieje się bez przyczyny
a szczęście na które czekamy dłużej cieszy bardziej
i ja wiem i czuję, że już za max 2-3 miesiące zobacze te kreseczki a później już wszystko będzie dobrze
O dziwo jestem jakoś spokojna
wiem, że bardzo w tym pomaga mi modlitwa
i ona nie pozwoli mi się poddać a kto wie, czuję to, że za rok o tej porze będzie nas o jeden CUD więcej na świecie
i Maluszek będzie już z Nami w domku<3 Dziwne to takie przeczucie ale tak czuję, nie wiem czy sobie coś wkręcam...?? Ale tak bardzo spokojna i tak bardzo mocno w to wierzę, że nie innej opcji jak musi się udać
Pamiętaj Kochanie My tutaj na Ciebie czekamy i się nigdy nie poddamy 
Mam nadzieję, że ten spokój ducha jaki udało mi się zyskać (nigdy takiego nie miałam - zawsze coś mnie stresowało) mam nadzieję, że on nie minie w dniu kiedy odstawię anty. i lekarz da zielone światło. Mam nadzieje, że kolejne starania będą na tzw. luzie bez "spiny", że to pomoże i nie będą one trwać tak długo
a tak wgl to nie miałabym nic przeciwko podwójnemu szczęściu
a na takie mamy szanse :] nie dość, że wszystkie tabsy jakie biorę ich skutkiem ubocznym są ciąże mnogie to jeszcze od strony męża akurat w jego pokoleniu na niego przypada ciąża bliźniacza
miło by było a już wgl. gdyby była parka :] ale nie ważne to, ważne by się w końcu udało i Maluszek był zdrowy 
Dam radę 
<)))>< <JUT><
Dzień dobry 
Na początek dwa pytania które mnie nurtują 
1. Skąd dziecko wie, że ma się obrócić główką w dół? Co daje mu ten sygnał?
2. Ile powinnam mieć w biodrach aby poród nie był problematyczny? Mam ok 90-91cm i od początku ciąży przybył mi może 1cm. To jest ok?
55.1 kg
Niestety wczoraj miałam wiadomy "wypadek" z obiadem ale organizm sobie już radzi i mam wieczorne napady głodu i nadrabiam straty pięknie 
Wczoraj na deser była pyszna napoleonka a dziś wielka kostka ciasta malinowego! Mmmm 
Noc spokojna, spałam dobrze.
No i ciągle jestem na w fazie ostrego zakochania w Kubie, mamy teraz cudowny czas bliskości i przyjaźni
Mimo, że on ciągle pracuje a ja "wiję gniazdo" i rozmijamy się w "zainteresowaniach" dnia codziennego jakoś czuć, że jednak te poszczególne zadania tworzą wspólny całokształt 
Nauka idzie mi potwornie powoli ale mam wrażenie, że przynajmniej ma sens. Analiza jednego tekstu zajmuje mi ok 3h czyli za nic nie zdążę wszystkiego ale umiem po przeczytaniu opowiedzieć o czym był ten tekst co go przerobiłam! Co jest osiągnięciem, bo Kuba twierdzi, że sami autorzy nie mają pojęcia o czym piszą a "papier cierpliwy jest" więc przelewali wszystkie swoje bezsensowne wywody.
Ogólnie Kuba bardzo mi pomaga.
"No więc Hegel - połączenie efektu zaćmienia umysłu wdychanymi gazami z całkiem sensownymi miejscami poglądami..." Badania pokazują, że po wdychaniu czegoś tam, każdy zaczyna mieć strumień świadomości niczym Hegel mówiąc o Duchu Czasu i o Historii która nami steruje
"
Nie umiem tego oddać ale sikam tam ze śmiechu i jakoś idzie 
Przeczytałam też ciekawostkę z antropologii biologicznej o niemowlętach
Biorąc pod uwagę nasze rozwinięcie i porównując z innymi zwierzętami - rodzimy dzieci przedwcześnie. Ciążą u człowieka powinna trwać 21-22 miesiące byśmy rodzili dzieci na poziomie przystosowania podobnym do małpich osesków.
Pierwszy rok życia ludzkiego dziecka często więc w antropologii nazywa się "embrionowym rokiem pozamacicznym" 
W ramach "literatury kibielkowej" czytam książkę która dostaliśmy pod choinkę. Format idealnie mieści się między szafką łazienkową a ścianą więc polecam
A książka nawet fajna - zwięzła i praktyczna, sporo obrazków i informacji krok po kroku oraz tabelek z poradami odnośnie np kupki, karmienia stanu skóry itp. Nie weryfikowałam informacji więc nie wiem czy są prawidłowe i słuszne ale brzmią sensownie.

Swoją drogą to piękne jak można "sprzedać" puste kartki bez treści
"Miejsce na Twoje notatki" - brawa dla marketingowca 
Ostatnio podziwiałam kreatywność producentów płatków i entuzjazm agencji reklamowej do tego "wybrakowanego" produktu 

Niedługo będą płyty z muzyką i z "Ekstra ciszą na 15 minut" 
W końcu rozebraliśmy choinkę - a mieliśmy bardzo dużą i nie wiemy teraz co z nią zrobić bo do kubła nie można wyrzucić!!! No co za kraj
Będzie stała na balkonie i śmieciła sąsiadom
Kuba nie da rady jej sam przytargać na drugi koniec miasta do specjalnego punktu, a ja z tym brzuchem też nie ma zamiaru mu pomagać i się drapać o gałęzie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 stycznia 2014, 20:12
Ten cykl jest bardzo dziwy
co chwilkę zmienia mi owu i ta temka taka dziwna... oprócz tego miałam zapalenie ucha brałam antybiotyk a potem ten potworny ból brzucha przez ten antybiotyk
chyba nic z tego w tym cyklu ....
Dzisiaj test z mytoclamidem - 3 fiolki krwi oddane, jutro wyniki i konsultacja z doktorkiem i plan działania. A teraz robię obiadek i szykuje się do serduchowego popołudnia z moim M. Pozdrawiam niedzielnie.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.