karmela85 Nadzieja na maluszka:) 22 stycznia 2014, 08:28

Dziwne. Boli mnie jajnik. Tak nap..., że masakra:/ Ale wydaje mi się, że na owulację za wcześnie, chociaż kto wie. Boję się, że to może być zapalenie przydatek. Oby nie, bo wtedy stracony przynajmniej jeden cykl:(
Wczoraj dostosowałam się do zachowań większości z Was i też po serduszkowaniu leżakowałam sobie:) Nie wiem czy pomoże ale zaszkodzić nie zaszkodzi:)

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 22 stycznia 2014, 09:27

Odkad odpuściłam jakoś tak lepiej psychicznie się zrobiło :) Przestałam mieć takie parcie na ciaże, w tym cyklu odstawiłam duphaston i Luteine bo dowiedziałam się, że nie powinno się dupka brać dłużej jak 6 miesięcy a to tak akurat wychodzi jak go przyjmuję, więc niech się dzieje wola Boża.

Trzymam za Was wszystkie kciuki i tymczasem znikam na jakiś czas :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 stycznia 2014, 11:55

gusiaa Bo nadzieja to połowa sukcesu... 22 stycznia 2014, 09:55

Wczoraj zaczoł sie nasz 6 msc starań:( opętał mnie smutek i żal tym bardziej że powiedziałam o tym K i odpowiedział tylko "ahaa".. Czsem mam wrażenie że tylko ja chcę tego dziecka...
Niepowiem bo ten cykl był piękny bez żadnej presji nie musiałam sie prosic o seks pozwoliłam na co 2 dzień...
Jeszcze 2 dni temu miałam nadzieię ze sie udał teraz juz chyba nie....
Tydzień temu skończyłam brać luteine wiec jak by patrzec w zeszłym miesiacu dostałam @ po tyg ..Dzis mija tydzien boli mnie pod brzusze wiec jestem pewna tej wrednej @....



Niemam sił ....

Tempka lekko znowu do gory , teraz uzbroic sie w cierpliwosc i czeiac na testowanie w lutym.
Zaraz jade do lekarza po L4 bo jeszcze troche kaszle.

Kolejne 5 dni L4 - zmiana antybiotyków ale boje się ich brać (gdyby sie udało to moga zaszkodzic)

Od popoludnia mam dziwne uczucie bulgotania i pulsowania ...


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 18:29

Kochane, dzis rano bylam u lekarza i na becie, wyniki dzis wieczorem.
Ale zrobilam jeszcze jeden test z apteki:

24oarli.jpg

enceinte oznacza: w ciazy :)
Pod spodem jest napisane 1-2 tydzien ciazy.

Teraz mi pozostaje tylko czekac na wyniki bety zeby sie dowiedziec poziom hormonu we krwi.
Ale juz jestem pewna, ze malenstwo zrobilo nam niespodzianke.
Do tego kochalismy sie tylko dwa razy na poczatku cyklu.
Myslalam, ze owulacje bede miala okolo 17go dnia cyklu
i ze ja przegapilismy poniewaz chorowalismy obydwoje.
Poza tym psychicznie odpuscilam w ostatnich miesiacach,
nie mierzylam temperatury i staralam sie za wszelka cene zajac mysli czyms innym:)
To prawda, ze szczescie czesto do nas przychodzi gdy wogole sie go nie spodziewamy :)
Wyslalam zdjecie dzisiejszego testu mojemu M. przez SMS :) chcialam tym razem go inaczej poinformowac, zeby mial inne wspomnienia z poprzedniej ciazy i obecnej. Bardzo sie cieszy i zasypuje mnie wiadomosciami wyznajac w kazdej milosc do mnie.
Jestem szczesliwa


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 12:17

Ciąża rozpoczęta 29 grudnia 2013

Nie co dzień w życiu świeci słońce.
Każdemu zdarza się czarny dzień.
Dzień, kiedy nie układa się dobrze,
kiedy w ogóle się nie układa.
Nic się nie udaje.

Może nawet przeżyłeś dni,
kiedy miałeś wszystkiego dosyć,
kiedy wolałeś umrzeć.
Jeśli ciągle nic się nie udaje,
jeśli nigdy nie jest lepiej niż się spodziewałeś,
to życia staje się trudne.
Może wtedy zrobić się tak ciemno,
że znikąd nie będzie już widać
promyka nadziei.
Złość może wtedy stać się tak wielka,
że chciałoby się przeklinać wszystko:
życie, ludzi, Boga.

W takich chwilach nigdy
nie podejmuj decyzji.
Miej cierpliwość do siebie samego i poczekaj,
aż prześpisz przynajmniej jedną noc.
Jeśli wierzysz w Boga,
spójrz do góry.
Bo chociaż grałeś wszystkimi swoimi kartami,
Bóg ma zawsze jeszcze atu.


Phil Bosmans

No i znowu... Składam, życzenia babci z okazji jej dnia i co słyszę? Prawnuka bym chciała... Grrryyyyy normalnie krew mnie już zalewać zaczyna...

A ja jutro/pojutrze idę się kłuć... A jak otrzymam wyniki to idę do nowego lekarza (trochę mi ich na forum poleciłyście :)). No i wczoraj mi też testy ovu przyszły - co prawda skok temp potwierdza ovulkę ale lekarka (rodzinna, ta sama co mi komplet badań zleciła) stwierdziła, że testy też warto robić, tak na wszelki wypadek.
Trzymajcie kciuki :)

mirka14 wierzę że się uda 22 stycznia 2014, 13:06

od kilku dni Linka kopie jak szalona cały dzień i w nocy też, wybraliśmy imię Ewelina tylko śmiejemy się że jak się okaże że będzie chłopak to Ewelin bo nie mamy męskiej opcji zapasowej, za tydzień wizyta już nie mogę się doczekać, ale napewno teraz jak czuję kopniaki jest dużo łatwiej

Mam smaki, bolą mnie piersi, tempka na razie wysoko...ale boję się mieć nadzieję. Tak chciałabym żeby ten 5 cykl okazał się szczęśliwy. W pracy mi nie idzie, na studiach same poprawki. Niech aby jedna rzecz mi się uda...

Dziś rano:

54,9kg - no kurcze - jem i nie wymiotuję, prawie się nie ruszam to czemu nie przybieram??? Malutka rośnie?

Na szczęście dziś na 19.00 lekarz (niestety inny niż ostatnio, bo chciałam jak najszybciej) to wszystko wyjaśnię - mam nadzieję :P

Pranie tych wszystkich elementów wózka to grubsza sprawa - to można w pralce, to tylko ręcznie a część już wiem, dzięki Michaeli, że sprayem do tapicerki i na mróz wystawić. Zajmie kilka dni :/

No a ja szykuję się na laktację - dziś kupiłam koszulki do karmienia :) Same kropki ale mam mega słabość do stylu pin-up. A teraz w ciąży to słabo mogę moje ukochane sukienki nosić więc choć tak sobie zrekompensuje straty :P

Chyba jeszcze trzeba będzie jedną ale to może podczas kupowania biustonoszy w sklepach stacjonarnych.

dvqu.jpg
lzk3.jpg
olq0.jpg

Uciekam sprzątać i na pocztę i na zakupy - a tak mi się nie chce w ta pogodę ble :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 14:10

"biednemu zawsze piasek w oczy" :( i uj bombki strzelił w marcu też nad morze nie pojedziemy, że też akurat każdy chcę się wybierać na weekendy by to szlak trafił :| ale załapałam nerwa a już ostatnio byłam taka spokojna no rzesz kurde :(
No ale mam nadzieję, że sprawdzi się tutaj powiedzenie "co się odwlecze to nie uciecze" i w lato nadrobimy wyjazd wakacyjnie <3 a kto wie, może z Maluszkiem w brzuszku :)
Ogólnie to nie wiem, czy ta asequrella aż tak pozytywnie na mnie działa ale dziś już 6dc czyli 6 tabl.anty za mną a ja czuję się wyśmienicie <3 oby tak do końca opakowania :) jutro już 1/3 2 opakowania będzie za mną <3 a ogólnie to kuracja zakończy się 06.03 i od 07.03 nie ma to tamto ruszamy z pełną parą :D ale bez parcia, że już teraz po tych 3 cyklach po poronieniu i z kuracją aznty musi się udać od razu. Domyślam się, że tabl.anty. mogły mi trochę namieszać w cyklu ale czuję, że w niedługim czasie w końcu Nam się uda<3 musi być dobrze :)
Chociaż dziś naszło mnie to tzw. "gdybanie" znowu :( wiem, że nie jest ono dla mnie dobre ale ta niewiedza dlaczego tak się stało? Dlaczego po tak długich oczekiwaniach Nasz Cud tak szybko został Nam odebrany. Choć staram sobie mówić, że Nasz Cud nie odszedł, że zmienił datę swoich narodzin, że do Nas wróci to bywają dni kiedy smutek przepełnia mnie całą :(
Może gdybym w cyklu w którym się udało 2x 1tabl.CLO miała zapisany duphaston może to by pomogło ... nie wiem... nie powinnam się tym zadręczać ale są właśnie czasem takie dni jak dziś... :(
Ale nie poddam się i wiem, że damy radę <3
Tak więc już niebawem wrócę i tutaj sobie porobię wykres przy ostatnim opakowaniu tabl.anty :) wiem, że będzie pokręcony ale żeby nie wyjść z wprawy mierzenia temp i tak codziennie ją mierzę :D i śmiesznie bo jeśli przez kolejne 4 dni w tym cykl moja temp utrzyma się na takim poziomie to można by wnioskować, że w 9 dniu cyklu była owulka :D :D no ale nie ma opcji <3
A tak omijając starania, co i kiedy i od kiedy to polecam Wam zieloną herbatę z opuncja figową <3 pycha :)

tak sobie siedzę i oglądam galerię testów i wykresów i szczególnie tych ciążowych i tak się rozmarzyłam... wiem że i ja kiedyś zobaczę takie 2 kreseczki... i tak się zastanawiam jakie to uczucie zobaczyć taki pozytywny wynik testu


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 20:32

k@milk@ W drodze do szczęścia... 22 stycznia 2014, 20:54

noooo kochane @ to u mnie się rozgościła do tego stopnia ze w nocy to 3 razy się przebierałam :) brzuch boli jak cholera ale to nic damy rade...najważniejsze ze się pojawila bo już miałam starcha ze mi podczas skrobanki wszystko wyskrobali i już @nigdy nie rzyjedzie a co za nia idzie to dzidziusia nie będzie masakra ale bym się zalamala no ale naszczescie jest i dobrze się bawi chlasta krwia na lewo i prawo :)

Kochana córeczko <3 <3 <3
wiesz ja już 8 miesięcy uczę się żyć bez Ciebie i nawet mi się to udaje wiesz??? normalnie oddycham jem śpię i nawet czasami się śmieję :) .... wróciłam do pracy i czas leci mi bardzo szybko dzień za dnie upływa jak mrugnięcie oka ale to nie zmienia faktu że dalej bardzo za Tobą tęsknie serduszko ty moje.... dalej wyobrażam sobie jak by nasze życie wyglądało razem ja ty tatuś i nasz kochany psiaczek Blejd który też często wpatruje się w to puste łóżeczko które nadal stoi i czeka ....często zastanawiam się czy dawałaś mi jakiś znak że jest coś nie tak i nie umie sobie przypomnieć ale chyba nie słoneczko bo inaczej bym coś zrobiła przecież prawda? nie pozwoliłam bym Ci odejść gdybym tylko wiedziała bo przecież byłaś jesteś i zawsze już będziesz najważniejszą osobą w moim życiu... a jeśli takie znaki dawałaś a ja ich nie zrozumiałam to bardzo Cię słoneczko przepraszam naprawdę nie zrobiłam tego specjalnie.... mam nadzieję że w końcu do mnie wrócisz maleńka .... ja nadal czekam!!! kocham Cię spij słodko kruszynko <3 <3 <3

Beta na dzien dzisiejszy : 130,9
Powtorka za kilka dni:)

Samopoczucie super , plecy bola trochę mniej ale mój P. zrobił mi rano masaż.
Teraz szybko na zakupy i do lóżka ;)

Jestem pozytywnie nastawiona i mam nadzieje ze tym razem na wykresie zrobi się zielono - mój ukochany kolor.

Tempka dzisiaj 36.7 więc idzie do góry . Według moich obliczeń dzisiaj jest 3 dpo.
Wam życze udanego dnia! ;)

To była przypadkowa zmiana ale dobra. Miał czas dla mnie i odpowiadał na wszystkie moje pytania i reagował na moje "wymysły" :)

To znaczy młody koleś, sympatyczny, a tu nie jest jak w Tajlandii i latałam cały czas po gabinecie z gołą pupą :/ no ale trudno sama chciałam te dodatkowe badania i muszę się przyzwyczajać przed szpitalem :/

Zrobiłam cytologię, "kazałam" sprawdzić czy nie mam stanu zapalnego - wszystko świetnie.
"Kazałam" zrobić sobie usg szyjki - bo Endokobietka i Miriam mnie przestraszyły - wszystko ok, ma 37mm. Mam napisane pozwolenie na ćwiczenia i masaże :)

Na wymioty to co najwyżej imbir ale generalnie to przez to że jestem niska i mam wszystko poupychane ciasno, a mała mi już się obróciła główka w dół i mnie kopie po żołądku. Ale wystarczy jak do końca ciąży przybiorę 3kg :) To dam radę :)

Mała ma już 1300g.

Pytałam też o te biodra i powiedział, że nie ma sprzętu ale faktycznie wyglądają mu (coś tam macał tak mniej więcej) na wąskie w jakiś tam wymiarach i mój niski wzrost - 155cm nie dają mi dobrych predyspozycji. Będziemy monitorować Kluseczkę i jak przekroczy 3,5kg da mi skierowanie na cesarkę.

A my jutro do Krakowa jedziemy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 22:19

Daria89 Misja "Dzidziuś" 23 stycznia 2014, 12:05

Za 2 dni powinna przyjść @, jakoś przestałam robić sobie nadzieję że mogę być w ciąży... Tak jakoś jestem przekonana że w sobotę będzie okres i od lutego zaczną się nowe starania, im dłużej to trwa to już dzień lub dwa przed @ jakoś mam takie przeczucie że się nie udało i wszystkie nadzieje pryskają. Powoli zaczynam się nastawiać na to że przez najbliższe miesiące tez nic nie wyjdzie,ale to nic może kiedyś nam się uda zostać rodzicami.
Mój Misiek wczoraj poprawił mi humor planowaniem dla nas wakacji na ten rok, zamierzamy polecieć do Chorwacji i porządnie odpocząć i się odstresować :) Kto wie może z wakacji wrócimy już w trójkę ;)

Martwi mnie moj przeziebiony pecherz, to juz trwa poltorej tygodnia. Z tego co wiem, to infekcja drog moczowych ma wplyw na przebieg ciazy. Bralam leki ziolowe ale lekarz poprosil, zeby je narazie odstawic i poczekac na analizy moczu (beda w piatek wieczorem). Na podstawie tych analiz bede miala w sobote przepisane odpowiednie lekarstwa. Czy ktoras z Was rozpoczela ciaze infekcja tak jak ja? Jak to sie odbylo? Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)